Leaderboard


Popular Content

Showing most liked content since 25.10.2017 in all areas

  1. 21 likes
    TURBO BAŁKANY 2017 Zacznę od tego czym dla mnie jest turystyka motocyklowa. Podróżując motocyklem szukam miejsc oddalonych od wielkich aglomeracji miejskich. Miejsc, gdzie trasa jest kręta, a widoki sprawiają, że doceniasz piękno natury. Zwiedzanie jest tylko małą częścią moich wojaży. Za to nieodłącznym elementem jest smakowanie lokalnych przysmaków. Wyjazd na Bałkany był moją pierwszą duża wycieczką zagraniczną. Rok wcześniej byłam na kilkudniowym wyjeździe na Słowacji i Węgrzech. Po przejechaniu kilkuset km serpentyn w Słowackich Tatrach przekonałam się, że turystyka motocyklowa jest moją pasją. W sezonie 2017 w weekend majowy objechałam południe Polski- od Bieszczad po Sudety. Wtedy też podjęłam decyzję o zmianie motocykla. Honda Hornet nie była najwygodniejszą opcją do turystyki. Wybór padł na BMW F650GS. Wybrałam go ze względu na swój wzrost. Duże znaczenie miał skok zawieszenia który umożliwia mi komfortową jazdę po gorszej jakości drogach. Po zakupię postanowiłam przetestować moto w dłuższej trasie. Planowałam odbyć wycieczkę samotnie jednak w ostatniej chwili zdecydowałam się, że pojadę z kolegą na moim motku. Na pewno odbycie takiej podróży było dla mnie jako kobiety bezpieczniejszą opcją. Trochę statystyki na początek. - Jeden motocykl- dwie osoby J dwóch kierowników na zmianę - Łącznie 3950 km - 8 dni Plan trasy był zupełnie inny pierwotnie jednak warunki pogodowe jak i termin powrotu do Polski zweryfikował plan podróży. Wystartowaliśmy z Warszawy 19 września. Pierwszego dnia zrobiliśmy szybki przejazd do Rumunii. W Słowacji przywitał nas pierwszy deszcz. Później deszcz w Rumunii stał się codzienną rutyną. W Rumunii zatrzymaliśmy się na nocleg w miejscowości Atea. Podróżny osiołek Następnego dnia mieliśmy w planach dotarcie pod miejscowość Bran, gdzie znajduje się zamek Draculi. Jednak potężna burza połączona z ulewą pokrzyżowała nasze plany w trakcie jazdy. Zdjęcie powyżej obrazuje jaka ulewa nas spotkała. Zatrzymaliśmy się w przydrożnej knajpie, gdzie postanowiliśmy szukać w pobliżu hotelu. A poniżej efekt zamawiania dań w knajpie, gdy menu jest tylko w języku rumuńskim. Nie pamiętam nazwy dania, ale składało się ono z startych ziemniaków, sera, dużej ilości roztopionego masła i śmietany na wierzchu. Niestety nie zjedliśmy do końca tego „pysznego dania”. Znaleźliśmy hotel w miejscowości Fântânele. Niestety do hotelu mieliśmy jakieś 20 km, które musieliśmy pokonać nadal w ciągu burzy. Jak dla mnie była to najgorsza burza w życiu. W pewnym momencie obawiałam się czy w ogóle dojedziemy do hotelu. Następnego dnia ruszyliśmy w stronę Șugag, gdzie mieliśmy kolejny nocleg. Tego też dnia przejechaliśmy słynną transalpinę od miejscowości Sugag do Novaci. W samym Sugagu warunki pogodowe były znośne. Temperatura około 14 stopni. Jednak im wyżej wjeżdżaliśmy temperatura spadała. Na jezdni było widać pozostałości po powalonych drzewach. Dzień wcześniej przeszła tamtędy burza, która pozostawiła zniszczenia. Jednak najgorszy był powrót z Novaci do Sugag. Na trasie była bardzo gęsta mgła która ograniczała widoczność do 1m, temperatura wynosiła 0 stopni do tego wracaliśmy w nocy. Motocyklowy dramat jednym słowem. W najgorszym momencie jechaliśmy 20km/h z włączonymi światłami awaryjnymi, aby żadne auto nie uderzyło w nas. O tym jak były ekstremalne były warunki świadczy to, że nie spotkaliśmy żadnego motocyklisty po drodze. A przejeżdżający kierowcy kibicowali nam trąbiąc i machając do nas Transalpina była głównym celem w Rumunii dlatego zdecydowaliśmy się ją przejechać pomimo ekstremalnych warunków. Wtedy było to ciężkie przeżycie jednak jak człowiek czegoś chce to może dokonać wszystkiego.
  2. 19 likes
    Ciąg dalszy relacji W Czarnogórze dopiero poczułam, że jestem w cywilizowanym kraju. Widać było, że poziom życia mieszkańców jest wyższy niż w poprzednich krajach. Trochę Czarnogórskiej kuchni A’la nasze swojskie gołąbki tylko, że farsz znajduje się w papryce. Po Czarnogórze przyszła pora na Bośnię i Hercegowinę, a dokładnie Medjugorie i Mostar. A w Bośni i Hercegowinie takie widoczki Matka Boska z Medjugorie Bardzo komercyjne miejsce. Jest tam drogo, a wszystko wokół nastawione jest na handel dewocjonaliami. Nie polecam. Przypomina każde inne miejsce święte chrześcijan, tylko może nie z takim rozmachem jak w Polsce Mostar- widok z góry, gdzie znajduje się potężny krzyż XVI- wieczny meczet. Jako kobieta mogłam wejść do niego bez nakrycia głowy co było zaskoczeniem. Obowiązkowe było jedynie zdjęcie obuwia. Widok z wieży meczetu na Mostar Stary Most Bośniacka kawa- zwykła kawa parzona po turecku tyle, że podana w zdobnym naczyniu. Wrażenie w Mostarze robią ślady po kulach w ścianach budynków na których znajdują się napisy „Don’t forget”. Pozostałości po wojnie domowej. Samo miasto to mieszanka kultury chrześcijańskiej i muzułmańskiej. Wielki krzyż na górze przed miastem, liczne meczety, kobiety w chustach i kościoły- to wszystko przeplata się w Mostarze. Z Mostaru ruszyliśmy w powrotną drogę wiodącą przez Chorwację, Węgry, Słowację i Czechy. Przepraszam za jakość zdjęć. Były robione telefonem. I następnym razem postaram się robić ich więcej. Wrzucę filmik z wyprawy kiedy go zmontuje. Refleksje z podróży: 1. Wrócę na pewno w rumuńskie góry. To samo dotyczy się Czarnogóry. Czuję niedosyt z pobytu w obu tych państwach. 2. Karta walutowa- jest to najwygodniejsza opcja do płacenia jeżeli planuje się podróż przez wiele państw. 3. Mostar zrodził we mnie nieodpartą pokusę na zapuszczenie się w kolejnej wyprawie w rejony bardziej egzotyczne i odmienne kulturowo 4. Opony Pirelli Scorpion Trail 2 założone tuż przed wyjazdem. Opony asfaltowe, które szybko grzeją się. Sprawdziły się świetnie ma mokrej nawierzchni. Ani jednego poślizgu podczas deszczowego pobytu w Rumunii. 5. Patent na rękawice podczas deszczu- na rękawice motocyklowe zakładałam zwykłe rękawice lateksowe tj. do sprzątania. Patent sprawdził się. Rękawice były suche.
  3. 13 likes
  4. 13 likes
    Ciąg dalszy relacji Następnego dnia pożegnaliśmy się z Rumunią i ruszyliśmy dalej w stronę Serbii. Co najbardziej zapamiętam z Rumunii. Bardzo pozytywne nastawienie to turystów motocyklowych. Styl jazdy Rumunów był zaskoczeniem. Kierowcy jeżdżą rozważnie i nie mieliśmy żadnych przykrych sytuacji na drogach. Mimo, iż panuje tam bieda ludzie potrafili się uśmiechać. Zaskoczył mnie również stan dróg. Stanowi to pewien kontrast. Jedziesz wioską, gdzie z domów odpadają tynki, ale asfalt jest gładki i bez wybojów. Serbia tak naprawdę była dla nas krajem przelotowym, gdzie mieliśmy nocleg w Kruševac. W Serbii znów nastąpiło zderzenie z dużą biedą. Mnóstwo bezpańskich psów i żebrzących. Same nastawienie Serbów również nie było przyjazne. Podczas obiadu w restauracji czy to wizycie w sklepie dało się odczuć wrogie nastawienie z niewiadomych powodów. W Serbii mieliśmy kilka sytuacji, gdzie auto wymusiło pierwszeństwo i mieliśmy awaryjne hamowanie. Styl jazdy Serbów można w skrócie opisać- większy ma pierwszeństwo. O tym jak niebezpiecznie jest na drogach świadczą liczne tabliczki upamiętniające ofiary wypadków drogowych. Dlatego też nie mieliśmy ochoty zagrzać tam dłużej miejsca i obraliśmy kierunek Czarnogóra. I znów losowanie w przydrożnej serbskiej knajpie. Tym razem smaczne. Różnego rodzaju mięsa i kiełbaski pieczone na rożnie. Trasa niedaleko granicy Serbia- Czarnogóra Czarnogóra to raj motocyklowy. Górzysty kraj przez który wiodą drogi w kształcie serpentyn. Za każdym zakrętem razem czaił się piękny krajobraz górskiej przyrody. Dla takich widoków wyrusza się w świat.
  5. 12 likes
    No to... wykrakałeś. Wątek może sobie trwać a motocykl ma już nowego właściciela. Szkoda że nie tutejszego, ale cóż.. będę próbował nadal :P
  6. 11 likes
  7. 11 likes
    Ja się właśnie zastanawiam ostatnio, czy w tych wszystkich biurach projektowych pracują debile? Czy próbują z nas robić debili? Chodzi mi o wagę motocykli. Moja babcia Teresa ma 27 lat w tej chwili. Materiał to stal, stal, stal i trochę plastiku, grubego, żeby był mocny. Waży całość zatankowaną jakies 230 kilo właśnie. Te wszystkie ultranowoczesne bez przeproszenia gówna, co do których próbują nam wmówić że to.w teren jest, ważą tyle samo. Materiał - alu, plastik, carbon, srarbon, inne tworzywa i trochę stali. To ja się pytam - co tu qrwa tyle waży??? Taki zbiornik na dole to.musi być zajebista sprawa, za każdym razem sobie tak.mysle, jak dźwigam tego.mojego grzmota z błota. Po co więc się cofać w rozwoju i spowrotem ładować zbiornik na górę? Pewnie po to właśnie, żeby się częściej wypierdalać i szybciej połamać wsio co odstaje, po to, aby kupić nowe. Kolejna genialną, gownowarta informacją jest podawanie wagi motocykla "na sucho". Znacie.kogos kto jeździ motocyklem bez płynów, oleju i benzyny? Czy to po to podają, żeby w razie gleby można było wszystko w pizdu pospuszczac i wtedy sobie podnieść ciesząc się niezmiernie jaki to zajebiście.lekki mamy motocykl? Kat ten 790 ma.mies 115 koni podobno? Prawda to? Szkoda że nie qrwa 200! Mega przydatne są te wszystkie konie! A gdyby było ich więcej, to moglibyśmy się cieszyć jeszcze częściej z remontu generalnego silnika. Super. Wysłane z bagna
  8. 10 likes
    i ja jeszcze poproszę spalanie poniżej 3 litrów/100km i cenę poniżej 10 tysięcy złotych i jakiś dobry kask mogliby dołożyć ...
  9. 8 likes
    To przy okazji nauczymy Cię mocować motek na przyczepie Niech Ci służy długo i bezpiecznie Nie musi być mocny - ważne, żeby był drogi ...
  10. 7 likes
    Z dedykacją dla tych co pytają czy przebieg 50 czy 70 kkm to dużo ... https://www.otomoto.pl/oferta/triumph-t-dfi600tt-t800-t-800-631-ID6ytmJj.html A to jeszcze cytacik ze Ścigacza: Jak to jest z tymi dużymi przebiegami? Wysoki stan licznika wbrew różnym wyobrażeniom nie jest problemem. Współczesne silniki motocyklowe bez problemu wytrzymują 150-200 tyś km przebiegu, a pojazdy turystyczne nawet dwa razy więcej.
  11. 7 likes
    Jak uciągnął taką masę, znaczy że wszystko git
  12. 7 likes
    No i t o jest konkretna odpowiedź. Wielki dzięki. Te dwie wady niestety dyskwalifikują zakup. Mogę kupić kask za połowę tej kwoty i jakoś poradzić sobie z brakiem wentylacji czy hałasem, ale ten kask z pinlockiem nadal kosztuje $370. Odpuszczę. Sent from my SM-G950U using Tapatalk Oj polatac u nas można zazwyczaj do końca listopada. Tak bylo w ostatni weekend. Piątek i sobota około 20 stopni. W niedzielę 18 i mocno padało, ale i tak było zajebiascie Sent from my SM-G950U using Tapatalk
  13. 7 likes
    Zamiast relacji (Doodek i Trolik już wszystki napisali) krótki film. https://youtu.be/mq8Iq9LOJwE A tu troszkę dłuższy
  14. 6 likes
    zawał dzisiaj . podjeżdżam wieczorem pod dom /u nas same zakazy , rynek osiedla jest niedostępny dla pojazdów poza mieszkańcami/ bo akurat pod garażem coś stało , a z za winkla kijanka , koguty , halt ... . zawał . a pan tak na zakazie ? dzień dobry , ja tu mieszkam . paaanie , wszyscy tak mówią . ale ja mam dowód osobisty z meldunkiem , proszę ... . tylko kurde nie pytaj o prawo jazdy , nie pytaj ........... . dziękujemy , dobranoc .... . zgon . pięć dni zostało ... jutro do roboty autobus , szkoda zdrowia .
  15. 6 likes
    Jeżeli chodzi o żonę to sytuacja normalna dla motocyklisty, a jeżeli chodzi o koszty to sprawa jest bardziej złożona niż żona - choć niektórzy twierdzą odwrotnie, a sprawa kosztów i stanu ma wiele szarości co oznacza, że tanio może być drogo, a drogo niedrogo
  16. 6 likes
    @Pawel no zobacz, dopiero lesing zrobił z ciebie prawdziwego motocyklistę
  17. 6 likes
  18. 6 likes
    Generalnie wystarczyłoby nie psuć tego co było dobre, a poprawić to co niedomagało, wystarczyła by ewolucja, a nie rewolucja (bo w tym wypadku to definitywnie krok wstecz) Wystarczyło dodać w pełni regulowane zawieszenie PW przód i tył, normalne felgi, w sensie żeby się nie gięły od patrzenia, być może zwiększyć trochę pojemność baku, albo obniżyć spalanie (które i tak jest małe), wstawić z porządnego materiału tuleje kół i tyle.... albo aż tyle, wizualnie każda poprawka będzie dobra, a wchodzenie z wagą z pierwotnie 207kg na 230kg to strzelanie sobie w kolano - tak uważam. Finalnie warunki dyktuje klient który ma kase i to kupi, a nie my biedni forumowicze
  19. 6 likes
    Co za rewolucyjne posunięcie! Zbiornik paliwa w miejsce baku?
  20. 6 likes
    Ohujaleś Kroll? Badania marketingowe pewnie dowodzą że 80% "adwenczurowców" nie zjeżdża z asfaltu tylko lata po Alpach
  21. 5 likes
    Mnie się tutaj podoba prawie wszystko* i dlatego jestem tutaj tyle latek i pewnie jeszcze pobędę jak nic się nie zmieni jakoś radykalnie. Wszystko działa prawie tak samo od nowości, zgodnie z przyjętym regulaminem. Tak na marginesie: bycie forumowiczem tego forum jest całkowicie dobrowolne, ale jak ktoś ma czuć codzienny dyskomfort to może na forum AT znajdzie ukojenie. Tam podobno są fajni ludzie, jest porządek w działach i tak w ogóle ... Ja nie wiem bo to jedyne forum na którym bywam, ale tak słyszałem ... Porządek, zarząd, wybory, sprawozdania, składki .. ... są też w klubie BMW - sama powaga! * czasem coś mi się nie podoba
  22. 5 likes
    Niemieckich niestety nie sprawdzisz ale ich nie trzeba sprawdzać ! Wszystkie maja 30 tyś. przebiegu ;-)
  23. 5 likes
    Chłop ma 175 wzrostu i wymięka ... Jestem dumny z naszych Pań - mają czasem niecałe 150 i niewiele więcej niż 40 kilo, a niestraszne im piachy, błoto, trawa i napastliwe chłopy ...
  24. 5 likes
    Widzę, że masz już piątek wieczór.
  25. 5 likes
    Nie mam twarzoksiążki :(, Xel kiedyś szklankę puściłem samą i się potrzaskała . Słuchaj, dałem za nią 350zł,kupowałem używkę, jakbyś bardzo chciał ją mieć, taka kwota może mnie zmotywować i mogę ją zdemontować. Jest jeszcze druga opcja... Szyba gratis przy zakupie motocykla...
  26. 5 likes
  27. 5 likes
    Znaczy, że 25% przypadków miało problem. Według mnie to już problem Do mnie co jakiś czas zajeżdżał kumpel, a był z 10 razy, i za każdym razem narzekał, że nie grzeje mu lewa manetka ( czy tam słabo grzeje ), a że nigdy nie miał czasu to tak jeździł, aż sprzedał i kupił 1200. To oznacza, że w tym przypadku na 10 z którymi miałem styczność wszystkie miały problem z lewą manetką
  28. 5 likes
    Sze bardzo [emoji106] [emoji1] Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka
  29. 5 likes
    Także, ten, tego... kończy się coś, aby zaczęło się co innego zapewne Wygląda na to, że temat do zamknięcia, dziękuję za uwagę.
  30. 5 likes
    Spokojnie, przechodzi fazę extazy. Choinka przyjmie niezliczoną ilość ozdób, refleksja przyjdzie po świętach Wysłane z mojego Lenovo B8000-H przy użyciu Tapatalka
  31. 5 likes
    O to to Coś niesamowitego.Pełen szacun.A fotki godne pierwszych stron we wszelakich podróżniczych pismach. Tłumaczenie rewelacja. Niech się Język Trolla schowa Rzuciło mnie o ziemię
  32. 4 likes
    Logan to Ty? A jednak jesteś pomiędzy nami ...
  33. 4 likes
    Na wzrost jest kiełbasa czy wódka?
  34. 4 likes
    Aaaa, to tam kupujesz te wszystkie ideały ?
  35. 4 likes
  36. 4 likes
    nie mogę już słychać tego stękania na forach na to i na tamto, i że ludzi nie słuchają. Prawda jest taka, że oni doskonale wiedzą, co zrobić, żeby się sprzedawało. I będzie się sprzedawało dobrze. Po co czekać na jakieś cuda, których nigdy nie będzie. Jest husqa 701 - super silnik, waga i moc idealna. Minimalne dostosowanie i sprzęt ponadprzeciętnie uniwersalny.
  37. 4 likes
    Każdy pierdoli tak samo, a hitem sprzedaży i tak zostanie GS
  38. 4 likes
    Ukochuje! [emoji16] A tak serio to mnie wkurza ta wojenka podjazdowa. Yama miała wyjechać w październiku, we wrześniu wyciekło to austriackie brzydactwo, to Japończycy że nieee, poczekamy. Drudzy robią to samo. Generalnie dużo hałasu, a efekt będzie taki sam jak zawsze - ponad dwustu kilogramowy kloc, który się nadaje do jazdy ewentualnie po szuterki have. Gówno nie advenczer. Niech ktoś w końcu zrobi motocykl taki do 160 kilo zalany, z 80 koni, więcej nie trzeba. Wszyscy będą zadowoleni. Wysłane z bagna
  39. 4 likes
    Jestem za Yamahą bo ma nóżkę boczną i nie trzeba wozić niewygodnego w off'ie stojaka, ale jak przystało na KTM'a to sprzęt do obsługi garażowej więc się przyda
  40. 4 likes
    "Panie Konradzie, bardzo mi przykro otrzymałam informację, że reklamacja bez wpisu na liście zostanie odrzucona przez dział reklamacji. U nas nie ma informacji o uszkodzeniu pojazdu w transporcie, aby reklamacja została uwzględniona potrzebny jest spisany raport przy odbiorze o powstałych uszkodzeniach, bez niego nie ma na czym oprzeć swoją reklamację." ...drogo wyszedł ten transport: 360 PLN przewóz + lusterko 90, stelaż lampy 250, szyba 200, spawanie mocowań plastików (?) ale frajda z jazdy bezcenna. Druga wyprawa w teren - smaku błota w zębach jeszcze nie poznałem Happy end
  41. 4 likes
    Ale jak sobie wyobrażacie produkcje tego samego motocykla przez 20 lat bez zmian? To jest ewolucja motoryzacji w takim kierunku jak oczekują konsumenci. A jak ktoś chce nowego Garbusa sprzed 40 lat, to wystarczy pojechać do Meksyku. Można też zawsze kupić 1150 lub starsze 1200. Nowych takich już nie ma, ale z przebiegiem 30 tys. pełno jest. Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka
  42. 4 likes
    WIELKIE DZIĘKI dla Jarka za obejrzenie, komputerowe przebadanie, konsultacje i pomoc w zakupie tego cudaka: Bez danych od Ciebie na pewno nie osiągną bym takich rezultatów w zbijaniu ceny :-) więc przy okazji, która mam nadzieję się prędzej czy później nadarzy stawiam mocny trunek . Pozdrawiam.
  43. 4 likes
    Do puki się żona po zakupie nie uspokoi lepiej mieć wszystko spakowane
  44. 4 likes
    Ja postanowiłem zapobiegać niż leczyć i wczoraj, po dogłębnym dokształceniu, cofnołem licznik o 6 punktów. [emoji5] Ride, eat, sleep, repeat!
  45. 4 likes
  46. 4 likes
    Kupiona szara krowa wczoraj. pierwsze 150 km zrobione w deszczu, wietrze itp. Wszyscy przeżyli.
  47. 3 likes
    Henry Ford kiedyś powiedział: "Gdybym na początku swojej kariery jako przedsiębiorcy zapytał się klientów, czego chcą, wszyscy byliby zgodni: chcemy szybszych koni". ARG, no w końcu
  48. 3 likes
  49. 3 likes
    Ostatnio sprzedawal kolo tylne jak pamietam. To bylo w czasach jak Jarek byl miły a ja chudy :-D z Tapatalka
  50. 3 likes
    Jak to mawia Paweł JCNTP PS - może to przez ten otwarty kufer?