moQoni

Użytkownik
  • Zawartość

    68
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    12

moQoni last won the day on 7 Maj

moQoni had the most liked content!

Reputacja

761 Excellent

O moQoni

  • Tytuł
    Zadomowiony
  • Urodziny 6 Grudzień

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja:
    Górny Śląsk
  • Motocykl
    BMW F800GS BMW F650GS Singiel '00 był BMW F650GS Twin '08 był

Ostatnie wizyty

815 wyświetleń profilu
  1. Kończąc temat. Ostatni sezon przejeździłam ostatecznie na 800-tce. Przez pierwsze 2 m-ce jeździłam na niskiej kanapie. Czubkami palców dosięgałam i cieszyłam się jak dziecko. Widząc czerwone światło nauczyłam się jechać stojąc w miejscu, zsuwać półdupek i zauważać krawężniki aby móc nogę oprzeć a przede wszystkim robiłam wszelkie manewry, aby generalnie nie musieć się zatrzymać ;) Problem był jednak poza drogami... tej nogi brakowało mi często. I kombinacja... skoro Icoo zmienił amortyzator w 650-ce twinie na taki z 800-tki to może na odwrót też to będzie działać? Szybki test – koleżanka z 650-ki twina pożyczyła mi swój amor, który zamontowaliśmy do 800-tki. Amortyzator z 650-ki jest krótszy od tego z 800-tki w sumie jedynie o 1,5 cm, ale ostatecznie motocykl obniżył się o ok. 4 cm. Do położenia całej stopy jeszcze daleko, ale to już nie problem. Prześwit tym samym też się zmniejszył, ale jakoś zupełnie tego nie odczuwam, natomiast ten komfort, że mogę się zatrzymać – bezcenny ;) I jak na razie moje uczucia ulokowałam właśnie w 800-tce. Nic nie zmieniam – tak zostaje :D Co prawda coraz częściej myślę dodatkowo o czymś małym, lekkim... ale to już inny temat...
  2. Hahaha – już widzę tę lożę szyderców :o :wacko: :blink: :D Poniosłam porażkę – przyznaję - zdarza się najlepszym ;)
  3. Artur !?! Daj facetowi opisać damskie spodnie ;) No problem polega na tym, że są za małe... wiedziałam, że kupuję rozmiar mniejszy niż zazwyczaj noszę, ale... tak bardzo chciałam mieć idealnie dopasowane portki tekstylne... krój mają taki jak sobie wymyśliłam, bo nogawka jest zwężana lekko ku dołowi, nie za długa – raczej z tych krótszych, przeznaczonych dla niższych dziewczyn i co... ? Jak stoję jest SUPER – dopinam się i wyglądam tak jak chciałam, natomiast swoboda ruchu podczas jazdy motocyklem to już tak słabo... … pewnie brak funkcjonalności w oczach Artura wynika z tego, że w interkomie prowadziłam monotematyczny monolog, że cholera przesadziłam z rozmiarem, że nie potrafię oddychać, że mnie uwiera nogawka i krępuje, na tyle, że nogami nie dosięgam ziemi... i na każdym postoju półdupkiem musiałam się zsuwać aby podeprzec motocykl jedna nogą... porozpinałam się jak mogłam... ale faktu, ze są za małe nie dało się już ukryć... … i te rozgoryczenie, że tekstylne jednak nie mogą być idealnie dopasowane, bo cholerka się nie rozciagają... Także spodnie ubrane dosłownie 2 razy: 1 raz w sklepie i 1 raz wyjazd motocyklem na 4 godzinki... no cóż... strasznie ciasne były te 4 godzinki ;)
  4. cześć :)
  5. cześć :)
  6. Icoo no dobra, a zmieniając amortyzator na taki z 800-tki robiłeś w tym momencie coś z przodem? Bo jeżeli nie zmieniałeś, to przecież zmienia się geometria - być może nie jest to na tyle istotne, ale nie zmienia to sposobu prowadzenia motocykla i pozycji ?
  7. No teraz już tak :D Będziemy prowadzić testy :) Przy oryginalnym siedzeniu okazało się, że nie jest tak źle – dotykam czubkami palców, także prawdopodobnie wystarczy tylko niższe siedzenie :) Testy dopiero przede mną... ale nie wiem czy mam szansę ją zdobyć, bo chyba poluje na nią arthurr... ;)
  8. Geoborek... no nie wiem... Mam schudnąć ? Przytyć? Czy chciałeś pochwalić się zdjęciem ? ;)
  9. Fantazje agreSorek widzę drzemią.... ;) Girl nie girl... dawajcie co wiecie.
  10. No i stało się... mój kochany singiel wywędrował do świetnych ludzi z Krakowa, a ja śmigam na Twinie :) Jak w moim singlu byłam bezgranicznie zakochana, tak tutaj dopiero zaczynamy darzyć się ciepłym uczuciem i muszę przyznać, że przy każdym spotkaniu coraz bardziej ;) No i właśnie... wiem, że byłych i teraźniejszych nie należy porównywać, ale.... ;) Moje subiektywne porównanie singiel vs twin ( totalnie subiektywne, nie oparte o żadne dane techniczne...) Singiel jest wyższy i sylwetka na motocyklu jest bardziej wyprostowana, nogi w trakcie jazdy maja mniejszy kąt, wg mnie pozycja wygodniejsza ( nie wiem czy to nie kwestia przyzwyczajenia po prostu), bowiem jazda na Twinie jest równie przyjemna, natomiast na postoju jak w singlu trzeba było czasami użyć nieco siły, tak z Twinem idzie gładko jak po maśle... chociażby „wsteczny” - z palcem w.... ;) Po prostu w Twinie dotykam zdecydowanie większą częścią stopy podłoża ( mam 167 cm). Mam wrażenie, że Twin jest lżejszy i znacznie poręczniejszy od Singla. siedzisko: w singlu mięciutko, po przesiadce na twina – cholerka deska... ale to chyba tylko przy tym porównaniu, bowiem już 2 koleżanki ( Honda CBR600, Yamaha YBR250) w chwili gdy usiadły na Twina – pierwsze ich słowa to: „ ale mięciutko”... co ??? Zdałam sobie wówczas sprawę, że może być gorzej ? ;) Generalnie przeprowadziłam 2 testy siedzisk: owego czasu zakładałam obniżone siedzenie do singla i owszem na postoju pełna kontrola motocykla, ale w trakcie jazdy jakoś nie tak... nie było tak wygodnie jak przy oryginalnym siedzeniu ( głównie pozycja), zostało oryginalne siedzenie, do twina założyłam siedzenie „bardziej komfortowe” ( miększe), ale jest ono mam wrażenie szersze i jak w trakcie postoju automatycznie znowu dotykam podłoża palcami, co nie stanowi dla mnie problemu już z przyzwyczajenia to może „ uwierało mnie w udach” to za dużo powiedziane, ale było tam nieco za dużo... Zostaję przy oryginalnym siedzisku – zastanawia mnie tylko jak na dłuższe trasy moja szanowna się na to zapatruje, ale trzeba po prostu przetestować. Wyprostowana sylwetka w singlu to też zasługa kierownicy, generalnie mam wrażenie, że przód singla jest wyższy i kierownica jest nieco wyżej ( pewnego razu ustawiono mi ją wyżej na enduro i powiedziano, że nie będę chciała zmieniać i mieli rację – już nie zmieniłam). W twinie sylwetka jest bardziej pochylona, co początkowo było dla mnie problemem, ale po podwyższeniu kierownicy o 2 cm i ustawieniu jej na bardziej pionowo jest SUPER ( chociaż w dalszym ciągu nie tak prosto jak w singlu). Przy jeździe na stojąco w twinie bardziej muszę się pochylać, w singlu byłam bardziej wyprostowana. ZAKRĘTY: Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy z tego, że motocykl może sam wchodzić idealnie w zakręt, chociaż jeżdżąc na singlu przyszedł moment, że myślałam, iż wiem jak to jest... no cóż... nie wiedziałam. Twin jedzie sam, po prostu totalnie poddaje się drodze – idealnie wchodzi w zakręty... ażżżżżż miło ;) Jakie zdziwienie mnie ogarnęło gdy będąc w zakręcie zerknęłam na licznik... w singlu tak sobie raczej nie pozwalałam, ale tutaj po prostu idziesz... on sam idzie... po prostu płyniesz... inaczej się nie da... Generalnie w singlu jadąc wiedziałam jaką mam prędkość ( nie musiałam patrzeć na licznik), chociaż po 2 latach związku to już się chyba wie... ( chociaż człowiek lubi być jednak zaskakiwany... ;)) natomiast twin: myślisz, że jedziesz wolno i ciągnie do przodu, a gdy zerkasz na licznik jest już 140... ( ach ten dreszczyk emocji w odkrywaniu nowości... ;) ) i czuję, że może zdecydowanie więcej... ale kurcze jakoś się boję i chyba nie potrzebuję... ;) Praca silnika: I tutaj jakby nie będę się rozpisywać bo singiel to singiel, a twin to twin. Twin pracuje pięknie, ma świetne brzmienie, nie używasz sprzęgła tak często jak w singlu ( mam wrażenie w stosunku do singla, że praktycznie wcale), ale jakoś brakuje mi tego drgania kierownicy przy wysokich obrotach, które czułam w dłoniach przy singlu i jak mocniej zadrgało to... aż... przechodziły mnie ciary... ;) Wiem, wiem... co niektórzy postukają się w głowę... ale to było naprawdę miłe ;) Kierunkowskazy: tak jak wiele osób mi pisało w przywitalni – można się przyzwyczaić . Jednak jak na blondynkę przystało... problemy z przyswojeniem są... ;) aaaa... i jeszcze tylni hamulec: jak w singlu moja małą stopą nie dosięgałam swobodnie, tak w twinie nawet moja mała stopa ogarnia :) I jakby to napisać... Twin jest BOSKI, ale brakuje mi w nim tej zadziorności... a zdecydowanie bardziej preferuję tych zadziornych, którzy gwarantują, że łatwo nie będzie... ;) I teraz szanowni koledzy i koleżanki – pytanie. Jakie macie porównanie BMW F650GS Twin vs BMW F800GS ? Pytanie na przyszłość, ale fajnie byłoby wiedzieć jakie macie odczucia. 800-ka jest wysoka i czy obniżenia ( jakie?) nie zubożają o jakość? I pytanie do girls – wiem, że dajecie radę, ale jakie myki zastosowane, aby sięgać do podłoża i swobodnie manewrować ?
  11. pochodzę z Dolnego Śląska ( Wrocław), przez przypadek trafiłam na Górny i tak już zostało ;) niby Śląsk i Ślask, a jakby taki inny :P
  12. Witam :) Już drugi sezon śmigam na F650GS ( moje pierwsze 2 sezony na moto) i chyba najwyższa pora pojawić się na forum :) Uwielbiam moje dwa kółka i stoję właśnie przed dylematem, bowiem zaczyna brakować mi powera w moim singlu. Nastawiam się na Twina - w dniu wczorajszym miałam okazję takim pojeździć i sądziłam, że bezgranicznie mnie zachwyci i chociaż faktycznie pracuje cudnie... jest zupełnie inny od mojego singla ( twardsze siedzenie, mam wrażenie, że nieco inna jest pozycja, te dziwne kierunkowskazy :P ) i pytanie... co zrobić ??? Zawsze mam problem ze zmianę maszyny, którą uwielbiam na nową... ach te sentymenty... tylko blokują ;) Pozdrawiam wszystkich :) Monika