Skocz do zawartości

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 14.12.2025 in all areas

  1. 9 points
    Drugie wejście miało być o dojeździe do Sandomierza ale o tym może później. Teraz wracamy z Sandomierza do Warszawy. Międzygórze. Włostów. Pogoda taka sobie, troszkę kropi, troszkę chłodno to pchamy się powoli dostosowując prędkość do panujących warunków, możliwości sprzętu i umiejętności kierownika. Tudorów. Łagów, Jaskinia Zbójecka Tak sobie jadę aż tu praktycznie w centrum Starachowic takie ruiny!!! Zawróciłem i wchodzę do Gimnazjum Nr 1. Szok, kila lat po opuszczeniu taka dewastacja. Dowiedziałem się od kolesia spożywającego piwo na schodach że jest nowy właściciel, może coś zrobią, na razie widać świeżo zabite okna i drzwi. Wąchock. Pałac w odbudowie, Opactwo Cystersów. Pogadałem chwilę z Sołtysem i już prosto do domu.
  2. 6 points
    A w przywitalni był ?! [emoji846] Ktoś ogarnie tych handlarzy [emoji6][emoji846] Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
  3. 4 points
    Xel, ogarnij się. Po całej Polsce stoją Twoje motocykle taptarapta
  4. 3 points
    Sprzedam Yamaha Tenere 700, sierpień 2023 r., salon Polska, serwisowana w ASO, pierwszy właściciel, przebieg ok. 5800 km, nie jeżdżona w terenie, grzane manetki Yamaha, gmole Garda, bagażnik 3Dmoto, stelaże boczne pod sakwy, osłony pompy hamulcowej i wahacza, prowadnica łańcucha, obniżona na kościach, oryginalne dodaje do moto, cena 38000 pln, umowa kupna-sprzedaży. Bez kufra centralnego i tankbaga.
  5. 3 points
    To pewnie zapomniany motocykl Xela. On zapomina pojechać do garażu. taptarapta
  6. 2 points
    Najlepszy kufer to taki z którego nic nie wypada po mimo, że go nie zamknąłeś
  7. 2 points
    Toś się nią najeździł taptarapta
  8. 1 point
    Czasami odzywa się u mnie cebula straszna bo zwyczajnie wku##i@ mnie naciąganie klienta bo ma BMW albo nietypowe hobby. Aliexpres niejednokrotnie pokazał (choć ja nie kupiłem tam nic) że firmy windują ceny z braku alternatywy.
  9. 1 point
    Proste. Kufer Kappa jest zawsze tańszy od Givi [emoji1787] taptarapta
  10. 1 point
    Chyba cię poniosło. Kufer który pokazałeś kosztuje 150 zł nie dlatego że jest nazwany centralnym, tylko dlatego że jest beznadziejnej jakości, z tandetnego cienkiego plastiku. Pokaż te dwa identyczne kufry w różnych cenach w zależności od nazwy i wtedy możemy o tym pogadać.
  11. 1 point
    Nie rozumiesz Marcin, a się odzywasz
  12. 1 point
    Może nie dużo ale napewno łatwiej coś "pożyczyć" z tekstylnej sakwy jak z plastiku. Montaz- w moim przypadku to i tak kombinacja bo nie mam stelaży pod kufry boczne więc i tak będę drutował coś pod sakwy żeby odsunąć je od kominów.
  13. 1 point
    No to jest naprawdę dużo bezpieczniejsze od tekstylnej sakwy chyba nie miałeś tego w rękach
  14. 1 point
    Fajna wersja, widać przygotowana do wożenia pizzy..rodzinnej [emoji28] Wysłane z mojego SM-S936B przy użyciu Tapatalka
  15. 1 point
    Miał być Pakistan w połowie sierpnia, miało być nas trzech. Pojechało nas dwóch, we wrześniu. Niestety tak nieraz bywa. Lot kupiliśmy drogi ale z opcją przebukowania i rezygnacji za free. Dopłaciliśmy tylko za różnicę w cenie lotu, około 150 pln i ustaliliśmy nowy termin na 2 września. Lot z Warszawy przez Abu Dhabi do Islamabadu a następnie kolejny lot do Skardu na północy Pakistanu. Taki był plan, ale jak to z planami bywa nie zawsze się udają. Jadąc na lotnisko zgadaliśmy się z Przemkiem, że mieliśmy jakiś krzywe połączenie telefoniczne z pakistańskiego numeru - eee, pewnie jakiś kredycik nam chcieli wcisnąć . Żaden z nas nie odebrał, a dzwonili tylko raz. Lot był spoko, bez żadnych niespodzianek liniami Etihad. Lądujemy w Abu Dhabi i mamy około 4h oczekiwania na kolejny lot.
  16. 1 point
  17. 1 point
    A 1/4 która stoi pod domem ? Wysłane z mojego SM-S901B przy użyciu Tapatalka
  18. 1 point
    Chciałbym tak [emoji16] uprzejmie natomiast melduję, że 3/4 moich pojazdów stoi grzecznie w garażu i oczekuje wiosny [emoji16] Wytapatalkowane z magicznego pudełka.
  19. 1 point
    Dzięki [emoji6][emoji106] Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka Ha i o kurwidołku bedzie ale to później. Odwagi w sercu nie zabrakło to i przygody wchodziły jedna za drugą. Muszę się być oszczędny we wspomnieniach do do wiosny będę pisał [emoji1787] Wysłane z mojego SM-S921B przy użyciu Tapatalka
  20. 1 point
    Dzień w Rawalpindi mija dość szybko. Na hotelowe śniadanie nie zdążyliśmy, bo zaspaliśmy. Wyskakujemy z hotelu na miasto, wychodząc witam się z ziomkiem i tradycyjnie fora z Kałachem. Punkt kurierski jest dość blisko hotelu ale najpierw miejski survival z przechodzeniem na drugą stronę ulicy. Później obrazki z życia dzielnicy starego Rawalpindi Szukamy jedzenia bo zaczynamy się robić głodni ale tym razem kot był szybszy… Szukamy dalej Trochę przeszkadzamy w grze miejscowym dzieciakom i szukamy wrażeń dalej. I szybka naprawa klamerki w klapeczkach …i idziemy dalej Trafiamy do jakiegoś zakamarka z wielkim, ciężkim stołem do gry w piłkarzyki. Gramy szybki meczyk i rewanż. Przyjmujemy porażkę z godnością, dobrze że nie przerąbaliśmy do zera… Stawiamy wszystkim dzieciakom chipsy i próbujemy iść dalej, ale mamy już całkiem pokaźne towarzystwo ciągnąca za nami ulicami. Chciałem się odegrać sam na sam, wystąpił jeden odważny… Przegrałem, tym razem postawiłem im jakiś słodzony makaron z czymś kolorowym... Później jakiś koleś zgarnął nas na herbatę do kanciapy - jak się okazało było to lokalne biuro obrotu nieruchomościami. Prawie kupiliśmy kawalerkę, była w dobrej cenie, co z tego, że bez okien i nad jakimś warsztatem wypalającym kable czy coś. Panowie sprzedali nam jeszcze kilka życiowych rad, między innymi aby po tej okolicy się nie kręcić po zmroku, nie jeść ulicznego jedzenia i nikomu nie ufać. Zrobiło się jakoś niemiło, herbatka się skończyła więc ewakuowaliśmy się na dalszą część spaceru. Nie tylko my byliśmy zmęczeni dzisiejszym upałem… Pierwotnie mieliśmy wypożyczyć motocykle właśnie w Rawalpindii (o na przykład takie;)) … i jechać na północ na kołach. Chciałem po drodze zobaczyć miejsce w Abbottabadzie, gdzie ponoć amerykańskie SEALs odnaleziono i wyeliminowano Osame Bin Ladena https://maps.app.goo.gl/eLteER3bcfXf1gEm9 Rezerwację na motocykle odwołałem, z bo do końca nie było wiadomo w jakiej kondycji są drogi na północ. Udało mi się nawet odzyskać kaucję w całości - pomógł argument, że odwołanie to nie moja ani nie jego wina, to wola Allaha… Na północ można dojechać dwoma drogami albo Karakorum Highway N-35(żółty) albo przez Babusar Top( żółtoczerwony) Nigdy nie wiadomo, która jest przejezdna. Na przełęczy Babusar śnieg leży do późnego lata, znam tą drogę z poprzedniego wyjazdu… Dobrze, że wtedy nic nie było widać, taka była mgła, a jadący z nami w samochodzie pielgrzym wracający z Mekki, wysiadł i pokazywał kierowcy drogę… Ale udało się odwołać rezerwację na motki i odzyskać kasę. Do Skardu polecimy samolotem, gdzie zorganizowałem inne motki. Lot tam trwa godzinę, a nie osiemnaście jak podróż samochodem czy dwa dni gdy chce się ten dystans pokonać motocyklem. Nieźle zakręcony to był dzień nie tylko dla nas Obieramy kierunek na hotel gdzie wieczorem mamy się spotkać z Fawadem, który zawiezie nas na bazar aby wymienić kasę i później na jedzenie. No i selfie w lustrze musi być Przed przyjściem Fawada szybkie obliczenia ile kasy rozwymienić, bo na północy zawsze jest z tym problem a i kurs mniej korzystny. Musieliśmy wymienić swoją kasę i pieniądze zebrane na zbiórce przeznaczonej na pomoc dla dzieciaków ze szkół w dolinie Shimshal. Na taki pomysł wpadłem na kilka dni przed wyjazdem, ze spontanicznej akcji zrobiło się niezłe zamieszanie i uzbierało się sporo kasy. http://pomagam.pl/rmgfre Fawad przyjeżdża z jakimś gościem, który wymieni nam kasę w hotelowym pokoju dla bezpieczeństwa no i ma być dobry kurs- był. 1 USD=280 pakistańskich rupii, później na północy, gdzie maksymalnie dostałem 260 rupii za dolara. Później idziemy na bazar na street food do zaprzyjaźnionej rodziny, smakuje jak zawsze wybornie I sposób na wyegzekwowanie jednokierunkowego ruchu ulicznego Hotel Akbar International jest spoko, fajnie położony niedaleko największego bazaru centrum Rawalpindi RayaBazar. Hotel Akbar International Noc ze śniadaniem dla dwóch osób - 9880 rupi czyli ok 128PLN. Następnego dnia rano, przyjeżdża po nas Fawad i zawozi nas na lotnisko. Loty do Skardu obsługują małe Airbusy A320, ten którym lecieliśmy miał nieco ponad 21 lat a od 11 latał dla Pakistan Internationals Airlines, linii które nie cieszą się dobrą sławą w branży. Ale to tylko godzina lotu, podczas której są takie widoki które wszystko wynagradzają. Pilot krzyczał, że widać nanga Parbat ale nie jestem pewien czy to ten szczyt W dole jakieś doliny i pagórki Samo lotnisko też nieźle położone… Szczęśliwość wielka po wylądowaniu i ten widok… Nie tylko ja byłem szczęśliwy, że się udało. Pilot, aż się za to modlił W Skardu trochę jakby inne standardy na lotnisku Ale ważne, że jedziemy dalej Jeszcze szybkie przypomnienie zasad pobytu W Skardu dzwonię do Agnieszki z pytaniem czy nas przenocuje w swoim hotelu. Okazuje się, że ma miejsca i wyśle po nas samochód. Dobra to czekamy przed lotniskiem- chyba kuna tu grasowała Po godzinie czekania pojawiło się inne auto. Toyota, którą miał po nas przyjechać kierowca, zagotowała się. Była świeżo po naprawie chłodnicy ale jak to w Pakistanie, mechanik nie dokręcił korka spustowego i cały płyn czy raczej woda wyciekły. Podjechaliśmy obejrzeć auto i udało się je “naprawić” . W drodze pytam Przema o pierwsze wrażenia W końcu docieramy do hotelu Z Agnieszką się znam, spotkaliśmy się kiedyś w Łodzi na jej opowieści o Pakistanie w Klubie Podróżników Keja. Siadamy więc przy herbacie i rozmawiamy o realiach życia, prowadzeniu turystycznego biznesu, polityce, wojskowym reżimie oraz przedłużającym się monsunie, który zespół totalnie ten sezon w turystyce. W końcu też pojawiają się motocykle oglądamy je pobieżnie i lecimy na kolacje, na która zapraszaja nas Agnieszka i jej mąż. To był kolejny długi dzień w drodze, motocykle nie są w najlepszym stanie o czym informujemy Jimmiego, który obiecuje jutro je ogarnąć. W związku z tym, jutrzejszy dzień planujemy przeznaczyć na serwis motków i rozejrzenie się po mieście i okolicy. cdn...
  21. 1 point
    Dzisiaj gadałem o tym motorku u dealera i wspomniałem o braku możliwości dodania szprych, okazuje się że tak było w momencie dodania modelu do konfuguratora a teraz już można wszystko. Ciekawostka jednak jest taka ze konfigurując motorek na szprychach trzeba dopłacić te cztery koła i, teraz uwaga, klient otrzymuje pojazd na szprychach a odlewy ma dodatkowo wiec można sobie zimowki sklecić albo szosy* *) nie potrzebne skreślić
  22. 1 point
    Bylem w tym roku w Rumunii przez miesiac i zapewniam: sa tam fajniejsze drogi niz Transfogarska:-). Jednoczesnie zachecam wszystkich motocyklistow do odwiedzania transfogarskiej jak najczesciej - dzieki temu inne drogi nie sa zakorkowane:-) pozdrawiam trolik


×