Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. raby

    Gmole GS650 - 2005 r.

    Heed a na dniach będą i halogeny Wysłane z mojego S61 przy użyciu Tapatalka
  3. KaeS

    "Żółte" fotoradary

    Nowe przepisy – od soboty będzie można jeździć bez blankietu „prawka” 5 grudnia wchodzą w życie nowe przepisy regulujące korzystanie z dokumentu prawa jazdy – możliwa będzie jazda bez dokumentów. Żebyśmy mieli jasność – mówimy o jeździe bez dokumentu w plastikowej formie, nie o jeździe bez uprawnień. Ta wciąż jest prawnie zabroniona i nic nie wskazuje na to, by mogło się to zmienić. Chodzi o to, że plastikowy dokument można będzie zostawić w domu, a policjantowi okazać się dokumentem wirtualnym – w aplikacji mPrawo Jazdy. Całość.
  4. Piotreo

    Gmole GS650 - 2005 r.

    Heed - chyba najtańsza i jedna z lepszych opcji...
  5. strażowy

    Przywitanie

    Cze górki podkarpackie fajne som ...
  6. Ostatni tydzień
  7. mirek2404

    Przywitanie

    Witaj
  8. Jagna

    Kalendarz IZI Meeting 2021

    Zostały tylko 3 dni na zamówienie! 35 zł i cały zysk leci na operacje biodra Steve'a! www.izimeeting.com
  9. manioora

    Przywitanie

    Część, to się pochwal jeszcze tym pierwszym...
  10. coolluk

    Przywitanie

    Hej !
  11. KaeS

    Przywitanie

    cześć
  12. rutkos

    Przywitanie

    Powitać z Wrocka Wysłane z mojego SM-G973F przy użyciu Tapatalka
  13. Pawel

    Przywitanie

    Jak z 2001 to raczej GS. Czesc [emoji2] Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
  14. Hołek

    Przywitanie

    Cześć wszystkim Jestem z podkarpacia i kupiłem własnie f650 z 2001r. głównie do zabawy w terenie jako drugie moto
  15. trolik

    Szlajanka po Polszy

    Jedenasty dzień: spotkanie z Dziadkiem. Poranek na Roztoczu urozmaiciła nam wataha dzików szalejąca w lesie kilkadziesiąt metrów od nas. Pogoda była jak zwykle przepiękna, więc zbieraliśmy się powoli sącząc kawkę i ciesząc się odgłosami lasu. Tego dnia umówiliśmy się na spotkanie z Dziadkiem, więc była fajna motywacja do dalszej jazdy!:-). Po chwili jazdy okazało się, że mimo dobrze przespanej nocy Wojtek postanowił uciąć sobie krótką drzemkę na prostej, równiej polnej drodze...jak on to zrobił???:-) Lubelszczyzna przywitała nas pięknymi rolniczymi krajobrazami bez kropli wody. Podobnie jak wczoraj na Roztoczu również tutaj trudno było znaleźć jakikolwiek ciek wodny, co dla ludzi przyzwyczajonych do jezior i morza było ciekawym doświadczeniem. Rzeźba terenu wypłaszczyła się i jechaliśmy już praktycznie po płaskiej ziemi z rzadka tylko przejeżdżając przez fajne wąwozy. Najczęściej jednak przemieszczaliśmy się przez obszary rolnicze porośnięte tytoniem lub przez ścierniska. To była piękna, spokojna jazda. Z Dziadkiem umówiliśmy się w Izbicy wczesnym popołudniem. Próbowaliśmy tam dojechać, jednak wszystko sprzysięgło się przeciwko nam. Byliśmy ok 2 km w linii prostej od Izbicy, ale za choinkę nie mogliśmy dojechać na miejsce spotkania. Najpierw zgubiłem Wojtka przy skręcie na kolejną polną drogę i szukaliśmy się chyba z pół godziny. Potem mój navi telefon się zagotował i zostaliśmy bez nawigacji. A później to już był chaos...:-) Jeździliśmy jak debile po ścierniskach szukając przejazdu przez lasek mający 100 m szerokości...Nie wiedzieliśmy, że w środku tego lasku było małe bagienko czyniące las nieprzejezdnym:-). Po kilkudziesięciu minutach rzeźbienia w gównie wpadłem na genialny pomysł aby Wojtek włączył swoje navi...:-) Tadaaam!:-) Spoceni i zmęczeni, ale zadowoleni przywitaliśmy się z Dziadkiem i po wciągnięciu legendarnej osełki śmietankowej ruszyliśmy w dalszą drogę Jazda z Krzyśkiem trochę mnie onieśmielała - jego piękna maszyna i skile jeźdźca były zdecydowanie odróżniały Go od advamatorów takich jak my:-). Jeszcze dobrze nie ruszyliśmy, a ja już zaliczyłem pierwszą glebę tuż przed wieśniakiem...ale wstyd!:-). No nic - jedziemy dalej:-) Dziadek towarzyszył nam przez około 2 godziny pięknej jazdy po pięknej Lubelszczyźnie. Co jakiś czas zatrzymywaliśmy się dla podziwiania widoków lub na kawę i tak pięknie mijał nam dzień. Pożegnaliśmy się w rejonie Cycowa - Krzysiek wrócił do domu, a my zajechaliśmy do miasta na zakupy uciekając w ten sposób przed ścigającym nas cumulonimbusem. Po zakupach wjechaliśmy na track i wjechaliśmy w Mazowieckie. Diametralnie zmienił się również krajobraz - mijaliśmy mniej pól tytoniu, więcej natomiast było ściernisk i małych zagajników oddzielających od siebie pola uprawne. Mniej również było wiosek, za to częściej przejeżdżaliśmy przez pojedyncze siedliska oddzielone od siebie polami, zagajnikami i pięknymi szutrami. Na krawędzi jednego z takich zagajników znaleźliśmy piękny nocleg Była tam cisza, spokój i śpiew ptaków - czego chcieć więcej od życia??
  16. cześć tak jak w temacie, zamierzam kupić sobie gmole do mojej maszyny, jakie możecie polecić? ewentualnie myślałem o dołożeniu halogenów wtedy (czy ewentualnie kośby mógłby mi doradzić jak podłączyć, gdyż jestem lekko zielony) Pozdro dla wszystkich
  17. bananowy96

    Sakwy boczne

    Do wszystkich zainteresowanych, z racji ze niestety te sakwy nie mają takiego fajnego zapięcia u boku, będę je oddawał do krawca, czy ktoś jest zainteresowany efektem końcowym? mówię o czymś takim, niestety moje nie były tak zapinane tylko te klamry spinałem od góry i dodatkowo gumową linką
  18. Greg001

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    A to widzieli... https://www.facebook.com/mateusz.kopyra/videos/1772605832903556
  19. trolik

    Szlajanka po Polszy

    Dziesiąty dzień. Roztocze. Po wczorajszej burzy nie pozostał ślad - słonko świeciło pięknie, więc Wojtek postanowił umyć klejnoty w rzeczce. Po rytualnych ablucjach ruszyliśmy w dalszą drogę wjeżdżając na Roztocze. Jedną z zajebistych rzeczy podczas tej podróży była możliwość obserwacji zmian geologiczno - przyrodniczych w czasie przejazdów przez poszczególne regiony. Zmiany te trudno jest zaobserwować z auta no asfalcie, natomiast są one bardzo widoczne podczas przemieszczania się ofem. Lekko górzysty obszar Pogórza poprzecinany strumieniami i rzeczkami zastąpiony został pofalowanymi, suchymi polami z wysepkami lasów iglastych. Uderzył nas szczególnie brak jakiejkolwiek wody - cieki wodne występowały sporadycznie i były praktycznie niewidoczne, a jedynie w jednej miejscowości po drodze zauważyliśmy jakiś większy stawek otoczony milionem parasoli i ludzi. Wyprawa wypadła nam w okresie żniw i pięknie było widzieć złocące się ścierniska zbóż, maszyny i ludzi pracujących w polu. Mniej fajny był widok wielkich pól tytoniu porastających ten region - szkoda, że tyle przestrzeni jest (moim zdaniem) marnowanej na produkcję używek (ale to tylko moje zdanie!:-)), choć wysokie krzaki tytoniu z wielkimi liśćmi współtworzyły piękny krajobraz do jazdy. Jazda była przepiękna. Większość czasu spędzaliśmy z dala od jakichkolwiek zabudowań i ludzi. Rzadko trafialiśmy również na ludzi pracujących w polu. Byliśmy tylko my, nasze motorki i piękna przyroda Roztocza wysuszona tygodniami bez deszczu. Jechaliśmy więc naprawdę wolno często zatrzymując się na kawę i ciesząc się tymi rzadko spotykanymi w Zachodniopomorskiem widokami. Tego dnia Wojtkowi wyskoczyły piękne cyferki na Efci Przemieszczając się dalej na północ coraz częściej spotykaliśmy na naszej drodze lasy. Lasy te zaczęły stawać się coraz większe, pojawiały się w nich również drzewa liściaste. Skorzystaliśmy z tego faktu szukając noclegu, który tego dnia wypadł nam na skraju lasu liściastego w spokojnej okolicy. Wieczorną ciszę zakłócił nam tylko jakiś kros warczący od czasu do czasu w odległości ok. kilometra od nas. To był piękny dzień.
  20. Maciej_amg

    Cześć wszystkim!

    Cześć [emoji113] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  21. Maciej_amg

    Cześć wszystkim

    Cześć [emoji113] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  22. Maciej_amg

    Cześć!

    Hej[emoji113] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  23. xel

    Kącik szperacza

    https://www.olx.pl/oferta/stelaz-bmw-f800-gs-CID5-IDGRwW4.html Stelaż do wariotów, chyba w dobrej cenie. Wytapatalkowane z magicznego pudełka
  24. Dawno temu, kiedy miałem jeszcze starą efkę, to równolegle naprawiałem znajomemu taki sam model, który przy maksymalnym skręcie w jedną stronę tracił zapłon i motor gasł. Pierwsze miejsce gdzie postanowiłem szukać, to przewody przy główce ramy. Dalej stacyjka i tam znalazłem powód - zerwał się przewód zasilający, który trzeba było na nowo przylutować. Przy okazji podpowiem, że odkręcając ze stacyjki kostkę elektryczną, motor można odpalić bez klucza. Jeżeli chodzi o Twoje światło, to sprawdź może po kolorze kabla jaki dochodzi do tylnej lampy. Załączanie przedniej lampy i tylnej jest wspólne. Sprawdź czy światło stopu działa prawidłowo. Gdzie bym szukał - główka ramy, pod bakiem przy zbiorniku z olejem, przełącznik świateł na kierownicy.
  25. Mario 6na9

    Cześć!

    Cześć.
  26. Mario 6na9

    Cześć wszystkim

    Cześć.
  1. Pokaż więcej aktywności
×