Skocz do zawartości
Marcin

Jak zmierzyć pobór prądu na pracującym silniku?

Recommended Posts

Nic się nie chrzani, nie psuje. Chciałbym po prostu wiedzieć, ile mam naprawdę 'rezerwy' mocy z alternatora, który podobno ma 310W. Do tego potrzebuję więc znać wartość pobieranego prądu i napięcie - wynik działania I*U=P da mi aktualnie zużywaną moc.

Wiem, że pobór prądu mierzymy wpinając szeregowo do klemy plusowej akumulatora amperomierz. Tak też zmierzyłem pobór przy wyłączonym moto (myślałem, że mi gdzieś prąd ucieka), przy włączonym zapłonie itp. Ale nie zmierzę tak przy odpalonym silniku przecież, bo moment odpalenia moto wypali mi miernik (tam z 80A jak nie więcej przecież na rozruch pójdzie).

Gdyby aku było jak w eFce - z boku, z tyłu, to nie problem. Odpalę moto i na uruchomionym wepnę się w obwód. Ale tutaj aku jest pod bakiem, więc niezbyt.

Macie jakieś sugestie? Generalnie nie jest to coś diabelnie ważnego, ale mając zmostkowaną przednią lampę H7+H4 i grzane manetki wolałbym wiedzieć, czy jadę już na granicy czy jeszcze mam jakąś rezerwę. I nie na diody ;)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ja mam taki cęgowy miernik Fluke, idealny do tego, ale do pomiaru prądu stałego jest to dość droga zabawka.

101251_LB_00_FB.EPS_1000.jpg

A może tak: Podłącz miernik jak do pomiaru prądu na wyłączonym, tylko zrób zworę między zaciskami miernika, którą zdejmiesz po odpaleniu.

Edytowane przez august
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz, obserwując sąsiada, coś mi wpadło do głowy - odpalić moto na pych :D

Tylko moj miernik jest do 10A, co przy 14V daje jakieś 140W mocy. Powinno chyba wystarczyć, jak odepnę mu oba światła, żeby nie wypalić miernika.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Do takich pomiarów stosowany jest bardziej profesjonalny sprzęt niż multimetr za 25 złotych, moim zdaniem masz dużą szansę na nabycie nowego po tym jak spali się obecny. ;)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Teraz, obserwując sąsiada, coś mi wpadło do głowy - odpalić moto na pych

No tak .... Polak popatrzył na sąsiada za płot i od razu wymyślił coś czego nikt na świecie by nie wymyślił - czego tych dziecek w szkole uczą ?? :lol:

Może popatrz w drugą stronę ( na sąsiadkę ) i zostaw moto, a weź na pych miernik ;)

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No tak .... Polak popatrzył na sąsiada za płot i od razu wymyślił coś czego nikt na świecie by nie wymyślił - czego tych dziecek w szkole uczą ?? :lol:

Może popatrz w drugą stronę ( na sąsiadkę ) i zostaw moto, a weź na pych miernik ;)

Albo sąsiadkę ;)

Sorki, nie mogłem się powstrzymać :)

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nic prostszego w tym temacie tylko zrób tak Marcin: wepnij szeregowo amperomierz. Przed rozruchem zewrzyj / czytaj; połacz przewodem jego zaciski/. W czasie rozruchu prąd będzie zapier....ł tym zwierającym przewodem. Po odpaleniu rozłącz przewód zwierający styki amperomierza a wtedy prąd roboczy będzie przepływał przez niego i sobie go zmierzysz.

Proste ;-)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miernik w sąsiadkę trzeba wpiąć,najlepiej jak się wypnie :D

Edytowane przez mirek2404

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nic prostszego w tym temacie tylko zrób tak Marcin: wepnij szeregowo amperomierz. Przed rozruchem zewrzyj / czytaj; połacz przewodem jego zaciski/. W czasie rozruchu prąd będzie zapier....ł tym zwierającym przewodem. Po odpaleniu rozłącz przewód zwierający styki amperomierza a wtedy prąd roboczy będzie przepływał przez niego i sobie go zmierzysz.

Proste ;-)

Wszystko fanie tylko, że ktoś chce mierzyć wydajność alternatora około 300 watowego multimetrem 10 A do krótkotrwałego użycia ;) - zanim to wszystko podłączy to już będzie "zmierzone", ale sama metoda poprawna :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Wszystko fanie tylko, że ktoś chce mierzyć wydajność alternatora około 300 watowego multimetrem 10 A do krótkotrwałego użycia ;) - zanim to wszystko podłączy to już będzie "zmierzone", ale sama metoda poprawna :)

Ale można zamiast amperomierza wstawić rezystor o małej oporności i dużej mocy.

Znając rezystancję i mierząc spadek napięcia na nim można obliczyć prąd który płynie.

Do oceny wystarczy.

Oczywiście trzeba zastosować zworę na czas rozruchu bo to za duża moc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

a nie lepiej dodać wszystko co się swieci i odjąć od mocy alternatora. Tylko się śpiesz póki nie podłączyłeś żadnych ledów :lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Te 10 A na zwykłym tanim mierniku można przez kilkanaście sekund wg instrukcji. Proponuję też przeciąć kiedyś te kable miernikowe i zobaczyć ich przekrój... rzadko jest to więcej niż 0,25mm2 tylko w grubym silikonie...

Są specjalne dostawki cęgowe do zwykłych mierników które generują odpowiednie napięcie w zależności od natężenia i odczytuje się to konwertując wskazania woltomierza. Można też pożyczyć od kogoś cęgowy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Marcin, wszystko zależy jaki masz ten miernik. Jeżeli taki jak mój 40 A, to przekrój kabla mam 4mm i dodatkowo jest tam bezpiecznik, żeby nie spalić elektroniki ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nic się nie chrzani, nie psuje.

Macie jakieś sugestie?

Marcin... Zamiast palić miernik wypij kilka piw... Na jedno wyjdzie cenowo, a myśli może w innym kierunku pójdą...

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nic się nie chrzani, nie psuje. Chciałbym po prostu wiedzieć, ile mam naprawdę 'rezerwy' mocy z alternatora, który podobno ma 310W. Do tego potrzebuję więc znać wartość pobieranego prądu i napięcie - wynik działania I*U=P da mi aktualnie zużywaną moc.

Wiem, że pobór prądu mierzymy wpinając szeregowo do klemy plusowej akumulatora amperomierz. Tak też zmierzyłem pobór przy wyłączonym moto (myślałem, że mi gdzieś prąd ucieka), przy włączonym zapłonie itp. Ale nie zmierzę tak przy odpalonym silniku przecież, bo moment odpalenia moto wypali mi miernik (tam z 80A jak nie więcej przecież na rozruch pójdzie).

Przepraszam, że wtrące swoje trzy grosze ale .... to trochę jest inaczej niż napisałeś. Rzeczywiście gdy masz wyłączony silnik to mogłeś mierzyć w ten sposób pobory kolejnych odbiorników, włączać, je razem , osobno, sumować , dodawać, etc. Akumulator jest wtedy żródłem napięcia i pomiar prądu tuż za nim tzn szeregowo daje Ci pełny obraz. Niestety tą metodą przy włączonym silniku jedyne co pomierzysz to prąd ładowania akumulatora. Akumulator w tym przypadku jest jedynie odbiornikiem, jednym z wielu. Żródło napięcia teraz to alternator. O ile dobrze Cię zrozumiałem to chodzi Ci o pomiar całkowitego prądu pobieranego z alternatora. A więc pomiar przed pierwszym węzłem obwodu elektrycznego, tyle, że od strony alternatora - dokładnie jak to zrobiłeś przy wyłączonym silniku od strony aku. ...ale tak jak napisali pozostali ... raczej cęgami Dietza (prąd stały), wtedy i pomiar dokładny i nic się nie uszkodzi. W marketach ciężko je tanio kupić, tam zazwyczaj są mierniki cęgowe do pomiaru prądów zmiennych. Chemik333 powyżej wspomniał o przystawce, to bardzo dobre rozwiązanie gdyż ma ona zazwyczaj długie przewody a miernik masz wtedy osobno, nie wiem czy Ci to akurat potrzebne w Twoim przypadku ale ja często to stosowałem w innego typu urządzeniach trochę większych gdyż dawało mi to dwa metry odległości - tzn mogłem sterować innym obwodem a w innym miejscu a mieć odczyt na obwód kontrolowany. Niezależnie czym to zrobisz (przystawka czy cęgi) to raczej nie zwykłym miernikiem.
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A nie lepiej gdyby mierzył jednak z akumulatora, ale pomijając przewody z alternatora?

Prąd wtedy nie będzie zależał od stanu naładowania aku i pozwoli dokładniej określić moc odbiorników

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A nie lepiej gdyby mierzył jednak z akumulatora, ale pomijając przewody z alternatora?

Prąd wtedy nie będzie zależał od stanu naładowania aku i pozwoli dokładniej określić moc odbiorników

Wszystko zależy co chcesz policzyć i z jaką precyzją. Alternator powinien bez względy na obciążenie dawać w miarę stabilne napięcie - powiedzmy 14,3 , a akumulator będzie pod tak dużym obciążeniem dość szybko tracił swoją stabilność, a każde dodanie odbiornika będzie ujmowało mu voltów ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jogi mnie ubiegł, bo chciałem napisać dokładnie to co Jogi napisał. Przy uruchomionym silniku ten amperomierz będzie pokazywał prąd ładowania akumulatora, czyli tzw. "nadwyżkę".

Dlatego jako "łopatolog" i technik elektryk proponuję, że możesz Marcin zrobić taką oto prostacka rzecz; po prostu użyć woltomierza / a nie amperomierza/ mierząc napięcie na akumulatorze. Dopóki napięcie po uruchomieniu silnika będzie na voltomierzu większe niż przed uruchomieniem silnika, to wszystko jest OK, bo istnieje nadwyżka mocy, która zapier....la do akumulatora.

miłej zabawy :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dlatego jako "łopatolog" i technik elektryk ...

Przy uruchomionym silniku ten amperomierz będzie pokazywał prąd ładowania akumulatora, czyli tzw. "nadwyżkę".

Chłopaki ... ogarnijcie się trochę ;)

Ale wszyscy wiedzą, że na prądzie się nie znam i ogólnie zarobiony jestem :roll:

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jogi mnie ubiegł, bo chciałem napisać dokładnie to co Jogi napisał. Przy uruchomionym silniku ten amperomierz będzie pokazywał prąd ładowania akumulatora, czyli tzw. "nadwyżkę".

Dlatego jako "łopatolog" i technik elektryk proponuję, że możesz Marcin zrobić taką oto prostacka rzecz; po prostu użyć woltomierza / a nie amperomierza/ mierząc napięcie na akumulatorze. Dopóki napięcie po uruchomieniu silnika będzie na voltomierzu większe niż przed uruchomieniem silnika, to wszystko jest OK, bo istnieje nadwyżka mocy, która zapier....la do akumulatora.

miłej zabawy :-)

A kiedy po uruchomieniu będzie mniejsze niż przed?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ehh, czlowiek pojechał polatać po Krakowie i okolicach, a tutaj wielka dyskusja się zrobiła. I co ciekawe, bezspamowa w miarę, co w sumie cieszy :)

Faktycznie, nie pomyslalem, ze moto po odpaleniu nie bedzie ssalo pradu z aku tylko prosto z alternatora. Jakos nie widzi mi sie dobieranie do tych wszystkich kostek itp. Zwlaszcza, ze posiadany miernik faktycznie moze okazac sie picem na wode.

Poniewaz wlasciwie teoretyzujemy tutaj to podrzuce jeszcze jedna swoja mysl.

Odpalic moto z normalnymi odbiornikami wlaczonymi, jakie aktualnie mam, czyli dwa swiatla, manetki na full.

Podpiac miernik napiecia do akumulatora.

Nastepnie do tegoż akumulatora wpiąć się choćby z dwoma żarówkami 50W jeszcze i obserwować napięcie. Jeśli przy np 4 tyś obrotów napięcie ładowania spadnie przy takim obciążeniu poniżej bezpiecznej granicy to będę wiedział, że wydajność alternatora została przekroczona i nie mam do dyspozycji powiedzmy 100W.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×