Snajk

Użytkownik
  • Zawartość

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Snajk

  1. Ok. Dla zainteresowanych mogę opowiedzieć swoją historię życia . Po dolaniu oleju i jazdach dalej wypluwał olej. Średnio 100ml na 100km. Zatem się poddałem i motocykl pojechał do warsztatu. Tam po głębszej analizie znaleźli potencjalną przyczynę. Lekko skrzywiony dekielek od silnika z prawej strony. Skrzywienie powodowało szparkę gdzieś przy odmie właśnie. Na początku sezonu po wymianie tzw bendixa zainstalowali nową uszczelkę a wcześniej była stara + trochę sylikonu. No i przez tą szczelinę nowa uszczelka nie była w 100% szczelna i wypluwało przez to olej. Załatali i mam obserwować. No i to mógłby być koniec historii . Ale wczoraj po odebraniu motocykla okazało się że gaśnie na wolnych obrotach. Jechałem w deszczu to pomyślałem że może coś z elektryką czy czujnikiem jakimś? To dzisiaj znowu do warsztatu i szukanie przyczyny. Sprawdzili przy okazji silniczek krokowy i zrobili porządny restart silnika i okazało się że tutaj wiązka trochę pada i się rozłącza wtyczka od komputera. No ale udało się zrobić ten reset. Prawdopodobnie wcześniej im się nie udało przez tą wtyczkę. Przy okazji zdejmowanie airboxa i na szczęście suchutki i czyściutki. Powrót do domu już bez problemowy. Zatem na razie mam jeździć i obserwować. Jeśli znowu napisałem coś zbyt skrótowo to wybaczcie. Dopytujcie się. Pozdrawiam, Snajk
  2. Analizując temat tankbagów zobaczyłem że Oxford wprowadza nowość, która ma zastąpić model wymieniany wyżej. Wg wymiarów jest chyba trochę mniejszy (dane z internetu) Stary model: 35*25*17cm (OL433) Nowy model: 26*26*16cm (OL443) Z jednej strony mniejszy model może by się lepiej trzymał z drugiej nie wiem jak taki prostopadłościan będzie leżał na garbatym baku. Może już ktoś macał to cudo i może coś powiedzieć?
  3. Postąpiłem wg rady Pszema. Wczoraj dla pewności jeszcze raz odkręciłem wszystkie korki spustowe oleju by jeszcze ściekło to co zostało, wymieniłem filtr oleju, powietrza, wytarłem airboxa + wlałem dokładnie (+/- 50ml) 2,3l oleju jak nakazuje instrukcja (najpierw 2l, rozgrzanie, potem 300ml). Podczas wymiany olej ustabilizował się na wysokości 1/3 okienka. Po jeździe wczorajszej, około 50km, już ściekło mi poprzez wężyk spustowy kilka kropel oleju z airboxa (tym razem ładny, świeży olej) a przez okienko rewizyjne oleju było trochę ponad środkową kropkę. Jak na razie pojeżdżę, poobserwuję ale i tak już mam ustawiony termin w warsztacie. Pozdrawiam, Snajk
  4. Beż żadnej reguły ale zdaje mi się że częściej jak jest bardzo gorąco to świruje. Lub na jakimś wyboju. Po wyłączeniu silnika i włączeniu z powrotem działa dopóki znowu nie wyskoczy. Potencjalne przyczyny znam tyle że jeszcze nie miałem czasu usiąść i przyjrzeć się instalacji. No ale to już mały offtop. Pozdrawiam, Snajk
  5. Jeszcze dopiszę bo mi się przypomniało. ale by było klarowne wszystko. Ogólnie silnik pracował dobrze. Obroty "jałowe" trzymał na poziomie 1500, przy 90km/h na 5 biegu miał 4tys obrotów. Dopiero jakieś 100-150km przed spuszczeniem oleju zauważyłem jakby silnik trzymał wyższe obroty przy tych samych prędkościach co wcześniej. Co mnie także zaniepokoiło. Ale obroty "jałowe" nadal trzymał na tym samym poziomie. I czasami przy rozruchu było coś takiego że jak uruchamiałem na luzie na rozpartej stopce bocznej, by chwilę popracował gdy ubieram do końca strój, to pochodził pół minuty, i gasł samoczynnie. A i czasami od czapy wyskakiwała kontrolka ABS'u. Bez żadnej reguły. Pozdrawiam i dziękuje za rady, Snajk
  6. Oj. Tutaj palnąłem nieźle. Chodziło mi że w zbiorniku sucho też było. Wcześniej dolewałem trochę oleju (jak pisałem wyżej) przez co mogłem wlać z dużo i na to zwaliłem przedmuchy przez odmę. Ale gdy stan oleju w zbiorniku już doszedł do prawie dna stwierdziłem że przyczyna leży gdzie indziej. No i jestem tutaj.
  7. Czytam czytam. Prosiłem o rady kolejnych miejsc gdzie jeszcze mógł się olej podziać. Bo: Ad 1 - Nigdzie żadnych plam na silniku, pod silnikiem, obok silnik nie znalazłem. Ad 2 - Ale czy przy spalaniu oleju spaliny nie powinny mieć koloru niebiesko? W końcu zeżarło mi go dość dużo. Ponad 1l/1000km by wychodziło na oko. Ad 3 - Tak. Jak pisałem, tam znalazłem większość oleju ale nadal za mało by po zsumowaniu dawało mi tyle ile powinno być w w całym układzie. (Szczególnie że wcześniej się bałem że jest w ogóle oleju za dużo w układzie). Ad 4 - Poziom płynu chłodniczego w normie. Niby ok ale pewnym być nie mogę.
  8. No się spuściłem że tak ujmę... i.... padaka.... zlałem 0,5l oleju .... W suchej misce jak nazwa wskazuje także sucho... Dodatkowo trochę opiłków pod korkiem spustowym. Jak ktoś ma pomysł gdzie olej mój zniknąć to proszę o rady. Aczkolwiek to raczej z czystej ciekawości. Bo i tak moto idzie do warsztatu.
  9. Jak na razie wszystko wskazuje na 3 bo tam go znajduje po każdej jeździe powyżej 10km. Szukam przyczyny: - Za dużo oleju? Zacząłem już w to wątpić bo dużo go ubyło ale mogę spuścić cały i wymienić dokładnie wg instrukcji. - Coś innego?
  10. Jeśli piszę coś niezrozumiałego to proszę o wybaczenie i wskazanie tego. Oraz jakie informacje jeszcze powinienem podać by sytuacja stała się bardziej klarowna.
  11. Ogólnie początek historii opisałem pod koniec tego wątku: Czyli po wywrotce nie powinienem dolewać oleju bo było go ok. Po wyczyszczeniu airboxa znowu popełniłem błąd dolewając olej. I znowu miałem to samo. No ale mówi się do 3 razy sztuka i postanowiłem żeby wypluł cały nadmiar oleju. I tak jeżdżę już od ponad 500km bez dolewania oleju. Po każdej jeździe w zależności od długości trasy spuszczam z airboxa przez wężyk spustowy od kilku kropel do nawet około kilkudziesięciu ml oleju. Lampka oleju ani razu się nie zapaliła. No ale olej kontroluję nie przez okienko bo tam go już nie widać. Muszę odkręcić korek do zbiornika oleju i zauważam że jest go coraz mniej i mniej i zacząłem się przerażać że pewnego dnia zatrę silnik. I dlatego zacząłem podejrzewać pompę (powrotną?) oleju bo już go w tym zbiorniku prawie nie ma. No ale to tylko podejrzenia.
  12. Ok. Spróbujemy raz jeszcze :). Przejechałem trochę km by nadmiar oleju (o ile jest) wypluł do końca. Po każdej jeździe spuszczałem trochę oleju z airboxa a czasami czyściłem go w całości. Jednak ostatnio zacząłem się przerażać stanem oleju w suchej misce. A mianowicie, nieważne czy silnik ciepły czy zimny, przed jazdą, po jeździe, w trakcie jazdy. Dodając gazu lub nie. Oleju w nim coraz mniej i nie widać żadnych wahań poziomu oleju. Dlatego zacząłem podejrzewać pompę oleju (tą która tłoczy olej z powrotem do miski oleju) lub coś co pośrednio wpływa na pompę? (zapchany filtr, zasilanie)? Czy jest jakiś sposób by w domowych warunkach sprawdzić ten trop? Pozdrawiam, Snajk
  13. Hej, Podłączę się do tematu. Czy ktoś miał do czynienia z szybami poniżej? http://allegro.pl/loster-szyba-turystyczna-bmw-f-650-gs-01-03-i6732936558.html http://allegro.pl/nowa-szyba-bmw-f-650-gs-01-03-dakar-i6879156532.html Przy obecnej : Zdjęcie z internetu i wzroście 170cm bez problemu zbieram na kask wszystkie muchy i komary. Liczę że lepsze wyprofilowanie szczytu poprawiło by czystość szyby mojego kasku. A może ktoś z Warszawy bądź okolic ma zamontowaną jedną z dwóch powyższych szybek i pozwolił by się mi przyjrzeć i przymierzyć. Pozdrawiam, Snajk
  14. Zdjęcie W googlu coś takiego wyskakuje . A na serio. Nie czepiajcie się słówek że ten silnik ma tylko jeden cylinder itp. Wspomóżcie biednego adepta sztuki psucia motocykli zanim zepsuje wszystko . Pozdrawiam!
  15. Hej! Od dłuższego czasu borykam się z problemem oleju w airboxie. Ostatnio nie zaliczyłem żadnej gleby a on dalej tam się pojawia. W zeszłym roku nie miałem tego problemu. A w tym, nie wiem czy po wymianie oleju, czy po glebie, problem zaistniał. Może było za dużo oleju w układzie. Ale już prawie z pół litra na raty spuściłem. A wątpię bym aż tyle przelał. Podejrzewam że olej dostaje się przez przewód zaznaczony przez MiKo na poprzedniej stronie. Czy winą może być uszczelka od tego przewodu? Czy poza za dużą ilością oleju w układzie, zdartymi tłokami lub uszczelką pod głowicą może być inna przyczyna? Pytam się bo zanim oddam motocykl do warsztatu na grube hajsy chciałbym samemu wymienić to co mogę i co jest tanie i łatwe. Pozdrawiam, Snajk
  16. Oświecisz mnie zatem ? Nie przeczę żem jest laik i się kształcę w tych tematach a im więcej zrozumiem tym lepiej. BTW: W momencie gleby silnik się wyłączył zatem pompy nie działały. (w teorii)
  17. OK. Chciałbym podziękować za porady Jarka bo okazały się słuszne. Po rozkręceniu Airboxa oczom mym ukazała się mała wanna oleju. O.o 2h czyszczenia Airboxa i dolotu + filtr powietrza do wymiany + potencjalna dolewka oleju. Przy okazji zrozumiałem jak tam olej się znalazł. Czyli mała gleba na wzniesieniu spowodowała że przez chwilę silnik był wyżej niż Airbox. I dalej już grawitacja. Ostatnie pytanie. Co jeszcze powinienem sprawdzić i wyczyścić? Pozdrawiam, Snajk
  18. O tym wiem. Chodziło mi o sprawdzanie na rozgrzanych silnikach (ponad 100km trasa w obu przypadkach).
  19. Ok! Dzięki za odpowiedź. Tylko zastanawia mnie czemu po glebie i przejechaniu kilku km poziom oleju był w normie. A dopiero następnego dnia opadł. Dzisiaj porozkręcam i zajrzę do środka.
  20. Hej, Niestety i ja muszę odkopać temat. Najpierw kilka słów wstępu: Na początku sezonu wymieniłem olej. Pojeździłem 200-300km i wszystko było ok. Pojechałem na wymianę łożyska sprzęgła, motocykl wrócił, pojeździłem jeszcze ze 100km i wszystko ok. W piątek pojechałem na wycieczkę. Pierwszego dnia miałem małą glebę, bo się zakopałem w piasku przy prędkości 0km/h. Gleba na prawą stronę. Po przejechanych jeszcze kilku km sprawdzam poziom – jest ok. Następnego dnia pojechaliśmy na wycieczkę około 200km. W połowie dnia coś mnie tknęło, aby sprawdzić olej, a tu okienko suche. Żadnych niepokojących dźwięków czy pracy silnika nie stwierdziłem. Wycieków też nigdzie nie znalazłem. Wracamy na miejsce noclegowe, zaglądam do miski olejowej a tam ledwo coś chlupocze na dnie. Następny dzień, powrót. Po przejechaniu 20km zajeżdżam na stacje benzynową, bo może silnik bierze mi olej. Dokupuję 1l oleju i dolewam powoli. Po około 100ml i włączam silnik i sprawdzam. Po wlaniu aż 0,5l olej pojawił się w okienku rewizyjnym. Poziom przez chwilę się wahał, potem opadł poniżej okienka rewizyjnego, ale jak zajrzałem do środka to miska wypełniona mniej więcej w połowie. Przestałem dolewać by nie przelać. Potem sprawdzałem, co 30-40km i poziom już był na stałym poziomie (poniżej okienka). Ogólnie motocykl dojechał do domu bez żadnych problemów, ale jednak zastanawiam się, co się stało z tym olejem? Czy podczas tej gleby zalazłem jakieś części? Urwałem jakiś kabel, przewód? Pompy oleju przestały działać? Coś innego? Przepraszam że tak długo ale chciałem dobrze opisać sytuację. Pozdrawiam! Snajk
  21. Cześć Wszystkim! W Listopadzie poprzedniego roku kupiłem swój pierwszy motocykl. Wybór padł na GS'a z 2000r. :). Mam nadzieję że będzie dobrze się sprawował (model jak i mój konkretny egzemplarz). Pozdrawiam, Snajk
  22. No i mam dysonans poznawczy. W sensie na którym stopniu sarkazmu jest twój komentarz . Do może doprecyzuje pytanie. Czy wyżej wspomniany tankbag pasuje do f650gs rocznik 2000 ? Jakby ktoś miał zdjęcie zamontowanego byłoby bardzo mile widziane by się podzielił takowym Pozdrawiam, Edit: Ooo... Znalazłem zdjęcie Pawła w dziale sprzedam. :).
  23. Hej, Ten tankbag wpadł mi w oko. Chciałem dopytać czy nie było żadnych problemów z montażem? Nie trzeba było nic modyfikować? Pozrawiam,
  24. @agreSorek Pomierzyc tez pomierze. Nie boj zaby :P. @wilkczarny Ale ostatnia informacja bardzo przydata. No na pewno bede jezdzil z kufrem centralnym. Zobaczymy. Moze zmienie zdanie i zdecyduje sie tylko na blokade na tarcze. Latwiej to w koncu wozic. Pozdrawiam.
  25. Ech ech ech :P. Wiem jak łatwo dla wprawnego złodzieja przeciąć łańcuch itp. Też mam Youtuba :P. Aczkolwiek chcę się zabezpieczyć przed złodziejami z gimbazy :P. Czyli prostych chamów z furgonetką. W myśl zasady że jak będą mieli do wyboru mój przypięty łańcuchem i obok inny bez łańcucha to wezmą tamten. Wiadomo, jak będą chcieli ukraść to ukradną. Tutaj tylko chodzi o zniechęcenie najgłupszych złodziei. By nie robić okazji dla złodzieja. Co do rady ze sznurkiem. Wszystko ok gdyby nie to że teraz nie mam dostępu do motocykla (jeszcze zimuje). Zakładałem że ktoś już używał i może ma doświadczenie z tym. Pozdrawiam,