Skocz do zawartości

Recommended Posts

Od czego zacząć planowanie wycieczki motocyklowej? Od ilości dostępnego czasu, na ten wyjazd mieliśmy 15 dni, można powiedzieć całkiem sporo, no cóż to zależy…

Plan to Skandynawia, jednakże aby tylko jej „nie przelecieć” i skupiać się na „zaliczaniu” postanowiliśmy dojechać do Lofotów z opcją spędzenia tam kilku dni. Miała to być alternatywa dla Szkockiego jechania na Easter Head, gdzie poza zimnem i ulewą można było obserwować mgłę. No dobrze, to główne rzeczy mamy, to kiedy start i jak tam się dostać? Wybór padł na drugą połowę czerwca i na początek prom z Gdańska do Nynashamn w Szwecji.

Lato za pasem a do kuferka takie rzeczy:

2019-06-16-12h39m43-Jola.JPG

Przelot na prom dość upalny ale bezproblemowy, najważniejsze że na motocyklu więc mi się podobało. Po dotarciu jeszcze rybka na lądzie, wjazd i przypięcie motocykli pasami. Tu było trochę problemów bo początkowo dostaliśmy takie bardzo sztywne i szerokie do mocowanie TIRów, trzeba było chwilkę czyli godzinę poczekać na te bardziej motocyklowe, na szczęście było z kim pogadać: kto gdzie i na ile.

Bilety na prom kupione z odpowiednim wyprzedzeniem, można wychaczyć w dobrej cenie i z oknem. Okno tylko w jedną stronę, bo trasa wbrew pozorom jest bardzo atrakcyjna i dość oblegana.

2019-06-17-21h16m33-Jola.JPG

Sam rejs bardzo przyjemny, można się zrelaksować, odpocząć, nacieszyć morzem i całkiem daleko dopłynąć.

2019-06-18-11h41m10-Jola.JPG

2019-06-17-21h22m28-Art.jpg

Dzień 1 za nami

Screenshot_2020-04-14%20O%C5%9B%20czasu.

 

  • Like 20

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To już koniec chyba

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może osiadł  a mieliźnie i nie ma dalej nic ciekawego, tylko 14 dni wydobywania promu z mułu. :default_cafe2:Pasjonujace.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odprawa.

Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nadchodzi ranek, śniadanko zjedzone, za oknem cudna pogoda

2019-06-18-11h41m10-Jola.JPG

Wszystko spakowane, zbliża się południe, przed nami ponad 500km dość obstawionych kamerami dróg, a tu komunikat że będzie opóźnienie, co najmniej godzina. Jak to przecież widzę port! Port jest tak mały, że trzeba było poczekać aż się z niego inny prom wykaraska.
Motocykl cały, moim zdaniem stopka boczna, wrzucony bieg oraz jeden pas przez fotel w zupełności wystarcza.

2019-06-18-13h11m47-Jola.JPG

No dobrze, przed nami w teorii nudny dzień, czyli przelot do Oslo, gdzie mamy nocleg z punktów w Scandicu. Jednakże dla mnie największym zaskoczeniem tej wycieczki była Szwecja, w większości przypadków przedstawiano jako nudna motocyklowo, bo drogi proste, w dodatku opakowane kamerami. Napiszę o tym więcej ale tam naprawdę jest bardzo klimatycznie, drogi są puste, krajobraz bardzo różnorodny gdzie otwarte przestrzenie przeplatają się lasami, łąkami  i jeziorami, zresztą zobaczcie sami.
2019-06-18-13h59m42-Art.jpg

2019-06-18-20h27m37-Art.jpg

2019-06-18-20h26m43-Jola.JPG

Oczywiście przyjechaliśmy do Skandynawii, więc lekko nie było

2019-06-18-14h42m20-Jola.JPG

Mimo wszystko w miarę sprawnie i naprawdę ciekawie jechało nam się do Oslo, z którego zgodnie z planem zobaczyliśmy tyle

2019-06-19-07h46m59-Jola.JPG

I jeszcze to:

2019-06-19-07h59m21-Jola.JPG

 

Screenshot_2020-04-15%20O%C5%9B%20czasu%

 

 

  • Like 17

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rano z wielu powodów trzeba szybko ruszać, między innymi dlatego, że miejsce na którym stoi motocykl jest bezpłatne do godziny 9.

2019-06-18-22h21m00-Art.jpg

No to oficjalnie zaczynamy, dotarliśmy, jesteśmy w Norwegii. Trzeba przyznać, ze jest inaczej. Właściwie po przekroczeniu granicy ze Szwecją wszystko się zmienia, głównie dlatego że zaczynają się góry.

2019-06-19-10h15m32-Sony.JPG


2019-06-19-10h22m32-Sony.JPG


2019-06-19-10h59m00-Sony.JPG


Jest też oczywiście zimno, dość pochmurno i od czasu do czasu coś tam pada
2019-06-19-11h32m00-Sony.JPG


2019-06-19-11h32m06-Sony.JPG


Dlatego najlepszym gadżetem jaki zabraliśmy na tę wycieczkę był Termos. Nawet jak nie będzie zimno i wietrznie (bez szans ;) ), nawet gdy będziecie mieli gdzie się schować, ogrzać i kupić herbatę (jest drogo ;) ), to po prostu fajnie mieć swoją i napić się na świeżym powietrzu, to co najfajniejszego ma do zaoferowania Skandynawia to przestrzenie, naturę i mało infrastruktury.

2019-06-19-12h09m11-Jola.JPG


2019-06-19-12h11m12-Art.jpg


2019-06-19-12h13m44-Sony.JPG


2019-06-19-12h40m50-Sony.JPG

Jest późny czerwiec i nawet nie zaczęliśmy jechać ku Północy

2019-06-19-13h08m39-Jola.JPG


2019-06-19-13h12m57-Jola.JPG

Ciśniemy dalej, bo na ten dzień mamy zaplanowaną pierwszą atrakcję, chcemy zwiedzić wioskę wikingów, najpierw czekin
2019-06-19-15h45m29-Jola.JPG

Nocleg na kempingu w hytce, mamy namiot ale spanie ze sprzętem który zabraliśmy jest po prostu niewykonalne.

2019-06-19-15h51m40-Jola.JPG

Szybka kolacja ze znamy na forum Lyofoodem, który jest najlepszy na świecie.

2019-06-19-18h37m55-Jola.JPG


I ruszamy do wioski wikingów. W tej części Norwegii takich atrakcji jest bardzo mało. Generalnie jadąc w tamte regiony najlepiej mieć dużo czasu, jak się go nie ma, to opcje są trzy (prywatna wysoce subiektywna opinia, nie brać personalnie):
1.    Zaliczanie i dzidowanie na Nordkapp
2.    Zwiedzanie części południowej czyli do wysokości Bergen
3.    Zwiedzanie części północnej czyli między Bergen a Nordkapp.
Wracamy do wioski, takie prawdziwe są w opcji 2, to co odwiedziliśmy to przesympatyczna komuna, gdzie młodzi ludzie odtworzyli wioskę wikingów i żyją w niej tak jak żyło się w tamtych czasach.

2019-06-19-16h23m27-Jola.JPG


2019-06-19-16h25m02-Jola.JPG

Mieszkańcy są bardzo przyjaźni, chętnie opowiadają jak tu funkcjonują, wytwarzając w tradycyjny sposób różne przedmioty tamtych czasów, wszystko bez nachalności i spiny

2019-06-19-17h25m23-Jola.JPG
Wieczorem pogadaliśmy z parką z Australii, która była na wycieczce dookoła świata. Jechali na GS z pustym tylnym amortyzatorem, no cóż zdarza się najlepszy markom, mnie najbardziej zdziwiło, że pan zdecydował się na wymianę amortyzatora w Norwegii, mimo że następnego dnia był już w Finlandii, motocykl by wytrzymał, a ceny tam z naszej Galaktyki…
Screenshot_2020-04-15%20O%C5%9B%20czasu.

 

 

  • Like 17

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
13 godzin temu, artex napisał:

Dlatego najlepszym gadżetem jaki zabraliśmy na tę wycieczkę był Termos.

Ja nawet rozumiem, czemu piszesz to wielką literą. Co drugie nasze zdjęcie stamtąd jest z Termosem.

yHIu4XY.jpg

  • Like 2
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Swojska okolica :)  Gratuluje wyprawy 

Kubki bym zmienił na Norweskie jednak, oni się ze Szwedami mniej więcej jak Bydgoszcz z Toruniem ;-)

 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Godzinę temu, BrunoJ napisał:

Kubki bym zmienił na Norweskie jednak, oni się ze Szwedami mniej więcej jak Bydgoszcz z Toruniem

Kupione w Sztokholmie. Zrobione z tej samej stali co volvo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz Volvo to tak nie do końca z nierdzewki jest :D , chyba że mówimy o innej epoce - przed Geely . Czasy pancernego red-bloka dawno minęły . 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 14.04.2020 o 18:46, artex napisał:

 

 

Od czego zacząć planowanie wycieczki motocyklowej? Od ilości dostępnego czasu, na ten wyjazd mieliśmy 15 dni, można powiedzieć całkiem sporo, no cóż to zależy…

 

Plan to Skandynawia, jednakże aby tylko jej „nie przelecieć” i skupiać się na „zaliczaniu” postanowiliśmy dojechać do Lofotów z opcją spędzenia tam kilku dni. Miała to być alternatywa dla Szkockiego jechania na Easter Head, gdzie poza zimnem i ulewą można było obserwować mgłę. No dobrze, to główne rzeczy mamy, to kiedy start i jak tam się dostać? Wybór padł na drugą połowę czerwca i na początek prom z Gdańska do Nynashamn w Szwecji.

 

Lato za pasem a do kuferka takie rzeczy:

 

2019-06-16-12h39m43-Jola.JPG

Przelot na prom dość upalny ale bezproblemowy, najważniejsze że na motocyklu więc mi się podobało. Po dotarciu jeszcze rybka na lądzie, wjazd i przypięcie motocykli pasami. Tu było trochę problemów bo początkowo dostaliśmy takie bardzo sztywne i szerokie do mocowanie TIRów, trzeba było chwilkę czyli godzinę poczekać na te bardziej motocyklowe, na szczęście było z kim pogadać: kto gdzie i na ile.

 

Bilety na prom kupione z odpowiednim wyprzedzeniem, można wychaczyć w dobrej cenie i z oknem. Okno tylko w jedną stronę, bo trasa wbrew pozorom jest bardzo atrakcyjna i dość oblegana.

 

2019-06-17-21h16m33-Jola.JPG

 

Sam rejs bardzo przyjemny, można się zrelaksować, odpocząć, nacieszyć morzem i całkiem daleko dopłynąć.

 

2019-06-18-11h41m10-Jola.JPG

 

2019-06-17-21h22m28-Art.jpg

 

Dzień 1 za nami

 

 

Screenshot_2020-04-14%20O%C5%9B%20czasu.

 

 

 

O! Panie!

Na bogato! Z ludźmi, ponad szczurami :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
10 minut temu, Dave napisał:

O! Panie!

Na bogato! Z ludźmi, ponad szczurami :D

Miałem już dość tych latających po ładowni gratów, a tak na poważnie to kabina w tamtą stronę z oknem, była tańsza od kabiny z powrotem bez okna :/

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Super. Dawaj c.d. A propos, Oslo jest warte grzechu na 2-3 dni :)

Poslaná z telefonu bez zdravého rozumu

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Gdzie jest c.d. ja się pytam? :default_moto2:

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rano klasyczna rutyna wycieczkowa, mycie, śniadanie, pakowanie.

2019-06-20-08h55m58-Jola.JPG

Przy czterech osobach, nie opłaca się rozstawiać namiotu jest w tej samej cenie co hytka.

2019-06-20-09h50m02-Jola.JPG


Żegnam się też ze Stevenem, który ma jeszcze ponad rok podróży przed sobą, ich plan to dostać się do Rosji przez Finlandię. Tak szczerze to nie zazdrościłem, na tę chwilę tak długie podróżowanie to dla mnie totalna męczarnia, w każdym razie tak to sobie tłumaczę.
Przed nami długi pełen atrakcji dzień, jak doskonale wiecie mam bardzo mało znajomych, więc muszę się ich słuchać. @MrBodek kazał przed wjazdem do tunelu wypatrywać czy jest jakaś droga w bok, jak tak, to koniecznie w nią skręcać. Wiele tuneli budowanych jest pod starymi drogami z których dalej można korzystać. Tak też zrobiliśmy, na początku było tak

2019-06-20-09h43m42-Sony.JPG

2019-06-20-09h50m43-Sony.JPG

A zaraz tak

2019-06-20-09h51m54-Sony.JPG

Co tu można napisać, no wina Pana Bodka. Wąsko tam generalnie, chcieliśmy odsapnąć, był spadek w prawo, nogi zabrakło i bum, pierwsze co do mnie dotarło to śmiech w interkomie. Na szczęście zatrzymała się parka amerykanów i pomogła dźwignąć to wszystko do pionu. Może porozmawiajmy przy tej okazji o pakowaniu, motocykl nie był przeładowany ale w najcięższej konfiguracji jakiej kiedykolwiek jeździłem. Mieliśmy ze sobą pełny sprzęt kempingowy łącznie z namiotem, sporo jedzenia, ciepłe ciuchy i to wszystko dla 2 osób. Jeżeli miałbym cokolwiek zmienić to nie zabierałbym namiotu, przy tych temperaturach oraz lokalizacji większości kempingów przy dużych zbiornikach wodnych śpiwory muszą być profesjonalne. No dobra koniec marudzenia jedziemy dalej, a nie, jeszcze jedna ciekawostka, do fjordów wpływało dużo wycieczkowców, kusząca oferta, drogi wiją się wśród fjordów tu można być w środku tego wszystkiego.

2019-06-20-10h15m31-Jola.JPG

Od czasu do czasu na nawigacji pojawiała się „główna” droga, gdzieś tam głęboko pod nami. Kolejny przystanek to nasz pierwszy lokalny prom, czyli po prostu przedłużenie drogi.

2019-06-20-18h13m40-Jola.JPG

2019-06-20-18h18m25-Jola.JPG


2019-06-20-18h26m26-Jola.JPG

Zjeżdżamy z promu i kierujemy się na “Śnieżną Drogę” (Snøvegen lub Aurlandsvegen) biegnie przez górski grzbiet oddzielający miasteczka Lærdal i Aurland położone u końca dwóch odgałęzień Sognefjordu, najdłuższego fiordu świata. Jej nazwa pochodzi od śniegu, który spotkać można na jej poboczach nawet w środku lata.

2019-06-20-19h23m01-Art.jpg

2019-06-20-19h24m01-Jola.JPG

Był też obiecany śnieg, później była też słynna droga Troli, tam generalnie wszędzie jest tak ładnie, że łatwo przejechać coś co ktoś uznał za jeszcze ładniejsze, dlatego wrzucę trochę zdjęć bo już nie wiem które skąd dokładnie są.
2019-06-20-14h06m40-Sony.JPG

2019-06-20-16h16m07-Sony.JPG

2019-06-20-14h42m11-Jola.JPG

2019-06-20-12h03m00-Jola.JPG

2019-06-20-12h42m34-Art.jpg

2019-06-20-13h29m45-Sony.JPG

2019-06-20-13h45m06-Jola.JPG

2019-06-20-16h37m02-Sony.JPG

2019-06-20-17h17m58-Jola.JPG

2019-06-20-17h30m58-Jola.JPG

2019-06-20-16h26m06-Sony.JPG

2019-06-20-16h49m39-Jola.JPG

2019-06-20-17h16m10-Jola.JPG

Zjedliśmy też ekskluzywny norweski obiad na najlepszej stacji benzynowej, za który można by mały zlot zorganizować. Na wielu stacjach dla podróżnych kawa serwowana jest za darmo a już w większości wypadku do „posiłku”.

2019-06-20-15h49m03-Jola.JPG

To jest chyba to co wszyscy każą oglądać, na mnie o wiele większe wrażenia zrobiła „śnieżna droga”, jest tuż obok drogi Troli, warto nią przejechać.

2019-06-20-19h33m27-Jola.JPG

To chyba tyle, pamiętam jeszcze, że jak dotarliśmy to nieźle lunęło i nie przestało do rana. Załapaliśmy się na promocję nowego domku, który był w cenie kempingowej hytki.

2019-06-20-21h34m21-Jola.JPG

2020-04-17_11-25-55.jpg

Edytowane przez artex
  • Like 15
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Super! Artur jakiego używasz (no może Jola) aparatu? Jakieś filtry, obiektywy, że tak zarąbisty i naturalny efekt jest bez prześwietleń? 

Ale nic nie wspominasz, że w norweskich hotelach grasują duchy ;)

2019-06-20-21h34m21-Jola.JPG

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie używamy żadnych lustrzanek, filtrów i obiektywów. Telefony i kompaktowy Soniacz.

Edytowane przez artex
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tam jest przepięknie Kocham Norwegie . Zdjęcie robiliśmy w tym samym miejscu .

 

854b24a30943104fm.jpg

 

 

Edytowane przez JeyJey
  • Like 3
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 17.04.2020 o 12:13, artex napisał:

pierwsze co do mnie dotarło to śmiech w interkomie

To byłem ja.

  • Like 1
  • Haha 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cóż poradzić, wstaje nowy dzień, wygląda tak, ale wiem, że to się później zmieni.

2019-06-21-09h04m12-jola.jpg

2019-06-21-09h53m19-jola.jpg

Na początek trzeba złapać prom, potem droga Atlantycka a na koniec Trondheim w którym mamy kolejnego Scandica za punkty.

2019-06-21-10h25m23-sony.jpg

2019-06-21-11h12m44-jola.jpg

2019-06-21-11h14m50-jola.jpg

2019-06-21-11h09m02-art.jpg

Jak widać w świetnym humorze docieramy do atrakcji dnia. Akurat tutaj mieliśmy więcej szczęścia niż Krzysiek, który przy porywistym wietrze i małej widoczności po prostu jechał przed siebie.

2019-06-21-12h48m24-art.jpg

Nasze zewnętrzne warunki były przyzwoite, umiarkowany wiatr, przebłyski niebieskiego nieba, mały ruch. Przy takiej konfiguracji, okazał się to bardzo fajny punkt naszej wycieczki. Niestety w Norwegii wiele od tego zależy, na początku bardzo mi to przeszkadzało, ponieważ przy niebieskim niebie i słońcu, te piękne krajobrazy stawały się jeszcze piękniejsze bijąc dodatkową energią i barwami, jednakże z czasem mi przeszło bo dzięki temu można było dozować doznania ;)

Tuż za pierwszym mostem jest spory parking i miejsce do wypoczynku i spaceru.

2019-06-21-12h57m55-jola.jpg

2019-06-21-12h59m03-jola.jpg

2019-06-21-13h00m40-art.jpg

2019-06-21-13h30m18-jola.jpg

2019-06-21-13h30m25-jola.jpg

2019-06-21-13h34m15-art.jpg

Jest naprawdę fajnie ale czas się zbierać i złapać kolejny prom ku niepogodzie

2019-06-21-14h59m51-jola.jpg

2019-06-21-15h03m18-jola.jpg

2019-06-21-15h06m15-jola.jpg

Wczesnym popołudniem docieramy do Trondhelm, miejskie miejsce postojowe przy hotelu jest droższe niż parking pod hotelem, który docelowo okazuje się za free. Przycupnąłem przy jednej z zorganizowanych „ekspedycji”.

2019-06-21-18h19m56-jola.jpg

Szybki prysznic i ruszamy na miasto.

2019-06-21-18h48m09-jola.jpg

2019-06-21-18h58m47-jola.jpg

 

2019-06-21-19h53m01-jola.jpg

2019-06-21-19h58m20-art.jpg

2019-06-21-20h11m58-jola.jpg

2019-06-21-20h07m33-jola.jpg

2019-06-21-20h05m33-jola.jpg

Główne atrakcje i Centrum zadbane albo w przebudowie, okoliczne okolice w różnym stanie. Generalnie widać, że na północy nie jest już tak bogato, wiele budynków jest opuszczonych i zaniedbanych. Inne z kolei obłożone są plastikowy sidingiem, który ma imitować drewno.

Jest to oczywiście "norweska bieda", gdzie GSy wywala się w krzaki

2019-06-21-18h48m24-art.jpg

Mimo wszystko fajnie było pospacerować i zrobić sobie przerwę od kanapy motocyklowej, jednakże jak nie macie tam hotelu za free to można spokojnie omijać.

atlantic.jpg

 

 

Edytowane przez artex
  • Like 15

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×