Logan

Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

4542 postów w tym temacie

Tylko że te jego gmole miały jakieś dziwne amortyzatory pod silnikiem i tam się powykrzywiały.

Druga sprawa, to gościu miał przegląd techniczny ważny do ostatniego czerwca i nie wiem jak to będzie z ubezpieczalnią, czy się nie doczepią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No coz... Jak sie nie ma głowie... :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

JPD! A jeszcze niedawno po raz kolejny mówiłem, że nic mnie nie zaskoczy... I znów nie miałem racji...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

to chyba ktm duke ? poginali na pewno mega prędkością i ścigali się - dwa tak blisko ze w jeden furgon wpadli? jeden z nich przez sciane do środka się wbił... predkość musiała być :?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W motocyklowym Poznaniu wszyscy o tym mowia. Zona do mnie dzwonila zdenerwowana, ze nie odbieram na moto. Szkoda dwoch motocyklistow, dwa zycia, ktore mogly jeszcze fajnie sie ulozyc...

...[']

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

szkoda, szkoda każdego życia... szkoda też czasem że selekcja naturalna tak brutalnie rozprawia się z głupotą...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Niestety miałem dzisiaj również niezbyt ciekawą sytuacje.wracając do domu,zdarzyło się tak,że' musiałem' wyprzedzić

samochody .W momęcie niemal zrównania się z puszką kierowca zrobił ciekawy manewr :shock: :x Zrobiło mi się ciepło po wszystkim (prędkość odpowiednia :roll: )Powiem tak ABSy SĄ SUPER .W chwili napływu adrenaliny kita za kierowcą puszki .dopadłem go kilka kilometrów dalej na skrzyżowaniu .Poprosiłem o otwarcie okna,zrobił to za namową pasarzerki :I pyta o co chodzi? Co ja ?Niemożliwe .Faktycznie nie włonczam czasami kierunku ,ale w lusterko....Chwila zastanowienia :? Nie spojrzałem. Normalnie ręce opadają.Podjechał samochód który był za mną w chwili wyprzedzania.Zbluzgał gościa :shock: i skwitował przez takich baranów poruszam się teraz puszką.Unosi ręke :shock: brak dłoni.

A piszę o tym ,żeby zwrócić uwagę. PATRZMY W LUSTERKA JADĄC PUSZKĄ .

Dziś nie było mi pisane.Adrenalina opadła a zdarzenie zachowałem dla siebie i was.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Właśnie.. co komu pisane... :roll:

Wczoraj ruszyłem z kilkoma kolesiami z Człuchowa na Borne Sulinowo, przez lasy (taki tam lekki offroad na siagę), wszystko było super, jazda spoko (nikt nikomu w dupę nie wjechał), ;) ale jadąc już w samym Bornym w kierunku zlotu, koleżka na DR-ce (takiej bardziej crossowej - nie znam modelu - to mało ważne) chciał przyświrować, bo nie chciało mu się stać przez moment w korku i wystartował po chodniku, :x który był trawiasty, z przodu ludzie a on dzida! :evil: no i 100m dalej był wyjazd z posesji z jebitnymi krawężnikami... :lol: pierwszy przeskoczył, a z drugiego (z powodu kompletnego debilizmu i braku wprawy i umiejętności) został wybity, poleciał w powietrze jak z procy i upadł przed samymi kołami auta, które jechało obok asfaltem, :? gość z puszki na szczęście wyhamował, ale wysiadł i pierwsze co powiedział...? dokładnie to co Wy Brodaty do tego kolesia co Tobie drogę zajechał.. konkluzja.. nikt na drodze święty nie jest, każdemu może się wszystko zdażyć, ale jak się jedzie bez łba.., to na to nic nie poradzisz.. :evil:

Na szczęście kolesiowi z DR-ki podarła się konkretnie kurtka (miał ochraniacze) porysował się kask (bo palant łbem pierdolnął na asfalt) a w DR-ce na szczęście pękła klamka od sprzęgła i nie mógł już z nami wracać.. :lol: pojechał busem. :lol:

Ale jak my motocykliści w tym wypadku wyglądamy w oczach kierowców samochodów :?:

A tak wyglądała DR-ka

DSC01013.JPG

DSC01014.JPG

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W zszłym roku na trzypasowej jezdni w mieście autokar jadący lewym pasem o mało mnie nie rozprasował zjeżdżając na środkowy. Nawet nie zareagował na sygnał. Dobrze, że puszka na prawym wyhamowała i zrobiła mi miejsce bo nie wiem jak by to się skończyło. Niektórym lusterka służą chyba tylko do poprawiania fryzury :evil:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co za dzień, Mirek 2404 połamał noge, jakiś łepek zajechał mu droge na skuterze. Dzwonił do mnie siedząc w szpitalu.

Mirek, wracaj do zdrowia, wypijemy Twoje zdrowie w Kłodzku, szkoda że Cie z nami nie będzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kuźwa!

Oby takich wiadomości już więcej nie było.

Wracaj do zdrowia Mirku i jak najszybciej na moto! Za Twoje (i nie tylko) zdrowie :drinkbeer: :drinkbeer: :drinkbeer:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mirek? Ostatni człowiek, któremu coś mogło się stać na drodze.

Mirku! Wracaj do zdrowia – co my bez Ciebie na zlocie poczniemy. Palikotowa nie nadaje się… :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Mirek? Ostatni człowiek, któremu coś mogło się stać na drodze.

Mirku! Wracaj do zdrowia – co my bez Ciebie na zlocie poczniemy. Palikotowa nie nadaje się… :lol:

Fakt :lol: jak widać każdemu może się przytrafić. Wracaj szybko do zdrowia Mirek! :beer:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mirek zdrowiej chłopie, zdrowiej. A w Kłodzku nie pożałuję swojego zdrowia żeby się napić za Twoje :beer:

A kolesia ze skutera myślę że zastrzeliłeś ze swojej służbowej pukawki :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czlowiek tak czyta te opowiesci, historie i normalnie strach z garazu wyjezdzac :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mimo iż nie znam, to i tak do życzeń się dołączam, bo zdrowie to jest najważniejsze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No po kim jak po kim ale po Mirku to nikt napewno się tego nie spodziewał jak to Alik napisał, no nie ma mocnych zdrowiej Mirku :beer: i się nie poddawaj, na zlot przyjedź :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dziś wyprzedziła mnie zębatka zdawcza. Piszę ten post po woli, bo zobaczyłem całe życie przed oczyma i piszę tak, by zachować ten tekst w miarę cenzuralnie. Otóż w np. Hondah, czy Yamahah zębatka zdawcza jest mocowana śrubami, a tutaj jest patent ze skuterów. Jakieś zakręcane gówno. I z racji przebiegu postanowiło opuścić swe miejsce. Łańcuch wpadł między wahacz a zębatkę i zablokował tylne koło. Moto zaczęło stawać bokiem, a ja... No cóż. Cudem wyszedłem bez szwanku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze nie wiem dokładnie jak, ale dostałem nią po bucie. Zerwało się to zabezpieczenie, które ją trzymało i zeskoczyła z wałka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak. przejechałem na nim 200 metrów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz