Drugie wejście miało być o dojeździe do Sandomierza ale o tym może później.
Teraz wracamy z Sandomierza do Warszawy.
Międzygórze.
Włostów.
Pogoda taka sobie, troszkę kropi, troszkę chłodno to pchamy się powoli dostosowując prędkość do panujących warunków, możliwości sprzętu i umiejętności kierownika.
Tudorów.
Łagów, Jaskinia Zbójecka
Tak sobie jadę aż tu praktycznie w centrum Starachowic takie ruiny!!! Zawróciłem i wchodzę do Gimnazjum Nr 1. Szok, kila lat po opuszczeniu taka dewastacja. Dowiedziałem się od kolesia spożywającego piwo na schodach że jest nowy właściciel, może coś zrobią, na razie widać świeżo zabite okna i drzwi.
Wąchock.
Pałac w odbudowie, Opactwo Cystersów.
Pogadałem chwilę z Sołtysem i już prosto do domu.