Skocz do zawartości

major

Użytkownik
  • Zawartość

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

5 Neutral

O major

  • Tytuł
    Aktywny
  • Urodziny 01.09.1978

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja:
    mazowieckie, warmińsko-mazurskie
  • Motocykl
    BMW F 650 GS Dakar lift
  • Przebieg
    rośnie

Ostatnie wizyty

239 wyświetleń profilu
  1. Sprzedam kilka nowych, nieużywanych, oryginalnie zapakowanych części do BMW F650GS/Dakar. Leżą u mnie od wiosny tego roku, kupowane i chomikowane z myślą o ewentualnej potrzebie nagłej wymiany, ale że moto się sprzedało, to części stały się zbędne. Podkreślam okoliczność, że części są nowe, czyli jak ze sklepu. Gdyby ktoś się decydował na całość jednym rzutem, to będzie atrakcyjna cena za wszystko. Loco Warszawa i okolice. Tel. 505-060-314. 1) Filtr paliwa z regulatorem ciśnienia org BMW - 350 zł 2) Pompa paliwa z filtrem komplet zamiennik włoski - 150 zł 3) Szyna prowadząca rozrządu org BMW - 20 zł 4) Szyna napinająca rozrządu org BMW - 25 zł 5) Komplet łożysk przedniego koła AllBalls - 20 zł 6) Komplet łożysk tylnego koła AllBalls - 50 zł 7) Regulator napięcia ElectroSport - 250 zł 8) Sprężyna amortyzatora tylnego progresywna HyperPro, fioletowa do Dakara - 350 zł Łożyska przednie pasują też do innych motocykli, zgodnie z opisem podanym przez producenta.
  2. major

    [S] Sprężyna tył HyperPro do Dakara

    Aktualizacja ceny: 350 zł.
  3. Sprzedam nową, nigdy nierozpakowaną sprężynę amortyzatora tylnego HyperPro do Dakara. Gwarancja sklepowa 24 miesiące, ja to zanabyłem pod koniec marca tego roku w Motorus.pl. Był zamiar wymiany w moim Dakarze, ale ostatecznie moto idzie na sprzedaż i nie miałem czasu się już w to bawić. Cena sklepowa 450 zł, oddam za 400 zł z przesyłką w cenie. Zafoliowane, w oryginalnym pudełku. Kolor fioletowy. Pozdrawiam i zapraszam do zakupu.
  4. major

    Szyba do DAKARa

    Cześć, Odkopię temat i dopiszę swoje 3 gr., może się komuś przyda. Zanabyłem ostatnio owiewkę wysoką Wunderlicha, taką jak w drugim linku w pierwszym poście w tym temacie. Wniosek: nie wiem jak mogłem jeździć bez niej. Zmiana totalna. Dakar poliftowy, mam 183 cm wzrostu, z tym małym oryginalnym badziewiem pęd powietrza walił centralnie w klatę, aż odechciewało się jazdy. O turbulencjach na kasku z daszkiem nie wspomnę, bo łeb urywały. Obecnie jest pełen komfort, zero naporu powietrza na tułów i prawie zero na kask z daszkiem. Także polecam. Szyba jest droga (ok. 680 zł z przesyłką na Boxer Parts), ale warto. Jedna z najlepszych inwestycji, jeśli chodzi o upgrade'y do staruszka Dakara. Pozdrawiam
  5. Podziękował za rozjaśnienie Żaden ze mnie mechanik, więc nie mogłem się w tych cholerstwach rozeznać, co jest czym i ile tego trzeba na wymianę... :-P Pozdrawiam
  6. Witajcie, A czy takie ustrojstwo w temacie pompy/filtra paliwa pasuje do naszych Dakarów (poliftowych)? https://allegro.pl/oferta/bmw-00-05-f-650-gs-pompa-paliwa-benzyny-f650-filtr-7813786166 Pozdrawiam
  7. major

    rejestracja anglika

    Jarku, dokładnie wiem do czego chciałeś doprowadzić Dziękuję za fajną dyskusję, z mojej strony również to już wszystko. Aaa... jeszcze jedno... Urzędnik chce umowy na papierze - ale nie PESELu na tejże umowie. Ja tylko o to "walczyłem" - że nie trzeba go wpisywać. W tym mijającym roku trzykrotnie rejestrowałem pojazd, za każdym razem umowa bez PESELu i nr-u dowodu, za każdym razem urzędnik nie miał jakichkolwiek obiekcji. Bo nie mógł mieć. Dziękuję, szczęśliwego nowego 2019 wszystkim forumowiczom
  8. major

    rejestracja anglika

    Kolega Jarek mnie wkręca, żebym szybciej nabił postów i wkręcił SIĘ w tę dojrzalszą część forum
  9. major

    rejestracja anglika

    Nie ma takiego paragrafu. Jest tylko biurokratyczny (regulaminowy) wymóg urzędu, byś taką umowę dostarczył, zapewne jako poświadczenie, że w ogóle ją zawarłeś. Ale teoretycznie mógłbyś przyprowadzić ze sobą zbywcę pojazdu, żeby stojąc obok Ciebie i przed obliczem urzędnika poświadczył, że taką umowę (ustną) zawarliście. A i tak potem urzędnik musiałby sporządzić z tego jakąś "notatkę" - bo ma swoje PROCEDURY. Żeby więc uniknąć takich cyrków, to masz urzędowy "regulamin", by dostarczyć umowę na piśmie. Ale to jest wymóg regulaminowo-proceduralny, a nie prawny - skoro już chcesz aż tak na czworo ten włos dzielić...
  10. major

    rejestracja anglika

    Pisząc to zapewne potwierdzę Twoje przypuszczenia... Bynajmniej nie muszę mieć ostatniego zdania. Chciałem tylko żeby była jasność co do tego jednego cholerstwa - trzeba czy nie trzeba. Już milczę
  11. major

    rejestracja anglika

    Nie chodzi o ukrywanie, lecz o brak wymaganej konieczności wpisywania tego nr-u na umowie k-s. Cały czas dyskutujemy właśnie o różnicach pomiędzy tym co się nam wydaje, a co faktycznie TRZEBA. A odnośnie "wrażliwości" nr-u PESEL - cytat z interpretacji prawa w tym zakresie: - PESEL nie jest daną wrażliwą w rozumieniu art. 27 ustawy o ochronie danych gdyż nie ujawnia on tak intymnych spraw jak pochodzenie, poglądy czy stan zdrowia; - PESEL jest daną wrażliwą w rozumieniu większości ludzi, gdyż może on posłużyć do autoryzowania pewnych czynności (np. przydaje się przy wzięciu pożyczki albo dokonywaniu zmian na koncie bankowym). I z uwagi na powyższy punkt 2. powinniśmy się dobrze zastanowić w każdej sytuacji, gdy "wydaje nam się", że możemy ten nr wpisać do jakiegoś papierka czy formularza, bo nie zaszkodzi, a może pomoże... Pomijam tu oczywiście sytuacje "urzędowe", kiedy to numerem tym musimy się posłużyć z uwagi na zgodną z prawem procedurę. No ale na umowie k-s - a o tym tu głównie rozmawiamy - NIE musimy.
  12. major

    rejestracja anglika

    Nie. W tym momencie dobijamy do tematu udostępniania swoich wrażliwych danych różnym podmiotom w imię świętego spokoju. I problem polega na tym, że póki co większość z nas wyżej ceni sobie ów święty spokój niż swoje wrażliwe dane, bo brak nam jeszcze pewnej świadomości w tym temacie - podałem link do artykułu, który opisuje tylko jedną z wielu sytuacji, kiedy to robi się z nonszalancko podanych przez nas danych niekoniecznie właściwy użytek i niekoniecznie za naszą wiedzą i zgodą... I to może w perspektywie czasu zaboleć bardziej niż szarpanie się z panią w okienku. No ale to już jest odrębny temat, mocno oddalający się od głównego wątku, który - jak zauważyli przedmówcy - chyba udało nam się już wyczerpać. Pozdrawiam
  13. major

    rejestracja anglika

    _Może_ być problemem, ale _nie powinien_ - tak jak wspomniałem, prawo nie precyzuje jakie konkretnie informacje mają być zawarte w umowie celem wiarogodnego określenia stron umowy. NIE MOŻNA prawnie zakwestionować umowy k-s, w której nie podano nr-ów PESEL lub dowodu os. To, że przyjęło się informacje te w umowach zamieszczać nie oznacza, że mamy prawny obowiązek to robić. Rzecz w tym, że PESEL powinniśmy zaliczać do danych wrażliwych i nie podawać go na lewo i prawo. Polecam prześledzenie dyskusji dokładnie na temat Twojego przypadku tu: http://www.prawo.egospodarka.pl/grupy/Sprzedaz-samochodu-a-umowa-OC,t,339920,8.html Oraz dodatkowo lekturę tego artykułu, który trochę nakreśla powód, dla którego ubezpieczyciel "lubi" wyciągać od ludzi PESELe: https://niebezpiecznik.pl/post/podaj-pesel-w-kalkulatorze-ubezpieczenia-a-oddzwoni-do-ciebie-mbank/
  14. major

    rejestracja anglika

    Wiesz, ja już się zdążyłem zorientować, że strzeliłem gafę (delikatnie mówiąc) w swojej pierwszej wypowiedzi i nawet przeprosiłem, ale skoro pojawiło się kilka odpowiedzi wnoszących co nieco konkretów do wątku, to możemy w tę właśnie stronę dyskusję pociągnąć, zamiast sobie nawzajem docinać. Zatem: w umowie k-s należy zidentyfikować strony oraz przedmiot umowy. Jak zostaną zidentyfikowane owe strony, prawo nie precyzuje. I wspominam o tym tylko dlatego, że w internetach można przeczytać jak to wielce obowiązkowe jest wpisywanie nr-ów dowodu, peseli itd. Otóż więc nie jest. Wystarczają imię, nazwisko i adres. Natomiast bardzo ważne jest wpisanie miejsca zawarcia umowy oraz daty. Ludzie powielają różne nie do końca prawdziwe informacje i potem jest zdziwienie np. w urzędzie, że coś trzeba, a czegoś nie trzeba... I w gruncie rzeczy taki główny cel mi przyświecał, gdy pisałem jw. A kwestię tego na jakie kroki się decydować przy zakupie, a na jakie nie, to już pozostawmy sumieniu każdego z nas, bo nikt nie jest w 100% uczciwy w życiu codziennym, więc darujmy sobie moralizowanie. Ustaliliśmy, że kupowanie "na Anglika" jest złe i ok, teraz każdy sam wyciąga wnioski. Ja nikogo nie namawiam do określonych procedur, napisałem co 'można' zrobić, jeśli jednak próbujemy tak zakupiony pojazd zarejestrować. Faktycznie powinienem był dodać, że jest to niezgodne z prawem. Tyle w temacie z mojej strony. Dziękuję wszystkim za wypowiedzi i sprostowania.
  15. major

    rejestracja anglika

    Miałem na myśli to, że nie ma obowiązku wpisywać na umowie nr-u dowodu osobistego, ani nawet PESEL. Jeśli uważasz, że jednak jest taki obowiązek, to podaj proszę podstawę prawną, z której jasno to wynika. Skoro już ten wątek zamienił się w "walkę z nadużyciami", to wypowiadajmy się konkretnie, ku pożytkowi czytających - taka moja sugestia.
×