mila1

Bezdrożami Ukrainy

138 postów w tym temacie

Właśnie wróciliśmy z czterodniowego wypadu na Ukrainę: JacekJ, Dziadek, yejyej i ja. Dla mnie to była pierwsza wyprawa w tamte strony, wyprawa o której marzyłem od wielu lat, wyprawa do krainy o której słuchałem i czytałem od dzieciństwa. Po przekroczeniu granicy chłonąłem widoki i otoczenie jak Dyzma jedzenie na raucie ze znalezionego zaproszenia…ale od początku. Piątkowy poranek, Chełm i pierwszy papieros Dziadka na tej wyprawie.

1-DSC_7156.JPG

Pogoda dopisuje, przyjemne ciepełko, coś ok. 35 stopni i pierwszy postój w okolicach Horodła, wymuszony okolicznościami…1-DSC_7158.JPG

…a oto powód - kapeć w yejyej’owym motku. Pechowiec wraz z motocyklem udali się do najbliższego warsztatu wulkanizacji…1-DSC_7162.JPG

…a jego towarzysze podróży postanowili poszwędać się wzdłuż Bugu.1-DSC_7163.JPG

1-DSC_7170.JPG

Cyknąć parę fotek…1-DSC_7173.JPG

…podziwiać meandrujący leniwie Bug…1-DSC_7174.JPG

1-DSC_7176.JPG

…zapalić fajkę…1-DSC_7180.JPG

30 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ogólnie, to:

„Nic nie robić, nie mieć zmartwień

Chłodne piwko w cieniu pić

Leżeć w trawie, liczyć chmury

Gołym i wesołym być …”1-DSC_7183.JPG

Po trzech godzinach jesteśmy w komplecie i po sprawnej odprawie na granicy wjeżdżamy na Ukrainę.1-DSC_7187.JPG

Pierwszy cel wyprawy: Beresteczko, dzisiaj senna mieścina – kiedyś, miejsce największej bitwy XVII wiecznej Europy. 1651 rok, powstanie Chmielnickiego, Jeremi Wiśniowiecki, Bohun, Wołodyjowski, Sienkiewicz i te sprawy… Wszyscy słyszeliśmy o Grunwaldzie, a w porównaniu do bitwy beresteckiej był on tylko drobną potyczką. Na beresteckich polach mordowało się blisko 200 tys. ludzi, nieszczęście w tym, iż w większości byli to mieszkańcy tego samego państwa – Rzeczypospolitej…1-kozackie%2Bmogi%25C5%2582y%2B1.JPG

Na zielono: trasa rajderów, niebieski: Polacy, czerwony: kozacy i Tatarzy. Bitwa trwała dwa dni, pierwszy dzień mordobicia i gigantyczne szarże kawalerii jakich nie widziała ówczesna Europa, nie przyniosły rozstrzygnięcia. Drugiego dnia król Jan Kazimierz postanowił zmienić taktykę i wykorzystać „ognisty lud” , czyli muszkieterów i artylerię. Polski „ognisty” walec powoli przetoczył się przez pole bitwy, rozstrzeliwując tysiące Tatarów, którzy po kilku godzinach takiej walki oświadczyli sojuszniczym kozakom, że oni pier…lą taki sposób walki i jak kozacy chcą, to mogą sobie sami walczyć z Polakami, bo oni wracają do domu. Na placu boju pozostali Kozacy, którzy na niedostępnych bagnach rzeczki Plaszówki zatoczyli tabor (taka forteca z wozów konnych, zaznaczona na mapce czerwonym kołem). Tam dokonał się ostatni dramat Kozaków, w wyniku paniki oraz szturmu Polaków zginęło ich ponad 30 000… Dla dzisiejszej Ukrainy miejsce to jest niemal święte i wiąże się z początkiem walki o własne państwo.

Z tego miejsca wraz ze swym sztabem dowodził król Jan Kazimierz.1-DSC_7206.JPG

Yejyej ogłasza polskie zwycięstwo, ale Dziadkowi to mało…1-DSC_7199.JPG

Że, co? Że polska husaria szarżowała na tych polach, a on nie da rady??? Co? Ja, ja nie dam rady??? Wsiada na swego rumaka i rusza do szarży.1-DSC_7197.JPG1-DSC_7196.JPG1-DSC_7193.JPG

Gdy tymczasem, obok nas, leniwie przejeżdża chłopska furmanka, wioząc słoiki, pewnie na kiszone ogórki…1-DSC_7208.JPG

46 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A już myślałem, że się Michał na forumowiczów pogniewał i nie uraczy nas swoimi relacjami ;)

A tu nie dość, że relacja, to i lekcja historii przy 1.września!

:beer:

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Słońce powoli chyli się ku zachodowi, więc ruszamy dalej na Kozackie Mogiły, miejsce w którym dokonał się ostatni dramat tej bitwy.1-DSC_7214.JPG1-DSC_7215.JPG

W miejscu osaczonego, kozackiego taboru wybudowano cerkiew i coś na kształt fortecy.1-DSC_7219.JPG

Widok z kozackiego obozu na okoliczne wzniesienia, z których polska artyleria dziesiątkowała osaczonych Kozaków.1-DSC_7225.JPG

Ekspresyjny pomnik w miejscu kozackich mogił.1-DSC_7234.JPG1-DSC_7236.JPG1-DSC_7231.JPG

Ponieważ jesteśmy w dużym niedoczasie jemy w miejscowym lokalu szybki posiłek i heja dalej w drogę.1-DSC_7237.JPG

A droga wiedzie brzegami rozlewisk Styru.1-DSC_7240.JPG

34 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak właśnie było jak pisze Mila. Wyjazd motocyklowo-kulinarno-historyczny. Doskonale przygotowany przez Milę pod kątem trasy, miejsc do zwiedzania i superciekawych opowieści o wydarzeniach, które się tam rozegrały. Dodam jeszcze, że opowieści nie miały żadnego zabarwienia ideologicznego, co fantastycznie pozwoliło wczuć się w klimat jako obserwator wielkich wydarzeń historycznych, ale też ludzkich tragedii, które nie znają opcji politycznych, ani religijnych.

4 intensywne dni we wspaniałym towarzystwie, widoki zapierające dech w piersiach od rana do nocy, przegląd wszystkich rodzajów nawierzchni, pogoda dająca poczuć się jak należy na stepie, czyli upał niemiłosierny. Wszystko co lubią amatorzy przygód i podróży motocyklowych. Do tego dziesiątki przesympatycznych Ukraińców, z którymi Dziadek mógłby gadać godzinami

21 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Widoki przepiękne i urokliwe, co chwilę zatrzymujemy się by je podziwiać.1-DSC_7242.JPG

Celem jest miejscowość Boremel, miejsce zwycięskiej bitwy gen. Dwernickiego z czasów Powstania Listopadowego 1831.1-1%2BBoremel.JPG

Polacy kolor niebieski, Rosjanie czerwony.

Stoimy w miejscu z którego polscy ułani ruszali do szarży, czterokrotnie. Ostatnia rozniosła Rosjan.1-DSC_7245.JPG

Słońce nieubłaganie mówi: dobranoc, a droga jeszcze daleka. Trąbimy „wsiadanego” i ruszamy dalej.

Zachód Słońca nad Styrem jest piękny, cykamy ostatnie foty tego dnia i lecimy na nocleg do Krzemieńca, dawnej perły szkolnictwa Rzeczpospolitej.1-DSC_7248.JPG1-DSC_7253.JPG1-DSC_7254.JPG1-DSC_7256.JPG

Ostatnie 1,5 godziny jedziemy nocą przy świetle Księżyca. Garmin postanawia nas wspomóc i kieruje na skuśkę do celu. W wyniku czego kończy się kiepiski asfalt i zaczyna szuter, kończy się szuter, a zaczyna droga gruntowa, droga gruntowa zaczyna robić się coraz bardziej wąska i falista… Sceneria jest niezwykła: noc, pełnia księżyca i cztery motki jadące w tumanach pyłu rozświetlanego przez reflektory. Jeźdźcy apokalipsy wyłaniający się z nocnej mgły. W pewnym momencie lekko zaniepokojony naszą drogą yejyej pyta Dziadka:

„ Czy my na pewno dobrze jedziemy?”

a na to rozanielony i z bananem na gębie Dziadek: „bardzo dobrze jedziemy!!!”

On by tak mógł jechać do rana, wszystko jedno, w którym kierunku…1-1%2Bdzie%25C5%2584.JPG

c.d.n.

44 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Petarda. Chyba napiszę skrypt, który wszystkie Twoje posty z załączonymi grafikami będzie lajko(niko)wał z default'

Niesamowite zdjęcia - jak zwykle.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

pięknie... Mila, zdjęcia wymiatają jak zawsze

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Plan, realizacja, dokumentacja - pierwsza klasa.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Mila1 Fotki fajne jak zwykle :) i ciekawy wyjazd. Next time daj znać jak będziecie planować coś podobnego ;)

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

super sprawa! szkoda tylko że tak krótko byliście, w Karpatach Ukraińskich to by można było z miesiąc siedzieć :-D

mam pytanie - jak x-country sobie dawał radę na takiej wyprawie przy F800GS ?

jaką mieliście prędkość przelotową na drogach szybkiego ruchu?

z drugiej strony, nie brakuje mocy w terenie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Chyba powinieneś zapytac w tym przypadku jak radziała sobie f800 przy xcountry :-P

8 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

hehe, pewnie masz rację, ale nie chodzi mi o kierownika tylko o moto, głównie o długie przeloty asfaltami, np. czy przy 140-150km/h na standardowych przełożeniach obroty nie nadwyrężają silnika

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Przeloty po Ukrainie? 150? Hahahaha chyba 50

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Oglądam zdjęcia już kolejny raz, czytam relację i wymiękam. Rewelacja. Zdjęcia mega. Opisy, historia ... ech brak mi słów. Panowie dzięki Wam wszystkim za wspaniały wyjazd i towarzystwo. To były MEGACZTERYDNI , a dzięki opowieściom o historii, które serwował nam Mila dało się niemalże odczuć dawną atmosferę pól bitewnych i twierdz, które po drodze odwiedzaliśmy.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
... mam pytanie - jak x-country sobie dawał radę na takiej wyprawie przy F800GS ? - bardzo dobrze i bezproblemowo :)

jaką mieliście prędkość przelotową na drogach szybkiego ruchu? - no cóż drogi szybkiego ruch na Ukrainie ... czyli mniej dziur więcej muld wzdłuż i w poprzek :) nie patrzyłem na licznik ... ale w miarę możliwą :)

z drugiej strony, nie brakuje mocy w terenie? - wieśniak zawsze daje radę przecież to bliski krewny XChallenge'a :-D

hehe, pewnie masz rację, ale nie chodzi mi o kierownika tylko o moto, głównie o długie przeloty asfaltami, np. czy przy 140-150km/h na standardowych przełożeniach obroty nie nadwyrężają silnika
- jazda wieśniakiem z taką prędkością jest możliwa jednakże raczej mało przyjemna, a przyjemność jest najważniejsza :)
3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prekrasna exkursja ;)

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

dzięki za info :-)

uwaga uwaga! zamienię F800GS na X-Country :-D

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ostatnio w Rumunii padł mi aparat fotograficzny i z tego powodu zdjęcia robiłem bardzo kiepskim telefonem, więc będę wrzucał tylko takie, które uzupełnią relację.

Tak jak napisał Mila, jazdę zakończyliśmy nocą, ostanie odcinki zrobione po szutrze przy świetle księżyca w pełni, fantastyczna sprawa. Celem tego dnia był Krzemieniec, tam też dotarliśmy. Noclegi szukaliśmy "z marszu", co było najlepszym wyborem. W większości lokali odbywały się wesela, zapewne jakaś tradycja sprawia, że akurat w tym okresie jest ich tak dużo. Zarówno w piątek, sobotę i niedzielę wszędzie widzieliśmy mnóstwo młodych par. Hotel znalazł się sam, przy głównej drodze. Cena dość śmieszna, 22zł/osobę w bardzo porządnych warunkach, z klimą, pościelą, ręcznikami itd. Jedzenie i obsługa były tu chyba najlepsze z całego wyjazdu, taka mieszanka wygody, sympatii i rewelacyjnego żarcia. Po zajęciu pokoi i szybkim myciu zeszliśmy na kolację. Teraz kilka marnych jakościowo zdjęć.

Solanka, bułeczki domowe, kompot (wypiłem 3), piwo chłopaków (mi też zamówili, ale musieli je potem wypić, co nieszczególnie ich zmartwiło).

IMG_20150828_213804.jpg

IMG_20150828_213810.jpg

Pierogi z serem z mąki gryczanej. Yejyejowi nie podeszły, więc zamieniłem się z nim za porcję pielemieni.

IMG_20150828_214850.jpg

Pielemieni, łosoś i sałatka.

IMG_20150828_214859.jpg

Kilka zdjęć pokoju

Przedpokój i klima, którą włączyliśmy na noc, bo było gorąco.

IMG_20150828_230019.jpg

Motocyklowy bałagan. Zdjęcia marne, w rzeczywistości było tam bardzo elegancko.

IMG_20150828_230132.jpg

Śniadanie (8zł/osoba), jajka sadzone, sałatka, naleśniki z jabłkami, kawa, chleb.

IMG_20150829_071250.jpg

IMG_20150829_071259.jpg

Po śniadaniu spakowaliśmy się i w drogę. Tu zostawiam miejsce dla zdjęć Mili i kolegów.

Dla informacji, hotel to Kalina, na Bookingu 9,0 chyba.

Edytowane przez JacekJ
27 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Mila1 Fotki fajne jak zwykle :) i ciekawy wyjazd. Next time daj znać jak będziecie planować coś podobnego ;)

Myślałem, ze nie chcesz wracać na Ukrainę i nawet nie pisałem do Ciebie. Mój błąd, nie doceniłem stalowego charakteru kryjącego się w tej drobnej powłoce. Nadrobimy. Jest plan, żeby jeszcze z raz konkretnie Lwów zaliczyć w tym sezonie.

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jakby co... ja tez na Ukrainie jeszcze nie byłam, więc kiedyś tam się piszę na wyjazd (nie marudzę (za bardzo), z sikaniem na stojąco jak trzeba to tez sobie poradzę, więc można pominąć kwestię, że jestem babą ;))

10 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeszcze raz Dziekuje chłopaki za wspólny wypad było świetnie. Mila fotki jak zwykle rewelacyjne i dzięki tobie i twoim opowieścią dało się odczuć w odwiedzanych miejscach tragedie i klęski narodów jakie się tam rozgrywały (gratuluje wiedzy historycznej). Ogólnie Ukraina uczy jazdy na każdej nawierzchni drogowej poczynając od piachu po kamienie a kończąc na asfalcie z mega dziurami.

Co do porównania motocykli 800-setka do f650 i x-a dawała radę mimo że zbierała najwiecej kurzu.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Tak jak Mila pisał część drogi do Krzemieńca biegła nad Styrem. Przepiękne miejsca szczególnie w porze kiedy słońce już było coraz niżej. Gęba mi się śmiała przez cały czas :). No to kilka fotek z tego etapu co prawda nie tej klasy jakie robi Mistrz Mila1 , ale coś tam dorzucę :)

P8280208.JPG

P8280209.JPG

P8280210.JPG

P8280211.JPG

P8280213.JPG

P8280216.JPG

P8280217.JPG

P8280219.JPG

P8280221.JPG

25 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Myślałem, ze nie chcesz wracać na Ukrainę i nawet nie pisałem do Ciebie. Mój błąd, nie doceniłem stalowego charakteru kryjącego się w tej drobnej powłoce. Nadrobimy. Jest plan, żeby jeszcze z raz konkretnie Lwów zaliczyć w tym sezonie.

Nie takiej znów drobnej, ważę 70 kg ;)Oglądając miejsca w których byliście (głównie historia) myślę, że może warto dać ukr jeszcze jedną szansę ;).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz