Szukając swojej 800 szperałem po necie i zauważyłem że powszechną awarią w 800 i 650twin jest uszkodzenie łożysk kół zwłaszcza tylnych.
Sadzę, że ameryki tu nie odkrywam ale może się to komuś przyda.Otóż po wyjęciu tulejek z kół mojej 800 mającej przebieg nieco ponad 4000 km byłem w szoku. Tylna tuleja ma rowek głębokości 2mm,pozostałe też już noszą ślady zużycia w postaci rowków tylko mniejszych, ponad to, został wytarty pierścień uszczelniający co dało efekt w postaci braku uszczelnienia i łatwy dostęp wody i brudu do łożysk koła. Łożyska na szczęście są typu RS czyli zamknięte i z uszczelnieniem gumowym ale nie jest to tak wytrzymałe jak simmering i sądzę, że za jakieś 1000 może 2000 a może mniej km miałbym łożyska do wymiany. W małym gs czyli F650gs singiel tulejki były wykonane ze stali, rdzewiały prawda ale były odporniejsze na wytarcie i zużycie mechaniczne, w 800 i 650 twin zastosowano tuleje aluminiowe, nie korodują ale jak wiadomo aluminium jest miękkie i zużywa się błyskawicznie. Nie będę już poruszał tematu co kierowało konstruktorami BMW żeby zastosować taki materiał, który może przyczynić się do niemiłej niespodzianki np. w trasie, czyli uszkodzenie łożysk kół co skutkuje jak wiadomo unieruchomieniem motocykla.
Postanowiłem temu zaradzić i zrobiłem te tuleje ze srebrzanki materiału twardego i niekorodującego. Jest twardszy od zwykłej stali, mam nadzieję że to pomoże rozwiązać problem. Oczywiście nie omieszkam nałożyć odpowiedniej ilości smaru między łożysko, a simmering którego była tam dosłownie śladowa ilość. Poniżej fotki zużytych i nowych tulei.



P.S. Myślę, że może to, też dotyczyć innych motocykli posiadających aluminiowe tuleje.
Powieliłem temat z innego forum, oczywiście temat jest przeze mnie napisany tu i tam.














