Skocz do zawartości

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 14.03.2021 in all areas

  1. 6 points
    Ja, jako prawdziwy Polak życzę Ci, żeby Twoja honda się s......... świetnie sprawowała jeszcze długo
  2. 5 points
    Witam Wszystkich serdecznie. Moi znajomi nazywają mnie Dziadek, pochodzę z okolic Otwocka. Po dłuższej przerwie (jakieś 16 lat, może trochę więcej) chciałem powrócić na dwa koła. Wcześniejsze moje doświadczenia z jednośladami to głównie Polska myśl techniczna (motorynka, kadet, ogar, wsk), oraz simson s51. Mój największy, ukochany i jednocylindrowy motocykl na którym jeździłem to Junak m10, oczywiście starszy ode mnie. Teraz gdy już dzieci są trochę odchowane, dom zbudowany i drzewo posadzone postanowiłem powrócić do jazdy motocyklem. Wpadł mi w oko BMW f650gs Dakar no i po raz kolejny w życiu zakochałem się (żona mówi na to kryzys wieku średniego ale akceptuję tę miłość) ;-) Na forum trafiłem dzięki mojemu przyjacielowi i motocykliście Rafałowi, który mocno mnie wspiera. Nie ukrywam ze przez ostatnie lata wypadłem trochę z obiegu, a i świat motocyklowy pewnie się zmienił. W związku z tym potrzebuję trochę (albo i dużo) pomocy, żeby powrócić. Będę wdzięczny za pomoc szczególnie za wszelkie informacje na temat Dakara (na co zwrócić uwagę przy oględzinach i w ogóle...). Za wszystkie informacje, pomoc z góry dziękuje i wszystkich serdecznie pozdrawiam.
  3. 5 points
    Poczekamy, bo jak przyjedzie kobieta, albo z kobietą to może odcień nie być właściwy ... i nie pasować do torebki
  4. 4 points
    Ktoś dostanie szlaban.. Ciekawe na co..
  5. 4 points
    Ile to waży? z telefonu
  6. 4 points
    Ma uchwyt od touratecha na ukulele.
  7. 4 points
    Co tam kij bejsbolowy, nawet drabinę się da Strażowy... a tu coś dla Ciebie [emoji6] CŽ175 typ 450 -> Honda Shadow 600 -> F650GS -> F650GS Dakar -> Triumph Tiger 800XCX / BMW G650X-Country taptarapta
  8. 3 points
    są miejsca gdzie nawet GS nie dojedzie!
  9. 3 points
    Ale czemu szlag ma trafiać kogokolwiek? Takie niestety okoliczności przyrody... Niektórym przeszkadza, że pies szczeka, innym że motocykl na obroty się wkręca... Jeszcze innym przeszkadza że za cicho... Ja tam bym chciał, żebyśmy przestali być pretensjonalni i stali się bardziej odpowiedzialni... Każdy powinien umieć przyznać się do błędu, a niestety doczekaliśmy czasów, gdzie lepiej powiedzieć jest, że to nie moja ręka, kiedy złapią nas właśnie za nią... Co do filmiku, to wg mnie ewidentna wina kierowcy karetki. Autobus skręcał w lewo, więc co miało skłonić innych kierowców do podjęcia jakiegokolwiek działania? Brak widoczności, zapewne głośne radio... I niczyja? Wina... Niefortunny zbieg okoliczności... Jakiś czas temu woziłem córkę do szkoły muzycznej i czekałem w aucie około 1,5h na nią... Obserwowałem sobie jak zachowują się ludzie na przejściu dla pieszych i doszedłem do wniosku, że wszystko czego mnie uczono to nie ma związku z realiami... Ludzie wchodząc na pasy patrzą tylko na to czy jest zielone... Nie rozglądają się. Często mają słuchawki na uszach... A przecież kierujący może mieć gorszy dzień... Brak koncentracji, rozkojarzenie... Ile wypadków można by uniknąć, gdyby druga strona "czuwała"? Ale żyjemy chyba tylko po to, aby mieć rację... Nie żyje, ale racja była po jego stronie... Ja dzieciom cały czas wbijam do głów, że z silniejszym nie ma szans, że na przejściu dla pieszych trzeba wyraźnie pokazać kierującym, że chcemy przejść... Jurek Kiler podnosił rękę do góry, może to jest śmieszne, ale często tak robię i nie miałem nigdy w swoim czterdziestoletnim życiu problemów z przejściem na drugą stronę ulicy... W czerwcu zaczną się naprawdę niebezpieczne sytuacje, także wtedy będziemy mogli sobie pogdybac kto był winien... Miejmy nadzieję, że nikt z nas czy naszych bliskich... Bo wg mnie pierwszeństwo pieszego na pasach to zło... Pojazd nie zatrzyma się w miejscu... Pieszy tak... I pojazdu nie boli... W sumie pieszego jak dobrze dostanie też...
  10. 3 points
    To już koniec opowieści - za Okonkiem zaczyna się mój "komin", więc dalej pojechaliśmy już asfaltem. Jeśli chodzi o wrzosy to polecam okolice Okonka - na byłym poligonie (obecnie rezerwat) jest fajna trybuna z której widać hektary wrzosów. W ogóle cała okolica jest super!:-) podrawiam trolik
  11. 3 points
    Może uruchomili rezerwy kadrowe
  12. 2 points
    Tylko się nie chwal tym stwierdzeniem na dużym forum BMW Bo jeszcze gotowi Cię odwiedzić w pracy
  13. 2 points
    mam jeszcze budki dla kasjerów - chcesz ?
  14. 2 points
    Tydzień temu było info ze od czerwca nie będzie bramek na a4 a Falcone już szlabany używane sprzedaje, taki tam przypadek jak cala reszta innych przypadków ostatnio [emoji2] z telefonu
  15. 2 points
    No i 5 lat czekam na Ciebie w Przywitalni - taka pierwsza wskazówka ...
  16. 2 points
    Święte słowa ze świętego miejsca ... Naładowany może być, ale aku nie musi być sprawne - choć to dziwne, że pokazany przekaźnik na zdjęciu wydaje dźwięki jak do niczego nie jest podłączony ...
  17. 2 points
    No kto jeździł z Artexem to wie, że gość jest półgłuchy :-) Pierwszeństwo dla pieszych na przejściach to moim zdaniem jest jakiś horror, w Krakowie nawet przy obecnych przepisach jest ciężko i miałem już parę sytuacji mocno stresujących, głównie właśnie na motocyklu, bo ludziom się wydaje, że ja to w złożeniu potrafię zatrzymać na odcinku 30 cm :-) I teraz dać jeszcze tym baranom przeświadczenie, że są właściwie bezkarni. Fajne jest, że inne kraje budują pewnie jakąś świadomość, kształcą społeczeństwo, przeprowadzają kampanie, a my po prostu kopiujemy gotowe rozwiązania innych krajów i już.
  18. 2 points
    Jak z helikoptera to musi być odlotowy
  19. 2 points
    Kierowca karetki niestety popełnił błąd, wjechał nie będąc pewnym że ma wolny przejazd, na dodatek autobus zasłaniał mu pozostałe pasy, a kierowca karetki wiedział że wjeżdża na czerwonym i że na pozostałych pasach mogą być pojazdy. Nie zwolnił, nie upewnił się i spowodował wypadek. Gdyby zatrzymał karetkę na pasie na wysokości autobusu najwyżej dostawczak i osobówka popiszczałyby hamulcami i tyle. Nawet nie było szansy że ktoś im zaparkuje w bagażnikach. I tyle, nie byłoby dramatu, wystarczyło przewidywać co może wyskoczyć z prawej. Kilka miast próbuje wprowadzić blokadę sygnalizacji na skrzyżowaniach dla pojazdów uprzywilejowanych. W przypadku z Lublina jak znalazł. Ale to w Polsce pieśń przyszłości. Kierowca pojazdu uprzywilejowanego MOŻE nie stosować się do PRD ale ponosi za to konsekwencje. Szczegółowe przepisy ograniczają głośność sygnalizacji pojazdów uprzywilejowanych i przepisy w Polsce są bardzo nieprecyzyjne. Druga sprawa to jakość (zużycie, słyszalność, homologacja) tych sygnałów. Wiem, że już słuchanie radia na poziomie 20-22 na potencjometrze (oczywiście zależy od wyposażenia samochodu) ogranicza słyszalność sygnałów zbliżającego się pojazdu uprzywilejowanego do 10-15m odległości (nadjeżdżającego od tyłu). Czyli nie daje realnego czasu na wyprzedzającą reakcję. To też jakiś wniosek do osób jeżdżących na motocyklach w stoperach lub słuchających w czasie jazdy muzyki (wniosek niestety jednoznaczny). Dla przykładu: mieliśmy wiele lat temu Mercedesa - karetkę na bazie W124 w Gdyni (wóz był chyba z Norwegii). Oprócz standardowych sygnałów miał dodatkową syrenę wyjącą tylko "na wprost" o mocy 120dB. To naprawdę dawało efekt. Syrena nie wyła stale, tylko kilka sekund, ale był efekt "wow" przed nami. Oczywiście po kilku miesiącach została zdemontowana bo...paru wrażliwych poskarżyło się do Urzędu Miejskiego, że dźwięk jest zbyt przeraźliwy... Mam prawie 30 lat praktyki (nie tylko jako pasażer/dysponent, zdarzało się kierować ambulansem w akcji...) w różnych markach pojazdów uprzywilejowanych, od Fiatów 125p i Nysek przed Mercedesy "kaczki", Fiaty Ducato, Renówki, ostatnio modne Sprintery i Craftery. Mnogość firm i ich wątpliwa czasami homologacja sygnałów ujawnia się zawsze w czasie akcji. Paradoksalnie Fiaty i Nysy mające stare dwutonowe sygnały były chyba lepiej słyszalne niż zamontowane w Renault francuskiego typu, które na Trójmiejskich ulicach robiły cyrk a nie efekt wolnego przejazdu. No i ostatnia sprawa, kiedyś kierowcy mieli określone szczeble "kariery": najpierw na karetce "przewozowej" bez sygnałów kilka lat "poznawał teren", potem kierowca przechodził na "zwyklaka" czyli Fiata/Poloneza do pogotowia, dopiero po 8-10 latach kiedy dyrektor i KOLEDZY z pracy stwierdzili że PORADZI sobie na karetce "R" przechodził na "najwyższy" szczebel. Teraz wystarczy że małolat/"turbo" ratownik po studiach licencjackich w wieku 22-23 lat zrobi papiery na uprzywilejowane, złoży ofertę na umowę cywilno-prawną i bez żadnej praktyki już może prowadzić 3,5 tonowego dostawczaka po mieście i odpowiadać za życie kilku osób...Nawet nie musi znać topografii terenu. Na koniec: jak ktoś chce się przekonać jak prowadzi się karetkę w stroju "antykowidowym", to niech założy na oczy gogle narciarskie dobrze oplute albo przynajmniej zaparowane od wewnątrz, do tego kilka kurtek i spodni na siebie (w ostateczności kombinezon malarski z Castoramy, koniecznie z kapturem), obowiązkowo czapkę i mokre od wewnątrz rękawiczki lateksowe no i jazda! Gówno widać, gówno słychać a zapierdalasz na sygnale często nie stosując się do PRD. Wersja light to zamiast gogli pełnotwarzowa maska do nurkowania z Decatlonu na pysku...Pole widzenia i komfort jazdy w takim stroju każdy może sobie wyobrazić. P.S. Kilka lat temu mój kolega (kierowca karetki) zginął ok 3:00 w nocy kiedy na skrzyżowaniu zderzył się z radiowozem. Wjechał "na czerwonym", ale nie miał syren tylko włączone "koguty"...nagranie z monitoringu skrzyżowania "zaginęło" (monitoring podlegał pod policję). Żona i dzieci nie dostały nawet złotówki odszkodowania. Winny bezwzględnie, bo nie był "pojazdem uprzywilejowanym" (brak syren, tylko koguty) i wjechał na czerwonym. Ratownik któy z nim jechał nic nie pamiętał (wstrząśnienie mózgu), więc tylko zeznania policjantów zostały uwzględnione.
  20. 2 points
    Ale podobne. Prawdziwe turystyki.
  21. 2 points
    Odcinek I. Sprawa najważniejsza i często najtrudniejsza: namierzamy interesujący nas motocykl. Pod pojęciem namierzamy nie kryje się jedynie wybór konkretnego egzemplarza, ale również wybór typu i konkretnego modelu. To bardzo trudne, zwłaszcza jesłi nie mamy dużego doświadczenia w jeździe na motocyklu. Tutaj pomoga tylko przymiarki do motocykli kolegów, przyjaciół i znajomych lub testy motocykla u przyjaznego dilera. Ale z pomocą powyższego oraz naszego forum, lektury i drążenia internetu na pewno wybraliśmy już jakiegoś kandydata lub dwóch. A więc kontaktujemy się ze Sprzedającym. Oto lista spraw, którą tak na poczekaniu opracowałem na potrzeby jednego z kolegów z forum. Najlepiej zadać te pytania na piśmie/mailem, albo odpytać w trakcie wywiadu telefonicznego. Wiele z odpowiedzi pozwoli się zorientować w tym, z kim mamy do czynienia, jak dbał od sprzęt i czego należy oczekiwać w wypadku przyjazdu i zakupu. Lista oczywiście nie jest kompletna. Jeśli ktoś ma ochotę zapraszam do uzupełniania. Na końcu opublikuję checklistę w PDFie do pobrania. 1. Dane podstawowe: data pierwszej rejestracji, data produkcji (bywa odmienna), pochodzenie, ilość poprzednich właścicieli, przebieg (prawdziwy?, w milach/km?), znana historia serwisowa i poprzednich właścicieli motocykla, ubezpieczenie i przegląd do kiedy ważne. Wyposażenie standardowe i ponadstandardowe (kufry, gmole, dodatki akcesoryjne, nawigacja, uchwyt, zapalniczka etc.) 2. Subiektywna ocena stanu technicznego motocykla: - układ jezdny: koła, opony, napęd (jakie opony, kiedy wymieniane, felgi proste, łańcuch jaki, kiedy wymieniany, jakie zębatki, przełożenia) - układ hamulcowy: kiedy wymiana płynu, klocków, jakie klocki są zamontowane, ile przejechane od ostatniej wymiany, modyfikacje układu (np. stalowy oplot), czyszczenie zacisków, stan/grubość tarczy, krawędzie, rysy... - zawieszenie: kiedy wymiana oleju w lagach, uszczelniaczy, jaki olej wlany, czy jakieś modyfikacje były robione (obniżone, podwyższone, sprężyny progresywne etc.), proste? - kanapa (jaka wersja), kolor, stan obicia, - stan optyczny: połamane mocowania plastików, spawane plastiki, zgubione śrubki, nakrętki, mocowania, obtarcia, gleby i parkingówki, łuszczący lakier na silniku w okolicach pompy wody, rozrusznika, - oświetlenie, czy sprawne (anglik?), jakieś modyfikacje (migacze led, halogeny, etc.) - lusterka (oryginalne, składane etc.) - olej (jaki, kiedy wymiana (przebieg, data), kiedy następna wymiana) - płyny chłodniczy (kiedy ostatnia wymiana, jaki) - świeca/świece (jakie, kiedy wymieniane) - zawory (kiedy sprawdzane, kiedy regulowane) - stan techniczny: jakie naprawy, wymiany były robione, co trzeba zrobić (np. pompa wody, sprzęgło) - kiedy filtr paliwa wymieniany, - odpalanie na zimnym, ciepłym, czy odzywa się bendiks, stuki, trzaski, gaśnięcia na zimnym - akumulator: kiedy wymiana, jaki model (obsługowy/bezobsługowy) - zabezpieczenia przeciwkradziezowe: alarm, lokalizator GPS, blokada tarczy, łańcuch. 3. Pozycja negocjacyjna. Jaka cena, na ile zależy na sprzedaży, powód sprzedaży, odległość od naszego miejsca zamieszkania (koszt dojazdu), dodatkowe koszty (ubezpieczenie/przegląd/transport). 4. Inne wyżej nie wymienione a ważne. Nie od rzeczy jest również poprosić o duże zdjęcia (zbliżenia a nie plan wakacyjny, typu mały motocykl i zdjęcie podwórka) newralgicznych elementów motocykla jak: • napęd (zębatki, łańcuch, naciąg), • opony i felgi (przód/tył, oarcia, szramy, bieżnik), • silnik (lewa/prawa strona, okolice głowicy, pompy wody), • manetki i kierownica, licznik, zdjęcia uszkodzeń/przetarć… • lagi • klocki … Pozwoli to nam bez wyjazdu i dodatkowych kosztów ocenić stan motocykla. W następnym odcinku — oględziny i jazda próbna.
  22. 1 point
    Są różne fantazje, nie oceniam
  23. 1 point
    trolik. Nie jedziemy dalej?!! Moja żona uwielbia wrzosy. Zawsze mamy cały balkon doniczek na jesień. Zabrałem ją w ramach niespodzianki na wrzosowisko w Bornym. Była w niebie. Po powrocie okazało się że mam duże wrzosowisko 40 km od domu, Mostówka.
  24. 1 point
    Powiedzmy sobie szczerze, DL to bardzo fajny motocykl ale ciężko nazwać go enduro. Jeżeli chodzi o 650 a 650XT to w zasadzie różnica to koła szprychowe albo aluminiowe. Jednak jak ktoś szuka enduro to wydaje mi się, ze chce sprzęt do czegoś więcej niż szutry. O ile DL z szutrami sobie radzi bez problemu o tyle w piachu czy błocie już jest gorzej. Generalnie z DLa jestem zadowolony. Aktualnie czekam na dostawę nowego 1050 bo zamówiłem.
  25. 1 point
    Śmiało bym brał, fajna maszynka. A Ty @xel czas najwyższy byś wreszcie się nauczył. Ile można gadać "ja to nie umiem jeździć"? Tu proszę masz całą instrukcję jak i co


×