Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 26.04.2017 in all areas

  1. 16 likes
    No to lecimy z tym koksem. Tak się kręcę i kręcę po tych moich przydomowych okolicach i co nóż coś nowego odkrywam, albo wracam w ulubione miejsca. Tym razem padło na Beskid Niski, a wycieczka zaplanowana w towarzystwie starego kompana z lat szkolnych który stał się od niedawna posiadaczem zacnego Dakar-a, i tym samym nowym kompanem do wycieczek ( szkoda ze z Tarnowa ), ale damy radę. Umawiamy się wiec tak mniej więcej dla każdego po drodze, w Jurkowie nad zalewem o jakże oryginalnej nazwie - Chorwacja. , na początek skoro dojechały naklejki to od razu robimy "inicjację" Dakara to ja tez skorzystałem z okazji i walnąłem sobie naklejkę która jeździ od prawie roku w tangbagu I lecimy. Żeby sobie urozmaicić dojazdówke fundujemy sobie przeprawę Potem chwila dla reportera z widokiem na zaporę w Czchowie i odwrót na pierwsze w tym dniu szuterki Jadąc dalej w kierunku Ropy trochę za późno skręcam, ale jakaś droga jest ( przynajmniej na mapie ) Niestety jak się później okazuje nie pierwszy raz na tej wycieczce zmuszeni jesteśmy do odwrotu, poza asfaltem i szutem jest tak mokro ze zawracam z leśnej drogi po 10 metrach, ale jazda w zaparte na ślepa drogę rekompensują widoki ... Kolejny punkt trasy - Zapora Klimkówka i podobno niedaleko są Łosie , tyle ze z parkingu z tzw. punktem widokowym nie wiele widać, trzeba by kawałek iść, a my chcemy jeździć, nie chodzić wiec jedziemy dalej. Kiedy tylko wyglada ze da się przejechać wybieramy alternatywne, ale ciekawsze drogi Plan jest taki żeby dojechać do Południowej granicy Polski, tam gdzie na mapie nie ma już drogi. i finalnie udaje się dotrzeć do niezwykle malowniczego miejsc na kocu Polski Bilans bardzo udanej niedzieli: 340 km, kilka miejsc w które warto było by kiedyś wrócić, sporo udanych fotek i jeszcze więcej niezapomnianych i nieuchwyconych widoków.
  2. 15 likes
    Trzy dni na GSiku.... sumarycznie ponad 1000km, piękne trasy i pewno z tysiąc zakrętów wiec postanowiłem się podzielić.... Plan był taki żeby pierwszego dnia zaraz po pracy pognać do Szarocina obok Kamiennej Góry (tam mój kolega kupił gospodarstwo rolne i zapraszał od dłuższego czasu). Oczywiście warunek taki żeby unikać głównych dróg, ludzi, samochodów etc.... Trasa przebiegała tak Aż do granicy całkiem średnio... tzn duży ruch... ale później ku mojej dużej radosze było już dużo lepiej....coraz lepiej... a później już nawet bosko. kawałek po przekroczeniu granicy widoki zaczęły być boskie. Od Zlotej Hory do Starego Mesta prawdziwy cymesik... Jakość drogi jakby dedykowana dla Trolika :). Samochodów za to z tego powodu zero. Bo co Trolikowe niech będzie Trolikowe a co asfaltowe niech będzie dla innych :). ... jeszcze z innego ujęcia i wspinamy się dalej aż do przełęcze Płoszczyna i wjeżdżamy do Śnieżnickiego Parku Krajobrazowego.... Pogoda również cymesik :). Przejazd przez przełęcz płoszczyna i znów strona polska... też urocza. Nooo i znany wszystkim kamyczek.... Trochę się bałem że runie przygniatając mojego rumaka a ja będę musiał piechotką dymać do domu ale ostatecznie ludzie zabezpieczyli go patyczkami z lasu.... odetchnąłem z ulgą i pozwoliłem sobie pstryknąć fotkę Później znów strona czeska... kolejna granica i ostatecznie o 20 byłem w Szarocinie. Zwracam uwagę na kompleks pocysterski w Krzeszowie. Jak będziecie tamtędy przejeżdżać należy się tam zatrzymać. Ogromna bazylika, mauzoleum piastów śląskich, podziemia itd. Otwarte do 18stej. Jeśli chodzi o turystów to rozpracowane od a do z. Zajmą sie Wami profesjonalnie. W Szarocinie... no cóż. Nie wiedziałem się z kolegą z 10 lat. "Opowiadania" było dużo tak więc rano nie mogłem wyruszyć na pętlę karkonoską zbyt wcześnie :). Z drugiego dnia zdjęć nie ma zbyt wiele.... jakoś zawsze wolę się napawać widokami niż mącić sobie te chwile wyciąganiem czegoś na czym można uwiecznić te chwile. W każdym razie było tak... przełęcz Okraj, Mała Upa i aż do Szpindlerowego Młyna.... Zapora w Szpindlerowym to w zasadzie jedyna większa atrakcja.... Samo miasteczko to raczej kurort narciarski. Pogoda jak widać niezbyt ale na szczęście ani kropla deszczu na szybkę przez cały dzień nie spadła. Dalej przez wioskę Benecko, Vitkowice, Rokitnice później trasą 290 w Czechach aż do Nowego Miasta nad Smrekiem.... (nota bene trasa zaskoczenie.... baardzo malownicza). Później na Świeradów Zdrój.... na smaczną wodę.... Pijalnia wody bardzo ładna.... Po piciu powrót do Szarocina.... na picie. Niedziela rano... powrót.... trasą trochę inną (przez Nachod potem Ceska Cermna, Borova, Novy Hradek, Olesnice w Orlickich Horach do trasy 310 i tą jędziemy aż do 311).... i odziwo.... proszę..... Trasa 311 leci wzdłóż granicy..... w zasadzie to trasa równoległa do naszej Trasy Sudeckiej tyle tylko że duuużo dłuższa i wg mnie dużo ciekawsza i ładniejsza. Jedziecie, jedziecie i nic.... wąska droga, dużo zakrętów widoczki jak ta lala, samochodów zero i od czasu do czasu motocyklista. Aaaaa co kilkanaście kilometrów wioska i karczmą.... w jednej sam się posiliłem. Trasa 311.... Dalej do 312 i zadupiami w kierunku Głuchołazów..... aż tu nagle.....zakaz wjazdu. Chwila namysłu i jadę.... już wiem dlaczego był zakaz wjazdu:). Boczkiem po kamieniach oczywiście się udało.... Później już miało być prosto i raczej nudno.... na trasę 44 bo kupę serpentyn aż do Jesionika i dalej do domu. I kurde zaś zakaz wjazdu. Nauczony wcześniejszym doświadczeniem okrągły biały znak z czerwoną obwódką olałem i jadę dalej.... droga w remoncie... trochę maszyn drogowych i perfekcyjny nowy asfalt.... W głębi ducha śmieję się z innych że nie pojechali tak jak ja.... Kawałeczek dalej jednak już wiedziałem że pomysł jednak nie był za dobry..... Zabłyskało coś na niebiesko.... czeski punkt sprzedaży mandatów. Pan pyta czy nie znam że tutaj jest zakaz no to mu odpowiadam że znam i pytam czy będzie pokuta. On że będzie. Więc pytam ile. On 500 korun czeskich. Mówie że mam tylko 200 (zostawiłem na piwko które miałem kupić tuż przed granicą). Na co on machnął ręką i stwierdził "dwieście też je dobre". Pokuta jak widać zapłacona a dalszy powrót do domu obył się bez przygód. Niestety wieczorkiem musiałem się napić polskiego piwka. Ostatecznie też nieźle. Ten weekend uznaję za niezwykle udany. A jakby tak ktoś chciał ze śląska lub okolic się gdzieś karnąć w weekendy to zapraszam....map Ci u mnie do oporu... pomysłów mnóstwo chęci i zdrowie póki co dopisują.....
  3. 14 likes
    Początkowo plan był taki, żeby z Rozanem poszwędać się w rejonie Bieszczad i Beskidu Niskiego. Niestety okazało się, że muszę być z powrotem jeden dzień wcześniej ze względu na pracę. Wyjazd na południe tracił więc sens, bo poświęciłbym dwa dni na dojazd po to, żeby poszwędać się dwa dni. Postanowiłem więc odwiedzić rodzinkę w Pruszczu Gd. jadąc do nich ofem. Plan był taki, żeby jechać półtora dnia w jedną stronę wraz z noclegiem w terenie. Pierwszy dzień zaczął się od kiepskiej pogody Wciąż uciekałem przed jakąś chmurą lub goniłem ją. W związku z tym było mokro i błotno, ale dało się jechać.Chwilami niebo rozjaśniało się i było całkiem ładnie Po drodze zaliczyłem kilka gleb i uszkodzenie tuby narzędziowej. Na szczęście udało mi się znależć narzędzia porozrzucane na drodze :-) Od czasu do czasu robiłem sobie przystanki nad różnymi jeziorkami. Po drodze odwiedziłem były poligon w Okonku. Chmury powodowały, że widok nie był najfajniejszy. Postanowiłem więc przenocować tam w drodze powrotnej. Często mijałem spiętrzenia wody z tamą. Nocleg wypadł mi w Małych Swornych Gaciach. Na dojeździe zaczęło padać, więc zalogowałem się na zamkniętym jeszcze polu namiotowym. Poranek za to był słoneczny, a cały namiot był biały od szronu - słabo to widać niestety na zdjęciu Miałem problem z ładowaniem telefonu, więc nie robiłem więcej zdjęć tego dnia bo potrzebowałem prądu do nawigacji. Z tego też powodu ostatnie 80 km musiałem jechać asfaltem. Jestem w domku :-) Następnego dnia po południu ruszyłem w drogę powrotną i of zaczął się już dwie ulice dalej. Kaszuby to szutrowy raj :-). Następne 3-4 godz. nie robiłem zdjęć, bo było po prostu zbyt zajebiście żeby zejść z motocykla. Cykli - dziękuję za sugestie trasy od Pruszcza do Kornego i okolicy :-)! Tyle szutrów w życiu nie widziałem. Tam są normalnie całe autostrady szutrowe, do tego piekne jeziora, pagórki i w ogóle zajebiście! Przez te wszystkie godziny przejechałem może 20 km asfaltem w celu dojazdu do kolejnej sekcji szutrowej Wieczorem zajechałem do Okonka w sam raz na zachód słońca Na nocleg wybrałem wiatę pod trybuną, z której komunistyczni siepacze z wypiekami na twarzy obserwowali pędzące zagony komunistycznych czołgów. Noc była trochę kiepska, bo głodny lis buszował w śmietniku i robił mnóstwo hałasu. Przegoniłem go kilka razy, ale przestał dopiero ok 3ciej. Po śniadanku ruszyłem dalej. Czasami trafiałem na takie drogi Trafiłem również na fajne miejsce - to taki mały ośrodek edukacyjny: środek powiatu drawskiego. oprócz wieży widokowej były tam tablice edukacyjne oraz przykłady znaków geodezyjnych. wszystko bardzo fajnie pokazane Podsumowując przejechałem ok 900 km, z czego jakieś 70-80% ofu. Motorek pięknie się sprawił, ale zauważyłem, że padły kierunkowskazy pod koniec trasy. W weekend będę się tym zajmował razem z nową tubą narzędziową. Byłem w różnych fajnych miejscach - zapomnianych przez Boga wioskach z dala od asfaltu, nad pięknymi jeziorami, na pięknych szutrach i zielonych polach i pagórkach. Po raz kolejny przekonałem się, że nie trzeba daleko jechać, żeby znaleźć się w w fajnych i ciekawych miejscach-wystarczy motorek z funkcją ofu :-) pozdrawiam trolik
  4. 10 likes
    Po długiej przerwie wróciłem, tym razem już z motocyklem udało się zakupić F650GS 2004 Dakar. Na dzień dobry był ulewny powrót do domu przez 150km. Ale nawet to nie zbiło banana z twarzy Myślę, że motocykl w stanie dobrym, póki co nie zauważyłem aby trzeba było coś do niego dołożyć, Można się pokusić powoli o przednią oponę, ale o tym sprzedający informował już przez telefon. Dodatkowo dostałem zapasowe klocki, podstawkę pod podnóżkę boczną, nakładkę na manetkę gazu. Wrzucam foto motorka
  5. 10 likes
  6. 9 likes
    spokojnie, spokojnie Panowie, piękne rzeczy rodzą się powoli, są analizowane, projektowane, tworzy się prototypy, testuje, poprawia i dopiero wtedy można wykonać ten jeden unikatowy egzemplarz, na to wszystko trzeba czasu, zimy - jednej, dwóch a może i więcej
  7. 8 likes
    Byłem , zobaczyłem, zakupiłem. Żona zadowolona. Musimy ją troszku obniżyć, bo nie sięga pełnymi stopami a to podstawa. Model z roku 98 jest najwyższym w siodle 870mm ale włożę kości z 2002r 810mm i będzie ok. Ja się w Pegaso dzisiaj zaprzyjaźniłem A tutaj z większym bratem Aprilia Caponord Etv 1000 Dzięki Kasia i Marcin. Fajny sprzęt
  8. 8 likes
    w związku z pięknymi okolicznościami przyrody dzisiaj postanowiłem skoczyć na rybkę. Szybko złapałem gpsies i wyrzeźbiłem jakąs traskę. Postanowiłem zjeśc rybkę w Pobierowie. Było mniej więcej tak: I tak: w jakimś lesie trafiłem na drogę zmasarkowaną przez bobry. W ogóle w okolicach zalewu widziałem mnóstwo śladów bobrowej roboty. Gdzieś po drodze trzasnęło mi 8 koła: Gdzieś po drodze trafiłem na taki kwiatek: w języku myśliwych mówi się: ŚWINAUJŚCIE :-) Rybka w Pobierowie - Halibucik....mniammmm Gienia grzecznie czekała na zewnątrz Zaparkowałem też koło dużej kałuży: Przed powrotem zajechałem jeszcze do Mrzeżyna na lody gałkowe przy porcie. zaczęło zmierzchać, więc postanowiłem wrócić do domku asfaltem. Też było fajnie :-). Temperatura 21 stopni, słoneczko - normalnie raj :-) pozdrawiam trolik
  9. 7 likes
    Tego chyba nie warto kupować
  10. 7 likes
    Zakupiony od MTBikera. Zestaw startowy: – sprężyny progresywne Hyperpro– profesjonalny amortyzator Hyperpro w wersji 461 z zewnętrznym zbiornikiem i pełną regulacja– wydech LeoVince X3– filtr powietrza gąbkowy Touratech– podniesienie kierownicy Touratech– mały bagażnik– zbiornik 6.5l Acerbis– dźwignia hamulca tylnego Touratech– dźwignia zmiany biegów regulowana Touratech– przednia felga excel 21″– akcesoryjne tuleje dystansowe– duża osłona silnika bashplate.de– osłona przedniej zębatki/kartera– prowadzenie łańcucha tylnej zębatki Touratech– osłony dłoni Zeta XC– rajdowa owiewka z wykonanym przez poprzedniego właściciela stelażem pod światła i dywanowa deska rozdzielcza– dwa światła bi-xenon wraz z sterownikiem 35W HID pochodzacym z infiniti FX35– błotnik Polisport UFX Freeflow– składane lusterka KTM– duże śruby kół – KTM – rozmiar 27– kierunkowskazy LED– dwa gniazdka zapalniczki 12V na desce rozdzielczej– mocowanie RAM mount Przez zimę lekki tunning i serwis: nowy akumulator grzane manetki na przekaźniku i oddzielnej wiązce turystyczna kanapa modułowy stelaż wspierający subframe z mocowaniami na rotopaxy olej 15w40 filtr oleju czyszczenie filtra K&N kontrola łożysk (i wymiana przednich) olej w lagach + uszczelniacze płyn hamulcowy płyn chłodniczy świece konserwacja elektryki, wyrzucenie gniazd zapalniczek na oddzielną wiązkę z przekaźnikiem, oddzielne bezpieczniki dla każdego światła nowy wąż powietrza nowa tarcza hamulcowa tył Przed: W trakcie: Po: zrobiłem też dodatkową wiązkę na akcesoria z przekaźnikiem pod kanapą plus cwane miejsce na łyżki z kluczami mam też nowy stelaż i kanapę turystyczną: a nie mam już płyty z bagażnikiem ani dodatkowego baku Arcebisa.
  11. 6 likes
  12. 6 likes
    Podobnie gadał mój sąsiad o Fabii 1.2.
  13. 6 likes
    Szczerze.... to pojęcie względne z tą pięknością tych właśnie kufrów Ale motór ładny
  14. 6 likes
    To ja już wiem przez kogo ta zima taka długa. Będziemy mścić mocno
  15. 6 likes
    @Pawel To chyba nie w tą stronę zmierza.... Zacznij szukać takich fotek:
  16. 5 likes
    Jak w temacie idzie pod młotek mój Żółtek R 1150 GS. Na razie tylko tutaj cena 14500 do małej negocjacji Jeśli ktoś, coś to na prv
  17. 5 likes
    Jezier jesteś tam na zakupach? A było to tak:
  18. 5 likes
    Wygląda jakby się miał rozpaść po zjechaniu z krawężnika
  19. 5 likes
    Ważne że post na górze
  20. 5 likes
    Coś tam trochę, jakieś lokalne rajdy enduro, tylko że ja już 12 lat temu łapałem się do klasy weteran, a mniej więcej wtedy kupiłem pierwszego KTMa i w moim wykonaniu nie było to raczej ściganie , kurde nawet fotę mam jak byłem piękny i młody o
  21. 5 likes
    Ani dzień dobry, ani pocałuj mnie w dupę, tylko od razu z grubej rury "sprzedam". Do sklepu wchodzisz i też się nie witasz?
  22. 4 likes
  23. 4 likes
    W sądzie toczy się sprawa o gwałt. - Czy to ten pan panią napastował? - pyta sędzina powódkę. - Nie! Proszę wysokiego sądu. Walił na sucho!
  24. 4 likes
    Zatem kilka słów na temat Arfyki po kilku jazdach. Mam wrażenie mniejszej sztywności poprzecznej ramy niż była w DL-650 (bycze amelinium vs stalowe rurki). Skok zawieszenia jest dużo większy, co udziwnia dla mnie nieco styl jazdy (miękkie pływanie), ale za to wjeżdża się w bezdroża nie czując specjalnej różnicy w prowadzeniu. Silnik jest niskoobrotowy niczym w Harleyu, ale nieco poniżej 2000 obrotów/min. ma tendencje do lekkiego szarpania łańcuchem. DL-650 wersja z 2012 miała nieco większą elastyczność. Nawiedzeńcy mają kisiel w majtach od dźwięku Afryki, a ja uważam go za stosunkowo głośny ale stanowiący kompromis między pojebanym wydechem akcesoryjnym a porządnym tłumikiem, czyli i słychać, i nie przeszkadza. Skrzynia biegów chodzi jak masełko, przezajeqrvabista. Dotąd takiej nie spotkałem, a jeździłem już wieloma różnymi sprzętami. Wysokość motocykla. Tu jest qpa śmiechu. Afryka ma oryginalnie obniżane profilowane siedzenie i choć nieco wyższa od DL-650 to nadal kopyta mamy na glebie i subiektywnie jest prawie to samo. Trzeba tylko sobie to siedzisko własnoręcznie przestawić, o czym wszyscy testujący Afrykę dziwnie zapominają. Promień skrętu. Ósemki robie się nieco ciężej niż w DL-650 (motocykl sterowany myślą) zapewne z uwagi na większe koła i gabaryt ogólny ( w tym wysokość) oraz zawieszenie. Moje poprzednie doświadczenia były ze skrzynią DCT, która perfekcyjnie ułatwia takie manewry. Prowadzenie przy większych prędkościach chyba z uwagi na większe koło przednie też wymaga odrobinę większych umiejętności (przeciwskręt - odnoszę to do DL-650, który jest perfekcyjny). Regulacja kąta świecenia lampy przedniej jest całkiem prosta, bo robi się to jedną ręką za pomocą specjalnego pokrętła. Nie wiem czemu oryginalnie większość moto ma nastawę na oświetlanie szyszek na sosnach. Schowek pod kanapą raczej symboliczny, w DL-650 miałem schowek gigant (dodatkowe i podstawowe klucze, apteczka, zestaw naprawczy do opon, żarówki, trytytki itp.). Przecudowny schowek na klucze. Doszliśmy z dealerem do wniosku, że to schowek do przemycania gandzi. Siedzenie trudno jest teraz ocenić, trzeba przejechać na nim kilkaset km w jednym kawałku. Spalanie? Po pierwszych dłuższych jazdach miejskich jest 6,2 l/100km. Zobaczymy na czym stanie bo jeszcze jest na dotarciu.
  25. 4 likes
    Ad1. jeżeli jest aktualny to powinno wystarczyć wymienić świece, olej z filtrami ( powietrza i oleju ) - a przynajmniej wypada sprawdzić stan filtra powietrza i świece. Olej i jego filtr bym wymienił jeżeli nie znamy dat i przebiegu ostatniej wymiany. Zawory dobrze jest sprawdzić - bo przebiegu nie znamy, a jedynie zakładamy. Przebieg często nie jest odniesieniem do zużycia części ... Jeżeli motek jest z wysp to większe szkody niż przebieg może zrobić wilgoć - wszystko tutaj zależy jak był przez te lata przechowywany. Tak czy owak warto prewencyjnie sprawdzić: łożyska wahacza, kiwaczki, kości, kół, zabieraka, główki ramy, a także w jakim stanie są zaciski hamulcowe i czy poprawnie pracują tłoczki i prowadniczki. Filtr paliwa to stosunkowo droga sprawa - można założyć, że przy 23 kkm będzie jeszcze żył, ale pod warunkiem, że ktoś nie nalał np. "marokańskiego" paliwa - a to wystarczy czasem raz mieć takie paliwo Ad2. Tutaj mamy do czynienia z dwoma "problemami" A. wzrost - obniżamy motek na lagach ( jakieś 2 cm ) poprzez wypuszczenie je z półek, obniżonemu siedzeniu, zastosowaniu dłuższych kości kiwaczki, pośrednio rozkręcając sprężynę tylnego amora ... , ale o tym w punkcie B B. waga - standardowe strojenie zawieszenia jest dla wagi ok 80 kg - więc przy Twoich 47 może być za twarde. Tutaj wspomnę o wyspecjalizowanym serwisie ( nie wiem czy pisać dalej bo i tak już od teraz nie będziesz chciała ze mną gadać , a co mi tam ... ) Zanim o tym serwisie co możemy zrobić sami: jak w punkcie A rozluźnić pokrętełkiem całkowicie sprężynę tylnej zwiechy oraz ustawić tłumienie na dolnej śrubce tylnego amora. Z przodu jest trochę gorzej bo zostaje skrócenie sprężyny lub skrócenie tulejki dystansowej i w ten sposób obniżenie wstępnego napięcia sprężyny. I tutaj pojawia się problem zestrojenia całości dla wysokości i wagi w taki sposób, aby motek nie stracił trakcji oraz nie "zawieszał" się błotnikami na kołach jak będzie za niski i za miękki. To właśnie jest zadanie dla wyspecjalizowanego serwisu zajmującego się zawieszeniami ( najlepiej tylko zawieszeniami ) To samo dotyczy na przykład dobrania odpowiedniej tylnej sprężyny i olejów stosownie do ..... ( wagi, wzrostu, terenu użytkowania ... ) Ad.3 To kwestia bezpieczeństwa swojego i innych. Jestem zdania: zamienić na lampę europejską. Można spreparować mocowanie żarówki tak, aby się ją dało przekręcić co pozwoli odwrócić strumień światła na prawą stronę, ale to jest druciarstwo i nie powinno się tego robić podobnie jak używać lamp co świecą na lewo - innym po oczach, a nie oświetlają poprawnie pobocza. Ad. 4 ABS - patrz co napisał Peterka Ad. 5 szyba ... kiedy miałem 163 i 47 kg nie było tak prędkich motorów. Powinni się wypowiedzieć podobnych warunków lub sama musisz poszukać właściwej osłony ... Po co ja to piszę to nie wiem - od drugiego punktu i tak nie czytasz ...
  26. 4 likes
    Nie mogę, bo nie ma jeszcze wystarczająco sztywnego kręgosłupa żeby wysiedzieć, wiem bo pytałem pediatrę [emoji23][emoji23][emoji23] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  27. 4 likes
    Taki to każdy może mieć, Michał pewnie szykuje coś coś bardziej nietuzinkowego
  28. 4 likes
    Red, a może chcesz gotowca. Do wzięcia od zaraz BMW K 100 Cafe Racer Scrambler Ostrów Wielkopolski Now 8900 zł 10 800 zł Sprzedam BMW K 100 Cafe Racer,Scrambler Rok prod 1986 Motocykl zarejestrowany ważny przegląd i OC Więcej info 510169407
  29. 4 likes
  30. 4 likes
    Startuję w Cross-country zabytków na starym Junaku, trochę do tego celu przygotowanym. Niby taka przejażdzka po łące, ale ścigając liczy się wytrzymałość. Pod koniec nie mam siły kręcić manetą.
  31. 4 likes
    czyli najlepiej zainteresować się rajdami cross country Teraz jest taki rajd u mnie na Biedrusku, ale 690 się nie piszę na to. Dzięki @Dziadek za wyjaśnienie różnic. Teraz znajoma startowała w Winowie w rajdzie CC i widziałem film - wygląda to zachęcająco (wrzucam na dole). Nie wydaje się bardzo trudne technicznie, przynajmniej z filmu tak wygląda. Wydaje się, że tu chodzi o prędkość i wytrzymałość? A jakie to są zawody, że jeździ się po kamieniach, belkach, oponach? To jest w enduro? Czy to jeszcze jakaś inna odmiana? To wydaje się bardzo trudne, żeby płynnie to pokonać. MX wydaje się nudny - jeżdżenie w kółko po sztucznym obiekcie... chyba nie dla mnie
  32. 3 likes
    Cześć Wszystkim! Nadszedł czas by rozstać się z moim ukochanym motocyklem..... Motocykl był wykorzystywany wyłącznie do dalekiej turystyki i weekendowych wypadów za miasto. Oryginalna kanapa w wersji obniżonej. Nie jeżdżony po mieście, nie jeżdżony w ciężkim terenie. Motocykl w pełni sprawny. Regularnie serwisowany w Stajni Motocyklowej w Warszawie. Cała historia serwisowa dostępna. Autentyczny w pełni udokumentowany przebieg. Motocykl był kilkukrotnie na Bałkanach i świetnie się czuje w tego typu podróżach. Wszystko ma sprawne. Jest bardzo mocno doinwestowany w akcesoria wysokiej klasy. Wyposażenie: - ABS - komputer pokładowy - podgrzewane manetki - przewody hamulcowe w stalowych oplotach - kierunkowskazy LED - łańcuch DID ZVMX złoty (najmocniejszy) - stopka centralna - oryginalna niska kanapa BMW Poniżej lista doposażenia: - oryginalna aluminiowa płyta pod silnik BMW + narzędziówka Touratech - progresywne sprężyny Touratech - gmole Touratech - wysoka szyba turystyczna Touratech - automatyczna olejarka ze sterowaniem przy kierownicy - oryginalne handbary BMW - oryginalna płyta pod kufer centralny BMW - aluminiowy kufer centralny BMW z oparciem - stelaż kufrów bocznych BMW - poszerzenie stopki bocznej Touratech - kratka ochronna przedniego reflektora - tłumik sportowy Remus Hexacone carbon z dB killerem - składana dźwignia zmiany biegów Touratech Łączna wartość oryginalnych nowych akcesoriów to ponad 10.000 zł Rocznik 2010. Aktualny przebieg motocykla to: 72.300 km. Motocykl bezwypadkowy. Cena 29.500 zł (do negocjacji). Możliwość sprzedaży wraz z aluminiowymi kuframi bocznymi BMW, oraz z nawigacją TOMTOM RIDER, za dopłatą. Ogłoszenie zamieszam narazie tylko na naszym forum, zainteresowanych zapraszam na priv.
  33. 3 likes
    Pytasz o samą nawigację czy z motocyklem?
  34. 3 likes
    To chyba trzeba tak na bardziej medyczne forum chyba
  35. 3 likes
    Wczoraj, wracając w rajdu Motoszkoły miałem wątpliwą przyjemność bliskiego spotkania z sarną lub czymś podobnym. Nie myślałem o nie wiadomo czym, byłem skoncentrowany na drodze a mimo tego zwierze zobaczyłem jakieś pół sekundy przed uderzeniem. Jedyne co mi przyszło do głowy to to, że może zawróci bo kierunki mieliśmy zbieżne. Niestety bydle uparte jest. Jedyne co zdążyłem zrobić to nie zamrugać ale nie jestem pewien czy to wynik wieloletniego treningu czy przypadek . Poczułem bardzo duże uderzenie w lewą stopę. Jak się później okazało czymś miękkim bo stopa i but są całe. Większość uderzenia przyjęło przednie koło więc musiałem się nieźle natrudzić aby opanować moto przy prędkość 130 km/h. Nie zwolniłem i nie hamowałem. Po kilkuset metrach zatrzymałem się na przystanku i sprawdziłem straty. Mógłbym długo gdybać co można by było zrobić lepiej. Jechać wolniej a może wcale nie jechać. Jechać szybciej - wtedy by już mnie nie było na miejscy zdarzenia . Mam wrażenie, że niewiele mamy do powiedzenia i wszystko sprowadza się do tego, czy mamy szczęście czy też nie. Z drugiej jednak strony, w tym tygodniu to było moje trzecie, tak niebezpieczne zdarzenie więc zaczynam podejrzewać, że ktoś kręci ukrytą kamerą kolejny odcinek filmu "Oszukać przeznaczenie". P.S. Zwierzę uciekło z miejsca zdarzenia.
  36. 3 likes
    Spuść, bo masz za dużo oleju, jesli przy pierwszej wymianie wlałeś tyle ile trzeba, a później dolałeś jeszcze 0,5l, to masz o 0,5l oleju za dużo w układzie. Po tym zabiegu bierz się za lekturę forum i dotrzyj do instrukcji i wyjaśnień dlaczego oleju ma być tyle ile przewiduje producent i serwisówka, a nie żeby zawsze w oczku było go widać
  37. 3 likes
    Widocznie mapy Azji Ci się odinstalowały albo wygasła licencja.
  38. 3 likes
    A co Ty taki donieczegowaty?
  39. 3 likes
    Ja nie palę więc, chyba żarcie rzucę
  40. 3 likes
  41. 3 likes
    A co qrwa! Nie można MT postraszyć? Co, tylko @jasinek ma się bać o swoje Viadro?
  42. 3 likes
    Czytam i czytam... Może zadzwoń do gościa, może Ci odsprzeda, może się zamieni? Wysłane z mojego Lenovo B8000-H przy użyciu Tapatalka
  43. 3 likes
    Ciekawy test, potwierdzam w sumie że TKC 70 to złoty środek jak się ma jeden motocykl a chce się zakosztować jazdy w terenie. Przetestowałam te oponki na alpejskich szutrach i jestem bardzo zadowolona. Wcześniej jeździłam na Anakee III co było... hmm porażką - zdecydowanie nie polecam ich na kamieniach czułam się jak pijany zając a na asfalcie nie dawały mi aż takiego komfortu i zaufania jak obecne TKC 70. Ale na błotko to ani jedne ani drugie Jednak podzielam zdanie Mario2007 że dwa zestawy trzeba by mieć żeby w pełni zakosztować jazdy w konkretnym terenie, Ba! dwa motóry :P
  44. 3 likes
    Może w tym kierunku? Wysłane z mojego Lenovo B8000-H przy użyciu Tapatalka
  45. 3 likes
    ad1 Powinno się sprawdzić luzy zaworowe i jeśli trzeba to je ustawić odpowiednio. Po za tym sprawdzić napęd i łożyska kół i główki ramy. Sprawdź czy nie cieknie z pompy wody, kapie wtedy z otworu na dole pompy, jeśli tak to trzeba wymienić wałek pompy z uszczelniaczami. Jeśli przebieg jest prawdziwy to nic się więcej nie powinno dziać ale w sumie 11 lat i 23tys km? a może raczej mil? ad2 Zawieszenie w tym GSie w zasadzie się nie reguluje, aby go obniżyć - jeśli o to CI chodziło - to z tyłu najlepiej wymienić kości w tzw kiwaczce a z przodu możesz wpuścić lagi bardziej w półki - jakieś 2cm bez problemu. ad3 Inny jest odbłyśnik więc do zmiany jest reflektor, żarówka nie ma nic do rzeczy a to wpływ na oświetlenie drogi przed Twoim motkiem więc chyba lepiej zmienić ale szczerze mówiąc nie wiem jak bardzo świeci w prawo i na ile to przeszkadza bo nie widziałem takiego przypadku na oczy ad4 Moim zdaniem nie ma sensu, lepiej kupić inny egzemplarz z ABS. ad5 Szyba taka jak w wersji Dakar jest OK. pozdro
  46. 3 likes
  47. 3 likes
  48. 3 likes
    Ten wyjazd to taki trochę spontan był, bo planowanie było zupełnie w innym kierunku :-) A jeśli chodzi o Twoje winkle to zgadzam się - rejon Drawska i bliższe/dalsze okolice to raj dla ofrołdu :-). Baj de łej - chętnie obadałbym rejony na północ od Połczyna i okolice-muszę wykończyć Mitasa C-02 bo cholernik nadal nieźle się trzyma po 7-miu tysiącach. Dam znać i może zd 2-3 łikendy coś byśmy wykombinowali. No i X-sa bym obejrzał :-) pozdrawiam trolik
  49. 3 likes
    Jak widać i można wyczytać, musiałeś jechać przez moje rejony, pewnie udało się trafić na fajne dróżki - o to nie trudno - ale było dać znać, miałbyś zapewne jeszcze lepsze wspomnienia, oczywiście jak udałoby się zgrać terminy. Dla przykładu, chłopaki z dalekiej północy, jadący na zlot adv pod Drawsko, mimo że osobiście uważam trasę z tego zlotu za na prawdę super świetną, podsumowali że dla nich dojazd i powrót przez moje winkle były dla nich jednymi z najlepszych tras jakimi mieli okazję zapierdalać
  50. 3 likes
    @Seb tak zareklamował tego Rebelhorna, że niedługo jeździć w tym będzie armia klonów niczym w Rallye BMW