Skocz do zawartości

Recommended Posts

Pszemo naprawiles?

Yo, bez większych problemów. Poszedł wiejski wkręt i działa. na topienie Marzeny mnie zawiózł i do domu też, więc chyba OK.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No to dziś znów awaria. Tym razem klema +. Śrubka, która trzyma ten element mosiężny się zajechała jakimś nalotem, że moto zdechło. Przy próbie odkręcania też musiałem się napocić, bo trzonek się rusza i nie chciałem go urwać.

Generalnie nie polecam Yuasy, bo to chyba małe rączki w Chinach składają.

Więcej nie kupię tego syfu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

w moim był jeszcze oryginalny bmw / exide z resztą / z 2008 roku . zdechł więc kupiłem mu nowy , taki sam tylko bez znaczka bmw . był prawie taki sam ;-) , miał o 1,5 mm inną wysokość ale to nie miało znaczenia .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 11.03.2015 o 21:44, mario2007 napisał:

mojego motka laduje poprzez krokodylki bez problemu /swoją drogą strasznie długa procedura rozładowania i naładowania

Wiem że wykop, ale po co nowy wątek zakładać.

Do tej pory kilka razy podładowywałem aku, ktory po kilkutygodniowym staniu mial problemy z rozruchem (lampki itp świeciły, ale zamiast kręcić wywalał error na zegarze). Po takim naładowaniu mogłem jezdzić codziennie, i ewentualne kolejne doładowanie było potrzebne dopiero po kolejnych kilku tygodniach stania. Tym razem postanowiłem wykorzystać technologię, i ładowarkę przykręciłem na stałe (mozna zmienić końcówkę kabla z krokodylków na 'oczka"), i zostawiłem podłaczone. Zajrzałem z ciekawości po kilku tygodniach, ładowarka w trybie "maintenance". Myślę sobie - fajnie, naładowany aku, i utrzymywany w gotowości. A tutaj d...a zbita. Tym razem ledwo kontrolki swiecą, lampy prawie nie ma. Wyglada że aku wyładowany mocno. Rozpięcie i wpięcie od nowa ładowarki zmieniło 'maintenance' na 'charge'. 

Czy możliwe że ładowarka w ramach utrzymania akumulatora go rozładowuje i po prostu pechowo trafiłem w moment kiedy był "cienki"? Czy jednak dopatrywać się jakichs innych problemów? W opisie nie znalazłem nic o rozładowywaniu. 

Ladowarka mniej więcej taka: http://www.sklepikmotocyklowy.pl/automatyczna-ladowarka-akumulatorow-unicharger-p-160.html

Ewentualnie zastanawiam się czy przez to że motocykl jest ciągle w dość "mokrym" środowisku (dużo deszczu i wilgoci w powietrzu, zimny garaż), to może po prostu jakieś kable zamokły czy zaśniedziały? Jakieś podpowiedzi gdzie zajrzeć w pierwszej kolejności bez rozbierania po omacku całego motocykla?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

1. Jakie napiecie ma akumulator?

2. Czy prostownik rozpoczyna ladowanie automatyczne po wlaczeniu zasilania? Bo jezeli nie to zanik napiecia w instalacji mogl go wylaczyc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Goscinnie motocykla mam schowanego u kolegi, wiec nie mam jak zmierzyć napięcia w tej chwili, ale pomacam przy najbliższej okazji. Ale obstawiam że za niskie. 

Miałem coś takiego, że jak przekrecałem kluczyć to zaczeły mi cykac jakies przekazniki (?) w okolicach liczników, i potem cykały dłuższą chwilę, nawet gdy wyłączyłem zapłon. Czyli takie raczej typowe objawy zbyt niskiego napięcia i wariacji z tym związanych. Plus - jak wspomniałem - po przekręceniu zapłony przednia lampa ledwo świeciła. 

Prostownik automatycznie zaczyna ładowanie po wpięciu do sieci i podpięciu aku. Był włączony, ale nie świeciła się dioda ładowania tylko 'utrzymanie'. Piewrszy raz na dlużej podpinałem, wcześniej tylko podładowywałem doraznie i nigdy nie dotarłem do stanu utrzymania. Wierząc opisom w necie powinno się odłączyć ładowanie, a w momencie gdy napięcie spadnie poniżej zadanej wartości powinno ponownie doładować. 

Zastanawialem sie nad zacytowanym wczesniej zdaniem odnośnie dlugiej procedury rozladowania i ladowania, stąd moje wątpliwości i pytanie czy to może być "normalne" czy jednak coś jest nie halo.

Edytowane przez BrunoJ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Na podstawie tego co piszesz obstawiam ze akumulator jest martwy ale czy sam z siebie czy ten prostownik to badziew i go załatwił to nie wiem.

Utrzymanie to załączenie ładowania przy spadku do 12,6- 12,8V i odłączenie przy 14,4

Czy to moze byc normalne? Nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

ok, zobacze.

Aku zaczął robić problemy od późnego lata/jesieni, jak nie doładowałem po kilku tygodniach to nie pojechałem, więc aku osłabł, albo szwankują jakieś połączenia. 

Na razie podłaczony i niby się ładuje, sprawdzę jutro czy coś mu się poprawiło. Najwyżej kupię nowy. 

Prostownik wcześniej wydawał się robić robotę, ale kto go wie. Chyba nawet na gwarancji jeszcze powinien być. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To chyba aku kaput. 12,2 bez obciazenia, po przekreceniu kluczyka cos 4-5V.....

 Wydłubałem, stany  niektorych w celach ponizej minimum. Sprobuje go destylką jutro zalać (nie mam takiego dobra na stanie w domu) i dać mu ostatnią szansę, ale raczej teges. 

Ladowarka wydaje sie reagowac prawidlowo, po kilku probach przekrecenia kluczyka napiecie spadlo do 11.8 i przelaczyla sie w tryb ladowania. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Daj mu szansę i użyj jako zwrot, abyś nie musiał płacić kaucji przy zakupie nowego ;)

Prawdopodobnie to jest szrot, ale nie można wykluczyć jakiegoś zwarcia ... Jakie jest napięcie bezpośrednio na aku po naładowaniu i włączeniu zapłonu i świateł np długich ... powiedzmy po 10 - 15 sekundach ? Bez kręcenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To teraz cięzko mi sprawdzić bo aku wydłubane jest z motocykla. sprawdzałem na zaciskach do ładowania, a nie bezpośrednio na aku.

O kaucji nie musisz mi mówić, Norwedzy są pierdyknięci na kwestie ekologii, bez zwrotu starego to nie wiem czy da się w ogóle kupić ;-)

elektrolitu w niektorych celach jakby w ogole nie bylo (?), chociaż nie widać żeby gdzieś wyciekło. chyba że wypluło przez odpowietrznik jakoś.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podłączyłem hebel do aku i jak narazie spokój. Wczoraj pierwszy raz odpalałem po zimie , motorek w blaszaku i od pierwszego zapalił.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

aku mimo ładowania nie trzyma napięcia. Więc właśnie 'zalewa' się nowy. Okazało się ze niedaleko mam hurtownie Exide/Sonnax, więc nie kombinowałem na siłę. Niestety mimo prób dopasowania wymiarów czegoś lepszego (żel, agm czy li-ion) ostatecznie skończyło się na standardowym, praktycznie takim jak był wcześniej (inna firma). Ot tyle że będę musiał pamiętać żeby sprawdzić co jakiś czas dolewki. 

Przy okazji, mimo że jak Chuck Norris przeczytałem cały internet ze dwa razy, to wcale nie znalazłem sensownych informacji na temat zamienników które pasują fizycznie bez kombinowania. Jakieś pojedyncze egzemplarze wymieniane w USA (niekoniecznie u nas w ogole dostępne jako firma). Przydałoby się takie zestawienie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Masz kilka postów wyżej dobry Aku który pasuje nie wiem po co ładować kwasiaka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
38 minut temu, BrunoJ napisał:

Przy okazji, mimo że jak Chuck Norris przeczytałem cały internet ze dwa razy, to wcale nie znalazłem sensownych informacji na temat zamienników które pasują fizycznie bez kombinowania.

Dupa z Ciebie a nie czak noris ;)

https://www.google.com/search?q=yb12al&client=firefox-b-ab&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjYmfOuo7ngAhWjlIsKHTNYA3sQ_AUIDygC&biw=1536&bih=701

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

obrazki to ja tez umie sobie znalesc, i nawet liste niby, zamienników. Chocby referowanego powyzej motorbatt'a. Tyle ze on ma wg specyfikacji L (151) W (87) H (130), podczas gdy oryginalny yb12al ma odpowiednio L (135) W (80) H (160). Znajdz 3 różnice. W tym dwie mające wpływ na zamontowanie tegoż w przeznaczonej do tego dziurze, która niekoniecznie ma nadmiarowe miejsce. Rozumiem że koledzy mający w podpisach F800 już zapomnieli o f650gs w singlu... ;P 

Nie znalazłem wprost informacji że można bezproblemowo większe wsadzać, a wręcz odwrotnie, opisy kombinowania jak popieścić żeby zmieścić i wymienione pojedyncze sztuki które niby mają odpowiednie rozmiary. Dlatego napisałem że brakuje porządnego zestawienia, takiego z listą prawdziwych zamienników, a nie "mniej więcej". Na dodatek F650GS jest o tyle mylące że nawet na stronach producentów są podane modele od 2011 w górę, a tam są już te większe właśnie. 

Edyta: w innym miejscu MB12u ma jednak wymiary jak trzeba, co znaczy ze sa rozne wersje, albo sklepy nie wiedza co piszą....

Exide nie ma nic w takim wymiarze oprocz kwasowego

Edytowane przez BrunoJ

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

No dobra - nie przekonałeś mnie i niech tak zostanie ... Powiedzmy, że nie mam racji - a co mi tam ...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeżeli do mnie piszesz to doskonale pamiętam singla i MB12U wchodzi tam bez problemu bo jeżeli było by inaczej to bym o tym wspomniał.

Wymiary należy sprawdzić zawsze na kilku stronach bo sklepy działają jako kopiuj - wklej i coś może się nie zgadzać.

Singiel ma trochę dziwne to miejsce na aku i każdy producent nie ma do niego pasującego modelu.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

NIe twierdze ze koledzy nie maja racji. Zwykła luźna dyskusja, drobne przekąsy to chyba akurat dość normalne na tym forum? ;-) 

Ja to kupuje w Norwegii. Motorbatt musialbym sciagac z UK, i tam oddawac gdyby cokolwiek sie dzialo z gwarancją. A do siedziby Exide mam 3 minuty z pracy. I nie musze się zastanawiać czy sklep pomylił wymiary na stronie i bede musial odsyłać, w koszcie połowy ceny aku, tylko sprawdzam organoleptycznie. Czysty pragmatyzm (vel lenistwo). Pechowo akurat Exide nie ma fajniejszych baterii z dobrym rozmiarem. Z drugiej strony - do tej pory styrany kwiasiak jezdzil i dawał radę, więc gorzej nie będzie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To jeszcze kontynuując, bo fakt 'wysuszenia' poprzedniego aku nie dawał mi spokoju. Jest duża szansa że winowajce znalazłem. Po zamontowaniu nowego pomiary wyglądają następująco: bez obciążenia  12,8V, po zapłonie 12,2-4V, po uruchomieniu silnika.... no właśnie. Wartości na mierniku mrygają jak dyskoteka. są momenty że pokazuje 13,x-14V, ale zaraz skacze na ułamki sekundy na 18-19, albo i poza zakres 20V. I tak cały czas, możnaby sie nawet dopatrzeć jakiegoś cyklu w tym (1-2 sekundy max zanim sekwencja się powtórzy). Przy czym jeszcze jest kwestia że to jest miernik marki miernik, z zauważalnie dużą bezwładnością (po podpieciu do aku potrzebuje dobrą sekudnę lub lepiej zanim wartość "urośnie" z zero do 12V...). NIe mniej wygląda, ze chyba regulator napięcia zdechł i coś się nie filtruje poprawnie. 

Co ciekawe - po przejażdżce aku pokazuje ciut ponad 13V a po chwili odstanie znowu 12.8 - można by więc odnieść wrażenie, że wartości są poprawne a aku niby jest doładowywany w trakcie jazdy. Dodam jeszcze że żadnych objawów użytkowych, typu nierówna praca silnika, wchodzenie na obroty, mryganie lampy czy innych światełek. Kręci jak na nowy przystało, pali bez problemu zimny i cieply, nawet manetki grzeją jak trzeba. 

Znalazłem jakieś historyczne stare wątki, ktore dość niegatywnie wyrażały się o tanich chinskich regulatorach z allegro. Ktoś jest w miarę na bieżąco i może coś polecić? Obojętnie sklep czy alledrogo. Jakbym dziś/jutro zamówił, to dotrze przed weekendem i sobie odbiorę jak będę w PL na weekend i w przyszłym tygodniu zamontuję. Lokalnie też sprawdzę, jeśli wymyślę jak po ichniemu jest regler ;-). Ale nie ukrywam że wolałbym zakupić sprawdzony, który na pewno zadziała, bez loterii i potencjalnego odsyłania (ewentualnie kupię 3 sztuki i po znalezieniu sprawnej pozostałe oddam ;-). I może to również dobra okazja, żeby dokupić woltomierz jakiś do zamontowania na motku na stałe. Myślałem że takie rzeczy tylko na wyprawy są potrzebne, ale może norweska wilgoć nie słuzy elektronice i jednak warto...

Wygląda że motek będzie dopieszczony trochę przed sezonem, bo po mału również pora na klocki na oba koła, plus muszę zakupić wysoką szybę w końcu, bo fabryczna (dłuższa) jest jednak za bardzo nachylona, przydałoby sie też zrobić coś kanapą, bo chyba nie daje sobie rady z moją wagą .... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To sie nazywa rozwiązywanie problemów metodą "monologu". Nie wiem jak u Was, ale mnie zdarza się to całkiem często, również na żywo, ze głowię się nad czymś, po czym jak zdecyduję się spytać na zewnątrz, to wtedy przychodzą mi do głowy dodatkowe rzeczy i ostatecznie zanim interlokutor odpowie to dochodzę do sedna samodzielnie. 

Tym razem było tak - po napisaniu powyższego posta uświadomiłem sobie że przecież mogę w bardzo prosty sposób zweryfikować miernik - dokonując adekwatnych pomiarów w aucie. Tym sposobem miernik został wykluczony (a przy okazji pomiary samochodu wyszły ciekawie) - w stanie spoczynku 12.4 (mało jakby), po uruchomieniu silnika bez obciążenia 14,8, po włączeniu reflektorów, grzania zadków itp - 14.2 (czyli zupełnie dobrze). 

Wracając od auta stwierdziłem bez przekonania, że czysto z kronikarskej przyzwoitości zdemontuje te wszystkie plastiki i zmierzę napięcia bezpośrednio na aku, chociaż co to za róznica... 

No i cenne siki (z angielskiego - siur price ;-) - napięcie mierzone na aku po uruchomieniu silnika wynosi w miare stabilne 14.2-3 (wlaczone reflektory). Czyli że... ładuje poprawnie?!

Pomiar w poprzednim miejscu dalej pokazuje radosne skaczące cyferki. Zaś poprzednie miejsce to po zdjęciu kanapy dedykowany wyprowadzoy zacisk plusa z przodu po prawej stronie, oraz podobnie wyglądająca śruba do masy po lewej (ale sprawdzałem masę w innych miejscach z podobnym rezultatem). Ktoś pojaśni mi o co chodzi? Czy jednak ciągle jest coś źle, i cieszę się za szybko? Gdzie (czy) -  bez rozbierania plastików - można pomierzyć fizycznie akumulator? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Żeby dodać komentarz, musisz założyć konto lub zalogować się

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

×