Skocz do zawartości

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 14.07.2018 in all areas

  1. 4 points
    Na zdjęciu: Układ smarowania zwany półsuchym, z dwupoziomową miską olejową. To rzadko stosowane rozwiązanie. Więcej: http://www.swiatmotocykli.pl/Motocykle/56,113811,15975698,Wszystko__co_chcecie_wiedziec_o_smarowaniu.html
  2. 4 points
    A tak w ramach informacyjnych to dzięki koledze "jezier" dakar został zakupiony. Bez problemów wróciłem motocyklem do domu Fajnie wiedziec że na ludzi z forum można liczyć. Pozdro
  3. 3 points
    te, mów za siebie (taki żarcik okolicznościowy:))
  4. 3 points
    Kibel . Loncin dał dupy i coś sknocili w silniku . Koszty pójdą w grube miliony euro , wizerunek szlag trafił , zamiast 850 pojechałem do domu skuterem elektrycznym w trybie eco pro .
  5. 3 points
    No fakt. Klikasz 2 i łączysz się z C - to chyba unijnie zarządzenie musi być
  6. 3 points
    Zapłaciłem za nie prawie 600 zł, a są jak nowe. Wolę poczekać.
  7. 2 points
    A F800GS? Choć jeśli wolisz szybciej to Triumph Tiger 800
  8. 2 points
    Heja Jacek, no jak widac cos tam szukam. Może byc też BMW tylko dobry egzemplarz musze znależć, a nie jak poprzedni żółtek. A co masz coś? p.s. KTM odpada - hehehe
  9. 2 points
    takie cóś dodatkowa masz powerbank i router
  10. 2 points
    Ja bym się tak tłustymi literami nie śmiał ...
  11. 2 points
    No i paść wróciła na kołach. 9 krajów ~4500km. bezawaryjnie z jedną glebą i jednym uślizgiem na tym zdradzieckim greckim asfalcie. Może to ich paliwo za 8 złotych dodało rotaxowi zbyt dużo mocy Jak zawsze pozostaje niedosyt i chęć dalszych wycieczek Żałuję że nie byłem w Bośni ale miało 5 dni lać non stop.
  12. 2 points
    @Cool, raczej unikaj wybiegow politycznych i religijnych bo tako tu mamy niepisaną zasadę.Od wielkiego dzwonu ktoś z grubej rury rzecz jasna dołoży żeby śmiesznie było, i wtedy śmieją się jedni a rechoczą drudzy ale żeby to było ciągle to już nie.No i jak już koniecznie musisz to przywal a nie jakieś gimnazjanlne pierdoly.
  13. 2 points
    FYI GS @MarekP ma nowego właściciela Dzięki wszystkim za pomoc!
  14. 2 points
    Na żywo całkiem spoko tym bardziej, że z pozycji na motocyklu mało widać Mi podoba się ciemna wersja na czarnych felgach. Słyszałem już kilka wersji. Oficjalna, że coś z wtryskami i nieoficjalna od mechanika, że maszyna źle wywierciła kanał olejowy. Problem podobno dotyczy wybranych egzemplarzy. Piszę podobno bo chciałem pojeździć w Inchcape a następnego dnia okazało się, że moto jest już na serwisie po 1000km i nie wiadomo kiedy będzie dostępne bo zostało objęte akcją chociaż dzień wcześniej miało być wolne od wad. Wygląda to na "aresztowanie" sprzętów do czasu wyjaśnienia sprawy. Sprzedaż wygląda ciekawie. Jest duże ssanie więc można kupić jest ale nikt nie gwarantuje terminu dostawy
  15. 2 points
    Będzie też znacznie lepiej wyglądająca limited edition z czerwoną ramą.
  16. 2 points
    A skąd, przecież na krzywe drzewo nawet Salomon nie naleje
  17. 1 point
  18. 1 point
    Wiadomość z dzisiejszego dnia : WSZYSTKIE wydane , nie wydane , będące w dyspozycji dealerów , demonstracyjne i tak dalej ... wracają do BMW Werk Berlin . Nie wiadomo co będą robić , plotka mówi o wymianie silników . Brak dat zwrotu , ogólnie kibel i sodomia . KTM zaciera ręce .
  19. 1 point
  20. 1 point
    @looksgoodinblack Spoko póki co jest mi wygodnie, jak pisałem 2 posty wyżej moto już kupione. Poza tym nie podoba mi się V Storm, a to jednak jest ważne (przynajmniej dla mnie). Niemniej dzięki za opinie.
  21. 1 point
    No i qwa. Graty zarówno dla Ciebie jak i MarkaP.
  22. 1 point
    Z tego co mi wiadomo, to też jest proste, fotki gum wysłałem...
  23. 1 point
    Ja się przestałem udzielać, bo wywnioskowałem, że ty już wybrałeś, a tylko chcesz żebyśmy zgodnie pokiwali głowami: tak, kup tańszego małego gs-a, jest/ będzie zajebisty, nie będziesz żałował, "będzie pan zadowolony". A my kombinujemy, podsyłamy ci inne oferty, wskazujemy czemu tak a nie inaczej... A tobie nie o to chodzi To forum to społeczność, znamy się live, wierzę, że między nami nikt nikomu miny nie wciśnie - stąd sugestie żeby zainteresować się forumowymi ofertami. Zrobisz jak chcesz, mówisz że czytasz i oglądasz... To może już czas pooglądać na żywo jakieś motki, bo ci sezon ucieknie Do dzieła
  24. 1 point
    To może lepiej tak: 1. Określ maxymalnie maxymalny budżet i kup maszynę za 80% tegoż budżetu. Nieważne czy Dakar, czy zwykły Gs. Jak tak zrobisz, to nie będziesz później pluł sobie w brodę, żeś gówno kupił, tylko zrobisz co trzeba i jazda. 2. 180 wzrostu to może być na Dakara trochę przymało, więc myślę, że zwykły Gs Ci podejdzie i nie będziesz na nim wyglądał jak na rowerku. 3. Jak ktoś mówi, że opuści tysiąc na potrzebne części/plastiki/serwis, to licz że wsadzisz lekko 2. 4. Motocykl to nie lans, więc warto zadbać o wszystko związane z bezpieczeństwem (opony, hamulce, łożyska, napęd.....) Jak tu oszczędzisz, to nie ma frajdy ...... tylko ryzyko utraty... The end.
  25. 1 point
    Kolejny dzień zaczynamy od kiełbasy na gorąco. W końcu coś trzeba zrobić z zapasami na ognisko, którego wczoraj nie było. Ciekawe, co powiedziałby właściciel motelu (***), widząc kuchenki na środku pokoju? Do Sighișoary mamy rzut beretem, wbijamy się w centrum jak najbliżej Starego Miasta i ruszamy na zwiedzanie. Oj, ucywilizowała się i uzachodniła Sighișoara od mojego poprzedniego pobytu… Stare Miasto jest piękne, brukowane uliczki, kolorowe kamieniczki, knajpki itp. Ale ruinki też można znaleźć… W każdym razie, średniowieczne Stare Miasto Sighișoary to punkt obowiązkowy w Rumunii. Robimy obowiązkowy postój na kawę w knajpce z widokiem na rynek, siedzimy i patrzymy sobie chwilę na życie codzienne Rumunów i jedziemy dalej. Raf zaciąga nas do jednego z licznych tu kościołów obronnych, do Biertanu. Ten jest jednym z lepiej zachowanych. Kościoły te budowano od XIII do XVI w obronie przed Turkami. Jesteśmy ciągle w Transylwanii (albo jak kto woli Siedmiogrodzie), więc są to kościoły ewangelickie, bo to tereny mniejszości niemieckiej. Biertan z daleka: Wjazd mamy dobry. Wejście do zabytku jest mało widoczne, więc prowadzący Bliźniak objeżdża kościół, końcówkę po ścieżce, wystarczająco szerokiej, tyle, że kończącej się furtką i trzema schodkami. Projektanci furtki niestety nie wzięli pod uwagę przejazdu Afryki z sześcioma kuframi. BMW z kuframi się mieści :D To czekamy na Bliźniaka, aż się rozpakuje: Oczywiście tuż przy furtce, z drugiej strony, jest wejście do kościoła-twierdzy. Sam budynek kościoła jest zwyczajny, ale jego otoczenie i mury obronne robią niezłe wrażenie. Z Biertanu nieco bocznymi (ale asfaltowymi) drogami jedziemy na północ i dobijamy do 14, a następnie 13 B na północny wschód. Cel – wąwóz Bicaz, gdzie nikt z nas jeszcze nie był. Wąwóz fajny, tylko jego długość nas nieco rozczarowała. No i wszędobylska cepelia… Ale na to chyba już nie ma rady… Nie do końca wiem jak, ale Raf robiąc zdjęcie opiera Afrę o kamienny murek (nieplanowanie oczywiście) i ostatecznie traci nadwyrężone pod Coborem lusterko. Wynik zmienia się po raz kolejny (acz nie ostatni) Rychu: Raf : Bliżniak: Jagna 2:2:1:0. Wąwóz Bicaz to nasz najodleglejszy punkt w Rumunii (dla mnie: 1336 km od domu), więc w zasadzie zaczynamy stąd już wracać. Gdzieś po drodze zahaczamy jeszcze o szutry: I szukamy noclegu. Mamy przed nosem jezioro (jak zwykle sztuczne), a na mapie kemping. Kolejny raz przekonujemy się, że kempingi w Rumunii występują głównie na mapach. Nie widać nawet śladu drogi, która miałaby do niego prowadzić. Ale jedziemy za to ładną drogą (15) wzdłuż jeziora Muntelui która wije się prawie jak transfogaraska. Chłopaki stwierdzają, że mam na nich poczekać w pięknych okolicznościach przyrody, aż oni coś znajdą. (Pewnie chcieli w końcu pojeździć beze mnie :) ). No to czekam i kontempluję widoki: Aż dzwoni Rychu, że mam zjechać na dół, bo mają domek. Wieczór upływa nam tradycyjnie, czyli zupki chińsko – knorrowe + nalewki Bliźniaka (Już wiem, po co mu było tych 6 kufrów i sakw. Ma nieograniczone chyba zapasy alkoholu!). Dodatkowo mamy dyskusje, kto śpi na podłodze, bo łóżka są trzy. Ale za to dwie łazienki! I to bez żab i z akceptowalną ilością grzyba :)


×