Skocz do zawartości
ZWIERZ

Jak się śfagry odprowadzali - opowieść w dwóch odsłonach, pięciu wejściach

Recommended Posts

​Odsłona druga, wejście pierwsze.

15 lipca roku 2013. O godz.1558 na punkt zborny dociera Jezier. moja kobyłka objuczona już czeka u płotu. Szybka kawka i ruszamy

011020101141.jpg

małe tankowanie po drodze i ruszamy na Augustów, gdzie jesteśmy umówieni z wcześniej wspominanym "kolegą".

011020101142.jpg

Jedziemy jak najszybszą drogą. Na wlocie do Siemiatycz jako jedyny ostrzega nas o policji koleś na małym "kiblu". Za Siemiatyczami na wyraźną prośbę (specjalnie podkreśliłem :-D) Jeziera zamieniamy się kobyłkami. Nie bardzo wiedziałem o co my chodzi, ale się zgodziłem. Jak tylko ruszyliśmy od razu kapnąłem o co biega, od tej deski w 800-ce dupcia boli. Niema to jak "sofa" w Dakaru ;-)

Przed Augustowem podczepia się do nas kolo na naikedzie, jak się później okazało policjant który zaprowadził nas na zlot motocyklowy.

Na pierwszym planie motorek pana władzy, zanim Jezieru dzwoniący do "kolegi"

011020101143.jpg

parę fotek za zloty

150620131147.jpg150620131148.jpg150620131151.jpg150620131146.jpg

znajduje się nasz forumowy kolega AgaW i jej motorek

150620131153.jpg

Robimy małe zakupy i ruszamy pod granicę szukać miejsca na nocleg. Znajdujemy bardzo ładnie położone pole namiotowe.

150620131155.jpg

Jezier z Agą budują domy a ja biorę się za przygotowanie kolacji i ogniska.

150620131156.jpg150620131159.jpg

kobyłki u płota :-D

150620131163.jpg

no i nadszedł czas na nocne rozmowy :drinkbeer:

DSC00265.JPGDSC00261.JPG

DSC00247.JPGDSC00248.JPGDSC00249.JPGDSC00252.JPG"Stonerska"focia

DSC00275.JPG

DSC00274.JPG

dno w butelce widać, czyli czas iść spać

c.d.n.

  • Like 22

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dno w butelce widać, czyli czas iść spać

c.d.n.

Nie lepiej było zacząć nową??

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Relacja powala swoją soczystością przekazu :) s u p e r !

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ktoś z forum oprócz Was i Agawu na tym zlocie był, skądś kojarzę tego carbonowego gs-a

150620131146.jpg

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wiedziałem, że to nie będzie pitu pitu :)!

Super:)!

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie lepiej było zacząć nową??

Centralny-ino, czy ty mnie jeszcze nie znasz. Wysokałem wszystkie nasze zapasy. Zresztą dość skromne zapasy przez Jeziera, który mnie ograniczał przy zakupach : "Bo jutro trzeba rano wstać" - a czy zdarzyło się kiedyś żebym ja rano nie wstał ;-)

Ktoś z forum oprócz Was i Agawu na tym zlocie był, skądś kojarzę tego carbonowego gs-a

150620131146.jpg

Na zlot trafiliśmy przez przypadek i nie namierzyliśmy nikogo więcej z forum. A tego karbonowego to faktycznie dobrze kojażysz, kiedyś ktoś z tamtych stron się u nas pokazał z czymś takim.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Odsłona druga, wejście drugie.

Wstaliśmy dość rano, no może nie tak rano jak wstaje Icoo, tak bardziej jak kur trzeci raz piał.

szybkie śniadaneczko

DSC00290.JPG

i jeszcze małe przymusowe leniuchowanko na przeczekanie deszczu

DSC00298.JPG

kobyłki czekają w pogotowiu

DSC00295.JPG

i ruszamy. Najpierw do Sejn się zatankować, a potem przez pola i łąki jak nas poprowadzi Marzena do Wilna.

160620131167.jpg

160620131168.jpg

w Sejnach rozstajemy się z Agą

DSC00299.JPG

na początku Marzena prowadzi nas asfaltami

160620131170.jpg160620131172.jpg160620131175.jpg160620131177.jpg160620131179.jpg

później pięknymi szerokimi , równymi szutrówkami

160620131184.jpg

potem krzakami

WP_000228.jpgWP_000233.jpgWP_000239%2520%25282%2529.jpg

potem znowu super szutry

WP_000244.jpg

160620131186.jpg

Przejeżdżaliśmy przez różne mniejsze i większe miejscowości. Wszędzie zadbane i czyste posesje. Na krzyżówkach kosze na segregowane śmieci. naprawdę byłem pozytywnie zaskoczony.

W końcu docieramy do celu

160620131190.jpg

WP_000246%2520%25282%2529.jpg

WP_000247%2520%25282%2529.jpg

W Wilnie znajdujemy nocleg, zostawiamy maszyny i ruszmy na miasto coś przekąsić lokalnego i przy okazji pozwiedzać

160620131193.jpg160620131197.jpg160620131200.jpg

małe co nieco i ruszamy dalej

WP_000250%2520%25282%2529.jpg

nasz kolega Giedymin ze swoją kobyłką

WP_000257%2520%25282%2529.jpg

160620131210.jpg

chata Giedymina

160620131211.jpg

160620131216.jpg

widok z balkonu na Wilno

WP_000259%2520%25282%2529.jpg

160620131220.jpg

kościół św. Anny

160620131226.jpg

Mickiewićus

160620131227.jpg

160620131234.jpg

a mówią że stara miłość nie rdzewieje :)

160620131235.jpg

po drodze zakupy na wieczór i ......... długie wieczorne rozmowy :D

160620131237.jpg

ciemno wszędzie, głucho wszędzie.......pora drzwi zamykać i iść spać

160620131238.jpg

c.d.n.

  • Like 20

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wstaliśmy dość rano, no może nie tak rano jak wstaje Icoo,

Ale, że co :shock: ?

Fajne miejscówki i nawet byłem tam w ten weekend :)

Szutry mają super tylko motocykl czasem wpada w za....stą wibrację od poprzecznych nierówności :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale, że co :shock: ?

Fajne miejscówki i nawet byłem tam w ten weekend :)

Szutry mają super tylko motocykl czasem wpada w za....stą wibrację od poprzecznych nierówności :)

Musisz zmienic motocykl... ;)

  • Like 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Lecimy dalej, bo dłużej piszę jak jeździliśmy.

Odsłona druga, wejście trzecie - ostatnie.

Poniedziałkowy poranek. Śniadanko i ruszmy. Plan na dziś to cmentarz na Rossie i zamek w Trokach.

Cmentarz na Rossie

170620131247.jpg

170620131242.jpgWP_000262%2520%25282%2529.jpg170620131244.jpgWP_000265%2520%25282%2529.jpgWP_000264%2520%25282%2529.jpg170620131245.jpg

po zwiedzaniu cmentarza ruszamy na Troki

170620131248.jpg

170620131249.jpgWP_000271%2520%25282%2529.jpgWP_000270%2520%25282%2529.jpgWP_000272.jpgWP_000274%2520%25282%2529.jpg

W Trokach nasze drogi się rozchodzą. Jezier leci na północ do Rygi ja na południowy-zachód do Leśniczówki :-D

170620131250.jpg

Ot i koniec opowiastki. Dziękuję wszystkim za uwagę.

Pozdrawiam Radosław

ps1. Wszystkie focie: https://picasaweb.go...gCOqF19asgfOiEA

ps.2. I dla zachęty Jeziera żeby coś skrobnął z Rygi

WP_000276%2520%25282%2529.jpg

  • Like 15

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Faktycznie - jak bym tam był, niestety szwagra brak więc musiałem sam sobie fotę trzasnąć :)

WP_000278%2520%25282%2529.jpg

  • Like 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po czułym braterskim rozstaniu „szerokości”, ruszyłem na północ w kierunku mojego głównego celu podróży, jakim była Ryga. Praktycznie cała droga prowadziła autostradą bądź produktem autostradopodobnym. Po drodze mijałem małe lotnisko z hotelem i kilkoma samolotami zaparkowanymi na łące, która służyła, jako mini muzeum. Jakoś tak nie chciało mi się hamować, więc pojechałem dalej, ale obiecałem sobie, że zajadę i obejrzę radzieckie statki powietrzne w drodze powrotnej. Jeżdżąc po Litwie starałem się nie łamać przepisów ruchu drogowego szczególnie, jeżeli chodzi o dopuszczalną prędkość z doświadczeń kolegów wiem, że mandaty są wysokie a władza nie skora do żadnych negocjacji. Podobną taktykę przyjmowali także autochtoni, jeżdżąc z dynamiką niemieckiego emeryta. Nie wiem, dlaczego ale po wjeździe na Łotwę dynamika jazdy nieco wzrosła. Do Rygi dotarłem w poniedziałek wczesnym popołudniem, odnalazłem hotel, który niestety nie posiadał własnego parkingu. Pani w recepcji sugerowała, że zostawienia tak pięknego motocykla jak moja ruda strzała na ulicy, nie jest dobrym pomysłem. Na całe szczęście po przeciwnej stronie ulicy znajdował się całodobowy parking. Gorzej było z porozumieniem się z emerytowanym panem parkingowym, który nie mówił w żadnym z języku, w którym mówiłem ja. Po krótkiej „wymianie zdań” zdecydowaliśmy, że on będzie mówił do mnie po rosyjsku (trochę ten język kojarzę) a ja do niego po polsku(on rozumiał co nie co) – chyba jeszcze z tego okresu, kiedy Polska sięgała od morza do morza, bo wnioskując z wieku na bank ten okres pamiętał. Po zaparkowaniu motocykla udałem się do pobliskiego spożywczaka po niezbędne sprawunki. W kasie dziewczę przecudnej urody wzięło mnie za Włocha, wnioskując po napisie na koszulce, po wyprowadzeniu pani z błędu usłyszałem „siemaneczko, czeszć” jak się potem okazało znajomość języka polskiego nie wynikała z polskich korzeni, a ze znajomości z kolegami z Rzeszowa, do których z resztą wspomniane dziewczę wybierało się za kilka dni.

Wieczorem otrzymałem SSmana od Zwierza: „Weszłem do domku. Nożem w plecy nie dostałem”

Pobyt w stolicy Łotwy upływał mi na pracy przerywanej wieczornym zwiedzaniem pieszym bądź motocyklowym. W zwiedzeniu Rygi pomogli mi moi nowo poznani koledzy jak się potem okazało z Litwy (jeden z nich płynnie mówił po Polsku, wyssał to z mlekiem ojca czy jakoś tak, matka była Litwinką).

WP_000279%2520%25282%2529.jpg

WP_000280%2520%25282%2529.jpg

A tu najwyżej położona restauracja w Rydze - można zjeść bliżej Boga ;)

WP_000282%2520%25282%2529.jpg

WP_000283%2520%25282%2529.jpg

WP_000286%2520%25282%2529.jpg

Na szczęście - czy w jakimś innym celu...

WP_000289%2520%25282%2529.jpg

Świadek starych czasów

WP_000291%2520%25282%2529.jpg

Prawie Napoleon

WP_000294%2520%25282%2529.jpg

Też mają pałac kultury

WP_000304%2520%25282%2529.jpg

i wierzę telewizyjną

WP_000306%2520%25282%2529.jpg

Jednego wieczoru postanowiłem zobaczyć jak wygląda Bałtyk z innej perspektywy i pojechałem do miasta Jurmala – takie ichniejsze Władysławowo, jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że aby wjechać do miasta trzeba zapłacić myto 1 Łat = ok 6 PLN.

WP_000298%2520%25282%2529.jpg

WP_000300%2520%25282%2529.jpg

Odbierając motocykl z parkingu postanowiłem powalczyć o fakturę (pan niestety nie znał akurat tego słowa po polsku), gdy jednak ustaliliśmy, o co mi chodzi powiedział, że dzisiaj nienada faktury nie budjet, bo komputer nie rabotajet no i pupa – odpuściłem.

Do domu wystartowałem w piątek rano Łotwa, Litwa, samoloty:

WP_000309%2520%25282%2529.jpg

WP_000310%2520%25282%2529.jpg

WP_000311%2520%25282%2529.jpg

WP_000314%2520%25282%2529.jpg

WP_000319%2520%25282%2529.jpg

WP_000322%2520%25282%2529.jpg

Krótki postój w Paneveżys w celu podciągnięcia ciągnącego się po ziemi łańcucha kluczami pożyczonymi z warsztatu Peugeota.

Tak się spieszyłem do domu, że pan władza strzelający do mnie z lasera na wjeździe do Grajewa nie zdążył mnie zatrzymać.

W domu również nie dostałem nożem w plecy – umówiły się czy co?

Podsumowując:

Litwa – jak Polska, tylko troszkę nas nie lubią i mówią w barbarzyńskim języku

Łotwa – drożej niż u nas, przynajmniej w Rydze, kraj przypomina bardziej Niemcy niż Polskę, czysto i schludnie. Język jeszcze bardziej barbarzyński – aż się boję pomyśleć o tym, w jakim języku mówią w Estonii.

Edytowane przez Jezier
  • Like 12

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W Estonii mówią w takim jak w Finlandii mniej więcej ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Łotwa – drożej niż u nas, przynajmniej w Rydze, kraj przypomina bardziej Niemcy niż Polskę, czysto i schludnie. Język jeszcze bardziej barbarzyński – aż się boję pomyśleć o tym, w jakim języku mówią w Estonii.

Zgadzam się z powyższym ;). W tym roku byłem na Łotwie i w Estonii (co prawda nie na moto). Talin ma jedną z najładniejszych starówek jaką widziałem. Polskie miasta niestety się chowają. Gdyby tylko było tam cieplej... . A język zdaje się należy do grupy fińskich.

Edytowane przez ARG

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W Estonii mówią w takim jak w Finlandii mniej więcej ;)

Czyli barbażyński tylko taka troszkę inna odmiana :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A w muzeum okupacji sowieckiej byłeś :-D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A w muzeum okupacji sowieckiej byłeś :-D

Nie, nawet nie wiedziałem, że takie mają :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

8.jpg

O proszę przez przypadek można natrafić na swój motorek :D szkoda że nie udało się spotkać, Augustowskie Motonoce to impreza z mojego rodzinnego miasta. Miło że wpadliście po drodze. A ja ciągle nie mogę znaleźć czasu żeby powrzucać swoje filmy i zdjęcia. Mam nadzieję, że w końcu się zbiorę i też się czymś z Wami podzielę.

Edytowane przez mc.augu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A ja ciągle nie mogę znaleźć czasu żeby powrzucać swoje filmy i zdjęcia. Mam nadzieję, że w końcu się zbiorę i też się czymś z Wami podzielę.

slaba wymowka, slaba.... :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

8.jpg

O proszę przez przypadek można natrafić na swój motorek :D szkoda że nie udało się spotkać, Augustowskie Motonoce to impreza z mojego rodzinnego miasta. Miło że wpadliście po drodze. A ja ciągle nie mogę znaleźć czasu żeby powrzucać swoje filmy i zdjęcia. Mam nadzieję, że w końcu się zbiorę i też się czymś z Wami podzielę.

Wpisuj terminy, wydarzenia, ktoś wpadnie z wizytą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×