pawela

Użytkownik
  • Zawartość

    72
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    1

pawela last won the day on 26 Maj 2016

pawela had the most liked content!

Reputacja

29 Excellent

O pawela

  • Tytuł
    Zadomowiony
  • Urodziny 03.03.1988

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja:
    Piła
  • Motocykl
    yz125 -> f650gs

Ostatnie wizyty

137 wyświetleń profilu
  1. Dzięki Jarku za podpowiedzi, Jeżeli nikt się nie znajdzie z oryginałem w przystępnej cenie to pewnie będę musiał łyknąć któryś z powyższych.
  2. Kupię przewód hamulcowy przód DAKAR 2001 roku bez ABS-u
  3. Szkoda że tak szybko wystawia się negatywne opinie w tym necie. Na zdjęciu widać że ten element gięty 2x w jedną stronę jest na środku spawany. To jest sens tego pomysłu żeby wykorzystać istniejące gięcia i pospawać z nich całość. Nie kończyłem budowy maszyn, ale jak dla mnie ściany rurek nie są ani za cienkie ani za grube, a do tego mają odpowiednią średnicę. Zdolny ślusarz (jak np mój kolega który mi pomagał) bez problemu zrobi z tego solidny jednolity element. Jak w temacie: Wrzucam pomysł, może komuś się przyda W poniższym poście jest zdjęcie na którym widać rury i mocowania w większym zbliżeniu: http://f650gs.pl/topic/9114-rajd-tukan-2016/page__st__20
  4. Jak w temacie. Może komuś się przyda windows screenshot image url image sharing image ru images upload picture uploading
  5. Sprawa rozwiązana. Dzisiaj jadę sobie lasem, a tu ni stąd ni z owąd biały Dakar 8-B. Po porównaniu odgłosów pracy obu silników okazało się że oba chodzą dokładnie tak samo. Wygląda na to że jestem po prostu przewrażliwiony jeżeli chodzi o dźwięki wydobywające się z silnika.
  6. Jazda około 30 min po za miastem. Bez problemu odkręcam korek na włączonym silniku. Nie słyszałem żeby coś syknęło. Mam wrażenie że to metaliczne szumienie po rozgrzaniu silnika wydobywa się z lewej strony ,w rejonie pompy wody, rozrusznika lub wału. Jest słyszalny tylko na niskich obrotach. Na wyższych albo znika albo praca silnika go zagłusza. U was też występuje coś takiego? Poziom oleju w normie i nie zauważyłem żeby ubywało. Poziom wody tak samo.
  7. Po pełnym nagrzaniu oleju mam 5 mm pod oczkiem stanu. Korka nie próbowałem odkręcać przy pracującym silniku. Dzisiaj przeprowadzę próbę. (chociaż nie jestem pewny co oznacza "bez obaw wykręcić")
  8. W takim razie trzeba będzie koniecznie skorzystać z takiej możliwości :D co prawda sobotę mam zajętą, ale piątek 25 czemu nie. Do wyjaśnienia zostaje kwestia urlopu. Jeżeli chodzi o olej: Jak postoi 1-2dni to oleju nie widać w okienku. Po porządnym rozgrzaniu jest 5mm pod oczkiem stanu
  9. Po części zgadzam się z Jarkiem. Moim zdaniem przy mizernym doświadczeniu nawet znanie serwisówki na pamięć może nie pomóc. Zazdroszczę bo chciałbym mieć taką wiedzę że mógłbym bez chwili zwątpienia rozebrać cały silnik bez serwisówki. Ale puki co jest to dla tych mniej doświadczonych bardzo dobre źródło wsparcia. Wracając do sprawy napinacza: Po wymianie napinacza wszystko śmiga jak należy!!! Byłem dzisiaj u mechanika który zajmuje się takimi sprzętami i jego ucho stwierdziło że wszystko gra - jeździć Raus! Dzięki wszystkim jeszcze raz za pomoc i chęci. Czuje się zobowiązany. Chciałbym przy tej okazji dorzucić jedno pytanie: Kiedy sprzęt odpalę na zimnym łańcuszka prawie w ogóle nie słychać. Kiedy silnik już się porządnie nagrzeje łańcuszek daje się dość dobrze słyszeć (chociaż jest to poziom przy którym "fachowiec od BM-ek" stwierdził że wszystko gra. U was jest podobny efekt? Mam zalany świeżutki MOTUL 5100 10w40.
  10. JackuJ napisałem wyżej że sprawa napełniania oleju dotyczy sytuacji kiedy ściągamy głowice z cylindrem, czyli dokładnie...poważnej rozbiórki i "wysuszenia" silnika ;) Dzięki za zwrócenie uwagi. Na pewno sprawdzę.
  11. Dzięki Pszemo za link. Na pewno się przyda. W ramach doprecyzowania sprawy "serwisówka -> wymiana napinacza -> spuszczanie oleju" dopisałem jedno zdanie w moim poprzednim poście. Wczoraj zdemontowałem napinacz sposobem podanym przez Jarka i Arthurra. Sam napinacz zachowywał się dość dziwnie kiedy go ściskałem w rękach (Pierwsze kilka ściśnięć nie było płynnych, tak jak by coś się delikatnie przycinało, a z jego wnętrza wydostało się kilka bąbelków powietrza). Przy tej okazji sprawdziłem stopień rozciągnięcia łańcuszka (wg. serwisówki wcisnąć napinacz do momentu wyczucia oporu i zmierzyć odległość między powierzchnią uszczelniającą a samym napinaczem. Odległość nie może być większa niż 9 mm) U mnie było 7 mm. Więc teoretycznie łańcuszek nie jest rozciągnięty...chociaż wszyscy wiemy jaka potrafi być różnica między teorią a praktyką ;-) . Jak zamontuję nowy napinacz, zdam sprawę z postępów. Dzięki Chłopaki za pomoc.
  12. Panowie może się trochę źle wyraziłem. Ad.1 sprawa wymiany napinacza. Jeżeli chodzi o 2-sówy, to moje umiejętności mechaniczne oceniam na dobre. Jeżeli chodzi o 4-sówy to moje doświadczenie jest równe 0. Zasada nr.1 jeżeli dokładnie nie wiesz co robisz to nie ruszaj. Dlatego pytam. Postaram przedstawić skrócony tok mojego dociekania do pełnej wiedzy na temat wymiany napinacza :D -Przedmiotem sprawy jest hydrauliczny napinacz rozrządu jeżeli hydrauliczny. Jeżeli hydrauliczny to pewnie regulowany olejem pod ciśnieniem (tym bardziej że jest zamontowany pod śrubą z miedzianą podkładką.) -Po wnikliwym przeanalizowaniu serwisówki okazało się że mowa o napinaczu jest tylko i wyłącznie przy okazji demontażu głowicy i cylindra. Gdzie krokiem poprzednim jest spuszczenie oleju a następnym napełnienie silnika olejem wg. Procedury którą opisałem powyżej. -Po wnikliwej analizie forum, spotkałem się z wypowiedziami na zasadzie (wymieniłem i było dobrze). - po powyższych analizach zamiast czuć się mądrzejszym, było wręcz odwrotnie :D -do tego zapytałem was, ludzi z dużym doświadczeniem jak wy to robicie? Ad.2 Sprawa zakupu i inwestowania kasy -kupiłem sprzęta, bo wygląda na zadbanego, technicznie wszystko ok, gwarancja, i kilka innych osobistych spraw. Minusem był ten niepojący mnie dźwięk który mógł oznaczać nic, albo napinacz rozrządu, rozrząd, (przy najmniej taka myśl się nasunęła po analizie forum). Więc kupiłem. -czemu inwestuję kasę? Wszystko wskazuje na to że najlepszym 1 krokiem będzie wymiana napinacza. Koszt niewielki (mniejszy niż koszty dwukrotnego transportu motocykla na naprawę), można zrobić to szybko o samemu. Jeżeli to nie pomoże to moto jedzie na naprawę gwarancyjną. Jeszcze raz chylę czoło przed szanownymi kolegami, bo bez waszej pomocy i wiedzy zawartej na tym forum nie wiele bym zdziałał.
  13. F650gs service manual pobrany z forum, strona 114 (bleeding engine oil circut)
  14. Napinacz dojdzie w przyszłym tygodniu. Przeszukałem forum, ale nie znalazłem opisu jak wymienić napinacz; Czy poniższą procedura jest prawidłowa? 1.spuszczam olej 2.wykręcam napinacz-i tu pytanie, czy istnieje możliwość ze w tym momencie może mi przeskoczyć łańcuszek rozrządu? Czy może muszę demontować pokrywę zaworów żeby zabezpieczyć łańcuszek? 3. Czy nowy napisz muszę jakoś przygotować przed montażem? Koledzy piszą coś o moczeniu w oleju? W serwisówce nic o tym nie piszą. 4. Wkręcam nowy napinacz. 5. Zalewam olej do zbiornika. 6. Procedura napełnienia silnika olejem(demontuje filtr oleju. Wykręcam znajdujący się w komorze filtra zwrotek ciśnieniowy i kręcę silnikiem bez swiecy aż poleci z tamtąd olej. Montuje zwrotek oraz filtr oleju. Kręcę silnikiem bez świecy aż w zbiorniczku zacznie płynąć olej z węża powrotu oleju. Odpalam silnik na 30sek. Dolewam 0,3lóeju)
  • Przyjaciele