Moto Troter

Ciekawe miejsca - Białoruś

37 postów w tym temacie

Prace interwencyjne według mnie jest to niewolnictwo a jak wiadomo z niewolnika... Tym bardziej dlaczego zabierać pracę komuś, kto mógłby ją wykonywać na etacie, wówczas są wymagania i można oczekiwać jakości oraz rozliczać za nią a nie dawać innemu w zasadzie do niej dopłacając?  Czyż to nie powrót do przeszłości peerelu? No chyba, że "ma być jak było".

A tak z innej beczki, czy Ty gdybyś nie daj Boże straciła pracę a w RP byłby nie daj Boże system jaki pochwalasz i Ciebie w zamian za zasiłek, na który wcześniej sobie zapracowałaś, wysłali do koszenia trawy albo do sprzątania ulic... Jak byś się czuła?Czy być poszła?

Min. od tego płaci się podatki i inne ubezpieczenia socjalne aby były na różne tego typu zabezpieczenia dla obywateli. Dziś on potrzebuje, a jutro Ty możesz potrzebować. Tak jak z leczeniem za państwowe.

Nie wiem czy wiesz ale na Białorusi nadal obowiązuje komunistyczny przymus obowiązkowego odpracowania studiów państwowych. Czyli świeżo upieczonego absolwenta studiów państwowych wysyła się gdzieś na przykład do zapadłego kołchozu, gdzie przez dwa lata dosłownie za grosze musi opracować studia. Praca oczywiście nie fizyczna. I student jeśli nie był prymusem nie ma nic do powiedzenia gdzie go wyślą i nierzadko jest tak, że praca ta polega na użeraniu się z miejscowymi za różne ich sztuczki na przykład paliwowe. Chciałabyś? 

Albo system zatrudniania w Białorusi. Tam nie ma umowy o pracę, a tym bardziej na czas nieokreślony. Tam są kontrakty odnawiane co roku, bądź kilka lat i bywają takie przypadki, że można narazić się naczalstwu i z chwilą dobiegnięcia końca kontraktu mieć go nieprzedłużonego bez podania żadnej przyczyny, nawet przepracowując w danym zakładzie pracy kilkadziesiąt lat. Pasowałaby taka forma zatrudnianie Tobie w systemie, gdzie pewnie z 90% zakładów pracy jest państwowych a narażając się naczalstwu można mieć w poszukiwaniach pracy ogromne trudności ze znalezieniem czegokolwiek?

Zawsze pochwalając system a tym bardziej system reżimowy trzeba samemu się postawić w sytuacji jaką mogłaby nas dotyczyć.

Natomiast sytuacja, którą opisujesz ze stypendium nie ma nic wspólnego z tym o czym dyskutujemy. To tylko od naszej uczciwości zależy, czy będziemy wykorzystać prawa, które nam się nie należą a zostały stworzone po to aby dać w miarę możliwości dodatkowe zabezpieczenie tego potrzebującym, czy też nie. 

A sama wewnętrzna nasza uczciwość to już zupełnie inna para kaloszy. To jest tak jak z podatkami. Jedni ich nie płacą i się dobrze od tego migają, inni kombinują jak nie zapłacić i jeszcze dostać zwrot, następni wykorzystują luki prawne albo i legalnie stosują prawo aby zapłacić ich najmniej, a trzeci płacą je wszystkie i mają za to żal do całego świata albo i nie.

 

Edytowane przez KaeS

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Reguła jest prosta, kto nie pracuje ten nie je. Wszelkie przejawy socjalizmu to patologia.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
14 minut temu, Moto Troter napisał:

Reguła jest prosta, kto nie pracuje ten nie je. Wszelkie przejawy socjalizmu to patologia.

Najedzony nigdy nie zrozumie głodnego.

Marku masz zadatki na Kim Dzong Una u niego też ci co nie pracują nie jedzą, ba nawet nie mają prawa do życia, ewentualnie masz zadatki na następnego europarlamentarzystę Korwina, który krzyczał, krzyczał, nie płaćmy podatków ani ZUS, leczmy się prywatnie, bierzmy wzór z piesków i kotków one też nie płacą ZUS a ich właściciele mają je za co leczyć, a jak dopadł do europejskiego koryta to raptem przycichł i cięgnie z tamtą ile wlezie. No cóż gromadę mord, które narobił trzeba jakoś nakarmić.

Wzorujmy się na lepszych jak Szwecja, Niemcy czy Norwegia i nie mylmy socjalizmu z socjalem.

 

Edytowane przez KaeS

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Teraz, Moto Troter napisał:

Nie zgadzam się.

Masz do tego pełne prawo.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja się nie zgadzam z Wami :D a Wy tyle, że możecie się nie zgadzać ze mną, niemniej jednak pozostaje Wam jedynie li tylko prawo niezgadzania się na coś na co musicie się zgodzić mieszkając i żyjąc w UE.

Chociaż... nie... wzorem pewnych podstarzałych aktorów rodem z Francji i USA, tych co kosili trawę z Baćką i wsuwali jego marchew z pola macie pełne prawo wyboru przeprowadzenia się do owego Baćkolandu gdzie Was i Wasze hondy przyjmą z otwartymi rękoma. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie Kaes, ja już żyłam w tym systemie. Białoruś mi się podoba bo według mnie jest przyjazna dla turystów i tyle. Wolę ten kierunek niż zachód, gdzie jest brudno i strach brać udział w zorganizowanej imprezie bo nie wiadomo gdzie i kiedy coś wybuchnie.

A nie podoba mi się właśnie to, co jest socjalistyczne w polityce zachodu, bo dlaczego ktoś za mnie w sposób scentralizowany ma decydować co robić z moimi pieniędzmi? I dlaczego mam płacić tym większą karę im więcej zarabiam? Żeby obszczymurek mógł z mojej pracy spokojnie pić, bo nie ma większych ambicji i na to zasiłek mu wystarcza?

Nie byłam nawet jednego dnia bezrobotna, a jak nie będą zabierać zarobionych przeze mnie pieniędzy, to z oszczędności dam radę przetrwać te trzy miesiące szukając pracy, a jak nie to pójdę do takiej która da mi szansę przeżyć, nawet kosząc trawę.

 

Trochę mnie poniosło, ale koniec tej dyskusji (przynajmniej z mojej strony), bo jak ktoś powiedział, że dyskutuje się nie po to, żeby przekonać adwersarza, tylko po to, żeby utwierdzić się we własnych poglądach. A ja już jestem w nich utwierdzona ;-).    

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale przecież cała ta dyskusja to jedna wielka zabawa i przynajmniej ja tak ją traktuję. Dobrze dyskutować z poczuciem humoru o czymś, co nas bezpośrednio nie dotyczy. Wszyscy jednak wiemy, że obecna Białoruś z jej byłym dyrektorem podszkłowskiego sowchozu Haradziec to jedno wielkie pomieszanie z poplątaniem dzikiego kapitalizmu i niewolniczej pracy w koloniach karnych z pełną gębą urzędniczej korupcji - czym wyżej tym większej i komunistycznym zabezpieczeniem socjalnym obywatela zaciągającym z czasów ZSRR, nie wspominając o wyższości własności państwowej nad własnością prywatną.

Jadąc asfaltami i podziwiając Mińsk, Witebsk czy Mohylew widzieliście dokładnie to, co Baćka chciał Wam pokazać.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 8.07.2017 o 23:24, Moto Troter napisał:

Białoruś jest dla nas praktycznie krajem zagadkowym, o który niewiele wiadomo. A przecież to dawna Rzeczpospolita i łączy nas tak wiele, że trudno to opisać. Najlepiej przekonać się samemu, gdyż słowa nie są w stanie oddać atmosfery tam panującej i stosunku Białorusinów do nas.

 

A tu pozwolę sobie dodać troszeczkę więcej do miejscowości, którą odwiedziliście w 12,44' Waszego filmu :default_cafe2:

"Kola Łukaszenko przyjeżdżał do nas na rowerach z kolegami z klasy. Milicja wszystkie drogi zamykała"
21.07.2017 Siemion Pieczenko, Rusłan Gorbaczow

Jak teraz wygląda Kopyś, gdzie kilka miesięcy odbyły się żywiołowe roboty naprawcze.

kopys01.jpg

Na drodze Szkłów - Orsza skręcamy w prawo i wjeżdżamy do słynnej Aleksandrii. Od razu za nią jest - most przez Dniepr i osiedle typu miejskiego Kopyś, gdzie w 1954 roku rodził się Aleksandr Łukaszenko.

kopys02.jpg

Tej wiosny około 500 robotników kładło tu nowe asfaltowe drogi, wymieniano inżynieryjne instalacje, zbudowali place dziecięce i boiska. Osiedle powinno stać się wzorem dla innych małych miejscowości, oświadczył szef państwa.

kopys03.jpg

W centrum Kopysi wszystko wygląda na nowe i dosłownie zabawkowo. Tu poczta, bistro (pracuje tylko do 15.00), sklep i rynek. Naprzeciw bistra - pamiętny znak na chwałę miejscowych rzemieślników kaflowych.

kopys04.jpg

Miejscowi przy sklepie są życzliwi i opowiadają, jak oni są zadowolone z odbytych zmian. Podobno, w osiedlu dosłownie wszystko jest nowe - od asfaltu do płotów i klombów. Przy okazji wyjaśnia się ciekawy fakt:

- Kola przyjeżdżał do nas na rowerach z kolegami z klasy. Weszli do sklepu a potem poszli na Wał Pietrowski. Milicja wszystkie drogi zamykała.

kopys05.jpg

kopys06.jpg

kopys07.jpg

Wał Pietrowski - to zrekonstruowane grodzisko z XI - XVII wieków, gdzie niedawno wzniesiono drewniane wieże, z których rozpościera się widok na Dniepr i agrogorodok Aleksandria leżące na przeciwległym brzegu.

kopys08.jpg

Widok na Aleksandrię z Wału Dnieprzańskiego.

kopys09.jpg

Centralna ulica Kopysi dziś wygląda tak:

Przyjazd najmłodszego syna szefa państwa do Kopysi na rowerze nie wydaje się być dziwnym. Wszystkiego kilka kilometrów stąd jest wieś Aleksandria-2. W pobliżu niej jest lądowisko dla helikoptera.

kopys10.jpg

W samej wsi jest działka, gdzie kiedyś stał dom matki Aleksandr Łukaszenki i jego rezydencja: tam szef państwa zatrzymuje się w czasie swoich wizyt w małej ojczyźnie.

kopys11.jpg

Za dnia w Aleksandria-2 wygląda na opuszczoną. Ale samochody w podwórzach świadczą o tym, że żyją tu ludzie.

kopys12.jpg

Za wsią jest cmentarz, gdzie pochowana jest Jekatierina Trofimowna Łukaszenko.

Tłumaczenie własne.

Edytowane przez KaeS
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No masz, psia krwia. Nie dojechalim do tej Kopysi. Lubię takie propagandowe klimaciki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myśmy też przejechali tylko kawałek przez Aleksandrię (nie tę 2) a potem jak dobrze pamiętam przeskoczyliśmy mostem do Szkłowa i jakoś tak bokiem przejechaliśmy tę miejscowość.

Kopyś

Edytowane przez KaeS

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz