Może to jest jakiś patent na złodziei motocykli. Lepsze to moim zdaniem od ubezpieczenia na wypadek kradzieży, bo tańsze i daje spore szanse na odzyskanie motka i przy okazji spuszczenie wpierdziel miłośnikom cudzej własności.

Ten akurat model ma baterię o poj. 950mAh i waży 39 gr. Wymiary: 65mm x 45mm x 15mm.
Moim zdaniem fajny pomysł, ale czy gdyby podłączyć do ładowania w motocyklu, to czy nie zje prądu z akumulatora? Zużycie energii w czasie czuwania, to 2-5mA, a maksymalne ok. 50 mA. Koszt, to cena zakupu ok. 300-400 zł i karta sim (doładowania lub abonament). Pizdryk jest tak mały, że dałoby się go ukryć w motocyklu, tak, aby złodziejstwo łatwo nie mogło się do niego dobrać, o ile w ogóle mieliby pojęcie, że coś takiego jest zamontowane w naszej maszynie. Dzięki temu niemal od razu możemy gonić łobuzerkę i odzyskać naszego rumaka.
Ze względów oczywistych dyskusje na temat tego gdzie montować to cudo proponuję prowadzić wyłącznie na PW, bo głowę daję, że złodziejstwo może śledzić tego typu wątki na forach.
Proponuję też, żeby nie chwalić się, że coś takiego założyliśmy lub kupiliśmy, a jeśli już, to tylko i wyłącznie na PW.
Póki co może warto temat przedyskutować.
Link do przykładowych produktów:
http://www.prolech.c...d=shop&tree=149
Poza tym na alledrogo od cholery i trochę.
http://allegro.pl/li...+%C5%9Bledzenia











