Skocz do zawartości
pawela

F650gs gasnie na wolnych, przerywa, prycha w tlumik

Recommended Posts

Witam wszystkich.

temat dotyczy f650gs 2001

Przez weekend robilismy dluzszą trasę. Nagle po dojeździe do krzyzówki moto zgasło. Od tej pory gaśnie za kazdym razem po poszczeniu przepustnicy.

Szczegóły:

1. Gasnie na wolnych, przerywa, prycha w tlumik.

2. Przy obrotach powyżej 4000+ problem jest prawie nie odczuwalny.

3. Odpala od strzału.

4. Aku ma 3 miesiące-żelówka

5. Wczesniej nie było najmniejszych oznak. Moto caly weekend chodziło idealnie.

6. Przed wyjazdem wymieniony filtr paliwa, regulacja zaworów. Rozrząd ma jeszcze 3mm zapasu wg. serwisówki

7. Piszę w tym dziale, bo w związku z nagłym pojawieniem się problemu sądzę że to kwestia elektryczna?

Edytowane przez pawela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Opis może wskazywać na kilka powodów - bez realu to tylko wróżenie ... - , ale przyjrzałbym się czujnikowi położenia wału ( czy nie jest obklejony opiłkami ... ) oraz czujnikowi położenia przepustnicy. Nie można też wykluczyć niestabilności prądowej ..... , jakichś luźnych zaśniedziałych połączeń elektrycznych, spadków napięć, oporów ....  Opis jest trochę niepełny o zachowanie na zimnym, o powtarzalność objawów .... więc cóż więcej można napisać? Sonda lambda, nieszczelność w kolektorze ssącym, silnik krokowy, ciśnienie paliwa i wydajność pompy  .... ?   Może być wszystko nawet wibracje mogą "denerwować" czujnik stopki bocznej ... co w pewnym zakresie obrotów może powodować rodzaj "iskrzenia".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Po krótkiej przerwie zabrałem się za moto. Okazało się że po odstaniu kilku dni problem calkowicie zniknął na zimnym i na ciepłym. O co kaman ??? Pewnie chodzi o kable/wtyczki, ale któreś są może "bardziej podejrzane"?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Entuzjazm był z byt przedwczesny :-/ Dzisiaj w końcu miałem trochę czasu żeby się przejechać. Okazało się że sprzęt pracuje idealnie dopuki się nie zagrzeje. Po jakiś 5-10 min od odpalenia problem powraca. I do tego powraca w sposób nagły tzn. praca idealna, idealna, nadal dobrze aż nagle pach i temat się zaczyna.

-Czujnik połżenia wału czyćsiutki,

-przeczyszczone wszystkie wtyczki,

No i teraz trochę teorii. Który z elementów wchodzi do akcji po rozgrzaniu silnika hmmmmmm....................czyżby to sonda lambda????

Czy grzechem będzie odpięcie jej i odpalenie w trybie awaryjnym?

 

Edytowane przez pawela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ok, Pytanie co do jazdy bez sondy na mapach awaryjnych nie aktualne. Odpowiedź brzmi TAK, można sprubować.

 

Z kolei nurtuję mnie jeszcze 2 kwestie:

1. Jaka sonda lambda (po za tą oryginalną za 800zł) ??? Np. czy poniższa jest tą właściwą?

http://allegro.pl/oe-sonda-lambda-bmw-3-e46-316-i-318-i-0258003559-i7245962372.html

2. Czy można zaadoptować nową sondę bez użycia interfejsu diagnostycznego???

 

Edytowane przez pawela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A coś się tak zajechał na tą sondę od razu? Aku sprawdź, regulator i alternator. 

Najpierw diagnoza, później remonty :default_cafe2: 

EDIT: 

A tak mnie tknęło: a kostki wyczyszczone pod osłoną silnika? 

Edytowane przez Pszemo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 23.04.2018 o 14:15, pawela napisał:

5. Wczesniej nie było najmniejszych oznak. Moto caly weekend chodziło idealnie.

6. Przed wyjazdem wymieniony filtr paliwa, regulacja zaworów.

 

8 godzin temu, Pszemo napisał:

Najpierw diagnoza, później remonty :default_cafe2:

Najczęściej jest tak, że problem pojawia się znienacka nagle ... tylko,  że mało kto to wiąże z chwileczkę wcześniej przeprowadzonymi pracami - bo jak to?

Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale ...

Sondę można odłączyć do testów bez większych problemów, ale pozostaje pytanie co chcemy się dowiedzieć i jak zinterpretujemy zaistniałą zmianę ( jak nastąpi ) Zanim pójdziemy w koszty to sondę można albo podglądnąć sprzętem diagnostycznym ( np GS911 lub innym ), albo pomierzyć multimetrem z Lidla za 14.- Mamy do zmierzenia napięcie wstępne sondy, napięcie na grzałkę, opór grzałki i sinusoidalne napięcie pracującej sondy. To wszystko na 4 kabelkach ( 2 białe czarny i szary ) Co do samej sondy: uniwersalna cyrkonowa 2V'oltowa - reszta to marka, wtyczki, kable, wygląd i trwałość ... - można to kupić nowe jakieś zamienniki od ok 80.- Bosch uniwersalny zgodny z oryginałem ( bez wtyczki ) ok 270.- Kupiony u Boscha, a nie na targu ( o ile pamięć mnie nie myli )

Ala zanim kupimy nową sondę to należy wrócić do stanu z przed pewnych prac ... bo i lekko naciągnięta linka gazu i błąd we wstępnym czytaniu parametrów może dawać takie fochy - chodzi o uchyloną przepustnicę w złym  czasie. Rozrząd jest na swoim miejscu? Nowy filtr paliwa daje cały czas właściwe ciśnienie paliwa? Nie wpadło coś do wtryskiwacza ( a tak to też może wyglądać ) podczas wymiany filtra?? .....? ..... ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nawet "ciężko" pracujący wentylator zżerając prąd może wywołać taki lub podobny efekt. Jak wcześniej pisał kolega Pszemo - stabilność prądowa to podstawa. Niestety, ale ten typ jest bardzo wrażliwy na wszystkie huśtawki prądowe .

Edytowane przez gal

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
4 godziny temu, Jarek napisał:

 

Najczęściej jest tak, że problem pojawia się znienacka nagle ... tylko,  że mało kto to wiąże z chwileczkę wcześniej przeprowadzonymi pracami - bo jak to?

Nie wiem jak jest w tym przypadku, ale ...

Sondę można odłączyć do testów bez większych problemów, ale pozostaje pytanie co chcemy się dowiedzieć i jak zinterpretujemy zaistniałą zmianę ( jak nastąpi ) Zanim pójdziemy w koszty to sondę można albo podglądnąć sprzętem diagnostycznym ( np GS911 lub innym ), albo pomierzyć multimetrem z Lidla za 14.- Mamy do zmierzenia napięcie wstępne sondy, napięcie na grzałkę, opór grzałki i sinusoidalne napięcie pracującej sondy. To wszystko na 4 kabelkach ( 2 białe czarny i szary ) Co do samej sondy: uniwersalna cyrkonowa 2V'oltowa - reszta to marka, wtyczki, kable, wygląd i trwałość ... - można to kupić nowe jakieś zamienniki od ok 80.- Bosch uniwersalny zgodny z oryginałem ( bez wtyczki ) ok 270.- Kupiony u Boscha, a nie na targu ( o ile pamięć mnie nie myli )

Ala zanim kupimy nową sondę to należy wrócić do stanu z przed pewnych prac ... bo i lekko naciągnięta linka gazu i błąd we wstępnym czytaniu parametrów może dawać takie fochy - chodzi o uchyloną przepustnicę w złym  czasie. Rozrząd jest na swoim miejscu? Nowy filtr paliwa daje cały czas właściwe ciśnienie paliwa? Nie wpadło coś do wtryskiwacza ( a tak to też może wyglądać ) podczas wymiany filtra?? .....? ..... ?

;-D Zgadzam się z podpunktem najpierw diagnoza później koszty.

Jeszcze wczoraj byłem tak pewny tej sondy, że dzisiejszą próbę z odłączoną sondą wziąłem za kwestię formalną ;-)

No niestety bardzo mocno się rozczarowałem.

-Próba z odpiętą sondą:

-Moto odpala ok,

-Chwilę chodzi na postoju, ruszam. Jadę spokojnie. Ostatnim razem problem wystąpił po około 5-10 minutach. Tym razem jeździłem około 15 minut, wszystko było ok. Pełny z wypiętą dumną piersią wracam do domu pewny znalezienia problemu i po szybszym przyspieszeniu problem powrócił...

-Mówiąc krótko puszczam gaz a on gaśnie. Nie pomagają restarty itp.  Tylko po rozgrzaniu się silnika.

 

-Ostatnie prace:

1.Wymiana filtra - robiłem to bardzo ostrożnie, dokładnie oczyszczając wszystkie przewody i ich okolice za pomocą chemii szmatek i sprężarki. Z nowego filtra "kapturki" ściągałem dopiero bezpośrednio przed zainstalowaniem.

2.Regulacja zaworów skończyła się na pomiarach ponieważ wszystkie trzymały normę.

3.Łańcuch rozrządu na miejscu. Pomiar luzu napinacza 6,5mm (wg. serwisówki max 9).

4.Aku żelowe ma może 3 miesiące. Nie było z nim żadnych problemów. Z poprzednim kwasowym też nie. Wymieniłem bo wkurzało mnie że wszystko w jego okolicy koroduje. Przed dzisiejszą próba było ładowane.

 

Po przeprowadzeniu powyższych prac zrobiłem 1000km, moto chodziło idealnie. Sprawa zaczęła się nagle podczas powrotu z trasy.

 

a)Myślę że syf w układzie paliwowym chyba by szybciej dał o sobie znać i prawdopodobnie dawałby również na zimnym?

b)Problem ze słabym ładowaniem/regulatorem - pomierzę i sprawdzę, ale jestem sceptyczny. Myślę że na zimnym prawdopodobnie też by problem występował.

c)Wentylator pobierający za duży prąd? Sprawdzę, ale teoretycznie po wyłączeniu wentylatora problem by zniknął.

d)Lekko naciągnięta linka...ma luz. przepustnica opiera się o śrubę regulacji.

3) Ostatnie problemy z sondą - podejrzewałem ją przy okazji dywagacji nad różnicą między wentylatorem BMW i aprillii Leonardo. Chodziło o to że wentylator nie wyłączał się w ciepłe dni na postoju. Skończyło się na czyszczeniu lamelek chłodnicy i regeneracji oryginalnego wentylatora.

 

Wracając do opisu usterki.

Dziwi mnie to że podczas prób czy z sondą czy bez moto sprawuje się idealnie do momentu aż się nagrzeje i nagle cach i zaczyna gasnąć po puszczeniu gazu. Ewidentnie ma to związek z rozgrzaniem się silnika.

Jakoś takoś takoś coś mnie skłania do tego żeby problemu szukać w okolicy przepustnicy-ale czemu problem zaczyna się dopiero po nagrzaniu?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
30 minut temu, pawela napisał:

.... ale czemu problem zaczyna się dopiero po nagrzaniu?

Bo niektóre problemy tak mają i już!

Co do szczegółów to forumowi koledzy pewnie wszystko wyjaśnią i opiszą w szczegółach jak tylko wrócą z wojaży ..

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Regulator sprawdź

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Sprawdzian regulatora.

Na wolnych obrotach 14.2

Na obrotach 4000 13.9

Na ciepłym bez zmian. 

Ale są nowe poszlaki:

1. odpał w garażu. Motek zagrzany - 3 załączenia wentylatora. Wszystko ok. wkręca się na obroty i trzyma niskie.

2. Przejażdżka i po kilku szybszych przyspieszeniach gaśnie po puszczeniu gazu. Szybki restart rozrusznikiem, pali od strzału, ale znowu gaśnie po puszczeniu gazu. 

I teraz UWAGA. Po restarcie kliczykiem i zaczekaniu na pre-ride checka odpalam i silnik chodzi prawidłowo. Trzyma obroty i wszystko gra.

3. Kilka szybszych przyspieszeń i znowu gaśnie po puszczeniu gazu. Restart kluczykiem + pre-ride check pomaga za każdym razem. szybki restart rozrusznikiem nigdy nie pomaga.

4.Jadąc spokojnie dojechalem pod do domu pod same drzwi i silnik chodził ok.

Panowie Please Help....................bo zaczynam się chyba gubić

Edytowane przez pawela

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Może to nic nie wniesie, ale sprawdź czujnik temperatury powietrza w dolocie i połączenia przy wtyczce.
Ja miałem sytuację, że motocykl gasł mi czasami przy dojeżdżaniu do świateł itp. Po 3 dniach poszukiwań i podłączeniu do GS911 okazało się, że komputer dostawał  błędne sygnały od tego czujnika rzędu -20'C do +60'C. Po sprawdzeniu okazało się, że winowajcą była wtyczka od tego czujnika, z której obluzował się kabelek. Szybka wymiana wtyczki i gra gitara.

Pozdrawiam,
Snajk



 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki za podpowiedzi, sprawdzę, ale po zastanowieniu ta sprawa śmierdzi mi nie wydajnym ukladem paliwowym. Udam się do kogoś kto będzie w stanie pomierzyć mi ciśnienia.

Może jakieś porady co do prawidlowych wartości? sposobów pomiaru?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak na zimnym jest dobrze a na ciepłym przerywa i to tylko na niskich obrotach to świece/kapturki/kable zapłonowe/cewki. Sam miałem ten problem w tamtym roku (identyczne objawy), tak samo w samochodzie (za zimnym ok, na ciepłym zapłony wypadały - wymiana fajkocewki zapłonowej rozwiązała problem)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Miałem podobny problem  (choć w innym moto - st1100) i myślałem że to powiązane jest z ciepłym/zimnym silnikiem - a było z jazdą/drganiami i częściowo rozgrzaniem. U mnie to była stacyjka i jej połączenia/podłączenia - które wymagały inspekcji/poprawienia.

Tak mi się przypomniało...

Edytowane przez pawelST

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@raby jakos mi umknal moj problem i jezdze  ;D nawe mam zamiar pojechac w bieszczady. hej przygodo ;D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×