Skocz do zawartości

KaeS

Użytkownik
  • Zawartość

    3693
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Days Won

    17

KaeS last won the day on 16 Sierpień

KaeS had the most liked content!

Reputacja

2833 Excellent

O KaeS

  • Tytuł
    małomiasteczkowy
  • Urodziny 03.02.1968

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja:
    Suwałki
  • Motocykl
    F700GS

Ostatnie wizyty

2663 wyświetleń profilu
  1. KaeS

    Stokrotne słowa podzięki

    Bardzo. Taki trochę z niego sowiecki człowiek, nie interesowały go krakowskie zabytki ani żadne inne za to "priroda była oczeń ochujenna". W Krakowie najbardziej interesowali go bezdomni.
  2. KaeS

    Stokrotne słowa podzięki

    Zapomniałem jeszcze podziękować @xelowi za rady w wytyczeniu ciekawych tras, które zresztą nieco zweryfikowało życie
  3. KaeS

    Stokrotne słowa podzięki

    Nic z tych rzeczy. Nawet byliśmy blisko bo na Żywiecczyźnie i myślałem o tym aby wpaść do Ciebie i się przywitać ale niestety okropnie gonił nas czas do Zakopanego przez Słowację.
  4. Właśnie wróciłem z wyjazdu na południe Polski, ponad 2200 km pękło. Chciałem tu podziękować @MrBodekom Sylwii i Michałowi oraz @ZWIERZom Ani i Radkowi za zaproszenie nas, ugoszczenie i podarowanie noclegu. Do niezapomnianych będzie też należeli nocni goście u Bodków, z którymi miałem przyjemność dzielić łoże, to raz z kotką, to z wielkim psem również rodzaju żeńskiego to znów z kotką, . Kurka wodna musiałem aż do Imbramowic zjechać by się dowiedzieć żem zoofil
  5. Wieczorem wybraliśmy się na paradę. Ludzi, oho, ho a może i jeszcze więcej było. Były samoloty, czołgi i Polonezy i sam Baćka był w uniformie z dystynkcjami, że matko jedyna! Tylko nikt nie wie, co one oznaczają i co to za szarża. Nawet kilka delegacji było, głównie z byłego ZSRR oraz z Chin, z którymi Baćka bardzo się kooperuje w sztuce militarnej. Polonezy... ciekawe dlaczego w kraju hołdującym Lenina nazywa się tak ta wyrzutnia rakietowa?.. Do Warszawy śmiało dolecą Po paradzie nastąpił "saliut". Baćka to się umie bawić. W pewnym monecie po odpaleniu fajerwerków nastąpił potężny huk i podmuch powietrza. Na drugi dzień pojawiła się informacja, że na wskutek źle odpalonego fajerwerku jedna osob z widzów zginęła a kilka zostało rannych, a w sąsiednich budynkach wyleciały szyby w oknach. A Marusia, kotka Siergieja dzielnie na nas czekała. cdn...
  6. Dzień III część II Później udajemy się na Linię Stalina, zgodnie zresztą z życzeniem Cezarego. To chwilę od Mińska - malutka część ogromnego pasa umocnień ciągnącego się od Finlandii aż do Morza Czarnego. DOTy (bunkry) pod Mińskiem wybudowano kilkanaście kilometrów od polsko-sowieckiej granicy i skierowane były przeciwko burżuazyjnym Białopolakom, by nie mieli zakus na sowiecki raj. Zgodnie z ustaleniami Ribbentropa ze Skriabinem (Mołotowem), czyli po napaści na Polskę i Finlandię w 1939 roku oraz aneksji do ZSRR Litwy, Łotwy, Estonii i Besarabii w roku 1940 linia ta straciła swoje strategiczne znaczenie. Granice Sowieckiego Sojuza przesunęły się o kilkaset kilometrów na zachód i tam postanowiono wybudować nową linię umocnień nazwaną na cześć Wiaczesława Mołotowa. Linia Stalina w czerwcu 1941 roku nie odegrała też większej roli w obronie przed Niemcami. Obecnie w pobliżu kilku DOTów niedaleko miasteczka Zasław często odbywają się różnego typu inscenizacje i sceny batalistyczne pod tytułem „jak to gieroje Roboczo-Krestiańskiej Krasnej Armii na współę z białoruskimi partyzantami wyzwalali Białoruś od giermańskich okupantow pod kryptonimem „Bagration”. Kilkaset metrów trzeba było przejść z buta lawirując po ruchliwej drodze pomiędzy samochodami. Chwała Narodowi Zwycięzców! - czyli narodowi sowieckiemu oczywiście. Popatrzcie na minę tego milicjanta.... Bilet na tego typu imprezę w święto niepodległości kosztował coś około 30 zł. Oczywiście fotka z panią, w sowieckim mundurze z okresu wielkiej wojny ojczyźnianej, sprawdzającą bilety. W oddali faszystowskie giermańcy będą pobiedzeni przez sowieckich partyzanów. A ten Dniepr ma robić za R75 z tym, że z oddali Dniepra nie widać. Czarek jest hobbistą od wszelkiej maści żelastwa i sprzętu do zabijania żywego wroga z okresu wojennego, zimnej wojny jak i czasów obecnych. Bardzo się tym podnieca a zrobienie fotki z białoruskimi wojakami ВДВ (DWD - wojska powietrzno-desantowe) uważa za cenny „okaz” do chwalenia się przed takimi samymi hobbistami jak on. Po tym jak białoruskie partyzany dali w dupę giermańcom i wyzwolili Mińsk udajemy się w pobliże kolejnego żelastwa, które w niemałych ilościach nomen omen jest jeszcze na wyposażeniu współczesnej polskiej armii. AN-2 zwany w Polsce Antkiem Po imprezie można było odpłatnie przejechać się którymś z pojazdów biorących udział w akcji Bagration cdn...
  7. Dzień III Mińsk lub Mińsk Litewski albo Miensk ciąg dalszy... Następnego dnia na moje życzenie odwiedzamy uroczysko Kuropaty… Miejsce masowych zbrodni NKWD przeprowadzanych w latach w latach trzydziestych XX w aż do roku 1941. Dla mnie miejsce święte. Według oficjalnych białoruskich państwowych danych liczba ofiar terroru stalinowskiego tu zamordowanych nie przekracza 7 tysięcy. Według innych historyków od 100 do 250 tysięcy. Z Kuropatami też było różnie, nieustannie dochodziło do wandalizmu, łamania krzyży, picia alkoholu, jazdy motocyklami a nawet do rozkopywania grobów i bezczeszczenia szczątków, to chciano poprowadzić przez lasek poszerzoną obwodnicę miasta gdzie protestujący rzucali się wręcz pod buldożery, to znów chciano wybudować w pobliżu osiedle domków jednorodzinnych a jeszcze niedawno niedawno wydano decyzję na budowę w pobliżu uroczyska restauracji, którą mimo licznych protestów ukończono. Jest bardzo prawdopodobnym, że w Kuropatach bądź innych tego typu jeszcze nie odkrytych miejscach (wszelkie dane dotyczące masowych zbrodnie terroru stalinowskiego są do dnia dzisiejszego utajnione na Białorusi utajnione) spoczywa 3780 obywateli Polskich zamordowanych po roku 1939 z tak zwanej białoruskiej listy katyńskiej. Od niedawna w Kuropatach stanął pomnik Milczący Dzwon Pamięci. Symboliczny pomnik dla Wacława Łastowskiego premiera rządy BRL w latach 1919-23 aresztowanego i zamordowanego w czasie wielkiego terroru stalinowskiego. Kto nie szanuje ojczystego języka ten nie szanuje samego siebie - Wacłau Łastouski Jeden z wielu w tym wykopanych miejscu grobów. Ilekroć przy różnych okazjach polskie władze zwracały się do władz białoruskich z prośbą o ujawnienie ich miejsc pochówku, tylekroć otrzymywały odpowiedzi nawet od Łukaszenki, że na terenie Białorusi nie były przeprowadzane żadne zbrodnie NKWD na obywatelach polskich… i jak się tak głębiej zastanowić Baćka i białoruskie KGB mogą mieć rację – przecież po 17 września 1939 roku prawie każdy mieszkaniec Zachodniej Białorusi z automatu stawał się obywatelem sowieckim narodowości białoruskiej, a ci, którzy się z tym nie zgadzali już w styczniu 1940 roku mieli zapewnione docelowe miejsce zamieszkania na Kołymie. cdn...
  8. ju tokin tu mi? przecież piszę, Na Białorusi motocyklem byłem pewnie z osiem razy, w tamtym roku zawędrowałem aż pod łotewską granicę, gdzie czas we wsiach stanął w miejscu tak od końca wojny. Z poprzednich wyjazdów pisałem relacje tylko na forach historycznych, tu jest to moja pierwsza i jeszcze dodam, że z chwilą odsprzedaży singla przestałem być szutrowy.
  9. Dzień III Mińsk lub Mińsk Litewski albo Miensk Mińsk był miastem królewskim w I Rzeczpospolitej. Obecnie to wielkie miasto z czystym i rozległym socrealistycznym centrum wybudowanym pewnie w 90% po wojnie. W latach międzywojennych w Mińsku mieszkała znaczna społeczność polska mająca wielki żal do prowadzonych rokowania z bolszewikami przedstawicieli II RP o pozostawienie ich po Traktacie Ryskim na pastwę sowietom. Do Mińska chcieliśmy zdążyć w zasadzie na święto 3 lipca. 3 lipca 1944 roku Mińsk był wyzwolony od faszystowskich okupantów i ten dzień po dojściu Baćki do władzy stał się oficjalnym świętem państwowym - Dniem Niepodległości Białorusi. Siergiej odwiózł nas do swego mieszkania i musiał wracać do szpitala a my skontaktowaliśmy się z Kostią – mężem Katii, tej która obecnie objeżdża naszą kulę ziemską na swoim singlu. Kostia przybywa po nas po jakiejś godzinie i jego busikiem zwiedzamy nocny Mińsk a właściwie jego centrum. LEDowy żóbr Biblioteka Narodowa Franciszek Skaryna, białoruski humanista, drukarz, filozof, wydawca, prekursor drukarstwa wschodniosłowiańskiego oraz piśmiennictwa białoruskiego. Studiował min. w Krakowie na akademii. Zmarł w 1540 roku w Pradze. Według wszechwiedzącego i na wszystkim się znającego Alaksandra Grigoriewicza z wykształcenia historyka, Franciszek Skaryna to poeta, i on czytał jego wiersze, które Skaryna pisał studiując w Petersburgu... i nic nie szkodzi, że to miasto zostało założone 1703 roku. No cóż i tak bywa i nikt publicznie nie odważył się temu zaprzeczyć. LEDowa biblia przetłumaczona przez Skarynę A to jest właśnie mąż Katii, niektórzy na forum go znają. LEDowe iluminacje na ścianach Biblioteki Narodowej Kościół świętych Szymona i Heleny, zwany czerwonym kościołem. Pałac Niepodległości i Lenin wiecznie żywy. A ty wstań i głośno krzycz "Niech żyje nam Wołodia Ilicz!" cdn... Mariusz, nie mogę zacząć od Częstochowy bo ja stawiam się u siostry Andrzeja 8-go w Tarnowskich Górach a to jest nieco niżej, przynajmniej na mapie.
  10. Zapraszam. Jutro jadę do Wilna na weekend, a od 8 do 15 sierpnia to ja będę bliżej Was. Zamierzamy z moim kuzynem z Grodna Andrzejem objechać chociaż kawałek polskich Tatr i Bieszczad, kierując się od Tarnowskich Gór w stronę Zakopanego na Solinę a potem w kierunku Gór Świętokrzyskich.
  11. Ech, on widział Niemen do Niemna od tego miejsca było pewnie z 60 km. Olszanka to była rzeka Olszanka! @Jagna ociupinkę nie te końcówki ... w Lubczy ... Krewa
  12. Oglądałem niedawno na YT jak w Rosji właśnie w taki sposób oszukują klientów rzekomi dealerzy. Dlaczego rzekomi? Dlatego, że tam istnieją dealerzy, którzy (niby) sprzedają pojazdy wszystkich marek jakie sobie klient zażyczy i jeszcze po bardzo atrakcyjnych cenach. Odbywa się to w taki sposób, że zwabiony reklamą czy ogłoszeniem klient dzwoni do takiego dealera, ten mu potwierdza, że dany samochód nawet ma w salonie. Klient jest najczęściej z bardzo daleka, często z jakiejś odległej o kilkaset kilometrów wsi bądź małego miasteczka, prosi o rezerwację pojazdu bo na pewno przyjedzie, nierzadko z kimś z rodziny. Na drugi dzień przyjeżdża już z gotówką w plecaku a tu kiszka. Na miejscu okazuje się, że takiego pojazdu nie mają, nie mieli i nikt z nimi o takiej marce ani cenie nie rozmawiał. Mają natomiast używanych kilka np. ład, czy innych wyeksploatowanych pojazdów, które są proponowane. W ten sposób łapią tych, co zamiast skoncentrować się na tym po co przyjechali i co miało być celem głównym myślą o poniesionych kosztach podróży i kupują to co dealer ma im do zaoferowania. Jeśli ktoś zna język rosyjski film nakręcony ukrytą kamerą można zobaczyć tu.
  13. Dzień II część IV Po drodze z Holszan do Krewa znajduje się wieś Boruny z XVII wiecznym kościołem (przepiękny wileński barok) pw. św. Piotra i Pawła. Kościół jak i pobliski klasztor Bazylianów ufundowany i wybudowany został jako unicka cerkiew, podczas rozbiorów Rzeczpospolitej unia została skasowana a kościół zamieniony na cerkiew prawosławną i do klasztoru sprowadzono prawosławnych mnichów. Przebudowano też kościół w stylu bizantyjsko – rosyjskim. Po 1919 roku kościół przekazano katolikom i do dziś jest świątynią rzymsko-katolicką. Krewo, miejscowość jakże mocno zapisana w historii WKL i Królestwa Polskiego. To tu na zamku Wielki Książę Litewski Władysław Jagiełło więził a potem kazał „zadźgać stryjca” Kiejstuta, to tu był więziony z jego rozkazu syn Kiejstuta Witold. To tu także w 1385 roku Jagiełło złożył swoje zobowiązania do korony Polski, chrystianizacji Litwy (była to pierwsza z wielu unii polsko-litewskich zwaną unią w Krewie) oraz nieletniej ale jakże mądrej na swój wiek (miała wówczas 11 lat a w dniu ślubu Jagiełłą 12!) Jadwigi Andegaweńskiej, reprezentowanej przez jaj matkę Elżbietę Bośniaczkę. 10 letnia Jadwiga rok wcześniej na Wawelu była koronowana na króla Polski. Jeszcze w Lidzie zachciało nam się suszonych ryb. Kupiliśmy suszone okonie, sprzedawczyni zapewniała, że bardzo smaczne i najczęściej mężczyźni biorą je jako zakąski do piwa. Może one są i dobre ale nas zniechęciło (po zakupie) to, że ryby te były ususzone z wnętrznościami. Zapomnieliśmy bo już raz się nadzialiśmy, że tam nawet ryby wędzą z wnętrznościami. Postanowiłem tymi okoniami nakarmić bezpańskie koty. One też nie podzielały opinii sprzedawczyni ani białoruskich mężczyzn, może dlatego, że koty nie piją piwa? Ruiny XIV wiecznego zamku wybudowanego przez Olgierda, ojca Jagiełły. Po krótkiej konsultacji i sprawdzeniu czasu dojazdu do Mińska w GPS wybieramy kierunek na Mińsk, gdzie na 17 umówieni jesteśmy w pobliżu szpitala z Siergiejem, u którego w garażu mamy zostawić motocykle i pomieszkać w jego pustym mieszkaniu. W garażu szybko przebieramy się i Siergiej wiezie nas na swoje apartamenty. W trakcie rozmowy zadaję Siergiejowi pytanie, na które w zasadzie powierzchownie odpowiedź znam. Chodzi o przeglądy techniczne dla pojazdów, które na Białorusi mało kto robi. Powodem tego jest to, że od jakiegoś czasu Białorusini zmuszeni zostali do uiszczania opłaty drogowej przy okazji robienia przeglądu technicznego pojazdu. A, że płacić nie chcą około 100$ rocznie, więc mało kto dziś jedzie na przegląd techniczny. Pytam konsekwencje braku przeglądu w przypadku kontroli GAI na drodze, Siergiej mówi, że ostatni raz przegląd dla samochodu robił 6 lat temu a konsekwencje w razie kontroli są wręcz śmieszne, pierwszy raz jakoś mały mandat karny, drugi raz jakiś większy... Cdn...
  14. KaeS

    "Żółte" fotoradary

    Ciąg dalszy może jednak nastąpić... Kierowca Porsche jechał 193 km/h w miejscu, gdzie ograniczenie prędkości wynosi 50 km/h. Złapał go fotoradar. Użytkownik pojazdu nie odpisywał na korespondencję. Sąd ukarał więc posiadacza auta w najostrzejszy możliwy sposób - musi zapłacić 5000 zł kary i 570 zł kosztów sądowych. http://moto.pl/MotoPL/7,88389,25009074,przekroczyl-predkosc-o-ponad-140-km-h-i-nie-odpowiadal-na-korespondencje.html
×