Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Marcin N

    I co dalej ósma klaso?

    Myślę nad kolejną modyfikacją wieśniaka. Czym zastąpić kiepski reflektor? I żeby to świeciło i miało homologację bo jednak po Europie jeździmy taptarapta
  3. Pawel

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    Takie siupy na a4 z telefonu
  4. Blashyrkh

    [S] BMW F650 GS - stan bardzo dobry

    Sprzedany - temat do zamknięcia.
  5. Ostatni tydzień
  6. Mam wpiętą, ale nie ma trybu Dyna. z telefonu
  7. Warto wcześniej sprawdzić czy jest otwarty bo nie jest czynny 24h a czasem zamykają na kilka dni jak jest jakieś osuwisko. Livigno | Tunnel Munt la Schera Landing
  8. No nie gadaj, że nie odkryłeś jeszcze trybu Dyna... To jakbyś nie jeździł wcale
  9. Rolo złapał kapcia przy tunelu wiec bez sensu było się cofać, tunel kosztował chyba 15 e ale nie jestem pewien z telefonu
  10. Na spokojnie mamy czas, przecież nie wyprostują tej drogi Wysłane z mojego
  11. Masz fotkę sekundę po tej?
  12. Taaa.. ale generalnie widziałeś na fotkach ile jest wokoło śniegu?
  13. U Vena na pewno widać. [emoji6] Ride, eat, sleep, repeat...
  14. SBZ! Tyle że, Ven, w Twoich pierwszych jakże kwiecistych postach, nie świecą foty. Czyta sie fajnie, ale bez zdjęć to coś jak ziemniaki bez sosu na obiad
  15. Z okolic Baden Baden mam 850 km autostrady, tryb enduro pro lepszy do tempomatu? [emoji2] z telefonu
  16. Granica i kontrola alkoholowa a ile można w w tych kufrach przewieźć alkoholu , ) Wysłane z mojego Koło Stelvio, też jest ciekawa droga??? Wysłane z mojego
  17. Tryb ROAD, przykro mi ale to się nie liczy
  18. Ranek kolejnego dnia jest za to super słoneczny, jak każdego dnia Jedziemy na zakupy do sklepu spożywczego, z planem jak najszybszego wyjazdu w kierunku Stelvio! Obraz jeszcze nieco rozmazany, ale powoli wchodzimy na obroty, kupując souveniry w strefie bezcłowej Jeszcze tylko kontrola graniczna i pytanie o przewóz alkoholu ja na szczęście nie piję, więc nie martwię się niczym, poza tym, że w kolejce zaczyna być gorąco, niżej jeszcze wspólne fotki i możemy jechać dalej Dla porównania, fota z wczoraj i fota z dzisiaj Jak widać ludzi jest więcej Każdy kiedyś skończy na BMW No i co.. no i mamy Stelvio! Radość, jak widać, nie schodzi z twarzy współtowarzyszy Jakkolwiek nie chciałby tego fotografować, i tak nie mieści się w kadrze i chłopaki w winklach na jeździe Zatrzymujemy się dopiero za kilka godzin, na przełęczy austriacko włoskiej gdzie jemy miskę gulaszu z bułką za 11E Kilkaset metrów dalej, Rolo łapie gumę w Afryce, tam spędzamy dużo za dużo czasu, przez co wiemy już że tego dnia nie dotrzemy do Francji, a ncleg będziemy musieli znowu spędzić w Livigno .. żeby byo taniej Niestety to taniej nie wyszło tak do końca, bo tunel kosztował nie pamiętam dokładnie.. 26Franków? coś koło tego.. ale tego dowiedzieliśmy się dopiero po drugiej jego stronie.. trudno Po kilku rozebraniach koła i kilku dobrych godzinach lądujemy na kempingu w Livigno, jak zwykle zaczyna popadywać, więc idziemy w miasto coś zjeść Dla niektórych , noc przyszła zbyt szybko, dla innych nieco później
  19. No dobra, to jadymy z tymi fotkami dalej, pisania nie będzie za wiele, bo wczorajszy wieczór był ciężk.. upał straszny w pomorskiem Poranek jak zwykle super słoneczny, dzisiaj jedziemy w Dolomity Po jakimś czasie postój na przełęczy na kawę pomysł fajny, ale czasu zabiera niestety sporo za to okoliczności przyrody.. zajebiste! Tu ustalamy, że na rozjeździe kilka km dalej, jedziemy na Bolzano, w prawo, część pojechałą szybciej, część później, no i część pojechałą w lewo, a część ekipy w prawo Ja z Jurkiem i Vengoshem pojechałem w prawo, wjazd i zjazd z tej przełęczy był mega zajebisty, pod każdym względem, zakręty, górki, przewyższenia.. po prostu czad! Żadne zdjęcie nie oddaje klimatu, jaki odbiera się widząc to na żywo Spotykamy się w Bolzano, na kawie, tam ustalamy dalszą drogę, zanim wyjżedziemy z miasta, a jest 30*C zdążymy się sporo upocić, tu wprasowany goretex zaczyna być lekko problematyczny Ciągniemy się jak flaki z olejem, a przed nami jedzie grupa z 50ciu motocyklistów rżnej maści, widać że jadą potrenować winkle, to włosi, więc tempo części grupy jest wymagające bo widać że mają różny poziom zaawansowania. Było gorąco, więc postanowiłem ich wszystkich wyprzedzić zajęło mi to dłuższą chwilę i wyprzedziły mnie finalnie dwie Multistrady i jeden olejak 1200 .. ale powiedzmy sobie szczerze.. to byli wariaci na motocyklach .. szczerze.. lepszej jazdy nie miałem i wszystko nagrałem, kiedyś wkleję Po tym morderczym tempie czas stanąc na pizzę Kierujemy się na Livigno, przez przełęcz Gavia.. problem w tym, że są tam zawsze ładne widoki, ale nie w deszczu i mgle, więc jedyne co widzimy to te Deloriany o których wspomniał Jacek do tego zalewam sobie telefon w kieszeni któa nie jest wodoodporna, jak się okazało No i przeskok temperaturowy, w Bolzano 30*C, na przełęczy 2*C i tu wprasowany goreteks już był super Do tego droga dziurawa jak szwajcarski ser Jacek się bardzo cieszy, bo nie zdążyłwpiąć podpisnki, nie zsiada nawet z motocykla Stajemy kawałek dalej, już na przełęczy, jest jeszcze gorzej więc spadamy czym prędzej w dół Spadamy czym prędzej do Livigno, bo pogoda nie służy ani widokom, ani jeździe Tego popołudnia logujemy się w prywatnej kwaterze, po 23E za łebka, bo upał jakby zelżał, a my z lekka przemoczeni, bardzo szybko się spiliśmy
  20. Z natury jestem leniwy [emoji41][emoji3047] z telefonu
  21. O widzę że wlew paliwa masz z pawej Wysłane z mojego
  22. Strasznie dużo odpoczywałeś [emoji848][emoji28] Wysłane z mojego SM-J730F przy użyciu Tapatalka
  23. Z uwagi na problemy z chronologią ja bym zaczął od początku.
  1. Pokaż więcej aktywności
×