Skocz do zawartości

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 20.06.2019 in all areas

  1. 9 points
    Zapowiada się mozolna walka z każdym elementem. Tu na stół trafiła blacha siedzenia do prostowania i spawania. Siedzenie było już chyba ze 2 razy spawane i danej jest popękane a przy zdejmowaniu pokrowca zaczęły odpadać blaszki mocujące. Wysłane z mojego S61 przy użyciu Tapatalka
  2. 9 points
    Zapadła decyzja że odnawiam i rejestruje. Udało się zrobić przegląd, zarejestrować i ubezpieczyć praktycznie od ręki. Skoro formalności mam za sobą to czas brać się za mechanikę. A będzie co robić... Komarek przestał 18 lat i przeszedł mniej lub bardziej fachowe naprawy. Łańcuch rozpadł się na dzień dobry podobnie jak instalacja. Wysłane z mojego S61 przy użyciu Tapatalka Po dwóch popołudniach komarek rozpadł się na części. Od razu zawiozłem silnik do szkiełkowania i ramę aby oczyścić co kryją tajemnicze spawy. Wysłane z mojego S61 przy użyciu Tapatalka Części wstępnie zweryfikowane, zrobiona główna lista zakupów i poszły pierwsze zamówienia. Co ciekawe większość części jest ciągle w produkcji i można kupić nawet naj mniejsze detale jako nowe, są też zapasy z częściami oryginalnymi. Wysłane z mojego S61 przy użyciu Tapatalka
  3. 8 points
    Przyprowadził mi ostatnio kuzyn komarka na reanimację, miałem zrobić go do jazdy i tak zeszlo 3 dni i jak się w końcu przejechałem to wszystkie wspomnienia wróciły w końcu pierwsze 2 koła. Zapragnąłem zrobić też swojego! Kupiony ok roku 1999 z przebiegiem 2tys km i użytkowany do ok 2001 Komar 3 2350 rocznik 1975 obecnie 5tys km. Wykopałem go z pod stosu desek i zawiozłem do garage. Wystarczyło napompować koła, wyczyścić gaźnik i ...
  4. 6 points
    Najnowszy news! Paszport odzyskany, wprawdzie po zapłaceniu okupu 3000 pesos (około 540 zł) ale najważniejszy dokument do podróży jest!
  5. 5 points
    Coś sobie przypominam że pierwszy deep off nim robiłem Mniej asfaltu widział w życiu niż polnych ale poprawie to i owo. Trochę blach wróciło z piaskowania to jedziemy. - Dorobienie nowych podnóżków - prostowanie widelca (pogięty przez brak ogranicznika skrętu) Wysłane z mojego S61 przy użyciu Tapatalka Dalej wzmocnienie spawów i poprawki po poprzednich spawaczach. Niestety jakość montażu w roku 75 jest daleko za obecnym chińskim wykonaniem, strasznie oszczędnie wszystko było spawane i przez to same problemy. Wysłane z mojego S61 przy użyciu Tapatalka
  6. 5 points
    Weź nagraj, będę puszczał sobie jak kołysankę do snu
  7. 4 points
  8. 4 points
    Daj może namiary na tę stację diagnostyczną .... Samochody też robią?
  9. 2 points
    Jacek samochodów na F... Z założenia się nie kupuje. Ride, eat, sleep, repeat!
  10. 2 points
    Dziobaty monocykl... Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
  11. 2 points
    I znów pomogli jej zupełnie obcy ludzie. Ktoś tam z USA (nie pamiętam czy nie Rosjanin) przedzwonił do kogoś znajomego w Meksyku, który ją zabrał i zorganizował pomoc. Później u lokelsów i miejscowego półświatka nagłośniona została sprawa chęci odzyskania dokumentów, że bez policji, że pieniądze za paszport, że nie będzie żadnych kłopotów i po pewnym czasie zgłosił się złodziej, który na początku zarządzał 5000 pesos a po negocjacjach zgodził się na 3000. Oczywiście istniało ryzyko utraty i tej kasy, bo złodziej wcale nie musiał być tym, który ukradł. Pieniądze zostały podjęte w umówionej kawiarni a po 15 minutach jeden z jej meksykańskich pomocników wrócił z dokumentami. Złodziej okazał się być uczciwy. Kurtkę motocyklową, którą ukradli porzucili już na następny dzień.
  12. 2 points
    Dobrze idzie, tylko żebyś nie utknął jak @red U Niego projekt zima, ale którego roku?
  13. 1 point
    po prawej nie zauważyłeś 2x1000L Niestety diesel
  14. 1 point
    Niezły masz zapas paliwa na czarną godzinę. 600 L może wystarczyć na kilka wycieczek. Ride, eat, sleep, repeat!
  15. 1 point
    A nie było co kupić to jadąc po 800 kupiłem 650 singla .800 była gruzem z nalotem 116 tysięcy i używanym wyłącznie przy użyciu dystrybutora z paliwem ... . Kupilem singla 10/2004 po llifcie , fabrycznie obniżony , dodatki touratecha : podwyższenie kierownicy , osłona łańcucha i zacisku . Gmole góra i dół , kufer givi maxia , centralka , alarm BMW , nowy napęd , nowy żelowy akumulator . 26000 nalotu -'po umyciu z kurzu mogę się pod przebiegiem podpisać z czystym sumieniem. Wady : po krótkiej przejażdżce i długim transporcie wylaly lagi ze starości , przednia felga ma jednostronne wygięcie na zewnątrz , myslalem że po krawężniku ale raczej po próbie zmiany opony ... . Nie bije . Teraz wiem jak chodzi i zwłaszcza odpala singiel z małym przebiegiem . To stało kilka lat , prawdopodobnie byl problem z odpaleniem bo ktoś wymyślił sobie patent - alarm alarmem ale po przeleceniu stacyjki trzeba kliknąć prawy guzik pilota gasnie dioda i jadziem . Chwilkę potrwalo zanim zatrybilem ale ... . Wysłane z mojego HUAWEI VNS-L21 przy użyciu Tapatalka
  16. 1 point
    Lubuskie wita!!!
  17. 1 point
  18. 1 point
    Ani jedno, ani drugie nie jest chyba w czopkach, więc raczej to nie dla mnie [emoji28] Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
  19. 1 point
    Taaaa. Zeby pamiętać o Lecytynie rano weź Bilomag wieczorem
  20. 1 point
  21. 1 point
    A czyja to była decyzja, że jeździliście razem?
  22. 1 point
    O jak miło. Tyle spamu od piątku... Czyli forum w formie A co ja tu będę z ceną wyskakiwał jak to forum BMW.. Kto zainteresowany wie gdzie priv. A zdjęcia... hmm nadal nie ogarniam jak je teraz dodawać bo ni hu..a nie chcą się pokazać. Może to wina przeglądarki? Z reguły razem z żoną jeździliśmy. Teraz to wspólna decyzja. Ale wracamy na dwa kółka za rok czy dwa. Niestety takie życie, że trzeba dokonać wyboru.
  23. 1 point
    Pierwszy mój długi urlop w tym roku zdecydowaliśmy spędzić na dłuższej wycieczce w dolinę (i zakola) Renu. Byłem tam ze 20 lat temu i co zapamiętałem (co prawda z okien pociągu) to przepiękne krajobrazy. Rzeczywistość to potwierdziła i nawet przerosła. Ale po kolei... Za "bazę wypadową" obraliśmy miejscowość Rudesheim am Rhein, niedaleko Moguncji. Przepiękne średniowieczne miasteczko otoczone winnicami. Z Warszawy ponad 1100 km. Jako że jechaliśmy we dwoje z Anią trasę podzieliłem na etapy. W "tamte" stronę z noclegiem w Berlinie, z powrotem z noclegiem w Dreźnie. Trochę fotek z wypadu: Porn food (a jakże), serdelek z kartoflami. Jak słodko... Była też kawa z widokiem (a'la Makłowicz) Były zameczki: Były śliczne i klimatyczne budynki: Na Renie ruch jak na A4... No i rieslingowe pola... Ogólnie polecam ! Przed sezonem dużo mniej ludzi (widać to po ilości infrastruktury dla turystów), no ale mniej pewna pogoda. My trafiliśmy na temperatury 5-8 C, co przy jeździe na motocyklu raczej nie jest przyjemnie. Szczególnie przy przelotach 500-600 km. Za to latem to pewnie tłumy "stonki"... Ale jedźcie, bo warto. Aha, na miejscu odwiedźcie koniecznie winiarnię u Filipa (dobre ceny, niezłe jedzenie i miły personel) http://www.wein-philipp.de/index.html (audycja zawierała lokowanie produktu)
  24. 1 point
  25. 1 point


×