looksgoodinblack

John Ryan

19 postów w tym temacie

W piekny niedzielny poranek 10 pazdiernika, John Ryan podrozowal swoja Yamaha FJR 1300 droga miedzystanowa I-78. Na granicy stanow New Jersey i Pensylvania, wg oficjalnego raportu zajechal droge podrozujacemu na lewym pasie Fordowi Mustang, ktory uderzyl w tyl jego motocykla. John zmarl w drodze do szpitala...

John nie byl czlonkiem tego forum, pewnie nigdy o nim nawet nie slyszal, ale byl wielkim czlowiekiem i inspiracja dla niejednego motocyklisty w USA i na swiecie. Jesli slyszeliscie o organizacji Iron Butt Association, John Ryan byl jednym z najtwardszych jej czlonkow. Uczestniczyl w wielu rajdach IBA, ustanowil kilka rekordow w jezdzie dlugodystansowej na motocyklu. 1000 mil w 24h dookola New York City, Washington D.C., San Francisco, 1500 mil w 24h dookola Chicago i chyba najslynniejsza podroz transkontynentalna z Prudhoe Bay na Alasce do Key West na Florydzie w 86h to tylko kilka „epizodow” w jego motocykowym zyciu. Jego kolezanka napisala o nim i jego pasji ksiazke pt „The Man who stop at nothing”- „Czlowiek, ktorego nic nie zatrzyma”. Wspanialy, skromny czlowiek, ktory cale swoje zycie poswiecil promowaniu motocykli jako podstawowego srodka transportu. Jego ulubione powiedzenie „Cars Suck!” – „Samochody sa do dupy” najlepiej przedstawia jego charakter...

Poznalem Johna cztery lata temu i zawsze bardzo dobrze czulem sie w jego towarzystwie. Mimo, ze byl czlowiekiem powszechnie rozpoznawanym, wrecz legenda w swiatku motocyklowym, nigdy nie dawal tego po sobie poznac.

W sercu czuje cholerny zal, smutek. Uczucie niepowetowanej straty. 10270425843_d7bda8771a.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Alik, dziekuje za film.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Patrząc na samo zdjęcie widać pasję. Wyrazy współczucia.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po tym jak ginie ktos taki jak on, czlowiek bardzo szybko zdaje sobie sprawe jaki jest kruchy...

Watek na ADV najlepiej przedstawia sympatie jaka wzbudzal u ludzi.

http://advrider.com/forums/showthread.php?t=926921

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Szkoda takich ludzi z pasją. Współczuję

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Edyta wyslala to zdjecie do "Izi Meeting" jako propozycje do ich kalendarza na 2014.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Alik dzieki za ten film - jesteś kochany! Podaj mi prosze link bo nie mogę go znaleźć :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Alik dzieki za ten film - jesteś kochany! Podaj mi prosze link bo nie mogę go znaleźć :(

:oops:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
znicz.jpg

Dziekuje Seb

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ale za co? Świeczka w ten dzień należy się prawie każdemu, John był spoko gościem, nie wiem jaki był prywatnie, ale to nie ma znaczenia, pamięć o zmarłych określa kim jesteśmy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

znicz.jpg

Nie ma lepszych słów jak "zapal świeczkę za tych, których zabrał los....... "

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ludzi z pasją zawsze szczególnie szkoda. Pomimo, że coś się jednak kończy to czasem coś się zaczyna. Żeby zarażać innych samemu trzeba płonąć przez co tacy ludzie pozostawiają trwały ślad po sobie.

Ja przypomniałem sobie o dawnym marzeniu zwiedzania świata motocyklem w wyniku tragicznej śmierci kolegi Yossariana (zapalony turysta zabity przez pijanego kierowcę). Zaraz po tym kupiliśmy moto i tak się zaczęło.

[*]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz