Skocz do zawartości

artex

Użytkownik
  • Zawartość

    5471
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    39

artex last won the day on 7 Maj

artex had the most liked content!

Reputacja

6457 Excellent

O artex

  • Tytuł
    Filozof amator
  • Urodziny 23.08.1977

Kontakt

  • Skype
    art.jaw

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja:
    Warszawa
  • Motocykl
    2

Ostatnie wizyty

2133 wyświetleń profilu
  1. artex

    Kufer centralny - jaki?

    Ten w tle ma się dobrze!
  2. artex

    Kufer centralny - jaki?

    Oczywiście, inaczej nie dałoby się takiego produktu sprzedawać w Niemczech.
  3. artex

    Kufer centralny - jaki?

    Kufry MUSZĄ być węższe od kierownicy, jeżeli np. chcemy jechać do Niemiec Na co dzień oraz na turystykę drogową, kufer plastikowy kładzie na łopatki każdą torbę jeżeli chodzi o sprawne mocowanie na motocykl, szybkie wyjmowanie i wkładanie. Tu mamy kluczyk i plastik a nie troczki, paski i suwaki.
  4. artex

    Lofoten

    No ty miałeś jedną "kontrolę" ja 0, a Interenety płaczą jakie to mandaty i konsekwencje. Turystyczny przykładny kierowca nie ma się czego obawiać i zerkać nerwowo na prędkościomierz.
  5. artex

    Lofoten

    Siedząc w domu przed komputerem i planując tę wycieczkę, plan na kolejne dwa dni wymyśliłem mniej więcej taki: Niestety po tych paru dniach w Norwegii, wiedziałem, że jest niewykonalny, lub wymagałby sporych poświęceń w postaci rannego wstawania. Cóż, całą logistykę psują przeprawy promowe, których jest sześć. Część z nich jest ze sobą zsynchronizowana, część jest dość regularna ale niektóre tylko parę razy na dobę. Generalnie plan był wykonalny, ale no cóż, może następnym razem, w końcu miałby być Lofoty. Polecieliśmy więc tak: Klasyczna droga na północ, powycinania tunelami. Jednym z powodów zmiany planów była pogoda: Mimo wszystko humory dopisują: Mimo iż jedziemy norweską „autostradą” jest bardzo klimatycznie, przy okazji możemy rozprawić się z jednym z tutejszych mitów czyli ograniczeniami prędkości i mandatami. W przypadku mojej wycieczki wyglądało to tak, że nie widziałem nawet jednego radiowozu czy kontroli prędkości. Tereny zabudowane są dość napakowane i malownicze, więc bardzo ciężko tam o łamanie zakazów i przekraczanie prędkości, podobnie jest poza nimi, większość dróg po których jechałem to górskie przełęcze, gdzie średnia prędkość wypada 60 km/h. Poruszyłem też ten temat podczas rozmowy z lokalesem, usłyszałem, ze ponieważ jestem turystą i o ile nie będzie to coś hardcorowego lub przekraczanie prędkości w terenie zabudowanym, to pierwsze wykroczenie jest wyłącznie notowane w komputerze i jeżeli znowu coś przeskrobię to będę obciążony za oba. Norwegia to nie Szwajcaria, gdzie fotoradar stoi przy prostej drodze w lesie, połączony z mobilnym radiowozem, który stoi kilka kilometrów dalej i na bieżąco analizuje zdjęcia. Moim zdaniem wystarczy jechać zgodnie z ograniczeniami w terenie zabudowanym, poza nim, szczególnie dalej na północy, można wrzucić na luz i przycisnąć jak ma się ochotę i możliwości, w mojej konfiguracji było to maksymalnie 110 – 120 km/h Na dzisiejszy nocleg mamy zarezerwowaną tradycyjną, wakacyjną norweską hytkę, gdzieś w lesie nad brzegiem jeziora. Jest zimno, pada i sporo czasu nam zajęło zlokalizowanie naszego noclegu: Jakby nie „białe noce” pewnie byśmy nie dali rady wypatrzeć jej z drogi. W środku dość spartańsko i trąci myszką ale jest woda (w baniaku), prąd i ogrzewanie. Ponieważ w domku nie ma bieżącej wody, jest sucha toaleta, która dzielnie wszystko wciągała. Legowisko robimy z własnych materiałów i w szumie deszcze zasypiamy. PS. Z dedykacją dla @cykli aby miał co czytać.
  6. Koniecznie, w telefonie może być tylko Nawigacja i kolejność jest kluczowa.
  7. Wszystko włączam mniej więcej w tym samym momencie, a jaki masz telefon?
  8. Tak działa mi Yanosik, sam się włącza tak jak piszesz.
  9. No kurde no, kluczowa jest kolejność!
  10. Fakt kiepsko to napisałem. Najpierw parujesz Garmina z interkomem, potem parujesz Garmina z telefonem.
  11. Ma sens, kluczowa jest kolejność: najpierw parujemy interkom z nawigacja, później telefon.
  12. artex

    Lofoten

    Cóż poradzić, wstaje nowy dzień, wygląda tak, ale wiem, że to się później zmieni. Na początek trzeba złapać prom, potem droga Atlantycka a na koniec Trondheim w którym mamy kolejnego Scandica za punkty. Jak widać w świetnym humorze docieramy do atrakcji dnia. Akurat tutaj mieliśmy więcej szczęścia niż Krzysiek, który przy porywistym wietrze i małej widoczności po prostu jechał przed siebie. Nasze zewnętrzne warunki były przyzwoite, umiarkowany wiatr, przebłyski niebieskiego nieba, mały ruch. Przy takiej konfiguracji, okazał się to bardzo fajny punkt naszej wycieczki. Niestety w Norwegii wiele od tego zależy, na początku bardzo mi to przeszkadzało, ponieważ przy niebieskim niebie i słońcu, te piękne krajobrazy stawały się jeszcze piękniejsze bijąc dodatkową energią i barwami, jednakże z czasem mi przeszło bo dzięki temu można było dozować doznania Tuż za pierwszym mostem jest spory parking i miejsce do wypoczynku i spaceru. Jest naprawdę fajnie ale czas się zbierać i złapać kolejny prom ku niepogodzie Wczesnym popołudniem docieramy do Trondhelm, miejskie miejsce postojowe przy hotelu jest droższe niż parking pod hotelem, który docelowo okazuje się za free. Przycupnąłem przy jednej z zorganizowanych „ekspedycji”. Szybki prysznic i ruszamy na miasto. Główne atrakcje i Centrum zadbane albo w przebudowie, okoliczne okolice w różnym stanie. Generalnie widać, że na północy nie jest już tak bogato, wiele budynków jest opuszczonych i zaniedbanych. Inne z kolei obłożone są plastikowy sidingiem, który ma imitować drewno. Jest to oczywiście "norweska bieda", gdzie GSy wywala się w krzaki Mimo wszystko fajnie było pospacerować i zrobić sobie przerwę od kanapy motocyklowej, jednakże jak nie macie tam hotelu za free to można spokojnie omijać.
  13. artex

    Miejsca Przyjazne Motocyklistom

    Namówiłeś!
×