nokian66

pomoc odnośnie VIN

143 postów w tym temacie

W Polsce się robi bo Polak ma zakodowany w genach rok produkcji . Niemiec ma erste zulassung i rok produkcji go nie interesuje .

mam w tej chwili przed nosem trzy dowody rejestracyjne - francuski , hiszpański i niemiecki - w żadnym nie ma roku produkcji , są daty pierwszej rejestracji . o czym jest ta gadka ? o wałkach ? gdzie ? szukacie dziury w całym i nie bardzo orientujecie się w "niuansach" rynku motoryzacyjnego poza naszym pieknym krajem ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Widziałem ostatnio gorsze wałki. Po prostu ktoś zakombinował i tyle. Jak i gdzie, szkoda wnikać.

A wyprzedaże rocznika to po co się robi co roku?

mój motocykl przestał 3 lata w salonie w PL, nie był w tym czasie zarejestrowany, nie był egzemplarzem demo (do próbnych jazd), stał w salonie i tyle (prezentował się :) )

więc nie zawsze to są wałki, czasami może przestać 2-3 lata w salonie, tak po prostu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W Polsce się robi bo Polak ma zakodowany w genach rok produkcji . Niemiec ma erste zulassung i rok produkcji go nie interesuje .

mam w tej chwili przed nosem trzy dowody rejestracyjne - francuski , hiszpański i niemiecki - w żadnym nie ma roku produkcji , są daty pierwszej rejestracji . o czym jest ta gadka ? o wałkach ? gdzie ? szukacie dziury w całym i nie bardzo orientujecie się w "niuansach" rynku motoryzacyjnego poza naszym pieknym krajem ...

Bzdura. Koleżance sprowadzono z Włoch GS-a rok prod. 2002, a w papierach (włoskich) 2007. Jeśli to nie jest wałek, to niby co? Postał sobie w magazynie? To, że ma w dowodzie pierwszą rejestrację, to jedno, a wciskanie starego towaru jako nowy, to drugie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

tobie nie wciskali tylko włochowi - o co się ciskasz . masz żale do dealera że mu coś postało w magazynie ? to duży kraj , tam jest wielu dealerów motocykli - czasem któryś pada i ktoś przejmuje jego interes . czasem jest to bank który sprzedaje towar - banki maja czas . a czasem jest to pechowy motek którego nikt nie chciał ... . a koleżanka powinna się cieszyc że moto krócej jeździło o pieć lat .

i usciślij proszę co jest bzdurą bo mnie to ciekawi ...

Edytowane przez mario2007

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bzdurą jest, że nikogo nie interesuje ile pojazd stoi. Jest to ujmowane w cenie. Oczywiście nie chodzi o kilka miesięcy, ale lata już tak.

Poza tym, jeśli w polskim dowodzie jest wpisany rok prod. o dwa lata inny niż wskazuje VIN, to ktoś zakombinował. Najprawdopodobniej handlarz przy pomocy diagnosty.

Edytowane przez JacekJ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

nie kumam tematu - mieli go zutylizować , oddać na aukcje WOŚP , sprzedać za 1 euro ? to że ktoś pomylił /lub przyjął za oczywiste/ wpis w dowodzie rejestracyjnym włoskim /gdzie też sie pisze datę pierwszej rejestracji / z polski wpisem "rok produkcji" , to nie jest w dalszym ciągu powód do szukania wałków . ONI nigdy nie wpisują roku produkcji - nie ma takiej rubryki w dokumentach . jest w naszych i ludzie to mylą , handlarze piszą głupoty , klient się napala i jest nieporozumienie bo "panie to inny model miał byc , nowszy !!! " . a VIN to takie numerki co to sa do hgw czego i nikt tego nie sprawdza ? jest strona bmwarchive gdzie nawet twój motek ma swoje zdjecie - dnia produkcji i wyposażenia oraz rynku przeznaczenia nie wspomne ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No właśnie VIN to takie numerki. cyferki, literki, gdzie jest wpisany rok produkcji i nie tylko. Nie mylcie roku produkcji od roku rejestracji ;) To dwia zupełnie różne pojęcia. Stał w salonie 5 lat ... oki, ale nie mówcie mi, że rok produkcji to ten po 5 latach ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak można "pomylić" w dowodzie, skoro do rejestracji potrzebne jest tłumaczenie dokumentów. Diagnosta, który podpisuje się w papierach w procesie rejestracji pojazdu raczej umi przeczytać win :). Trzecia sprawa, rok produkcji ma znaczenie, bo materiały z czasem się starzeją a to wpływa na cenę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dobra, uporządkujmy temat.

Mona poprosiła o wyjaśnienie rozbieżności faktycznego roku produkcji z wpisanym w dowodzie (polskim dowodzie rejestracyjnym rozumiem).

  • do rejestracji pojazdu potrzebna jest opinia diagnosty (pierwszy przegląd w kraju), która ma zawierać faktyczny rok produkcji. Tu uważam, ze nastąpiło "zawirowanie" czasoprzestrzeni, czyli diagnosta wpisał datę pierwszej rejestracji zamiast roku produkcji, który powinien ustalić. Moim zdaniem było to działanie celowe, więc napisałem wałek. Czy ma to znaczenie dla kupującego? Ma jak widać, bo dziewczyna od razu sprawdziła, ze motek ma dwa lata więcej niż się deklaruje. Taki stan rzeczy ma wpływ na cenę, nie na stan techniczny oczywiście.
  • w polskim systemie rejestracji pojazdów (a co za tym idzie sprzedaży i wyceny) przyjęto za punkt odniesienia rok produkcji, a nie pierwszej rejestracji. Nie my to wymyśliliśmy, ale my podlegamy temu systemowi i bezsensem jest mówienie, że rok produkcji w takim razie nie ma znaczenia. Ma dla wartości przy zakupie, sprzedaży, odszkodowaniu. Pojazdy mechaniczne nadal stanowią w Polsce dużą wartość materialną w stosunku do zarobków, dlatego temat jest dość ważny.
  • kupując motocykl bierzemy pod uwagę sprawność, użyteczność, ale też prawa ekonomii. Balans między tymi wartościami to spraw indywidualna. U mnie stoi motocykl, który oglądałem dla kolego z forum w sobotę. Rok prod. 2004, kupiony w salonie w Polsce, przebieg 13 kkm. Wartość materialna w stosunku do stanu mała, motocykl jak nowy praktycznie. Jednak sprzedać się nie może.

Przepraszam za może zbyt emocjonalne wejście, ale wywiązała się ciekawa (i nie na temat jak to u nas) dyskusja. :-D

I jeszcze co do motocykla Reda. Jeśli postał 3 lata na wystawie, to prawdopodobnie (raczej na pewno) kupujący go dostał odpowiedni rabat. Raczej nie zapłacił ceny katalogowej i o to mi chodzi.

Edytowane przez JacekJ
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zwróć uwagę że często diagności nie należą do zbyt lotnych ludzi, i mówię to na bazie własnych doświadczeń, samochód jeszcze są w stanie ogarnąć,ale motocykl to już gorzej...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

zwróć uwagę że często diagności nie należą do zbyt lotnych ludzi, i mówię to na bazie własnych doświadczeń, samochód jeszcze są w stanie ogarnąć,ale motocykl to już gorzej...

To nie ma nic wspólnego z lotnością. Jest program komputerowy, katalogi i mają obowiązek z tego korzystać. To nie kwestia uznaniowa na dzień dzisiejszy. Żeby coś zakombinować, trzeba się postarać trochę i zaryzykować na dodatek.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

na dzień dzisiejszy może nie

natomiast mając okazję poobcować każdorazowo z diagnostą czy to przy okazji wizyty samochodem czy motocyklem będę się upierał że ta "lotność" umysłu ma zasadnicze znaczenie.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Diagnosta (przy okazji właściciel) ze stacji niedaleko mnie siedział w areszcie m.in. za podobne sprawy. Ja chciałem kiedyś zmienić przeznaczenie pojazdu ciężarowego (sprawa bez znaczenia, chodziło o bank), kolega wystawił mi odpowiednie dokumenty, a jak poszedłem do wydziału komunikacji, to się zrobiła afera i kierownik od razu przy mnie wykonał ostrzegawczy telefon do diagnosty.

Ale oczywiście to nie jest wątek o takich sprawach. Rozmawiamy, czy rzeczywisty rok produkcji ma znaczenie, czy ważniejsza jest data pierwszej rejestracji. Moim zdaniem rok produkcji w Polsce jest ważny, bo wyznacza cenę. Motek czy samochód w tym samym stanie, a rocznikowo młodszy jest więcej warty i tyle. A czy ludzie to sprawdzają? Sprawdzają jak widać po wpisach.

Ale przy zakupie rocznik należy odłożyć trochę na dalszy plan i kierować się stanem. To proste, chociaż "boli" nas czasem, że niektórzy mają młodszy motek niż nasz. :-D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

konkluzja jast taka :

1. chcemy kupic pojazd to prosimy o vin . z vin-u wynika data produkcji i wtedy przystępujemy do negocjacji z włascicielem .

2. rok produkcji nie jest w cywilizowanej europie istotny wiec nikt go nie podaje - w dokumentach europejskich znajdziemy wyłącznie date pierwszej rejestracji i nie należy się tym w żaden sposób sugerować .

3. polskie przepisy odstaja od europejskich a nasze umiłowanie do wyprzedaży styczniowych /rocznik stary czyli po taniości.../ powoduje nagminne styczniowe wywożenie z salonów wszelkich pojazdów poza nasz obszar celny - powód oczywisty : pierwsza rejestracja następuje w kraju w którym rok produkcji nie ma większego znaczenia tylko data pierwszej rejestracji .

3. niski poziom intelektualny diagnostów /na szczęście nie wszystkich.../ to nie tylko domena naszego kraju , natomiast tzw. "dobra" czyli samochody i motocykle są w tym kraju traktowane w sposób od zawsze szczególny i trzeba mieć baczenie .

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pozwolę sobie na pewną polemikę.

To, że niektóre przepisy "odstają" - zresztą w różnych dziedzinach życia - nie można uznać za coś godnego potępienia czy złego. Czasem się mi wydaje, że my Polacy mamy jakiś kompleks "zachodu", ale i pogardę dla "wschodu".

Wróćmy do motoryzacji. Rok produkcji jest zawarty w nr VIN , a numer ten jest w każdym dokumencie ... , ale nie o tym: ja jestem w tym wypadku za "zacofanym prawem polskim", które nakazuje uwidaczniać rok produkcji. Za nic na świecie bym sobie nie życzył, żeby na placu producenta, w salonie .... stał sobie wyrób "X" np. z początku produkcji , a pod koniec ( np po 2 czy 7 latach ) ktoś sobie o nim przypomniał i sprzedał mi go jako nówkę z rocznika zakupu - pomimo, że przebieg "0" i nienaruszone folie na siedzeniach ;)

Każdy podejmuje sam decyzję, ale dla mnie jest ważne, żeby świadomie -> tutaj uproszczony dekoder VIN dla BMW: http://f650gs.pl/top...__fromsearch__1

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

O to chodzi właśnie. Jeśli pojazd stał np. 2 lata nieużywany, to niech to będzie uwzględnione w cenie, a nie udawajmy, że to to samo co prosto z produkcji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

na zgniło-zachodnio-europejskich forach nie znajdziecie moi drodzy takich dyskusji ;-) , tam po prostu nie ma takiego określenia jak "rok produkcji" . natomiast kilkuletni postój pojazdu w salonie zawsze jest uwidoczniony w kwocie do zapłaty - mniejszej lub wiekszej . a jak to sie ma do sprzętu używanego to już inna historia .

mój znajomy swego czasu zanabył pojazd pod tytułem NISSAN TIIDA . gówno które zostało określone drugim najbrzydszym autem swiata - nie wiem jakim cudem ale na nie zachorował . to starszy pan , pracownik naukowy pewnej wyzszej uczelni prawie juz przed emeryturą . upust na auto z 26-miesięczną historią stania na placu celnym jednego z dealerów wyniósł jak pamietam 42 % ceny auta nowego . mysle ze jest ostatnim jego właścicielem i nawet upust mu tego nie osłodzi ;-) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

na zgniło-zachodnio-europejskich forach nie znajdziecie moi drodzy takich dyskusji ;-) , tam po prostu nie ma takiego określenia jak "rok produkcji" . natomiast kilkuletni postój pojazdu w salonie zawsze jest uwidoczniony w kwocie do zapłaty - mniejszej lub wiekszej . a jak to sie ma do sprzętu używanego to już inna historia .

Jak można się nie zgodzić - tak na ogólnych zasadach ... - to ja się nie zgadzam z Twoim tokiem rozumowania, ale to wolny kraj i masz prawo do swoich przekonań ;)

Dalej w dyskusję nie wchodzę, bo i po co? Ty jesteś za, a ja przeciw ... - ja nie zmienię zdania i Ty chyba też :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zupełnie nie w temacie dodam, że nie wiem po co rozstrzasać że za granicą ważna jest data rejestracji, skoro u nas ważna data produkcji. I tyle w temacie Jak się nie zgadza to sie nie zgadza, weź to później sprzedaj, a trzeba wziąć pod uwagę fakt, że kiedys trzeba będzie to sprzedać, a ogólnie rzecz ujmując większośc uzna to za przekręt, nawet jak nim ni będzie :-P

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dakarowy spuentował sytuację bardzo trafnie.

Pewnie, że trafnie - przecież Dakarowy to Głos Północy! - zawsze trafny - czasem jak jasna cholera :lol:

:beer:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziękuję wszystkim za tak Wielkie poruszenie i przedstawienie swoich opinii.

Sprawa wygląda więc tak : sprzedający nawet nie był świadom iż motocykl jest z 2001 r. Zakupił go od kolegi ( w 2009 r. ) który natomiast kupił go( w 2006 ) jako sprowadzony . Tak jak przeczytałam w jakieś wypowiedzi , diagnosta podczas pierwszego badania technicznego wpisał jako rok produkcji datę pierwszej rejestracji (2003 ) Potwierdził mi to dzisiaj pan w wydziale komunikacji . Oczywiście jest to sprawa do odkręcenia ( powiedział ) ponieważ w takim wypadku pobiera się odpowiedni druk , udaje się ponownie na badanie techniczne , tam na podstawie nr vin diagnosta ( mając możliwość sprawdzenia) wpisuje właściwą datę . ------ i już mamy 2001 rok produkcji --- ironia prawda , polskie prawo .

Więc w takim przypadku, takie rzeczy nie powinny być sprawdzane przy pierwszym badaniu technicznym ? dlaczego diagnosta przyjmuje datę pierwszej rejestracji jako datę produkcji skoro w naszym kraju jest inaczej , po prostu dopasowuje dane do odpowiednich rubryk .-- bo tak to wygląda.

Ja wychodzę z założenia iż stan techniczny jest bardziej ważny niż rok , ale skoro wyznacznikiem wartości pojazdów w kraju jest data produkcji to dlaczego mam więcej płacić skoro wartość jest o wiele niższa . A co z urzędem skarbowym - oni również pobierają 2% od wartości rynkowej , którą wyznacza data produkcji , czy zwrócą mi różnicę w momencie zmiany rocznika w dokumentach --- nie sadzę . Tak sobie teraz myślę o tych wszystkich samochodach sprowadzonych z zagranicy , gdzie nie sądzę aby ich właściciele byli świadomi stanu faktycznego .

Tak więc---( 1) właściciel motocykla teraz może mnie olać będąc w przekonaniu że jest to 2003 r i czekać na następnego klienta , bo przecież teraz nie pójdzie do wydziału komunikacji i nie zmieni danych ,(2 ) może uznać w takiej sytuacji że stan techniczny jest i tak adekwatny do wartości sprzedaży a wtedy będę musiała zmienić daty podczas rejestracji aby później nie mieć problemów przy ewentualnej sprzedaży , (3) może pójść na kompromis , uznać stan faktyczny i sprzedać po właściwej cenie rynkowej , ale wtedy i tak dla spokoju sumienia musiałabym to zmienić , (4) szukam dalej ...........chyba że sprawa inaczej się potoczy i dojdzie do transakcji to wtedy napiszę .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zupełnie nie w temacie dodam, że nie wiem po co rozstrzasać że za granicą ważna jest data rejestracji, skoro u nas ważna data produkcji. I tyle w temacie Jak się nie zgadza to sie nie zgadza, weź to później sprzedaj, a trzeba wziąć pod uwagę fakt, że kiedys trzeba będzie to sprzedać, a ogólnie rzecz ujmując większośc uzna to za przekręt, nawet jak nim ni będzie :-P

dlatego nic nie zwalnia potencjalnego klienta/klientki od sprawdzenia numeru vin pojazdu . dla swiętego spokoju duszy swojej i urzędu skarbowego .

Mona z płaceniem w us jest tak , że jak zapłaciłaś to już po sprawie . ale możesz w dniu składania deklaracji pcc-3 złożyc wydruk ze strony bmw z danymi pojazdu gdzie jako wół stoi data produkcji - ja ta zrobiłem z moim autem i zaoszczędziłem na opłatach kilka złotych . do pcc-3 piszesz stan z dowodu rejestracyjnego np , pod spodem piszesz "faktyczny rok produkcji 2001" , dodajesz wydruk vin-decodera i nikt nie robi żadnych problemów . przynajmniej we wrocławiu .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz