Skocz do zawartości
klansman

Pakistańska dogrywka

Recommended Posts

Miał być Pakistan w połowie sierpnia, miało być nas trzech. Pojechało nas dwóch, we wrześniu. Niestety tak nieraz bywa. Lot kupiliśmy drogi ale z opcją przebukowania i rezygnacji za free. Dopłaciliśmy tylko za różnicę w cenie lotu, około 150 pln i ustaliliśmy nowy termin na 2 września. Lot z Warszawy przez Abu Dhabi do Islamabadu a następnie kolejny lot do Skardu na północy Pakistanu. Taki był plan, ale jak to z planami bywa nie zawsze się udają. Jadąc na lotnisko zgadaliśmy się z Przemkiem, że mieliśmy jakiś krzywe połączenie telefoniczne z pakistańskiego numeru - eee, pewnie jakiś kredycik nam chcieli wcisnąć . Żaden z nas nie odebrał, a dzwonili tylko raz.

Lot był spoko, bez żadnych niespodzianek liniami Etihad.

AP1GczM-IPt3qpmx5WGrMnsIg8bwwZzEIKpmuQC8

Lądujemy w Abu Dhabi i mamy około 4h oczekiwania na kolejny lot.

AP1GczMpT9VfsiYNXBiFePveIGF-5yoF-QqOj-jP

AP1GczMljdcff0yYze19rMr1X7YbuC0Y4rI6RSBr

  • Like 16

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pisać, pisać nie spać :D

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie godzi się tak, za mało na jeden raz. Chcemy więcej :default_moto2:

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 3.12.2025 o 00:13, klansman napisał:

miało być nas trzech

Tak miało, ale czasem ...

AP1GczPGvQiJl40_l1IgSEUEU5eKznrp6762ABRVAP1GczN2LhSlCsB7yKT7yTW5nrohU7BOdrm2EXzP,AP1GczPJ8LoHrmgajX_E8aA4GNrwWQF-ceISOfvKAP1GczOcARdY4OhmXGzbMrkYgVxNj3W8pXJp62O1

dobra, więcej nie będę :default_icon_mrgreen: , dawaj @klansman, bom ciekaw straszliwie :)

  • Like 4
  • Haha 3
  • Sad 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pierwsza podróż w góry wysokie do Pakistanu miała miejsce w lipcu 2023. Spędziliśmy chyba 22 dni na motocyklach, plus transfery z Islamabadu na północ i z powrotem. Dziadek już opisywał te przygody… Mnie spodobało się tak bardzo, że wróciłem tam ponownie, tym razem bardziej świadomy tego, co mnie czeka. Po tej wyprawie wiem jedno – póki co to moje ulubione miejsce podróży, do którego chętnie będę wracał, może już późną wiosną przyszłego roku. Ponoć kto odwiedzi północ Pakistanu, zmienia swoje spojrzenie na świat. I coś w tym jest – nie mogę wyrzucić z pamięci ani tego miejsca, ani ludzi, których tam spotkałem.

Północ Pakistanu, a konkretnie Gilgit-Baltistan, gdzie spędziłem najwięcej czasu, to region o specjalnym statusie (nieformalnie część Kaszmiru). Na pierwszy rzut oka nie widać, że jest to coś wyjątkowego – jest sporo check-pointów, ale nie stanowią żadnego większego problemu. Jednak ludzie są tu zupełnie inni, a po bliższym poznaniu nie ukrywają, że PAkistan to tylko formalność, a oni są z północy. 

Gdzieś po drodze, podczas oczekiwania na kolejny lot w Abu Dhabi, złapaliśmy WiFi. Chciałem sprawdzić godzinę odlotu samolotu z Islamabadu do Skardu i… zdziwienie! Lot przesunięto na kolejny dzień. Niby nic wielkiego, ale słabo, że PIA nie wysłało nawet maila. Pewnie to był ten nieodebrany przez nas telefon z pakistańskiego numeru kilka dni wcześniej. PIszemy więc do znajomego, że spędzimy w Islamabadzie dzień i noc. Wcześniej miał podjechać na lotnisko, żeby odebrać ode mnie torbę z kaskiem, który przywiozłem dla dziecka znajomych z Lahoru, oraz upominki dla jego rodziny.

Czas na lotnisku skrócił nam najtańszy alkohol z bezcłówki – bo wiecie, w podróży wszystko smakuje lepiej…

Potem poszło już szybciej: kolejny lot i chwila stresu przy immigration officer. Nadal nie wiem dokładnie, jak jest z wwożeniem alkoholu do Islamskiej Republiki Pakistanu. My mieliśmy po dwie butelki mocnego trunku i przeszło bez problemu.

AP1GczPcQgdqSDdQoxU7JJi__z87CC1JRUxDEMSI

Problemy zaczęły się później… bo ten alkohol znikał zdecydowanie za szybko. Kilka dni temu rozmawiałem z Olą z MotoBirds – ona miała jakieś jazdy na lotnisku w Islamabadzie przy wwożeniu alkoholu. To Pakistan, może dlatego że była kobietą, kto wie…

Na lotnisku czekał już na nas mój przyjaciel Fawad ze swoim wujkiem. Gość zwiedził pół świata i, jak się okazało, w roku moich urodzin pierwszy raz motocyklem pojechał na północ Pakistanu – wtedy Karakorum Highway nawet nie była w planach. Fawada poznaliśmy z Dziadkiem dwa lata wcześniej w górach – zakumulowaliśmy się tak mocno, że ostatnie trzy dni podróży w Islamabadzie spędziliśmy razem z nim i jego rodziną.

AP1GczMqNTQHb0WLKT4tBFxu_a5M8ioDDHhG62wF

 

Planów na nocleg w Islamabadzie nie mieliśmy, a internetu też brak. Ten na lotnisku działa dopiero po spisaniu paszportu w okienku lotniskowym, więc chwilowo booking odpadał. Znałem jeden hotel w Rawalpindi (miasto sąsiadujące z Islamabadem), spałem tam już wcześniej kilka nocy, więc tam się skierowaliśmy. Była około piątej rano, Fawad zrobił szybkie rozpoznanie i zameldowaliśmy się w sąsiednim hotelu – tu skasują nas tylko za jedną noc, a nie za dwie wiec wybór był prosty...

Lecimy na chwilę spać, potem muszę nadać kuriera z kaskiem do Lahoru, wymienić dolary na pakistańskie rupie, a wieczorem mamy ustawione spotkanie z Fawadem na street food u znajomej rodziny – tak to bywa w Pakistanie. Samolot do Skardu mamy około południa 4 września.

AP1GczPsJZpnhJIf2SKTjJAYoFRdbjHARFWWG4Cn

AP1GczMcxEa7AE5k2Mds1PzOi8wtrAw7BMJiJJ5q

 

AP1GczOLe2dCMXgkUsYkB85WdZJ43N3skAnkgmwN

Szybka drzemka i lecimy na miasto. Ale najpierw sprawdzę jaki to jest ten świetny widok z hotelowego okienka:)

 

...i zdjęcie dla Stonera , bo tak to chyba szło;)

AP1GczOYD2vU_GMAtHfJO5d-6mCeB4nPUlVEfpwm 

cdn...

 

  • Like 9

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Tak miało, ale czasem ...

AP1GczPGvQiJl40_l1IgSEUEU5eKznrp6762ABRVSy6HQGHEXMyLISCqlH4TCgHYGbTiXRjFFdthgwPu5vMVOXOw9Mpn2Aee8dWjwGhnT6NVatyX8oHhIHlf9SepSaGiXnO3-XDoMncIw8R9W-ZRb1YMC4YMUA=w659-h879-s-no-gm?authuser=0AP1GczN2LhSlCsB7yKT7yTW5nrohU7BOdrm2EXzPAdpa7U7fxRSUQ-4qhcQGruvtWZUX8j-3d33EXLge4AviGvO7hAIxe4M1DmoXkFMcJt_zpFYS9Mj-oI3XK256atOR4Ab2dwuqkkq8j3TljQi4cRH2UURevg=w659-h879-s-no-gm?authuser=0,AP1GczPJ8LoHrmgajX_E8aA4GNrwWQF-ceISOfvKeV6QtlPIX6X87BXM4lB8KSVViiPKJYgmA3I5zNtSuYlV1myBfN7YpSrGovgcdxZ48NLmn0PG0RDlWse8Q_pgCsofuFiMZdPn94Sfb1LKeE88gtDa5nqJfQ=w659-h879-s-no-gm?authuser=0AP1GczOcARdY4OhmXGzbMrkYgVxNj3W8pXJp62O18xpAGjC9pEV0ZyzfBRIinhQI-lGWnRy9O4GRtyvrD6KrY4E4MVQnZ6slZzKWawN80EYLsx2J6klq9F4_89TcCa2iCE8-jlsq120QEONgMLtEkAp2CZ69pA=w659-h879-s-no-gm?authuser=0

dobra, więcej nie będę default_icon_mrgreen.gif , dawaj [mention=614]klansman[/mention], bom ciekaw straszliwie

Czasem tak bywa. Postaram się wrzucać zdjęcia regularnie

 

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

 

 

 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

 

Dzień w Rawalpindi mija dość szybko. Na hotelowe śniadanie nie zdążyliśmy, bo zaspaliśmy.  Wyskakujemy z hotelu na miasto, wychodząc witam się z ziomkiem i tradycyjnie fora z Kałachem.  

AP1GczPkyEZdFF6VT975T5Emeqa7A4GjjiqUiI-d

Punkt kurierski jest dość blisko hotelu ale najpierw miejski survival z przechodzeniem na drugą stronę ulicy.

 

Później obrazki z życia dzielnicy starego Rawalpindi

AP1GczPc8BtVzQ3ryLiseDw2l7twSR_D7SuIK7wm

 

Szukamy jedzenia bo zaczynamy się robić głodni ale tym razem kot był szybszy…

AP1GczO-oXNLysYS7d316DFcWUZGrrAg2fBNU0yR

 

Szukamy dalej

 

AP1GczPuu-qCfELRXwPTmA-XhlzRM-OQM3Aj-DlG

 

AP1GczNcoFBBqkum23GdN_X-sFY__ECGP6VX7Cmd

 

AP1GczOY4cmFXueqxObfIn9SZs6FGTZpyoRzfARa

 

Trochę przeszkadzamy w grze miejscowym dzieciakom i szukamy wrażeń dalej.

 

AP1GczOGXhov0mL0ukRwAQM6UvAC38ziMaB_yR7f

 

AP1GczM3koY0M3QZY-K-WhNoie6VTlQX91phPnUd

 

AP1GczPt63ydPIWXW1cV72jsZoUFmqn_pexgZkEK

 

I szybka naprawa klamerki w klapeczkach

 

AP1GczNhenn7H2XOlEZ6LR6K57f6j9tyICwU5GPQ

 

…i idziemy dalej

 

AP1GczPd_JtIuIcN2ugVDy2AwOF4-ee2Hle5pfNM

 

Trafiamy do jakiegoś zakamarka z wielkim, ciężkim stołem do gry w piłkarzyki. Gramy szybki meczyk i rewanż. Przyjmujemy porażkę z godnością, dobrze że nie przerąbaliśmy do zera… Stawiamy wszystkim dzieciakom chipsy i próbujemy iść dalej, ale mamy już całkiem pokaźne towarzystwo ciągnąca za nami ulicami.

AP1GczOcrsfucDKi_wRNSznyua1vukYfCFHAe6Cd

 

 

 

Chciałem się odegrać sam na sam, wystąpił jeden odważny… Przegrałem, tym razem postawiłem im jakiś słodzony makaron z czymś kolorowym...

 

AP1GczPWZhIFdnuq_01Sy7vnYiBbLBBh928PPTbC

 

AP1GczNxubl_iiJ0dZr4xJt336rI_pQxj7Ll-IFZ

 

AP1GczNXugYN9An10IcoxurhL458zS2kh15BNavb


 

Później jakiś koleś zgarnął nas na herbatę do kanciapy - jak się okazało było to lokalne biuro obrotu nieruchomościami. Prawie kupiliśmy kawalerkę, była w dobrej cenie, co z tego, że bez okien i nad jakimś warsztatem wypalającym kable czy coś. Panowie sprzedali nam jeszcze kilka życiowych rad, między innymi aby po tej okolicy się nie kręcić po zmroku, nie jeść ulicznego jedzenia i  nikomu nie ufać. Zrobiło się jakoś niemiło, herbatka się skończyła więc ewakuowaliśmy się na dalszą część spaceru. 

AP1GczMlCiXvqNFlfdTEX_bNssN9DZ-BoNW20Uhl

 

Nie tylko my byliśmy zmęczeni dzisiejszym upałem…

AP1GczNwXc2ccQvCPDwZOYWc7pHxnmai438844LH

 

Pierwotnie mieliśmy wypożyczyć motocykle właśnie w Rawalpindii (o na przykład takie;))

AP1GczP4q-G4W6WI2DEcwh8jqdsaAp7JHKQkNA-y


 

… i jechać na północ na kołach. Chciałem po drodze zobaczyć miejsce w Abbottabadzie, gdzie ponoć amerykańskie SEALs odnaleziono i wyeliminowano Osame Bin Ladena 

https://maps.app.goo.gl/eLteER3bcfXf1gEm9

Rezerwację na motocykle odwołałem, z bo do końca nie było wiadomo w jakiej kondycji są drogi na północ. Udało mi się nawet odzyskać kaucję w całości - pomógł argument, że odwołanie to nie moja ani nie jego wina, to wola Allaha…

Na północ można dojechać dwoma drogami albo Karakorum Highway N-35(żółty) albo przez Babusar Top( żółtoczerwony)

AP1GczOjKz1RER2xzoTdQFsSGETB3WGL5t59cu9C

 

Nigdy nie wiadomo, która jest przejezdna. Na przełęczy Babusar śnieg leży do późnego lata, znam tą drogę z poprzedniego wyjazdu… 

AP1GczM9Twe6_yatX0SHFP4i3fQAXz8N6Q2TDKJm

 

AP1GczMbGco24xx9sc3UpJLGbn1S3200bjRvhw5K

 

AP1GczOR5KM6acH5Tbj5zwGXuOsELGQJNLKCzJew

 

Dobrze, że wtedy nic nie było widać, taka była mgła, a  jadący z nami w samochodzie pielgrzym wracający z Mekki, wysiadł i pokazywał kierowcy drogę…

AP1GczN_Dh0Le8FGlkZPqzEx9Yo-O6klhfBHA5ZE

Ale udało się odwołać rezerwację na motki i odzyskać kasę. Do Skardu polecimy samolotem, gdzie zorganizowałem inne motki. Lot tam trwa godzinę, a nie osiemnaście  jak podróż samochodem czy dwa dni gdy chce się ten dystans pokonać motocyklem.

Nieźle zakręcony to był dzień nie tylko dla nas

AP1GczPrVpWB6kOcgkIOaBiwhiq-XLp3Cwjkr2yh

Obieramy kierunek na hotel gdzie wieczorem mamy się spotkać z Fawadem, który zawiezie nas na bazar aby wymienić kasę i później na jedzenie.

AP1GczN5uW0Wk8r6lsB0gzdXQBj41xJV-vrh4kJg

AP1GczNuSx2hVygGY_OJ-Oj-bVYOfLlz-BxL1HE6

 

AP1GczPWjJjSXiZE1OpDQLaISapuJJ9NE5yQZ5bK

 

AP1GczPjqC4sQlRKOnVQ--Ps-rigPWYjDX42H4fH

 

No i selfie w lustrze musi być

AP1GczMrQBKhfmqN7qVT8ZGHfckLEpxaixb7XVmc

 

Przed przyjściem Fawada szybkie obliczenia ile kasy rozwymienić, bo na północy zawsze jest z tym problem a i kurs mniej korzystny. 

AP1GczPdwUuVjtS-L0Xsk5TiTxFy_u2AzBkMFWUx

 

Musieliśmy wymienić swoją kasę i pieniądze zebrane na zbiórce przeznaczonej na pomoc dla dzieciaków ze szkół w dolinie Shimshal. Na taki pomysł wpadłem na kilka dni przed wyjazdem, ze spontanicznej akcji zrobiło się niezłe zamieszanie i uzbierało się sporo kasy. 

http://pomagam.pl/rmgfre

AP1GczMB2TDVARAZNtKYUqWIKgk9KI-1lU48EJNv

Fawad przyjeżdża z jakimś gościem, który wymieni nam kasę w hotelowym pokoju dla bezpieczeństwa no i ma być dobry kurs- był. 1 USD=280 pakistańskich rupii, później na północy, gdzie maksymalnie dostałem 260 rupii za dolara.

AP1GczNjqYdBE2VpUfFaze3t8dQznIqIdX2zCAL-

 

AP1GczMkQRVT3AYC6yIo7o8zc2CIMZ3tv79CW-en

 

Później idziemy na bazar na street food do zaprzyjaźnionej rodziny, smakuje jak zawsze wybornie

AP1GczME8QYJCuuOBqa7QwK8b6ASyTLtM2uBuYyf

 

I sposób na wyegzekwowanie jednokierunkowego ruchu ulicznego 

AP1GczO3wjZs7RcbUg9IDFdlQdmhJv-0GFiPkH63

 

Hotel Akbar International jest spoko, fajnie położony niedaleko największego bazaru centrum Rawalpindi RayaBazar.

Hotel Akbar International

Noc ze śniadaniem dla dwóch osób - 9880 rupi czyli ok 128PLN.

AP1GczNNWaKUUGEW6CJlAiktxU7iBKI9X1uxvjes

 

Następnego dnia rano, przyjeżdża po nas Fawad i zawozi nas na lotnisko.

AP1GczPlsd6J0OQgwDDdPol4A5Exq-BxF_gVWSwR

 

AP1GczNW3BwFDWslYAHXuv48hML69CH7l8eBqWjB

 

AP1GczPOvh9noO74JSSaf_WsQzueTsdlEX2cWxxH

 

Loty do Skardu obsługują małe Airbusy A320, ten którym lecieliśmy miał nieco ponad 21 lat a od 11 latał dla Pakistan Internationals Airlines, linii które nie cieszą się dobrą sławą w branży.

AP1GczPZlxFf5sTF7nDEmD6DWHRD-6gj3wbmC3yN

 

 

 

Ale to tylko godzina lotu, podczas której są takie widoki które wszystko wynagradzają. Pilot krzyczał, że widać nanga Parbat ale nie jestem pewien czy to ten szczyt

AP1GczOBweuRv60spqQDaYwl3La3Hbu9Y62-JdSt

 

W dole jakieś doliny i pagórki

AP1GczN4R77C-YgXtHYll9lAAdtBNrqAahpAd4kj

 

AP1GczPdaQuz0dj99wwnycUlh_xMbj3s5LpRz8uv

 

Samo lotnisko też nieźle położone…

AP1GczPOhMN3mBLRI7EQ0KmYWJf5hEw_v4gc6jVR

 

Szczęśliwość wielka po wylądowaniu i ten widok…

AP1GczMdKZLQZt27U54xXZyNicLdifr1L2xQ0t97

 

Nie tylko ja byłem szczęśliwy, że się udało. Pilot, aż się za to modlił  

AP1GczNMIOmlPR1PZHOVjCRIWR2hvlCdIiT9sa9b

 

 

 

 W Skardu trochę jakby inne standardy na lotnisku

 

 

Ale ważne, że jedziemy dalej

 

 

 


 

Jeszcze szybkie przypomnienie zasad pobytu 

AP1GczMGwCGNRznfZNa3b-H4EN0tO1iR1-1JCtNg

 

AP1GczP_jRpmuf-iLSa586Tbd_9Humj4BYF3Jpql

 

W Skardu dzwonię do Agnieszki z pytaniem czy nas przenocuje w swoim hotelu. Okazuje się, że ma miejsca i wyśle po nas samochód. Dobra to czekamy przed lotniskiem- chyba kuna tu grasowała

AP1GczP9vj7FtOeG6kVjsLTAJfpGG1CehOfDgQ2b

 

AP1GczO1ruhCtr1yXzT-1DonGEJ83eP1l3OuoNUC

 

Po godzinie czekania pojawiło się inne auto. Toyota, którą miał po nas przyjechać kierowca, zagotowała się. Była świeżo po naprawie chłodnicy ale jak to w Pakistanie, mechanik nie dokręcił korka spustowego i cały płyn czy raczej woda wyciekły. 

Podjechaliśmy obejrzeć auto i udało się je “naprawić” .

AP1GczOw_lMIm_EisrGIPvDaapk-LW7SpMXWQmPS

 

AP1GczN_6eN-q1urSOvA_CHZF4vN4_3YdSZHSvp9

 

W drodze pytam Przema o pierwsze wrażenia

 

 

 

W końcu docieramy do hotelu

AP1GczNt3UuPeOyQpXyf4cXJLYh7y0ipIYam7MVQ

 

AP1GczNVkoB62a19jeSw06b0_-JmCjQ1x8HQijD_

 

AP1GczM6LL9iN83rrvChYOo0HhVZ_AIuU_BBm8CU

 

Z Agnieszką się znam, spotkaliśmy się kiedyś w Łodzi na jej opowieści o Pakistanie w Klubie Podróżników Keja. Siadamy więc przy herbacie i rozmawiamy  o realiach życia, prowadzeniu turystycznego biznesu, polityce, wojskowym reżimie oraz przedłużającym się monsunie, który zespół totalnie ten sezon w turystyce.  W końcu też pojawiają się motocykle oglądamy je pobieżnie i lecimy na kolacje, na która zapraszaja nas Agnieszka i jej mąż.

AP1GczNK3hbrXYMpL8fbAtIyllrfzDrJGvWGdcXm

AP1GczPKrLgfrAozbmjtZCRUXbsbdPwziSG3l8U2

 

To był kolejny długi dzień w drodze, motocykle nie są w najlepszym stanie o czym informujemy Jimmiego, który obiecuje jutro je ogarnąć. W związku z tym, jutrzejszy dzień planujemy przeznaczyć na serwis motków i rozejrzenie się po mieście i okolicy.

cdn...

  • Like 13
  • Thanks 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dawno nie czytałem relacji, która tak przyjaźnie wchodzi w ucho (a może w oko?). Z niecierpliwością czekam na kolejne dni :default_icon_beer:

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to żeby nie bylo zbytnio ohiah to.. niezły kurwidołek przejście przez jezdnie w pytkę ..więcej odwagi
No to dawajcie co to tam dalej było

Wysłane z mojego SM-S936B przy użyciu Tapatalka

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dawno nie czytałem relacji, która tak przyjaźnie wchodzi w ucho (a może w oko?). Z niecierpliwością czekam na kolejne dni :default_icon_beer:
Dzięki

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

No to żeby nie bylo zbytnio ohiah to.. niezły kurwidołek przejście przez jezdnie w pytkę ..więcej odwagi
No to dawajcie co to tam dalej było

Wysłane z mojego SM-S936B przy użyciu Tapatalka


Ha i o kurwidołku bedzie ale to później. Odwagi w sercu nie zabrakło to i przygody wchodziły jedna za drugą. Muszę się być oszczędny we wspomnieniach do do wiosny będę pisał

Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 10.12.2025 o 13:06, klansman napisał:

. Muszę się być oszczędny we wspomnieniach do do wiosny będę pisał emoji1787.png
Spieszysz sie gdzies?:-). Pisz tak, żebys był Pan zadowolony!:-)

pozdrawiam trolik

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×