-
Zawartość
3 135 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Days Won
94
Zawartość dodana przez KASKADER MARIO
-
Dzięki, to nawet miłe. Pojedziemy bez sprzętu i pozbieramy suche patyki. Tu już rodzice nas pogodzili - sprzedali
-
Łazi bo na tyłku spokojnie nie może usiedzieć. No i jak ładnie nam przywitania się rozwija
-
A zło na mnie czyha. W niedzielę wpadłem w dziurę w bunkrze. Całe szczęście tylko się poobijałem.
-
Taaaaak??? Ale jesteśmy na forum i rozmawiamy o forum. Musi być dużo tych innych światów bo sam czuję czasami że jestem z innego ale jestem tam sam.
-
czarnaewa była na zlocie w Harrachovie .............. i tyle ją widzieli.
-
Dobrze że teraz masz Moto z systemami wspomagania kierownika.
-
Ale byłeś wtedy twardzielem.
-
Wszystko dla naszego bezpieczeństwa. Ok. Tylko jeszcze jeden nie napisany a działający punkt do tych zmian: Nie dotyczy p/osłów którzy to podpisali bo jak on zap.....rza w terenie zabudowanym 200 to jest to ,,stan wyższej konieczności,, bo ma bardzo ważne sprawy wagi państwowej.
-
SANDOMIERZ (WINO, MIŁOŚĆ, WESELA I INNE NIESZCZĘŚCIA)
KASKADER MARIO odpowiedział KASKADER MARIO ⇒ temat w Foto(i)relacje bez blokady
Drugie wejście miało być o dojeździe do Sandomierza ale o tym może później. Teraz wracamy z Sandomierza do Warszawy. Międzygórze. Włostów. Pogoda taka sobie, troszkę kropi, troszkę chłodno to pchamy się powoli dostosowując prędkość do panujących warunków, możliwości sprzętu i umiejętności kierownika. Tudorów. Łagów, Jaskinia Zbójecka Tak sobie jadę aż tu praktycznie w centrum Starachowic takie ruiny!!! Zawróciłem i wchodzę do Gimnazjum Nr 1. Szok, kila lat po opuszczeniu taka dewastacja. Dowiedziałem się od kolesia spożywającego piwo na schodach że jest nowy właściciel, może coś zrobią, na razie widać świeżo zabite okna i drzwi. Wąchock. Pałac w odbudowie, Opactwo Cystersów. Pogadałem chwilę z Sołtysem i już prosto do domu. -
SANDOMIERZ (WINO, MIŁOŚĆ, WESELA I INNE NIESZCZĘŚCIA)
KASKADER MARIO dodał temat w Foto(i)relacje bez blokady
Sza, cicho sza, nikt nie jeździ, albo napisać o tym nie chce. No więc ja pojechałem i o tym napiszę. Sobota rano startuję z Warszawy gdzieś w kierunku Krakowa ale koniecznie przez Sandomierz. Między Zwoleniem a Lipskiem jest taka wioska Drezno. Przy drodze odkąd pamiętam jak jeździłem do Dziadków stał budynek ,,ZAJAZD,,. Nie kojarzę czasu żeby działał. Budynek jak budynek ale dookoła były kamienne rzeźby. Zawsze chciałem je zobaczyć ale jakoś tak przeleciało. Teraz się zatrzymałem i to już chyba ostatnia chwila bo budują szybkostradę i już rujnują. To chyba ja, miałem wtedy włosy. Ciągnę dalej przez Tarłów i Leśne Chałupy. Leśne to wakacje u Dziadków i Wujka jakieś 35 lat temu. Piękne czasy. Wisełka. Wtedy było tu głęboko i duże piękne plaże. Pcham się dalej na Sandomierz ale o tym w drugim wejściu.- 4 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Cześć!!!!! Teraz możesz zadać pytanie jak coś Ci nawali w motocyklu.
-
Czyli to norma z tym zaworem bo u Ani też chyba zawór. Generalnie porażka.
-
No, na Moto i pod namiot.
-
Ładny, tylko wydechy do zmiany.
-
Sprzedam BMW F800GS ADVENTURE 2017 pełne wyposażenie, idealny, ładny, szary [emoji1]
KASKADER MARIO odpowiedział dakarowy ⇒ temat w Sprzedam
GS-ów ci i u mnie dostatek A2 zrobiło już 660 km. -
Sprzedam BMW F800GS ADVENTURE 2017 pełne wyposażenie, idealny, ładny, szary [emoji1]
KASKADER MARIO odpowiedział dakarowy ⇒ temat w Sprzedam
Patrzę, Paweł coś napisał w temacie to sobie myślę - sprzedał się, a Paweł pyta ,,zamykamy czy czekamy dwa tygodnie,,. -
Sprzedam BMW F800GS ADVENTURE 2017 pełne wyposażenie, idealny, ładny, szary [emoji1]
KASKADER MARIO odpowiedział dakarowy ⇒ temat w Sprzedam
Zdjęcia pod LIDL-em zrób -
SANDOMIERZ (WINO, MIŁOŚĆ, WESELA I INNE NIESZCZĘŚCIA)
KASKADER MARIO odpowiedział KASKADER MARIO ⇒ temat w Foto(i)relacje bez blokady
Nie jest źle, tylko po kolana. Szukał zaczepki, to zdjąłem czapkę, jak mu nie pociągne z banki .... -
Pierwszy wylot na dwie osiemsety. Piątek po robocie do niedzieli. Ruiny były, namioty były, ognisko było, było zajefajnie. Bunkrów nie było bo miały być w niedzielę ale pogoda pogoniła nas do domu. Gostynin - okolice. Pierwszy nocleg. Obóz Straceń w Chełmnie nad Nerem. Koło Krotoszyn - Kurhany z epoki brązu. Rozczarowanie bo chyba jakaś replika kurhanu z mostkiem przez środek. Strzeszów. Ozorowice. Powidzko. Ruiny kościoła ewangelickiego. Twardogóra. Fragmenty muru berlińskiego. Świetne. Goszcz. Pałac. Ruina ale zabezpieczona a kawałek nawet zrobiony. Wspaniały. Campus Domasławice. Rano nie zdążyliśmy zebrać majdanu i lunęło deszczem. Przez 40 minut oberwanie chmury. Siedzieliśmy pod wiatą, patrzyliśmy pogodę i braliśmy pod uwagę wynajęcie domku na kolejną noc. Po godzinie troszkę zelżało, radary pogodowe pokazały deszcz w różnych momentach na trasie. Chłopaki w przeciwdeszczowe, ja nie wziąłem dla siebie więc niedzielny prysznic załatwiony. Ostatecznie złapaliśmy trzy chmury z mocnym deszczem ale dojechaliśmy szczęśliwie. Ekipa zadowolona.
- 1 odpowiedź
-
- 17
-
-
-
Widocznie nie miał czasu pomyśleć o tym że nie ma czasu
-
Sobota. Prawe kolano mówi mi że ma dość spacerowania po górach. Nie ma rady trzeba zmienić plan. Nie chodzimy to jeździmy. Pierwsze kilometry na Słowacką stronę drogą widokową na Wysokie Tatry. Następnie wbijam w Beskid Niski. Trochę szutrów, przeprawa przez potok itd. Nawigacja płata mi figla i przerzuca mnie jakąś zieloną granicą na Słowację i za godzinkę jestem w Svidniku. Wieczorkiem dolatuję do Wetliny. Znajduję nocleg, ogarniam się i idę na wioskę. Dziś śpię w cywilizowanych warunkach ale okazuje si że i tu można... Niedziela. Ciągnę do Sokołowa wstępując tu i tam. Przemyśl. Fort XI Duńkowiczki. Taka był piękna ruina, wystarczyło trochę ogarnąć. Remont trwa już chyba szósty rok, bunkier czymś podobnym do marmuru okładają. Pieniędzy wywalone w cholerę i jeszcze trochę tylko po co? Jeszcze jakieś ruiny pałacu Piękne cztery dni chociaż nie tak to było planowane. Głowa przewietrzona. Szerokości.
-
Cztery dni na reset mózgu. Start w czwartek z Sokołowa w kierunku Krościenka nad Dunajem. Zamek w Dobczycy. Po południu, bliżej wieczora dolatuję do Szczawnicy. Spacer - Wąwóz Homole. Wodospad Zaskalnik. Krościenko. Pierwsze podejście do noclegu..... i cofam się w czasie. Śpię tu dwie noce. Gospodarz proponuje mi trzecią nockę gratis.
