Skocz do zawartości

chemik333

Użytkownik
  • Zawartość

    127
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez chemik333

  1. chemik333

    BMW F650 CS - Robal na sprzedaż

    Absolutnie nie sprzedany i aktualny. Gdy będzie sprzedany to napiszę tu w wątku. Telefon do mnie jest w pierwszym poście. Zapraszam do kontaktu Jak nie będzie zainteresowanych, to za jakiś tydzień - dwa wrzucę na allegro. Obecnie ogłoszenie jest tylko tu
  2. Szanowni Państwo, Mój pierwszy sprzęt po 6 latach u mnie idzie na sprzedaż. Przez ten czas był garażowany. Sprowadzony w 2012 r. z Włoch. Rocznik 2003 bez ABS i bez grzanych manetek. Kolor czarny / ciemno grafitowy. Przejechałem nim ok. 19tyś km. Obecny przebieg to ok.: 52 500km. Serwisowany przeze mnie od początku co roku w Stajni Motocyklowej (tam dostał ksywę "Robal" - dodaję też książeczkę serwisową). Ostatni standardowy serwis w połowie maja 2017 - olej i filtry. Od tego czasu przejechałem nim 2000 km. W czerwcu 2017 wymienione zostało sprzęgło rozrusznika. W styczniu 2018 miał miejsce jedyny serwis poza SM - wykonany przez mobilny warsztat motocyklowy znajomego - zaczął się lać płyn z okolic pompy wody. Wymienione zostały: uszczelka pokrywy pompy wody, a po tym gdy to nie poskutkowało (ciężko było zlokalizować skąd cieknie i udało się to za 3 razem), to też pompa wody wraz z wałkiem i uszczelniaczem wałka (wszystko oryg. BMW). Od tego czasu jest git. Regulacja zaworów robiona przy 37750 i wyszła wg p. Szparaga książkowo, czyli przebieg motocykla jest realny. Najbliższa regulacja zaworów wychodzi za ok. 5000km. Opony wymienione chyba 3 lata temu w Motogumach na Pilot Road 3 - obecnie w stanie bdb. i nic nie wskazuje, aby przez najbliższe ponad 10k km trzeba było się nimi zajmować. Nigdy nie palona guma, nie jeżdżone na jednym kole (tych rzeczy nie umiem, nie próbowałem... ). Moto ma oczywiście słynny pasek... pasek wygląda i działa tak jak działał podczas zakupu. Wszystko jest ok, nie ma zastrzeżeń - również od Szparaga, który twierdzi konsekwentnie, że pasek pęka w dwóch przypadkach - jak się wpierniczy pod niego kamień (momentalnie), albo gdy na całej długości zaczyna się strzępić od zewnątrz... a pęknąć może też i nowy. Tu żadnych śladów strzępienia nie ma. Luzu na tylnym kole pasowym również (sprawdzany był rok temu i nic się nie zmieniło od tego czasu), więc wg mnie i wg Stajni Motocyklowej nic nie należy zmieniać dla zmiany, tylko jeździć i nie myśleć o tym w najbliższym czasie. Ja przy tym nie robiłem przez cały czas (6 lat, 19k km) NIC oprócz wizualnego kontrolowania stanu. Oczywiście ze względu na to, że tu jest pasek, to moto nie nadaje się do jazdy w większym stopniu po innych drogach niż asfalt. Motocykl nie jest super dopieszczony z wyglądu - dla mnie najważniejsza była niezawodna praca i to się sprawdzało. Do małej poprawki złącza elektryczne przy przedniej lampie (raz na miesiąc - dwa nie zapali się przednia lampa - dopchnięcie przewodów pomaga momentalnie... jakoś nigdy się za to nie zabrałem...). W zegarach przepalone chyba dwie żaróweczki podświetlenia. Pozostałe lampki wszystkie sprawne. Niestety przy dolewaniu płynu chłodniczego jeden z zaczepów srebrnej lewej owiewki z emblematem BMW pękł, więc w boczku nie ma teraz wstawionej tej owiewki. Mam ją i być może uda mi się z główki śrubki dorobić brakujący zaczep. Jeżeli nie, to z ceny moto odejdzie 150zł. Ogólnie stan niewiele różniący się od tego w jakim przyjechał z Włoch. Z niewielkich mankamentów jest jeszcze urwane mocowanie tylnej lampy - jednak siedzi ona od tych 6 lat tam gdzie powinna Tak samo z przednimi zaczepami kanapy, jednak dorobiłem dodatkowe odboje ze śrub i jej przesuwanie się na boki nie jest problemem - trzyma się w sam raz. Tylne kierunkowskazy na moim autorskim montażu po dwie śrubki każdy - nie rzuca się to bardzo w oczy, a wytrzyma wszystko (fabryczne tyłki już są nie do kupienia, a na allegro te z połamanymi miejscami są w dziwnie wysokich pieniądzach). Troszkę delikatnych obtarć widać gdzieś, jednak nie są to znaczące sprawy. Ja na nim miałem w życiu jedną wywrotkę - przed domem podczas zawracania na piasku z trawą nastąpił uślizg przedniego koła - śladów po tym żadnych nie ma, więc wszystko co jest, to nastąpiło we Włoszech. Moc ma (50KM), jeździ ładnie, w sumie poza ew. wymianą oleju i filtrów nic nie trzeba robić. Do moto dodaję akcesoryjną płaską pokrywę na dziurę w miejscu baku co razem tworzy niewielki zamykany na klucz schowek. Do tego jest dość duży kufer centralny GIVI z podstawką oraz z dodatkowym akcesoryjnym miękkim oparciem dla pasażera (kufer ma napisane max 120km/h ale jeździłem z nim do 170 i siedział na miejscu ). Motocykl jest bardzo łatwy w prowadzeniu, nigdy nie uświadczyłem tzw. shimy, nigdy też w nic nie przyfasoliłem. Nie jeżdżę wolno, ale też nigdy nie katowałem go. W trasie jeździłem ze stałą prędkością do 150. Pojedyncze przyspieszenia do 160-170. Przez 6 lat 2 razy dojechałem do 180 aby sprawdzić czy dojeżdża do max. Biegi wchodzą poprawnie jak to w tej skrzyni - duży skok buta, ale nie ma problemu z obsługą. Nie ma luzów pomiędzy innymi biegami niż 1 i 2. Spalanie: nigdy w mieście nie przekroczyłem 5 litrów. Średnio wychodzi ok. 4,2. Minimum jak się jedzie z prędkością 80 - 90 to ciut poniżej lub okolice 3l. Ogólnie bardzo oszczędny. ABSu mi nie brakowało - przez 6 lat nigdy nawet w deszczu przy mocnym hamowaniu przednim kołem. Tylne oczywiście jest łatwo zblokować, ale po nabraniu przeze mnie wprawy awaryjne hamowanie nie było problemem już od wielu lat. Klocki przód wymieniane ze 2 lata temu na oryginały BMW. Przegląd i ubezpieczenie do października 2018. Do moto dodaję jeszcze wydrukowaną angielską pełną książkę serwisową. Dlaczego sprzedaję? Skończyły mi się miejsca na pieczątki w dowodzie, oraz kupiłem moto o którym myślałem od momentu zakupu tego. CS miał być na rok - dwa, a z braku środków został na 5 lat jazdy (i w sumie bardzo się z nim nie męczyłem mimo, że to tak się przeciągnęło). Rok temu kupiłem BMW F800S... czyli tego który jest większym następcą CSa - też na pasku Motocykl do obejrzenia w Sulejówku (niedaleko rozjazdów tras z Warszawy na Lublin i na Siedlce). Nie mam czasu na sprzedawanie go miesiącami i na goszczenie dziesiątek chętnych kupujących (tak miałem kiedyś jak wystawiłem auto w licytacji...) Cena za moto to 5000 zł. Sporo niżej niż minimum za podobne sprawne moto z allegro. Na miejscu zdecydowanemu kupującemu opowiem całą historię motocykla u mnie z przedstawieniem najdrobniejszych detali, które mogą być istotne. Kontakt: 6O2 555 228 Może w weekend zrobię fotki, jak wcześniej np. zmuszę dzieci do tego żeby go umyły Kto chce fotki, to proszę o priv. ps. Jeździłem na nim wczoraj. Jechał bez problemu. Po 2,5 miesiącach stania i doładowaniu akumulatora odpalił standardowo.
  3. chemik333

    BMW F650 CS - Robal na sprzedaż

    Dzieci do mycia nie udało się zmusić - sam musiałem Fotki są w linku poniżej. Można jpg oglądać po kolei klikając w nie, lub pobierając paczkę ze skompresowanymi fotkami i oglądając je lokalnie po rozpakowaniu. http://www.nproblem.pl/moto/f650cs/ Od razu widać którego plastikowego boku brakuje. Tak jak pisałem mam go, ale jeszcze się tym nie zajmowałem. Zapomniałem napisać wcześniej: motocykl oczywiście jeździ prosto
  4. chemik333

    BMW F650 CS - Robal na sprzedaż

    Napisz co chcesz wiedzieć, to napiszę.
  5. chemik333

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    Palce na klamkach trzymasz? Gdy uczyłem się na kursie, to instruktorzy mówili, że tylko jedna klamka ma być obsadzona cały czas przez palce. Ta na sprzęgle nie, bo "niepotrzebnie zmniejsza się pewność chwytu kierownicy". Są jakieś inne teorie dotyczące zwykłej jazdy? (a nie w korku np.)
  6. chemik333

    ogłoszenia o kradzieżach motocykli

    Jak mi kiedyś rower ukradli i zgłaszałem to na komisariacie, to się spytali, czy nie wiem kto mógł to ukraść. Ja im na to że nie wiem. A oni: "...wie pan... rzadko odnajdujemy rowery, ale jak by pan samemu odnalazł ten rower to proszę się do nas też zgłosić". :?
  7. chemik333

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    ło rany... nawet nie wpadłem na to, żeby tego poszukać, bo może da się to kupić... dzięki :)
  8. chemik333

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    Mój GIVI też miał ciut luzu, bo zobaczyłem, że nie ma wszystkich podkładek gumowych od dołu. Wpadłem na pomysł, żeby wsadzać pod spodem kawałek grubszej ściereczki do naczyń (odpowiednio wyciętej dookoła zaczepów) i działa cacy. Nie zdejmowałem go już chyba od 1000km, ale mam dodatkowo wyrobiony odruch, że za każdym razem jak zamykam kufer, to szarpię za niego w każdą stronę aż motocykl chodzi na wahaczu i sprawdzam, czy siedzi ciasno :) Inna sprawa, że w lusterkach też zawsze bardzo często sprawdzam jego obecność ;) na wszelki wypadek...
  9. chemik333

    Poszukuję BMW F650 CS lub GS

    Tu masz info odnośnie paska, cen i tego kiedy wymienić w CSie: http://f650gs.pl/topic/5032-pasek-napedowy-f650cs/page__p__206379__hl__szparag__fromsearch__1#entry206379
  10. chemik333

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    A po co demontowałeś?
  11. Warto jeszcze sprawdzić, czy w gnieździe bezpieczników nie poluzował się bezpiecznik chyba 15A (zresztą każdy) - mi po poluzowaniu czasem gasł podczas jazdy jak złaził z obrotów. Po dopchnięciu bezpiecznika było ok.
  12. chemik333

    dział damsko-męski czyli odzież w trasę

    E... ja wiem, że "mała pipa" jestem w porównaniu do niektórych... dobra... napiszę jeszcze w drugą stronę - po 3,5 godzinie jazdy w deszczu też sucho... (nie chciało mi się przekładać jazd szkoleniowych na kursie, bo dodatkowo stwierdziłem że w oczywiście deszczu też muszę się przyzwyczaić do jazdy).
  13. chemik333

    dział damsko-męski czyli odzież w trasę

    Pisałem też... http://f650gs.pl/topic/126-ubior/page__view__findpost__p__173324 W tym roku w spodniach przejeździłem prawie cały rok. Wszystko cacy. Po 30 kilometrach w średnim deszczu wszystko na nogach suche.
  14. chemik333

    dział damsko-męski czyli odzież w trasę

    A kilka stron wcześniej mają jeszcze mój opis którą wersję wybierać: http://f650gs.pl/top...post__p__173324
  15. chemik333

    kupię przednią felgę f650cs

    To plastikowe jest za luźne na nakrętkę tylnego koła (przynajmniej u mnie) - nawet nie wiem po co to jest bo próbowałem wszędzie dopasować i nigdzie nie szło, ale wożę... Klucz 55 czy tam 56... hehe Pan Hubert z motogumy.pl też powiedział że pierwszy raz się z czymś takim spotyka i nie ma klucza, ale sam dokupił i nic więcej nie policzył za to. To jest obsługa! :-)
  16. chemik333

    Jaki multimetr

    Pozwólcie, że będę pisał o miernikach UNI-T. UUU... prąd ładowania to raczej cęgowym (bo to duże Ampery). Chyba że chodzi Ci o napięcie, to wtedy jakimkolwiek (bo to małe Volty) :-) Tak z głowy sobie przypominam, że mniej więcej przy ok. 100zł to najlepszymi propozycjami były: własnie ten UT58 komira i drugi z serii UT50, tylko nie A, a jakiś wyższy, np C lub D. Ta druga seria ma inny kształt i nie ma czegoś co się czasem przydaje początkującym czyli "przypominajki" na wyświetlaczu (takie kropki w kółeczkach w UT58) gdzie podłączyć sondy (oj można się przejechać po mierzeniu A, a potem bez zmieniania wpięcia sondy chcieć zmierzyć Volty), jednak ma automatyczne podświetlenie działające idealnie, bo przez fotorezystor miernik sam wyczuwa kiedy jest zbyt ciemno i podświetlenie się włącza. Te podświetlenia włączane przyciskiem w innych miernikach cholernie irytują jak się same po 20 czy 30 sekundach wyłączają... a tu w ciemniejszym garażu, czy pod samochodem nigdy nie ma problemu z odczytem. Poza tym dokładność i funkcje te same są, czyli m.in. prąd do 20A. Z tego co pamiętam za ponad 150zł można było mieć UT50E, oraz UT70A, które miały nieco większą dokładność napięcia prądu stałego i to był "następny krok". Z kolei poniżej ok. 90zł ciężko dostać UNI-T który ma 20A prądu, a to się przydaje, bo 10A czasem bywa mało (choć i 20A też... :-) ). Dokładność deklarowana przeważnie niewiele mniejsza jak ze sprzętami za ok. 100zł, ale tańsze mierniki są też trochę bardziej "ubogie". Dla amatora - (w sumie sam jestem tez amatorem, tylko trochę bardziej zaawansowanym) - jak możesz wydać te 100zł na miernik to taki UT58C czy UT50C/D będzie bardzo dobry... a jak Ci kiedyś będzie za mało, to wtedy pewnie już będziesz wiedział czego szukać :) ps. Sam mam między (kilkoma) innymi UT50D od 8 czy 9 lat i jestem z niego bardzo zadowolony - jak na swoją cenę bardzo porządny sprzęt, a podświetlenie nawet już nie liczę ile razy mi się przydawało :) Rok temu porównywałem go z miernikiem o dokładności trochę większej ilości zer po przecinku w zakresach napięcia do 20V i przy 12V różnica z "rzeczywistością" była ok. 0,02V więc nie jest źle (deklarowana dla UT58C i UT50C przy 12V to 0,5% + 1 cyfra, czyli 12*0,5%+0,01 =0,07V które można zaokrąglić do 0,1V :) ).
  17. chemik333

    Jaki multimetr

    Napisz budżet to podumamy. Temat przerabiałem z rok temu, ale dużo od tego czasu się nie zmieniło ;) UNI-T to chińczyk, ale taki raczej nie zły chińczyk ;) To, czego bym unikał, to np. takie "żółte" wskazane przez Jarka :) Ale Jarek napisał też ważną rzecz - porządniejsze zaczynają się od przynajmniej 200... W sensie dokładności - przede wszystkim pomiaru napięcia dla okolic 12V. Robiłem wiele zestawień i z tego co pamiętam (może jeszcze znajdę jutro notatki), to do 150zł max dokładności jakie można uzyskać to chyba 0,06V dla pomiaru 12V. 9V baterią można się nie przejmować, bo ważniejsze jest auto-wyłączanie. edit - zjadło mi się zero przy dokładności... już poprawione :)
  18. chemik333

    Fajne forum z rewelacyjnymi fotami!!!

    Fajne zdjęcia... :cool: ...ale myślałem, że jak ktoś pisze o "rewelacyjnych fotach" to będę mógł zobaczyć wreszcie zawartość DP ;-)
  19. chemik333

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    Dzisiaj wieczorem niedaleko domu na trasie wylotowej z Warszawy na Siedlce (kilometr za skrętem na Lublin) usłyszałem rejwach karetek i innych takich. Polazłem zobaczyć co się stało... na środku drogi leżał kompletnie zdezelowany motocykl, obok kask i chyba próbowano reanimacji w karetce. Nie wiem jak się skończyło i tez dokładnie co się stało ale zakładam następującą wersję (to na tej trasie w tym miejscu już któryś taki wypadek): Motocyklista wyprzedzał środkiem jezdni samochody jadące prawym pasem. Na środku jezdni jest pas wyłączony z ruchu na którym samochody skręcają w lewo i mogą sobie na nim oczekiwać na możliwość skrętu nie blokując drogi. Takie założenie o jedynie takim wykorzystaniu pasa tego w głowach większości kierowców. Niestety nie przewidują oni, ze wyprzedzając nim (oczywiście łamiąc przepisy) mogą się wpakować na samochód wjeżdżający - z niewidocznej dla wyprzedzającego, bo zasłoniętej przez wyprzedzanego - z prawej strony drogi, który następnie ustawia się na środku aby czekać na możliwość włączenia się do ruchu w przeciwnym kierunku (czyli de facto jadący w przeciwną stronę niż ten wyprzedzający). Słabo to może opisałem, natomiast przede wszystkim uczulam na konieczność ciągłego wyobrażania sobie wszystkich niespodziewanych sytuacji w momencie gdy się chce pojechać mniej przepisowo, ale szybciej... Oby prędkość wyobrażania sobie niebezpieczeństw rosła w głowie w kwadracie do prędkości na liczniku...
  20. chemik333

    Woltomierz z allegro

    Jak dotrę na zlot to się będziemy kalibrować :)
  21. chemik333

    Woltomierz z allegro

    Zatem przepraszam za drążenie, ale po prostu w takim razie może lepiej "nie kalibrować" bo nie ma do tego "zasadnego uzasadnienia" przy stwierdzonej takiej różnicy i dokładności kalibratora? ;)
  22. chemik333

    Woltomierz z allegro

    A znasz na dokładność multimetru którym wykonywałeś pomiar? Większość tych w cenie poniżej kilkuset złotych ma dokładność w okolicach 0,1V...
  23. chemik333

    Woltomierz z allegro

    A z czym Ty to kalibrowałeś, że wiesz że przekłamywał?
  24. chemik333

    "Żółte" fotoradary

    Fotoradary stacjonarne powinny robić zdjęcia w paśmie bliskiej podczerwieni czyli ok. 850nm. To ma swoje zalety (dla użytkownika radaru) ale nie powoduje że radar widzi kamerą na kilkaset metrów. Niestety lampy w tych radarach są dość bardziej "ogólno-falowo-świetlne" i dlatego widać błyski (które gdyby miały być do kamer w paśmie widzialnym, to musiałyby być jeszcze mocniejsze). To czy coś jest laserowe, czy radarowe to nie ma znaczenia... kamera (typ: dzienna, noktowizyjna) może być niezależnie montowana od urządzenia pomiarowego. Wręcz laserowe wydaje mi się, że mają sens jedynie jako ręczne suszarki, bo w nich chodzi o precyzję pomiaru na wielkich odległościach co bardziej pasuje do dziennej pory... Nie wiem czy są jakieś laserowe fotoradary, ale wg mnie to miałoby mało plusów...
  25. chemik333

    "Żółte" fotoradary

    Fotoradary najczęściej są ustawiane aby pomiar robiły około 100 do 50 m przed sobą, lub od razu gdy są ustawione do tyłu. Pomiar trwa ok. 0,5 sekundy. Możliwości pomiarowe radarów stacjonarnych to prawie max 200 - 250m przed znakiem gdy jest tak ustawiony ale to tylko na jakiś jednopasowych drogach z długimi prostymi, jednak wtedy aby zmierzyć też muszą być dobre do tego warunki... nie kolumna samochodów tylko najlepiej pojedynczy itd... Przy radarach na fale radiowe (też suszarkach) ma znaczenie prędkość z jaką jedziemy. Im jedziemy szybciej, tym z większej odległości można nas prawidłowo zmierzyć. Przy laserowych nie ma to znaczenia, bo zasięg i tak jest większy, a pomiar trwa ułamek sekundy i nagłym hamowaniem nie zakłócimy pomiaru, tak jak się to da w zwykłych suszarkach, gdzie pomiar trwa czasem nawet do 2 sekund i aby się udał trzeba jechać nie zmieniając prędkości. Kiedyś miałem dostęp do takiego jednego małego mądrego forum o tych sprawach... niestety później ludzie, mimo że było ich bardzo mało - i nie było tam zalewu trolo-idiotów z durnymi pytaniami - stwierdzili że należy to utajnić... i kto nie pisał nic, ten stracił dostęp :( Ja tylko czytałem...
×