Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie     

  1. Today
  2. Translator zle podpowiada. Tyle razy byles w czechach wiec czytaj orginal. Motocykl ještě v záruce,minimálně jetá. Tero jasniej? [emoji16] Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
  3. Czyli że co... sprzedają Jettę? [emoji15] na zdjęciu jest motocykl przecież [emoji28] Wysłane z mojego SM-J730F przy użyciu Tapatalka
  4. Wczoraj
  5. Dziękujemy wszystkim! 300 egzemplarzy w druku, w przyszłym tygodniu pofruną do nabywców.
  6. Elektryk zza południowej granicy Pojazdy KTM E-XC Elektro Ostrava, Moravskoslezský kraj · 29 min temu · 165 000 Kč Prodej KTM E-XC .Elektro. Motocykl ještě v záruce,minimálně jetá.Kompletni dokumentace,nabiječka atd. Možnost odpočtu DPH. Mniej KTM E-XC elektro 165 zł-710 Wyprzedaż KTM E-XC. Electro. Motocykl nadal na gwarancji, przynajmniej Jetta. Dokumenty kompletni, nabiječka itp. Możliwość odliczenia podatku VAT. Przetłumaczone z: czeski
  7. Pawel

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    W takim razie "kwadraty" dotyczyły 12V tylko w Simsonach
  8. KaeS

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Moja etz była z 1987 roku też instalacja była 12 V z alternatorem. ETZki jak się nie mylę wszystkie miały alternatory.
  9. Jarek

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Różne zmiany, 12V , ale o lampie nic ... https://pl.wikipedia.org/wiki/MZ_ETZ_251
  10. Jezier

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Tutaj jest wersja 12V Ride, eat, sleep, repeat!
  11. Pawel

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Kwadratowa lampa i kwadratowe kierunkowskazy pojawiły się w wersjach 12V. Przynajmniej tak było w simsonach,
  12. Jezier

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Czyli oryginał. [emoji123][emoji106] Ride, eat, sleep, repeat!
  13. KaeS

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Faktycznie w tym egzemplarzu była okrągła. Motocykle z kwadratową lampą miały też "kwadratowy" tylny błotnik, co widać na filmie.
  14. Pawel

    Witam wszystkich

    Cześć Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
  15. Ostatni tydzień
  16. kowal8

    Witam wszystkich

    Moje uszanowanie :)
  17. Czad relacja i tak, jak powiedział Dziadek: filmiki po 20-30 s to strzał w dziesiątkę!
  18. Nie nowina. Daleko nie trzeba szukać jak u naszych wschodnich sąsiadów. Tam co przejście to inne procedury zależne jak dziś czapka leży u białoruskiego celnika. W Połowcach trzeba wpisać własny adres domowy w deklaracji celnej i nawet ścigają za ilości wywożonego alkoholu, szlugów, wędlin, co jest kompletną bzdurą i wymysłem celników by osztrafować klienta z Polski, a w Kuźnicy dostaje się karteczkę do zbierania pieczątek ale wywieźć można prawie wszystko i dowolnych ilościach, za to w Druskiennikach oprócz wypełnienia deklaracji celnej nie trzeba robić nic, wszystko sami wpisują w systemie komputerowym. A najbardziej ich wqurwia to, że ktoś może być czysty, zachowywać się na luzie i się jeszcze uśmiechać.
  19. Skubańcy, chyba z tym wriemiennym wwozem kombinują zależnie od przejścia … My przekraczaliśmy granicę Gruzja/Armenia w Sadakhlo, po stronie ormiańskiej wszystkie kwity wypełnił urzędnik w okienku bardzo szybko i całkowicie za free , a jeżeli chodzi o gruzińską strachowkę to od tego roku właśnie wprowadzili obowiązkową dla obcokrajowców (Gruzini nie muszą mieć ) Ale kij tam … zazdroszczę trzęsących żelków , filmiki oczywiście superanckie, bardzo mi się podoba ten Twój hiper krótki metraż Dawaj dalej
  20. Tom Knox

    [S] Gmole Heed (wysokie) 04-07

    Gmole wracają do gry. Wznawiam sprzedaż, tym razem w zestawie nie ma żadnych brakujących elementów; są nieśmigane gmole, są równie nieśmigane śrubki, nakrętki i podkładki, jest instrukcja i nieco zaśmigane... tzn. zakurzone pudło. Link do oferty na allegro: https://allegro.pl/oferta/gmole-heed-bmw-f-650-gs-f-650-gs-dakar-2004-2007-8729623512 Cena na allegro troszkę urosła ale zniżka dla zarejestrowanych użytkowników tego forum również = [cena z allegro] - 70 zł
  21. KaeS

    Bezpieczeństwo, Niebezpieczne sytuacje

    83 miliony złotych dla motocyklisty poszkodowanego w wypadku - oczywiście jest to możliwe w USA, bo w Polsce dostałby pewnie promil tej sumy albo tylko odszkodowanie z ubezpieczenia winowajcy.
  22. Pawel

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Widze ze tez masz chec dac noge z domu Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
  23. Dzień dziesiąty - w drodze do Armenii! Po przebudzeniu na pięknym pagórku i po śniadanku u Państwa Papidze pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w dalszą drogę na południowy wschód. Przez pierwsze 30 kilometrów jechaliśmy po szutrowych serpentynach pokonując przełęcz za Goderdzi na wysokości ok 2700 metrów, Po wjeździe na asfalt daliśmy się ponieść świetnym zakrętom w stronę Vardzi, gdzie dotarliśmy po około 3 godzinach jazdy. Co można powiedzieć o Vardzi...? Kurde no nie wiem. To trzeba samemu zobaczyć.... Wojtek podsumował tak: lepsze od Haghia Sophia, bo tańsze bilety!! Zresztą sami zobaczcie! Już sam wjazd do Skalnego Miasta zrobił na nas wrażenie - strome, surowe ściany skalne w dolinie, rzeka płynąca w głębokim i stromym wąwozie...Po prostu inny wymiar zwiedzania zabytków. Niestety (a może stety) i tutaj dotarła cywilizacja. Trzeba jednak oddać Gruzinom, że wszystko zrobione jest bardzo fajnie - bilety są tanie, toalety czyste i darmowe, duży parking i minimum ingerencji w samo sedno Vardzi, czyli w skalną ścianę będącą niegdyś domem dla setek ludzi.. Zwiedzanie Vardzi zajęło nam około trzech godzin. W tym czasie pokonaliśmy kilka ładnych kilometrów i kilkaset schodów, zanurzaliśmy się w mroczne komory, cieszyliśmy pięknymi widokami oglądanymi z perspektywy skalnego miasta...Po prostu CZAD! Ale czas było jechać dalej - Armenia czekała! Po drodze zatrzymaliśmy się jeszcze nieopodal Skalnego Miasta na małą sesję filmową: Dalsza droga w stronę granicy przebiegła bez większych wydarzeń z wyjątkiem przejścia granicznego - nie dość, że trzeba było zapłacić za strachowkę, to jeszcze musieliśmy wypełnić wriemienny wwoz, za który Ormianie również nie omieszkali nas skasować..Brrrr! Do tego okazało się, że nasz sprytny plan niepłacenia za strachowkę w Gruzji jest do D...y! Gruzińskie komputery pokazały, że dwóch polskich drani nie zapłaciło strachowki przy wjeździe z Turcji i "budiet' sztraf!" Postanowiliśmy jednak przełknąć tą żabę podczas ponownego wjazdu do Gruzji za naście dni... Przepychanki ze strachowkami na granicy zajęły nam trochę czasu, a słońce w połowie września zachodzi już dosyć wcześnie. Po przejechaniu kilku kilometrów zjechaliśmy więc na polną drogę z zamiarem znalezienia noclegu. Okazało się to niełatwym zadaniem, bo za każdym pagórkiem znajdowaliśmy jakąś ukrytą przed światem wioskę, z której obszczekiwani byliśmy przez czujne psy. Wioski wyglądały naprawdę ubogo- nie miały asfaltowych dróg, brak było nie tylko oświetlenia ulicznego, ale także prądu w domach - po zmroku przypominały więc one czarne dziury ulokowane między pagórkami oświetlanymi przez księżyc. Znajdowaliśmy się na wysokości ok 2500 metrów, więc wieczorny chłodek dopadł nas już w trakcie gotowania kolacji. Jedliśmy sobie i rozmawialiśmy spokojnie, kiedy nagle poczułem się jakbym siedział na olbrzymim żelku, który wprawiony został w drgania potężnym kopniakiem! Okazało się, że dane mi było przeżyć pierwsze trzęsienie ziemi w moim życiu! Po głównym trzęsieniu nastąpiły jeszcze trzęsienia wtórne, ale Wojtek jako człowiek bywały w świecie wytłumaczył mi o co kaman i resztę bujanek tego wieczora traktowałem już jako fajną rozrywkę:-) Kolejny wspaniały dzień zakończony fajną przygodą!
  24. Jezier

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Jest, kupię nowe. Ride, eat, sleep, repeat!
  25. Jarek

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Gardzieli znaczy się ... Pisz poprawnie
  26. Mario 6na9

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Żeby tak nie dymił to postanowiłem pomóc i właśnie przystąpiłem do płukania gaźnika.......... no gardła
  27. JeyJey

    Mikołaj do mnie przyjechał....

    Jezier zazdroszczę , to mój pierwszy motocykl żałuje do dziś że go sprzedałem Grati . Udanej Rekonstrukcji !!!! Sorry bardziej pasuje Udanej Renowacji !!!
  1. Pokaż więcej aktywności
×