Pawel

KTM EXC 250 vs EXC 450

7 postów w tym temacie

Autor Michał Mikulski 

 

Szukałem odpowiedzi na bardzo proste pytanie - „który motocykl jest lepszy?". Odpowiedzi nie znalazłem. Oczywiście, porównań dwusuwowych „ćwiartek" z popularnym czteropakiem 450 jest multum. Dowiecie się z nich, że motocykl dwusuwowy lepiej wykorzystają zawodnicy i doświadczeni szoferzy, a czterosuw, mimo, że dużo droższy, jest łatwiejszy do ogarnięcia i sprzyja hobbystom. Czy to jest odpowiedź na zadane pytanie, czy celowe jego unikanie?

Podjęliśmy próbę przyjrzenia się sprawie z bliska. By zadanie ułatwić, poszczególne akapity są kategoriami, w jakich rozpatrujemy obydwa motocykle. Pojedynek czas zacząć!

Runda 1 - moc i sposób jej oddawania

EXC 450:

Moc maksymalna w obydwu sprzętach jest teoretycznie zbliżona. To sposób jej oddawania i dostępność w mniejszym bądź większym zakresie obrotów wpływa na kompletnie różne wrażenia z jazdy. Pięknie buczący z wydechu EXC 450 rwie się do galopu już od najniższych obrotów pierwszego biegu. Płynnie pracująca skrzynia biegów dopełnia obrazek - ten motocykl prze do przodu jak lokomotywa.

Nowoczesny jednocylindrowiec z jednym wałkiem rozrządu w głowicy pracuje równo i płynnie. Wyraźnie delikatniej od poprzednich generacji, w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Najważniejsze jednak, że czteropak wybacza dużo błędów kierowcy. Za wysoki bieg w ciasnym zakręcie nie stanowi najmniejszego problemu. Z racji tego, plus dostępu do ogromnego momentu od niskich obrotów, EXC 450 jeździ się naprawdę szybko. Wyjścia z zakrętów są atomowe, sporawa waga trzyma jednoślad w ryzach. To samo tyczy się zresztą szybkich przelotek po polnych drogach - nic nie potrafi zakłócić spokoju topowego czteropaka, a utrzymywanie sporych prędkości nie nastręcza problemu.

EXC 250:

Dwusuwowa ćwiartka to nerwus. Nerwus dużo mniejszy niż kilka lat temu, kiedy motocykle te powinno się sprzedawać z naklejką „na własne ryzyko". Teraz nowy dwusuw odznacza się nienaganną pracą i ucywilizowana charakterystyką. Nadal jednak, w porównaniu do 4T, jest to nerwus. Jednostka napędowa piekielnie szybko wkręca się na obroty, przy każdym mocniejszym odkręceniu manetki zrywając przyczepność. Współgrający z sześciostopniową skrzynią biegów silnik skrywa niesamowite pokłady energii, niestety, energii ciężkiej do eksploracji dla hobbystycznego użytkownika.

Największym problem dużych dwusuwów jest bezkompromisowość. Nawet jeśli są one ugłaskane, to nadal jadą w systemach zero-jedynkowych. Praca sprzęgłem, dokładne dobieranie biegów i trzymanie motocykla w odpowiednim zakresie obrotów to niezbędne minimum. Dopiero wtedy można cieszyć się w pełni lekkością prowadzenia.

Runda 2 - właściwości jezdne

EXC450:

Od samego początku czuć dużą wagę motocykla. Około 114 kg bez paliwa to o 14 więcej, niż w dwusuwie. Kilka piaskowych zakrętów i wszystko wiadomo - czteropak jest stabilny, ale ociężały. Złożenie w zakręt wymaga większej siły, a w momencie, kiedy przesadzicie, podnoszenie sprzętu w błocie zakrawa o zawody Strong Manów. Duży moment żyroskopowy generowany przez wał korbowy czuć bardzo wyraźnie.

Dla kontrastu zestrojenie przedniego, w pełni regulowanego widelca upside down dostarczonego przez WP jest przyjemne. EXC 450 płynnie wybiera nierówności nawet przy sporych prędkościach, przy nadprogramowo niskiej wadze kierującego. Centralnie montowany amortyzator z tyłu spisuje się bez zarzutów. Bez zarzutów radzą sobie także hamulce Brembo, chociaż opóźnienia przez nie generowane są nieporównywalnie słabsze niż w lekkiej „ćwiartce".

EXC250:

Dwusuwowe „dwa i pół" prowadzi się rewelacyjnie. Każda zachcianka szoferującego wypełniana jest w mgnieniu oka, bez najmniejszego zawahania. Motocykl świetnie czuje się przede wszystkim w szybkich sekcjach z dużą liczbą zmiany kierunków - na przykład pomiędzy drzewami lub na ciasnej endurowej próbie. Wtedy czuć każdy nieobecny gram wagi w konstrukcji, w stosunku do 450. Kilka ostrych zakrętów między drzewami, strzał ze sprzęgła na nawrocie, kawałek dziurawej prostej - EXC 250 robi dokładnie to, czego od niego oczekuję.

Zawieszenie zestrojono nieco agresywniej, co czuć w szczególności na dłuższych prostych. Wtedy dwutakt ma tendencje do ping-pongowego odbijania się. Wady te widoczne są tylko w tym momencie, amatorzy nie powinni odczuć większej różnicy. Oczywiście, tak z przodu, jak i z tyłu, podzespoły dostarcza WP. Całość podlega pełnej regulacji.

Runda 3 - koszty eksploatacyjne i zakup

Nie oszukujmy się - w polskich realiach, nawet dla zamożnych klientów, koszty zakupu i eksploatacją są często decydujące. I bardzo dobrze, topienie dziesiątek tysięcy złotych w sprzęt to żadna sztuka. Postanowiliśmy skontaktować się z oficjalnym dealerem motocykli marki KTM, KTM Wojciechowicz, by realnie ocenić koszty związane z eksploatacją modeli EXC 250 i EXC 450. Oczywiście, każdy potrafi sobie podłubać przy motocyklu. W tym momencie zakładamy jednak, że całość wykonujemy wedle zaleceń producenta. Przy założeniu, że jest to jazda hobbystyczna (czasy serwisowe dla zawodnika enduro są skrócone o połowę).

EXC 450:

- wymiana oleju w silniku z filtrem oleju, co 15 mh,
- kontrola luzów zaworowych i ewentualna regulacja, 15 mh,
- kontrola stanu zaworów, sprężyn zaworowych i uszczelniaczy, 45 mh,
- wymiana ww. kompletu, 90 mh,
- wymiana tłoka, 90 mh,
- wymiana korbowodu, łożyska wału i uszczelniaczy, 90 mh,
- wymiana łańcuszka rozrządu, 90 mh,
- wata w wydechu, 60mh,
- olej w zawieszeniu, 30 mh przód / 45 mh tył,

Cena podstawowego przeglądu (co 15 mh) to około 350 zł za usługę. Przegląd obejmuje:

- regulacja zaworów,
- przegląd stanu motocykla, regeneracja filtra powietrza, naciąg łańcucha,
- wymiana oleju i filtra,
- sprawdzenie ciśnienia w oponach,
- sprawdzenie luzów i wycieków, napięcie szprych, smarowanie linek
- koszt części i materiałów eksploatacyjnych, około 100-150 zł,

Serwis silnika 450 4T (po około 90 mh) to między 800 - 1500zl, w zależności od zaawansowania prac.

Przykładowe ceny części (brutto, oryginalne KTM):

- zawór ssący; 458.54 zł,
- zawór wydechowy; 191.36 zł,
- sprężyny zaworowe; 23-41 zł,
- łańcuszek rozrządu; 211.12 zł,
- korbowód; 1183.95 zł,
- sprzęgło; 1061.03 zł,
- tłok (nieoryginalny, Vertex); około 660 zł,

Cena zakupu (rocznik 2010, cena detaliczna brutto): 35.700 zł

EXC 250:

- wymiana oleju w silniku, co 10 mh,
- korba, łożyska na wale i uszczelniacze, 80 mh,
- wymiana tłoka, 40 mh,
- wymiana waty w wydechu, 40 mh,
- olej w zawieszeniu, 30 mh przód / 45 mh tył,
- olej do paliwa 1L na czterdzieści litrów paliwa,

Cena podstawowego przeglądu (10-15 mh) to około 100-160 zł za usługę. Przegląd obejmuje:

- przegląd stanu motocykla; regeneracja filtra powietrza, naciąg łańcucha,
- wymiana oleju,
- sprawdzenie ciśnienia w oponach,
- sprawdzenie luzów i wycieków,
- napięcie szprych,
- smarowanie linek

Poważniejszy serwis silnika 250 2T to około 400-700zł, w zależności od prac. Koszty dotyczące serwisu elementów ramy, łożysk i zawieszeń są identyczne, co w przypadku 4T.

Przykładowe ceny części (brutto, oryginalne KTM):

- korbowód; 1037.61 zł,
- łożysko na wale; 46.97 zł,
- cylinder z tłokiem; 3041.52 zł,
- tłok (nieoryginalny, Vertex); około 360-430 zł,

Cena zakupu (rocznik 2010, cena detaliczna brutto): 31.200 zł

Finał

Pod względem mocy i sposobu jej oddawania EXC 450 jest bezkonkurencyjny. To lokomotywa. Dostępność dużego momentu obrotowego w niskim i średnim zakresie obrotów sprawia, że sprzęt nie tylko jest szybki, ale wybacza sporo błędów. Niestety, kosztem sporej wagi i słabszych właściwości jezdnych. Na tle dwusuwowego EXC 250 czteropak nie ma szans w tych kategoriach. Narowista „ćwiartka" jest lekka i zadziorna - nie na tyle jednak, by sprawiać problemy hobbystom. Jeżeli EXC 450 wygrał w kategorii mocy, a EXC 250 w kategorii prowadzenia, to odpowiedź na pytanie, który sprzęt jest lepszy, da nam tylko porównanie kosztów.

Dwusuwowe EXC 250 jest o 4.500 zł tańszy w zakupie od czterosuwowego brata. Mówimy oczywiście o nowym motocyklu z rocznika 2010 kupowanym w oficjalnej sieci dealerskiej. Załóżmy teraz, że w sezonie zrobimy około 100 mh.

EXC 250 przez 100 mh:

10x zwykły serwis, 100 zł,
1x poważny serwis, 400-700 zł,
2x tłok, 400 zł
1x korbowód, 1037 zł
suma: ok. 3537 zł

 

EXC 450 przez 100 mh:

6x zwykły serwis, 350 zł
1x duży serwis, 800 - 1500 zł
1x wymiana zaworów i sprężynek, 713 zł
1x wymiana tłoka, 660 zł
1x łańcuszek rozrządu, 211 zł
1x korbowód, 1118 zł
suma: ok. 6302 zł

Oczywiście, są to ceny tylko i wyłącznie orientacyjne. Zakładamy, że kupujemy nowy motocykl i serwisujemy go wedle wskazań producenta w oficjalnym serwisie KTM na oryginalnych podzespołach. Ceny te są płynne - wydatków może być więcej, może być i mniej. Różnica jednak, zawsze będzie taka sama. Argumenty, że dwusuw jest bardziej paliwożerny, znikają w momencie, kiedy popatrzymy na apetyt 4T na napędy i opony. W skali rocznej różnice te się zerują.

Rachunek jest prosty, po sezonie użytkowania, przy powyższych założeniach, w przypadku zakupu EXC 250 w kieszeni zostaje 7265 zł. Mało? To fakt, który przeważa szalę zwycięstwa. Dwusuw jest lepszym pomysłem na zakup.

Za pomoc i konsultacje merytoryczne dziękujemy KTM Wojciechowicz.

KTM Wojciechowicz
10-408 Olsztyn
ul. Lubelska 35D
tel. 89 526 47 49

http://www.scigacz.pl/KTM,EXC,250,vs,EXC,450,wybor,jest,tylko,jeden,12627.html

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teoretycznie tak, w praktyce jest trochę inaczej bo na pewno w 4T nie trzeba aż tak często przeprowadzać wymian podzespołów, jak zakłada serwisówka, najważniejszy jest olej, filtry i regulacje, reszta nie zużywa się w stopniu podanym w artykule, chyba że motocykl jeżdżony jest cały czas po torze, w pełnym obciążeniu. Tak gadajo :default_icon_e_biggrin:

Dlatego też artykuł jest z dupy, bo może się jednak okazać że lepiej mieć 4T (chociaż zaznaczyli że przy takich założeniach), tu ważne jest jeszcze, albo najważniejsze - gdzie się tym będzie jeździło, u mnie na płaskich szutrach 2T nie ma zbytnio prawa bytu, ale już w górach lepszy będzie 2T. :default_icon_razz:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podobno każdy kolejny rok przynosi pozytywne zmiany, jeśli chodzi o 2T i charakter silnika. Ma się pojawić wtrysk w 2T już niebawem - jechał taki jeden ktm testowy w jakimś rajdzie.

Ale jak pisze dakarowy - przy hobbystycznej jeździe, 4T będzie lepszy - większy zasięg na zbiorniku, można też akcesoryjny bak dokupić. Nie pierdzi, nie śmierdzi. I przebiegi do remontu zrobi większe - ludzie tłok wymieniają po 200-300h. 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gilby, mialem kilka pomarańczowych. Generalnie pod względem kosztów ekploatacji najlepiej wypadły EXC 400, 520 i 530. W 450 i 525 szybciej leci góra tj zawory plus tłok. Najlepiej wypadła 530 EXCR i ten model z listków mogę szczerze polecić. 690 nie wiem bo miałem tylko przez sezon, ale to zupełnie inna para kaloszy. Śmierdzieli 2T nie lubię bo pierdzą :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chciałbyś żebym się więcej uśmiechał?

Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz