W pierwszym artykule ze str ścigacza coś autor uparł się tylko pierścieni tłokowych i mówi tylko o nich lecz metoda ok
W drugim zostało chociaż wspomniane o pozostałych elementach silnika metoda nie wiele różni się z opisanego w pierwszym artykule.
Oby dwa artykuły warto przeczytać jeśli nie jesteście mechanikami.
Reasumując krótko i na temat
Uczyłem się w zawodówce a potem w technikum ( jakby ktoś nie wiedział to Mech.poj samochodowych i Techn. mechanik kierunek budowa maszyn)
Moja opinia na ten temat jest oparta na wiedzy teoretycznej jakiej się uczyłem oraz na zdobytym doświadczeniu przez lata przy silnikach i naprawie aut(silnik to silnik nieważne czy to motor czy ciągnik
Otóż zasada docierania nowych silników jest nie prawdą w opisywanych artykułach
(Nowe silniki już są dotarte na hamowniach i nie trzeba tego robić indywidualnie po kupnie np. nowego auta lub motocykla a nawet ciągnika silniki mają minimum po 1motogodzinie na liczniku)
Z dotarciem indywidualnym serca maszyny tu mamy wzór owego " serca z Vengosha BM-ki"

mamy tylko do czynienia przy min wymianie pierścieni tłokowych lub większych remontach gdzie w rolę wchodzą także łożyska ślizgowe na korbowodach itd.
Ciepło w silniku jest nie tylko wynikiem spalania mieszanki paliwowo-powietrznej lecz także tarciu cylinder-pierścienie oraz łożyska.
musi to być smarowane.
Więc metoda powolnej jazdy w ostateczności osłabi nasz silnik.
Bo mamy wtedy do czynienia ze słabym ciśnieniem podawanego oleju przez pompę olejową oraz słabym i niewystarczającym smarowaniem (rozpryskowym) tworzonym przez wał korbowy ( mamy tam do czynienia ze smarowaniem gładzi cylindra od spodu)
Metoda jazdy na każdym biegu na maksa jet jak najbardziej na miejscu lecz na polskich drogach nie do wykonania.
Nie rozchodzi się o jazdę na wysokich obrotach.
Lecz jak już czytaliście artykuły wspomniano tam o przede wszystkim rozgrzaniu maszyny i kontrolowaniu temperatury podczas operacji.
Nie należy rozgrzewać silnika na biegu jałowym lecz na 1/4 max obrotów silnika
Podczas jazdy należy unikać ciągłej zmiany biegów nie wykorzystując pełnej mocy na każdym biegu.
Silnik jak już tam napisano musi mieć duże obroty a potem przychamowanie silnika lub zmiana biegu.
Nie należy dusić gazu na maksa i szybko wprowadzać silnik na wysokie obroty tylko tak delikatniej nie ma to być brawurowa jazda lecz żwawa.
Należy unikać typowych przygazówek na luzie w niczym to nie pomaga.
Docierając na żółwia taki sam efekt zostanie pużniej.
I jak już opisano w artykułach najważniejsze są pierwsze tzw. 30km przebiegu po remoncie silnika.